Żołnierze Wyklęci ważni dla Polski i Litwy

2
31
Po raz kolejny w Wilnie odbędzie się Bieg Tropem Wilczym. Jego uczestnicy upamiętnią Żołnierzy Wyklętych Fot. Marian Paluszkiewicz
Pamięć o Żołnierzach Wyklętych zaczęła powracać w latach 90., gdy obok nazwiska poległego pojawił się napis: zginął w walce z NKWD  Fot. Marian Paluszkiewicz

1 marca obchodzimy Narodowy Dzień Pamięci „Żołnierzy Wyklętych”.
– Ideały, którym służyli żołnierze AK, a później także Żołnierze Wyklęci, jak patriotyzm, poświęcenie dla ojczyzny, są ważne nie tylko dla Polaków, mogą konsolidować całość litewskiego społeczeństwa. Pomięć o polskim podziemiu zbrojnym to ogromny potencjał, który nadal nie jest w pełni wykorzystany – podkreśla w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” historyk Tomasz Bożerocki.

Po zajęciu Wileńszczyzny przez Armię Czerwoną walka zbrojna nie ustała. Część polskich oddziałów AK, która po zakończeniu Operacji „Ostra Brama” uniknęła aresztowania przez sowietów, zaczęła ją na nowo, tym razem z sowieckim okupantem. Kim byli Żołnierze Wyklęci, którzy kontynuowali walkę na terenie Wileńszczyzny? Były wśród nich osoby legendarne, o których pamięć przetrwała, jak Jan Borysewicz „Krysia”; byli również tacy, o których śmierci w boju pamiętali tylko najbliżsi.
Nieraz pamięć o nich na łamach „Kuriera Wileńskiego” przywoływał prof. Jarosław Wołkonowski, który przypominał o akcjach oddziałów polskiego podziemia poakowskiego. Oddział por. Lisowskiego „Korsarza” 15 września 1944 zniszczył „sielsowiet” w Małych Solecznikach. 17 września 1944 roku na terenie gminy Ejszyszki oddziały AK spaliły 9 mostów, w tym 1 „znaczenia ogólnopaństwowego”, 20 października 1944 r. oddział AK zmobilizowany z lokalnej sieci terenowej opanował miasteczko Ejszyszki, niszcząc m.in. dokumentację w urzędach sowieckich. W grudniu 1944 roku oddział Czesława Czeszumskiego „Edka” uwolnił w Popiszkach koło Wilna około 200 osób, w większości Polaków, zatrzymanych przez milicję i przeznaczonych do wywózki w głąb ZSRR. Jesienią 1944 roku rozpoczęły walkę dwa oddziały „Samoobrony” pod dowództwem Władysława Kitowskiego „Orlicza” i Witolda Turonka „Tumry” i jeszcze wiele innych…
Przez 50 lat publiczna pamięć o tych wydarzeniach była zakazana. Zaczęła powracać dopiero w latach 90., gdy obok nazwiska ojca czy syna można było wreszcie umieścić napis: zginął w walce z NKWD. Tak, jak widać to na wielu krzyżach na cmentarzach w okolicach Puszczy Rudnickiej. Od kilku lat pamięć o tych, którzy walczyli z sowiecką okupacją, nabrała szczególnego wymiaru, dzięki ustanowieniu w Polsce Narodowego Dnia Pamięci „Żołnierzy Wyklętych”. Jako datę państwowego święta wybrano dzień 1 marca. Tego dnia w 1951 roku w więzieniu mokotowskim wykonano wyrok śmierci na siedmiu członkach IV Zarządu Głównego Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość”: Łukaszu Cieplińskim, Mieczysławie Kawalcu, Józefie Batorym, Adamie Lazarowiczu, Franciszku Błażeju, Karolu Chmielu i Józefie Rzepce – będących ostatnimi ogólnopolskimi koordynatorami „Walki o Wolność i Niezawisłość Polski z nową sowiecką okupacją”.
