Jedziński tłumaczy się ze słów o Białorusi

Fot. FB/Zbigniew Jedziński

We czwartek poseł z ramienia AWPL-ZChR Zbigniew Jedziński zamieścił wpis na Facebooku, w którym bronił reżimu Łukaszenki i stosowanych przez białoruską milicję represji wobec protestujących. Dzisiaj wpis został usunięty. Polityk jednak nie rezygnuje ze swych słów.

„Lukaszenko nauczył się od litewskich konserwatystów jak pacyfikować protesty. Różnica polega na tym, że na Białorusi policja stoi na straży konstytucji, a na Litwie w 2009 r. policja była po stronie tych kto złamał konstytucję, a mianowicie policjanci bronili władzę konserwatystów, która w wyniku tak zwanej „nocnej reformy” łamiąc konstytucję ucięła emerytury i płace zarobkowe” – dodał taki wpis wczoraj na swym Facebooku polityk.
Po tym, jak dzisiaj „Kurier Wileński”, zamieścił materiał o wypowiedzi Jedzińskiego, to w krótkim czasie wpis został usunięty z profilu polityka. „Ja tego wpisu na swoim FB nie usuwałem. Ktoś się bardzo postarał aby usunąć video o litewskim majdanie” – tłumaczy się teraz w internecie polityk.

Girl in a jacket

Nie patrząc na usunięty wpis sprawą zainteresowały się litewskie media. „Moim zdaniemnie trzeba wtrącać się w sprawy wewnętrznych innych państw. Nam nie podoba się, kiedy ktoś wtrąca się w nasze sprawy, dlatego nie musimy wtrącać się w sprawy innych państw” – skomentował dla LRT poseł AWPL-ZChR.

Fot. FB/Mariusz Antonowicz

Wypowiedź polityka skomentował politolog Mariusz Antonowicz. „Z Białorusi regularnie przychodzą wiadomości, jak OMON rozprawia się również z Białoruskimi Polakami. A w tym czasie lider listy AWPL do Sejmu Zbigniew Jedziński tłumaczy, że A. Lukaszenko broni konstytucyjny porządek. Co to znaczy? AWPL zdecydowała, że Litewscy Polacy i tak przegłosują za ich, więc teraz trzeba wziąć się za Litewskimi Rosjanami, szczególnie, kiedy wyrosło zagrożenie Partii Pracy, która może uniemożliwić AWPL przekroczenie progu 5%. Właśnie pod tym względem ustawiono listę wyborczą i układa się retoryka. Odbywa się swoisty wyścig, kto będzie bardziej proradziecki. Tylko znowu, nie wiadomo, co z tego wygrają Litewscy Polacy. P.S. Fajnie i łatwo być prołukaszeńkowskim mieszkając w kraju Unii Europejskiej i NATO” (pisownia oryginalna) – napisała na Facebooku Antonowicz.

Jedziński jest „jedynką” na liście partyjnej do Sejmu. Wybory odbędą się na początku października.
Inf. Własna