0
Brexit pierwszym tematem unijnego szczytu

Jakiekolwiek odłożenie brexitu wymaga jednomyślnej zgody 27 pozostałych państw członkowskich  Fot. EPA-ELTA

21 marca po południu w Brukseli rozpoczął się dwudniowy szczyt UE, którego jednym z głównych tematów jest brexit.

Dzień wcześniej premier Wielkiej Brytanii (GB), Theresa May, we wniosku do przewodniczącego Rady Europejskiej, Donalda Tuska, poprosiła o wydłużenie procesu wyjścia swego kraju z UE do 30 czerwca. W wydanym oświadczeniu Tusk ocenił, że krótkie opóźnienie brexitu jest możliwe pod warunkiem, że Izba Gmin zaaprobuje wynegocjowane przez rząd porozumienie z UE. Głosowanie to ma się odbyć w przyszłym tygodniu.

Tusk dodał, że na razie nie przewiduje zwołania dodatkowego, specjalnego szczytu unijnego w sprawie brexitu. Dał jednak do zrozumienia, że jeśli odbędzie się „pozytywne głosowanie” w Izbie Gmin, nie zawaha się takiego szczytu zorganizować.

Z kolei szef Komisji Europejskiej, Jean-Claude Juncker, w rozmowie telefonicznej z May ostrzegł ją przed odkładaniem brexitu na okres po wyborach do PE, zaplanowanych na koniec maja. Brexit może zostać przesunięty poza datę wyborów do europarlamentu jedynie pod warunkiem, że obywatele GB też wezmą udział w głosowaniu. Premier Theresa May wykluczyła jednak w środę udział Wielkiej Brytanii w tych wyborach.

Tymczasem prezydent Litwy, Dalia Grybauskaitė, wyraziła wczoraj przekonanie, że Unia Europejska zgodzi się na postulowane przez rząd Wielkiej Brytanii przesunięcie terminu wyjścia GB ze wspólnoty. „UE z pewnością będzie skłonna pomóc (premier Królestwa Zjednoczonego Wielkiej Brytanii, Theresie May – przyp. red.) w porozumieniu z brytyjskim parlamentem’’ – powiedziała Grybauskaitė dla Radia LRT. Dodała, że Litwa poprze przesunięcie terminu.

Kanclerz Niemiec, Angela Merkel, również zadeklarowała gotowość do rozmów na temat przedłużenia terminu wyjścia Wielkiej Brytanii z UE. Przed udaniem się na posiedzenie Rady Europejskiej ubolewała jednak, że wciąż nie wiadomo, jak będzie wyglądał brexit. „Osiem dni przed datą wyjścia wciąż nie wiemy, jak ma to dokładnie wyglądać” – przyznała szefowa niemieckiego rządu, przedstawiając stanowisko swojego gabinetu przed dwudniowym szczytem unijnym.
Merkel zadeklarowała walkę „do końca” o uregulowany brexit, którego potrzebuje zarówno Unia Europejska, jak i GB. Zaznaczyła jednocześnie, że istnieje plan awaryjny na wypadek bezumownego wyjścia. Zapewni on m.in. przestrzeganie praw obywateli Wielkiej Brytanii mieszkających na terytorium UE, jak i obywateli unijnych w GB.

Brexit jest pierwszym punktem rozmów unijnej „27”, która wczoraj po południu spotkała się w trybie art. 50 unijnego traktatu. Artykuł ten określa zasady wystąpienia kraju członkowskiego z Unii Europejskiej oraz przewiduje opcje przełożenia daty wyjścia. Po wysłuchaniu Theresy May, głowy państw i szefowie rządów UE we własnym gronie zastanawiali się nad opcją odłożenia brexitu do 30 czerwca. W chwili zamknięcia dzisiejszego numeru „Kuriera Wileńskiego” wyniki rozmów szefów unijnych jeszcze nie były wiadome.

Dalia Grybauskaitė

Jakiekolwiek odłożenie brexitu wymaga jednomyślnej zgody 27 pozostałych państw członkowskich. W razie braku jakichkolwiek ustaleń – przyjęcia porozumienia z UE lub przedłożenia procesu wyjścia z Unii – niezależnie od przyjętej w ubiegłym tygodniu opinii politycznej Izby Gmin przeciwko wyjściu z UE bez umowy, Wielka Brytania automatycznie opuści wspólnotę o północy z 29 na 30 marca.

Tymczasem szef brytyjskiego MSZ, Jeremy Hunt, ostrzegł wczoraj, że w razie ponownego odrzucenia projektu umowy wyjścia Wielkiej Brytanii z UE, wspólnota może nałożyć na kraj uciążliwe dla niego warunki, np. organizację drugiego referendum w sprawie brexitu. Jak podkreślił, jest mało prawdopodobne, aby taki scenariusz uzyskał poparcie brytyjskiego rządu. Hunt przyznał jednocześnie, że ministrowie wciąż nie są pewni, czy spiker Izby Gmin, John Bercow, dopuści do trzeciego głosowania nad proponowanym tekstem porozumienia ze wspólnotą mimo dwukrotnego odrzucenia go przez posłów w styczniu i marcu.

Hunt bronił też środowego wystąpienia premier May na Downing Street, w którym szefowa rządu ostro skrytykowała parlamentarzystów za niezdolność do podjęcia decyzji i wezwała ich do wzięcia odpowiedzialności za brexit. Szef MSZ tłumaczył, że wystąpienie szefowej rządu było wyrazem „ogromnej frustracji” z powodu impasu w tej sprawie. Dodał, że May poddawana jest największej presji spośród premierów w czasie pokoju. Hunt wezwał posłów do zaakceptowania faktu, że w sprawie brexitu konieczne są kompromisy, ostrzegając, że w przeciwnym razie w brytyjskiej polityce może zapanować „ekstremalna nieprzewidywalność”.

 

 

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.