Litewscy Tatarzy: sześćset lat u siebie

449
Almira Parmaksizoglu jest liderem Centrum Kultury Tatarów od momentu jego powstania. Za zasługi na rzecz litewskiej kultury Tatarów w 2017 r. została nagrodzona przez Departament Mniejszości Narodowych przy Rządzie RL. Na zdjęciu z Enderem Osmanem, działaczem centrum, wykładowcą Wileńskiego Uniwersytetu Technicznego im. Giedymina. / fot. Marian Paluszkiewicz

Na historycznych ziemiach Wielkiego Księstwa Litewskiego od sześciu stuleci mieszka grupa etniczna pochodzenia wschodniego, tradycyjnie nazywana Tatarami. Pierwsi Tatarzy zamieszkali litewską wieś Sorok Tatary za czasów Witolda Wielkiego w 1397 r., gdy książę po zwycięskiej bitwie wrócił do kraju z jeńcami. Ponoć na tym terenie dzisiejszej wsi Witold dał mieszkanie 40 tatarskim jeńcom. Stąd też wzięła się oryginalna nazwa wsi.

Obecnie na Litwie mieszka ponad 3 tys. Tatarów. Sama jestem Tatarką z Kazania. Moi rodzice wyjechali z Kazania na Ukrainę za chlebem. Od dzieciństwa pamiętam, że w moim domu zawsze brzmiała tatarska piosenka. W domu rodzice rozmawiali tylko po tatarsku, dlatego bardzo dobrze znam ten język. Mam wykształcenie muzyczne. Marzyłam, aby skończyć konserwatorium, ale w Doniecku go nie było, więc to pozostało marzeniem. Wszędzie, gdzie byłam, wszędzie śpiewałam i starałam się działać dla dobra Tatarów – opowiada Almira Parmaksizoglu, obecnie mieszkająca w Wilnie.

Język zanika, wiara pozostała

Centrum Kultury Tatarów powstało w Wilnie w 2013 r. Przy centrum działa zespół folklorystyczny „Ilsu”, który powstał w 2011 r. „Ilsu” w języku tatarskim oznacza ojczyznę. Głównym zadaniem zespołu folklorystycznego jest zachowanie obyczajów i kultury litewskich Tatarów. Liderką zespołu jest Almira Parmaksizoglu, koncertmistrzem – Liutauras Milišauskas.
– Z Ukrainy na Litwę przyjechałam w 1993 r. Od razu pokochałam ten kraj. Zaczęłam uczyć się litewskiego. Zaczęłam też szukać tu ludzi swojej narodowości. I tak poznałam litewskich Tatarów, zaczęłam z nimi działać. W 1996 r. odbywały się uroczystości z okazji 600-lecia przybycia pierwszych Tatarów na Litwę. Wówczas dołączyłam do zespołu Aleksandra Melecha „Alije”. Działałam, śpiewałam jako solistka, w chórze pomagałam śpiewać w języku tatarskim. Wielka szkoda, że litewscy Tatarzy nie znają już tatarskiego. Na szczęście wiara pozostała. Po jakimś czasie postanowiłam stworzyć coś swojego. W latach 2010–2011 w telewizji był taki muzyczny program „Chorų karai”. Wzięłam w nim udział i… zaczęłam bardziej wierzyć w siebie. I w 2011 r. założyłam zespół „Ilsu”. Na szczęście pomagają nam Departament Mniejszości Narodowych przy Rządzie RL, Ministerstwo Kultury oraz turecka ambasada na Litwie. Muszę przyznać, że państwo litewskie szanuje litewskich Tatarów – twierdzi rozmówczyni „Kuriera Wileńskiego”.
Członkowie zespołu poznają ludowe pieśni liryczne i obrzędowe Tatarów wołżańskich i Tatarów krymskich, tańce ludowe, baśnie, legendy, zagadki, przysłowia i powiedzenia. Przyswajają także podstawy języka tatarskiego oraz tradycje kuchni. Zespół uczestniczy w festiwalach i konkursach organizowanych przez Litwę, występuje w programach telewizyjnych. Z popisami jeździł po Krymie, Tatarstanie, Ukrainie i tureckich miastach.

Centrum Kultury Tatarów zainicjowało i organizuje takie wydarzenia, jak Międzynarodowy Festiwal „Nawruz”, festiwal „Kaz omesi” i inne wydarzenia popularyzujące kulturę litewskich Tatarów. Zrealizowane projekty: „Kreatywna szkoła letnia w Trokach” (2014–2019), „Wspieranie i upowszechnianie litewskiej kultury tatarskiej” (2014–2020). / fot. Centrum Kultury Tatarów

Letnia szkoła bycia Tatarem

Od 2014 r. Centrum Kultury Tatarów organizuje kreatywne letnie szkoły tatarskie, których celem jest doskonalenie umiejętności twórczych litewskiej młodzieży tatarskiej. Każdy taki obóz wieńczy koncert finałowy, na którym uczestnicy obozu pokazują, czego się nauczyli podczas zajęć.
W obozach uczestniczą przedstawiciele społeczności tatarskiej z różnych części Litwy: Wilna, Kłajpedy, Wisagini, Niemieży, ze wsi Sorok Tatarów, a także dzieci z Łotwy, Polski, Krymu i Turcji. Każdego roku jest ok. 60 uczestników. Lekcje folkloru prowadzą doświadczeni pedagodzy z Tatarstanu, Krymu i Turcji. Uczestnicy szkoły letniej uczą się też subtelności narodowej kuchni litewsko-tatarskiej, jazdy konnej, strzelania z łuków tatarskich oraz tatarskich zapasów narodowych „kureš”.
– Letnia szkółka trwa dziewięć dni. Zapraszamy pedagogów z Turcji i z Ukrainy. Przyjeżdżają nie tylko członkowie naszego zespołu, lecz także ci, którzy chcą bliżej poznać kulturę tatarską. Cieszymy się bardzo, że pojawiają się Tatarzy z Polski, Ukrainy, Turcji. Ważne jest dla nas to, że uczestnicy szkoły nie tylko uczą się na pamięć tatarskich piosenek, lecz także starają się zrozumieć każde słowo. Niestety, w tym roku kwarantanna pokrzyżowała nam plany. Nie prowadziliśmy żadnych repetycji, za to więcej czasu poświęciliśmy na naukę języka tatarskiego – zaznacza Almira.

Aktualne zadania

W 2018 r. do zespołu „Ilsu” dołączyła grupa dorosłych. Dla niej układany jest odrębny repertuar, stale aktualizowany.
– Seniorzy przychodzą bardzo chętnie. Przed dwoma laty pewnego razu podeszła do mnie pani w starszym wieku i zapytała, czy mogłabym jej pokazać jakiś taniec tatarski. Pokazałam. Po kilku dniach przyszła już z przyjaciółką. I tak powstała grupa seniorów – uśmiecha się Almira Parmaksizoglu.
Centrum Kultury Tatarów, realizując zadania postawione przed zespołem folklorystycznym „Ilsu”, rozszerzyło zakres swojej działalności. Wydaje albumy płytowe, różne publikacje, organizuje lekcje w litewskich placówkach edukacyjnych.
– A jednak smuci mnie to, że litewscy Tatarzy zupełnie nie znają języka tatarskiego. Większość tatarskich rodzin jest już mieszana, przez co coraz mniej osób interesuje się kulturą i obyczajami tatarskimi. Chcemy je ocalić – dopowiada liderka Centrum Kultury Tatarów na Litwie.


Artykuł opublikowany w wydaniu magazynowym “Kuriera Wileńskiego” nr 31(88) 01-07/08/2020