Szkoły czekają na 1 września

– Wszyscy czekamy na ten rok szkolny z nadzieją, że będzie lepszy, że będziemy się uczyli nie zdalnie, lecz bezpośrednio – spodziewa się Józef Kwiatkowski, prezes Stowarzyszenia Nauczycieli Szkół Polskich na Litwie „Macierz Szkolna”.

Szkoły, jak zwykle, są już przygotowane. W tym roku przygotowaniom do 1 września towarzyszy większy stres i spora doza niepewności. Społeczność szkolna musi być gotowa do różnych możliwych scenariuszy nauki, bądź to realizowanej w pomieszczeniach szkolnych, bądź do nauki zdalnej lub ewentualnie z zastosowaniem obu wariantów.

Girl in a jacket

– Szkoły są przygotowane do zapewnienia środków bezpieczeństwa podczas nauki przy bezpośrednim kontakcie – w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” zapewnia Józef Kwiatkowski.

W polskich szkołach – około tysiąca pierwszaków
Mimo niepewnej sytuacji związanej z możliwym rozwojem epidemii szkolne życie nie zatrzymało się i toczy się swoim trybem. Podobnie jak w latach poprzednich, do klas pierwszych z polskim językiem nauczania przyjdzie około tysiąca uczniów.

– Ostateczne dane dotyczące dokładnej liczby pierwszaków będą znane w okolicy 5-7 września, kiedy do banku danych wpłyną informacje o uczniach klas pierwszych ze wszystkich szkół na Litwie. W ostatnich 10–15 latach liczba pierwszaków z polskich klas co roku waha się w granicach tysiąca, jednego roku jest ich 980, drugiego – 1 020. Uczniowie z klas pierwszych z polskim językiem nauczania stanowią 3,5 proc. ogółu pierwszaków na Litwie – wskazuje prezes Macierzy Szkolnej.

Nowe podręczniki z Polski

Wraz z początkiem nowego roku szkolnego uczniowie klas 1–3 otrzymają nowe podręczniki do nauczania języka polskiego. Nowe podręczniki otrzymają również uczniowie klas 10. W ubiegłym roku szkoły otrzymały podręczniki dla klas 4–9.

– Pięknie wydane, estetyczne podręczniki, z atrakcyjną szatą graficzną nadejdą z Polski. Uzupełnieniem podręczników będą cztery kolorowe ćwiczeniówki. Co ważne, są one lekkie, więc uczeń nie będzie musiał nosić ciężaru w plecaku – komentuje Józef Kwiatkowski.

Wyprawki szkolne w ramach projektu „Bon pierwszaka”

W ramach corocznie organizowanego projektu „Bon pierwszaka” do polskich szkół na Litwie dotarły już wyprawki dla pierwszoklasistów. 1 września uczniowie otrzymają plecak z pełnym wyposażeniem, a ich rodzice – wsparcie materialne. Prawie 1 000 zestawów dla pierwszoklasistów zafundowała kancelaria premiera Rzeczypospolitej Polskiej. Łączna wartość bonu pierwszaka wynosi około 1 tys. zł na każde dziecko. 400 zł z tej sumy rodzice otrzymają na zakup podręczników – te pieniądze trafią na Litwę za parę miesięcy.
– W wyprawkach szkolnych znalazły się wszystkie niezbędne przybory szkolne. W plecakach pierwszoklasiści znajdą kredki, flamastry, farbki, papier kolorowy, klej, ogółem ponad 20 pozycji – wszystko, co jest potrzebne uczniowi klasy pierwszej. Dla dzieci jest to wielka radość, dla rodziców – finansowe odciążenie rodzinnego budżetu – zaznacza rozmówca.

Do szkół trafią materiały „Dumni z Polski”

– Polskie szkoły i przedszkola na Litwie od wielu lat wspiera również Fundacja „Pomoc Polakom na Wschodzie”, która co roku przeznacza środki na doposażenie placówek, na ulepszenie pracy wychowawczej, jak też poziomu kształcenia dzieci w klasach 1–12. Szkoły już otrzymały wsparcie finansowe i mogą je wykorzystywać według własnego uznania –informuje prezes stowarzyszenia.