Narodowy Dzień Pamięci „Żołnierzy Wyklętych” jest ważnym także dla Wileńszczyzny. Od 4 lat głównym akcentem wileńskich obchodów jest Bieg Pamięci Żołnierzy Wyklętych „Tropem Wilczym”, którego kolejna edycja odbędzie się już 3 marca w parku Zakret. Wydarzenie przyciąga z roku na rok coraz więcej osób, a w Wilnie biorą w nim udział nie tylko Polacy, ale także Litwini. Bieg cieszy się coraz większą popularnością. W pierwszej edycji, w 2015 r., wzięło w nim udział dokładnie 50 osób. Od tego czasu inicjatywa znacznie się rozrosła. W kolejnej edycji wzięło udział już 200 uczestników, potem jeszcze więcej. Rozwijał się też zakres konkurencji – początkowo był to tylko dystans 1963 m, potem jeszcze 5 i 10 km, nordic walking. W sam bieg, jak i przygotowania do niego, bardzo chętnie angażują się także Litwini. Wśród uczestników nie brakuje Litwinów, nawet z odległych części kraju, a już po raz trzeci partnerem biegu jest Litewskie Wojsko.
Tomasz Bożerocki, członek Wileńskiego Klubu Rekonstrukcji Historycznej Garnizonu Nowa Wilejka, który jako doktorant na Uniwersytecie Wileńskim w swoich badaniach zajmuje się pamięcią historyczną o Armii Krajowej na Litwie, zauważa, że postrzeganie historii polskiego podziemia zbrojnego znacznie zmieniło się w ostatnich latach, co widać również w litewskich mediach.
– Bezpośrednio po odzyskaniu niepodległości przez Litwę do litewskiego społeczeństwa kierowany był jeden, bardzo negatywny przekaz na temat polskiego podziemia zbrojnego, pokazujący AK jako bandytów. Ten monopol narracji zaczął być stopniowo przełamywany po wejściu Polski i Litwy do Unii Europejskiej. Bez wątpienia jednak największy wpływ na zmianę myślenia o polskim podziemiu ma aktualna sytuacja geopolityczna i zagrożenie ze strony Rosji, które sprawia, że szczególnie ważna staje się konsolidacja litewskiego społeczeństwa. Coraz częściej więc widać starania, by pamięć po polskim podziemiu zbrojnym na Litwie zaistniała również w świadomości Litwinów – wyjaśnia Tomasz Bożerocki.
Nasz rozmówca podkreśla, że historia Żołnierzy Wyklętych, którzy tu, na Wileńszczyźnie, podobnie jak litewskie podziemie zbrojne na całej Litwie, walczyli z sowiecką okupacją, jest najbardziej czytelnym punktem łączącym historię Litwinów i Polaków w drugiej połowie XX w., który teraz nabiera szczególnego znaczenia.
– Jestem przekonany, że historia Armii Krajowej, czy też polskiego podziemia zbrojnego już w czasach powojennych, może budować nie tylko świadomość narodową i historyczną Polaków, ale także być ważnym czynnikiem konsolidującym całość litewskiego społeczeństwa. Ideały, którym służyli żołnierze AK, a później także Żołnierze Wyklęci, jak patriotyzm, poświęcenie dla ojczyzny, są ważne także dla Litwinów i nie straciły nic na aktualności. Pamięć o polskim podziemiu zbrojnym to ogromny potencjał, który nadal nie jest w pełni wykorzystany – podkreśla Bożerocki.

2 KOMENTARZE

  1. Żołnierze Wyklęci to ostatnia zmiana sztafety pokoleń.
    Kolebkę wystrugali i zostawili w nie niemowlę Powstańcy Styczniowi. Potem ich wnuki przybiegły z całego świata by w czas I WŚ wywalczyć wreszcie wymarzoną snami pokoleń przodków – Polskę. Za chwilę musieli dać odpór nawale bolszewickiej. W ich kolebkach rosło pokolenie wyklętych.
    ————–
    Trzeba było …

  2. W tekście zapomniano wspomnieć o legendarnym Łupaszce czy Ince! W bandyckich formacjach, UB czy NKWD dominowała jedna nacja, która teraz każe sobie płacić za holokaust!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.