W litewskich szkołach brakuje nauczycieli

207
Na początku roku szkolnego 2019/2020 w litewskich szkołach były 363 wolne etaty pedagogów

Z obliczeń analityków wynika, że w ciągu najbliższych 3–5 lat w litewskich szkołach zabraknie prawie 2 tys. pedagogów. – Żeby zmienić tę sytuację, niezbędne jest podniesienie prestiżu zawodu nauczyciela. Zwiększenie wynagrodzenia za pracę pedagoga podniesie też status nauczyciela w społeczeństwie – rekomenduje Józef Kwiatkowski, prezes Macierzy Szkolnej.

Przed dwoma laty przeprowadziliśmy we wszystkich placówkach oświatowych Wileńszczyzny, w szkołach i przedszkolach, ankietowanie. Otrzymaliśmy ok. 2 tys. odpowiedzi, z których wynikało, że największy problem w szkołach to brak nauczycieli fizyki, chemii, biologii, a także matematyki czy języka litewskiego. Z badań wynikało, że w najbliższych latach będzie potrzeba 50 nauczycieli matematyki, 40 nauczycieli języka litewskiego, 35 nauczycieli fizyki, ok. 40 – biologii. Sondaż wykazał też, że w szkołach zaczyna brakować również polonistów – szkoły wskazały brak 15 nauczycieli języka polskiego oraz 50 nauczycieli klas początkowych – wskazuje Józef Kwiatkowski, prezes Stowarzyszenia Nauczycieli Szkół Polskich na Litwie „Macierz Szkolna”.

Nauczyciele pilnie potrzebni

Niestety, mimo upływu lat problem się pogłębił. Zdaniem prezesa Macierzy Szkolnej sytuacja może się zmienić na lepsze, gdy zawodowi nauczyciela zostanie przywrócony odpowiedni prestiż i społeczne poważanie. – Podniesienie prestiżu zawodu nauczyciela jest po prostu niezbędne. Jeżeli odpowiednio zwiększy się wynagrodzenie pracy pedagoga, podniesie się też status nauczyciela w społeczeństwie – uważa Józef Kwiatkowski.
Ogólnolitewskie badania dotyczące braku nauczycieli w szkołach przeprowadzili również naukowcy Uniwersytetu Witolda Wielkiego w Kownie. Ich wyniki także nie są pocieszające: w dwóch z dziesięciu szkół na Litwie brakuje nauczycieli wszystkich specjalności, a w ciągu kilku najbliższych lat zapotrzebowanie na nich wzrośnie pięciokrotnie. W badaniach uczestniczyło 929 dyrektorów szkół i 2588 nauczycieli z 59 samorządów.
Z przeprowadzonego wśród dyrektorów ankietowania wynika, że braki kadrowe są w 23 proc. szkół. Potrzebnych jest 350 nauczycieli przedmiotów obowiązkowych i 504 specjalistów pomocy pedagogicznej. W 70 proc. szkół na Litwie są przypadki, że danego przedmiotu uczy pedagog innej specjalizacji. Na początku roku szkolnego 2019/2020 w szkołach były 363 wolne etaty.
Z obliczeń naukowców wynika, że w ciągu najbliższych 3–5 lat najbardziej odczuwalny stanie się brak nauczycieli matematyki (213), fizyki (213), języka angielskiego (167), języka litewskiego (140), klas początkowych (167), chemii (151), biologii (103). Ogółem – prawie 2 tys. pedagogów.

Badania Macierzy Szkolnej wykazały, że w najbliższym czasie w polskich szkołach zabraknie 50 nauczycieli klas początkowych

Brakuje nawet dyrektorów szkół

W szkołach zmniejsza się nie tylko liczba nauczycieli poszczególnych przedmiotów. Dotkliwy staje się brak kadry kierowniczej. W końcu ubiegłego roku 105 szkół i 94 przedszkola w kraju… nie miały kierowników. Wicemer Wilna Edyta Tamošiūnaitė przyznaje, że są przypadki, gdy placówki działają bez dyrektorów przez kilka lat, bowiem kandydaci nie zdają testu kompetencji.
1 lutego tego roku ogłoszono 121 konkursów na obsadzenie stanowiska szefa placówki edukacyjnej. – Sejm nieopatrznie uchwalił wprowadzenie pięcioletniej kadencji pracy dyrektorów, ale nie uwzględnił tego, że może zabraknąć chętnych na to stanowisko, które wymaga wielkiej odpowiedzialności, a nie jest zbyt dobrze opłacane – zwraca uwagę Józef Kwiatkowski.
Ministerstwo Oświaty, Nauki i Sportu próbuje zmierzyć się z tym problemem. Jak informuje resort, zostały zaplanowane zmiany w procesie mianowania kierowników placówek. Przygotowany projekt został przedstawiony partnerom społecznym do negocjacji.
W projekcie proponuje się, by kompetencje pretendentów na stanowisko były oceniane dwuetapowo: w Narodowej Agencji Oświaty i w samorządzie, na którego terenie znajduje się szkoła. W obydwu etapach kandydat mógłby zebrać 50 pkt. Wynik pierwszego etapu byłby dodawany do wyniku drugiego, kierownikiem można by było zostać po uzyskaniu nie mniej niż 25 pkt. „Proponujemy zmienić zasadę konkursową tak, by oceny Narodowej Agencji Oświaty i samorządu były równoznaczne. Agencja oceniałaby ogólne kompetencje kandydata, samorząd – kompetencje zorientowane na zarządzanie konkretną szkołą. To zapewniłoby większy obiektywizm” – poinformowała w komunikacie prasowym wiceminister oświaty, nauki i sportu Jolanta Urbanowicz.