– Fundacja „Pomoc Polakom na Wschodzie” ostatnio dostarczyła również materiały edukacyjne o tematyce patriotycznej. Zestaw „Dumni z Polski” zawiera gry planszowe, gry pamięciowe, informacje o słynnych Polakach, koszulki z nadrukami o tematyce patriotycznej i in. 31 sierpnia, kiedy dojadą podręczniki z Polski, również zestawy „Dumni z Polski” zostaną udostępnione polskim gimnazjom – dodaje Kwiatkowski.

Środki na zakup patriotycznych zestawów edukacyjnych przekazały Fundacja PZU, Fundacja LOTTO im. H. Konopackiej i Fundacja PKO Banku Polskiego. Zestawy zostały przekazane również na Łotwę oraz do Czech.

Jest nowa polska szkoła na Antokolu

W nowym roku szkolnym na wileńskim Antokolu otwiera podwoje nowa szkoła z polskim i rosyjskim językiem nauczania. Od 2015 r. w tej dzielnicy nie było szkoły z polskim językiem nauczania, dlatego nowa placówka miała być swego rodzaju „rekompensatą” władz Wilna po przeniesieniu Gimnazjum im. J. Lelewela z Antokola do dzielnicy Żyrmuny.

– Cieszymy się, że doszło do skutku otwarcie nowej szkoły na Antokolu, ponieważ szkoła im. Lelewela przed pięciu laty „wyjechała” z ul. Antokolskiej na inną stronę Wilii. Nauczanie w nowej szkole będzie prowadzone w klasach z polskim i rosyjskim językiem nauczania, podobnie jak to miało miejsce w szkole im. Lelewela. Znajdą się tu klasy 1–4, a także klasy przygotowawcze – mówi prezes Macierzy Szkolnej.

W nowym roku szkolnym – wyższe wynagrodzenia

Resort oświaty zapowiada, że pedagodzy od nowego roku szkolnego otrzymają podwyżki w wysokości średnio 10 proc. Znacznie wzrosną wynagrodzenia nauczycieli wychowania przedszkolnego (średnio o 46 proc.) oraz wczesnoszkolnego (średnio o 30 proc.). Wynagrodzenia tych nauczycieli od 1 września zostaną zrównane z wynagrodzeniami nauczycieli kształcenia ogólnego.

– Mam nadzieję, że tak wysokie podwyżki odegrają pozytywną rolę i zmotywują wychowawców do dalszej pracy. O 10 proc. mają wzrosnąć również wynagrodzenia nauczycieli szkół ogólnokształcących. Cieszy również to, że resort oświaty przeznacza w tym roku znaczne stypendia dla studentów na kierunkach pedagogicznych. Wiadomo już, że na tych kierunkach będzie studiowało więcej studentów. Miejmy więc nadzieję, że kryzys braku nauczycieli jest przejściowy – spodziewa się Józef Kwiatkowski.

Podobnie, jak w całej Litwie, w polskich szkołach brakuje nauczycieli fizyki, biologii, klas początkowych, wychowawców przedszkoli. Prezes Macierzy Szkolnej wskazuje również na problem podniesienia jakości oraz treści nauczania, przygotowania nowych programów.

– Miejmy nadzieję, że prowadzona obecnie praca nad zmianą programową przyczyni się do zmiany treści nauczania i jego polepszenia. Mamy wspaniałych uczniów, którzy odnoszą sukcesy nie tylko na Litwie, ale i poza jej granicami, w skali światowej. Niepokoi zwłaszcza to, że spada ogólna motywacja uczniów. Politycy stoją przed wyzwaniem, by wskazywać młodzieży drogę do rozwoju, ukazywać perspektywy, możliwości zatrudnienia w kraju. Kiedy młodzież będzie widziała piękne perspektywy, wzrośnie też motywacja – podsumowuje rozmówca.


Fot. Marian Paluszkiewicz