Współpraca z KGB: Tu chodzi nie o aspekt moralny, tylko o szantaż

0
68
Zgodnie z przygotowanym projektem osoby startujące w wyborach będą miały obowiązek informowania o swej współpracy

Grupa posłów przygotowała projekt poprawek, który przywiduje, że osoby uczestniczące w wyborach na wszystkich szczeblach będą miały obowiązek informowania o swej współpracy z KGB. Przedstawiciele AWPL-ZChR, Zbigniew Jedziński oraz Zdzisław Palewicz, popierają pomysł. Jedziński dodaje, że zarejestrował również odpowiedni projekt w tej sprawie w kancelarii sejmu.

„Wszystkie osoby na wybieralnych stanowiskach muszą mieć jednakowe prawa i obowiązki” – tłumaczył BNS jeden z inicjatorów projektu, konserwatysta Arvydas Anušauskas.

W skład grupy posłów przygotowujących poprawki wchodzą również konserwatystka Paula Kuzmickienė, socjaldemokratka Dovilė Šakalienė oraz przedstawiciel Związku Chłopów i Zielonych Arūnas Gumuliauskas. Zgodnie z przygotowanym projektem osoby startujące w wyborach na stanowiska na wszystkich szczeblach władzy będą miały obowiązek informowania o swej współpracy ze służbami specjalnymi w krajach trzecich. W pierwszej kolejności chodzi o współpracę z KGB.

Człowiek, który ubiega się o stanowisko w służbie publicznej, powinien poinformować o współpracy ze służbami – mówi Palewicz

Projekt dotyczy m.in. wyborów prezydenckich, sejmowych, samorządowych i do Parlamentu Europejskiego. Wszyscy kandydaci będą musieli poinformować o swej współpracy w ankiecie wyborczej. W obecnym ustawodawstwie takiego wymogu nie ma wobec kandydata w wyborach samorządowych, natomiast w wyborach prezydenckich kandydat może nie podawać takich informacji, jeśli wcześniej dobrowolnie przyznał się do współpracy.

Główna Komisja Wyborcza będzie miała obowiązek informowania społeczeństwo o tym, czy wśród kandydatów lub osób już wybranych są lub byli współpracownicy KGB. Od 2016 r. GKW o tym nie informuje. „Rozumiem, że w dużym stopniu jest to zwykła formalność, ale ma zostać wykonana” – podkreślił Anušauskas.

Poseł AWPL-ZChR Zbigniew Jedziński popiera pomysł, chociaż z samym tekstem projektu jeszcze się nie zapoznał.
– Nie wiem, co dokładnie napisał Anušauskas. Osobiście, przed kilkoma tygodniami zarejestrowałem poprawki dotyczące byłych współpracowników KGB – mówi Jedziński „Kurierowi Wileńskiemu”.

Poseł sądzi, że społeczeństwo powinno posiadać informacje dotyczące byłych współpracowników, ponieważ tego wymaga ustawa lustracyjna przyjęta w 2000 r. Poza tym, jego zdaniem, byli współpracownicy sowieckich służb specjalnych mogą być poddawani szantażowi.

CZYTAJ WIĘCEJ: Czy popularność Saugumy wzmacnia państwo?

Zbigniew Jedziński popiera pomysł, chociaż z samym tekstem projektu jeszcze się nie zapoznał

– Pomijam aspekt moralny, chociaż z tego, co się orientuję, większość społeczeństwa raczej popiera upublicznienie informacji o współpracy. Jest jednak aspekt prawny. Zgodnie z ustawą o lustracji osoby zajmujące ważne stanowiska w państwie muszą informować o współpracy ze służbami specjalnymi. Dotychczas to nie było wykonywane. Byli współpracownicy mogą być szantażowani przez osoby posiadające taką informację. O tym, że takie wypadki miały miejsce, mówił wiosną szef Departamentu Bezpieczeństwa Państwowego, Darius Jauniškis. Była prezydent Litwy, Dalia Grybauskaitė, zapytana o tę kwestię, odpowiedziała, że to byłoby dobre rozwiązanie nie tylko dla społeczeństwa, ale również dla nas wszystkich. Być może miała na myśli siebie. Widzimy więc, że to jest poważny problem, który powinien być rozwiązany – tłumaczy Zbigniew Jedziński.

Podobnego zdania jest mer rejonu solecznickiego z ramienia AWPL-ZChR, Zdzisław Palewicz.
– Nie zapoznałem się jeszcze z tekstem, ale nie widzę nic w tym złego. Ma być konsekwencja. Człowiek, który ubiega się o stanowisko w służbie publicznej, powinien poinformować o współpracy ze służbami specjalnymi – komentuje Palewicz w rozmowie z „Kurierem Wileńskim”.
***

Z danych Komisji Lustracyjnej wynika, że do współpracy z KGB przyznało się 1 589 mieszkańców Litwy. Szacuje się, że w latach 1940–91 z sowieckimi służbami specjalnymi współpracowało 118 tys. osób.

Fot. Marian Paluszkiewicz

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.