Negocjacje związków zawodowych z resortem

– Praca nauczyciela wiąże się z niemałą odpowiedzialnością, jest bardzo stresująca. Przemoc w szkole, napięcie, niewysokie wynagrodzenia powodują, że zawód staje się niekonkurencyjny. Dobrzy nauczyciele znajdują lepszą pracę za wyższe wynagrodzenie w innych sektorach – tak brak pedagogów w szkołach tłumaczy Andrius Navickas, przewodniczący Litewskiego Związku Zawodowego Pracowników Oświaty (LŠDPS).
Na początku roku Ministerstwo Oświaty, Nauki i Sportu rozpoczęło negocjacje z sześcioma działającymi na Litwie związkami zawodowymi pracowników oświaty w sprawie nowelizacji układu zbiorowego dotyczącego oświaty i nauki. Niestety, podczas prac nad przygotowaniem nowej umowy znów nie osiągnięto porozumienia – kilka związków zawodowych wycofało się z negocjacji.
– Priorytetem musi być jakość i finansowanie systemu oświaty, tych postulatów nie będziemy poświęcać. Niektóre związki zawodowe wycofały się z rozmów z resortem oświaty, zaznaczając, że rozmowy muszą być przejrzyste, publiczne, a decyzje – podejmowane w sposób demokratyczny, tak by mogli je obserwować nauczyciele. Inne związki zawodowe nie zgodziły się z tym i być może w drodze tajnych rozmów mogą zostać przyjęte pewne ustalenia. W ten sposób społeczeństwo jest wprowadzane w błąd, a istotne propozycje stale czekają na realizację i są odkładane na potem, zaś omawiane są nieistotne rzeczy, jak np. kilkudniowy urlop dla członków związków zawodowych. Zależy nam na stworzeniu sektora oświaty z wysoką jakością nauczania, któremu mogłoby zaufać społeczeństwo – mówi „Kurierowi Wileńskiemu” Andrius Navickas.
Jak twierdzi, związkowcy z LŠDPS uzupełnili postulaty, przedstawili je ministerstwu, a w ciągu kilku najbliższych tygodni ponownie spotkają się z przedstawicielami resortu, próbując wznowić rozmowy. Żądają, by wynagrodzenie pedagogów stale wzrastało, a w 2025 r. osiągnęło nie mniej niż 150 proc. prognozowanej w tym czasie średniej płacy zarobkowej. Proponują też, by była zmniejszana liczba uczniów w klasie, na nowo został rozpatrzony skład etatu, przy zmniejszeniu liczby godzin kontaktowych i zwiększeniu czasu na przygotowanie do lekcji. Co do treści programowej, związkowcy proponują przejąć fiński model nauczania.

Józef Kwiatkowski: Brakuje chętnych na stanowisko dyrektora szkoły, które wymaga wielkiej odpowiedzialności, a nie jest zbyt dobrze opłacane

Atrakcyjna oferta dla studentów pedagogiki

– W tym roku na studentów czeka bardzo ciekawa, atrakcyjna oferta rekrutacyjna. Stajemy na nogach, zaczynamy się rozkręcać. W tym roku w Wilnie będzie można wybrać spośród ośmiu kierunków pedagogicznych. W Kownie będzie ich oczywiście więcej – mówi „Kurierowi Wileńskiemu” doc. dr Henryka Sokołowska z Centrum Języka Polskiego i Kultury Polskiej w Akademii Edukacji Uniwersytetu Witolda Wielkiego.
Po przeprowadzonej w 2018 r. reorganizacji Litewskiego Uniwersytetu Edukologicznego w Wilnie misję kształcenia nauczycieli przejął obecnie Uniwersytet Witolda Wielkiego w Kownie. W Wilnie działa filia tej kowieńskiej uczelni – Akademia Edukacji, która jest kontynuatorką byłego Litewskiego Uniwersytetu Edukologicznego. Studiują tu poloniści i studenci innych kierunków pedagogicznych.
Niestety, grupy polonistów na uczelni nie są liczne. Jest to w pewnej mierze skutek zapaści spowodowanej reorganizacją uczelni, kiedy nie bardzo było wiadomo, czy uniwersytet w ogóle będzie działał. Ale choć studentów polonistyki jest niewielu, jest szansa, że to się wkrótce zmieni.
Tak więc obecni maturzyści mogą się przymierzyć do studiowania jednego z trzech kierunków językowych. Pierwszy to język polski i literatura, drugi to język litewski i literatura, trzeci – język angielski plus inny język obcy. Jeżeli zostanie skompletowana grupa chętnych studentów, będzie też możliwość wybrania studiów równoległych na innym kierunku. Dla przykładu ktoś studiujący na kierunku historii może wybrać dodatkowo angielski. Co prawda w tym przypadku musi być spełniony warunek – odpowiednia liczba studentów, wystarczająca do skompletowania grupy.
– Kolejny, czwarty ciekawy kierunek to historia połączona z geografią. Po ukończeniu tego kierunku absolwent nabywa uprawnienia do nauczania tych dwóch przedmiotów – zachęca doc. dr Henryka Sokołowska.
Zainteresowane osoby mogą też wybrać jeden z dwóch kierunków z grupy pedagogiki wieku dziecięcego – pedagogikę wczesnoszkolną (czyli nauczanie początkowe) połączoną z wczesnoszkolnym nauczaniem języka obcego albo pedagogikę wychowania przedszkolnego. Kolejny kierunek to pedagogika muzyki i wreszcie – pedagogika wychowania fizycznego i zdrowotnego.
Nauczanie na tych wszystkich kierunkach (z wyjątkiem polonistycznego) będzie prowadzone w języku litewskim, ale studenci Polacy mogą liczyć na specjalną ofertę.
– Może się zdarzyć, że np. na kierunku wychowania przedszkolnego albo nauczania początkowego będą studiowali absolwenci polskich szkół, którzy mają zamiar wrócić do pracy w polskiej szkole czy przedszkolu. Jeżeli będą to grupy pełne, będziemy chcieli zaoferować moduł studiów przygotowujący do pracy w szkole polskiej, z zajęciami z języka polskiego, kultury języka czy elementów kultury polskiej – zaznacza doc. dr Henryka Sokołowska.

W Akademii Edukacji Uniwersytetu Witolda Wielkiego zainteresowane osoby mogą wybrać studia polonistyczne

Zachęty finansowe dla studentów

W tym roku na studentów na kierunkach pedagogicznych czekają wysokie stypendia. – Ministerstwo Oświaty, Nauki i Sportu uznało, że trzeba wreszcie szczególnie zadbać o to, by wspierać nauczycieli i podnosić prestiż tego zawodu, przyciągnąć na studia lepszych uczniów i wykształcić ich na dobrych nauczycieli. Dlatego wszyscy studenci, którzy dostaną się na studia finansowane przez państwo na którymś z kierunków pedagogicznych, będą mogli się ubiegać o docelowe stypendium w wysokości 300 euro miesięcznie – informuje kierownik Centrum Języka Polskiego i Kultury Polskiej. Oprócz tego zostaje możliwość uzyskania stypendium naukowego za dobre wyniki w nauce (zarówno dla studentów studiów bezpłatnych, jak i płatnych), a także stypendium socjalnego (przy spełnionych odpowiednich warunkach).
Żeby dostać się na bezpłatne studia pedagogiczne, przyszły student musi spełnić kilka warunków: złożyć egzaminy państwowe z języka litewskiego, angielskiego i matematyki; średnia z pięciu przedmiotów na świadectwie musi wynosić co najmniej 7; pokonać próg punktowy 5,4; złożyć w czerwcu test motywacyjny.
Z kolei studenci polonistyki, którzy dostali się na studia płatne, od lat korzystają ze wsparcia rządu Rzeczypospolitej Polskiej za pośrednictwem Ambasady RP w Wilnie oraz Fundacji „Pomoc Polakom na Wschodzie” – w całości są pokrywane koszty studiów płatnych studentów polonistów (czesne za jeden semestr studiów pedagogicznych wynosi bez mała 1300 euro). Od bieżącego roku studenci studiów niefinansowanych przez państwo litewskie znowu będą mogli liczyć na rotację, czyli przeniesienie na studia bezpłatne dzięki dobrym wynikom w nauce.


Fot. Marian Paluszkiewicz


Artykuł opublikowany w wydaniu magazynowym “Kuriera Wileńskiego” nr 11(31) 14-20/03/ 2020