Kwitnie nielegalny przemyt „litewskiego złota“

Potencjalnie największym terenem, na którym znajduje się bursztyn, jest Zalew Kuroński
| Fot. Marian Paluszkiewicz

Celnicy w Miednikach odnotowują coraz więcej prób nielegalnego wwiezienia bursztynu na Litwę z rosyjskiego obwodu kaliningradzkiego. W poniedziałek 23 listopada w Miednikach zatrzymano zaś 105 kg bursztynu przemyconego prawdopodobnie z Ukrainy.

– Przemyt bursztynu jest dosyć częsty, w ciągu roku zatrzymujemy kilkunastu przemytników tego kruszcu, ale zazwyczaj przemycany jest z rosyjskiego obwodu kaliningradzkiego. Rzadko, ale zdarza się, że jest też przemycany z Ukrainy. Zazwyczaj przemyca się kilka, kilkadziesiąt kilogramów, a tu 105 kg. To już nowość. Na ile wiemy, wydobycie bursztynu na Ukrainie odbywa się nielegalnie – mówi dla „Kuriera Wileńskiego” Gediminas Kulikauskas, rzecznik prasowy działu kryminalistyki Służby Celnej na Litwie.

W poniedziałek, o godz. 21.30, obywatel Białorusi, przekraczając granicę w Miednikach, zadeklarował jako ładunek części samochodowe przewożone na Litwę mikroautobusem marki Mercedes-Benz Sprinter. Po dokładnym sprawdzeniu ładunku funkcjonariusze znaleźli pod częściami samochodowymi białe, plastikowe torby, pełne mniejszych worków z bursztynem. Znaleziono takie worki również w kabinie pojazdu.

– W sumie funkcjonariusze znaleźli 95 worków pełnych kawałków surowego bursztynu o różnych rozmiarach (niektóre imponujące wielkością i pięknem). Ich łączna waga to 105 kg, wstępna wartość to 12 tys. 700 euro. Kierowca przyznał, że przewoził bursztyn na Litwę z zamiarem „zarobienia”, jego zdaniem, sam bursztyn wydobywa się na Ukrainie, w nielegalnych kopalniach. Na pierwszy rzut oka jest to nieszlifowany, surowy bursztyn. Wileńska Prokuratura Okręgowa wszczęła postępowanie przygotowawcze w sprawie przemytu. Kierowcy grozi kara grzywny, a także konfiskata nielegalnego towaru oraz środka transportu – informuje Gediminas Kulikauskas.

Kazimieras Mizgiris, właściciel galerii muzeum bursztynu w Nidzie, w rozmowie z „Kurierem Wileńskim“ powiedział, że bursztyn uważany jest za jeden z międzynarodowych symboli Litwy, za „litewskie złoto“, ale już od dawna rodzimi producenci biżuterii z tego kruszcu muszą posiłkować się importem z racji spadającego wydobycia w kraju. Odkąd Rosja wprowadziła zakaz eksportu surowych kamieni, coraz więcej osób stara się sprzedawać kamienie nielegalnie.

Celnicy w Miednikach odnotowują coraz więcej prób
nielegalnego wwiezienia bursztynu na Litwę
z rosyjskiego obwodu kaliningradzkiego
| Fot. Marian Paluszkiewicz

– Największym, potencjalnym miejscem na Litwie, w którym znajduje się bursztyn, jest Zalew Kuroński (lit. Kuršių marios). Tego kruszcu znajduje się tam ok. 300 ton. Złoża na Litwie to tylko „kropla w morzu“. Ten bursztyn można bardzo szybko wydobyć i sprzedać Chińczykom, ale co wtedy? Jaka to będzie Litwa bez bursztynu – pyta retorycznie Kazimieras Mizgiris.

Na Litwie zaprzestano wydobycia bursztynu ponad 100 lat temu, co nie przeszkodziło Litwinom w tworzeniu wizerunku Litwy jako krainy bursztynu.

– A więc wydobywanie bursztynu na Litwie ze złóż jest niemożliwe. Morze Bałtyckie wypłukuje złoża bursztynu i podczas sztormów wyrzuca je na plażę. Bursztyn podlega naturalnemu procesowi szlifowania przez fale morskie, wskutek czego jego pierwotna forma została zatarta. Mamy około 200 zbieraczy bursztynu, którzy poszukują go na brzegu. Zazwyczaj na trzeci dzień po sztormie morze wyrzuca bursztyn. Znam osoby, którym udało się w taki sposób nazbierać ponad 200 kg – opowiada właściciel galerii.  

Bursztyn na Litwie można znaleźć nie tylko nad morzem, lecz również na Żmudzi, w jeziorze o nazwie Lūkštas (Łukszta). Prawdopodobnie bursztyn znajduje się w kilku innych jeziorach. Potencjalnie największym terenem, na którym znajduje się bursztyn, jest Zalew Kuroński. Wydobycie bursztynu odbywało się tam już w XIX wieku.

– Bursztyn to dosyć drogi kruszec, ponieważ wkrótce może go w ogóle nie być. On w żaden sposób nie rozmnaża się i nie produkuje, jego ilość jest limitowana. Dzisiaj jeden gram bursztynu może kosztować 70 euro, a może i 5 i 10 euro. Jeżeli kupujesz korale, to za gram trzeba zapłacić około 15 euro. Cena bursztynu zależy nie tylko od jego rozmiaru. Także od jego koloru i struktury. Ważne jest między innymi to, czy nie jest popękany. Im rzadszy kamień, tym droższy – informuje rozmówca.

Czytaj więcej: Zanim się oświadczysz – sprawdź brylant w laboratorium…

Bursztyn jest popularny w Chinach nie tylko ze względu na walory estetyczne. Zamiłowanie do tych kamieni wynika z ich historii, religii i wierzeń. Chińczycy wierzą w jego medyczne właściwości, takie jak działanie uspokajające czy też łagodzenie chorób układu krążenia. Buddyści natomiast uważają, że wśród naturalnych kamieni przynoszących ludziom szczęście i równowagę jest właśnie bursztyn.

– Kiedyś Chińczycy mieli własne złoża bursztynu, ale już nie mają. Wszystko wykorzystali. Ale nostalgia do tego kamienia pozostała, dlatego dzisiaj Chińczycy jadą do państw bałtyckich i najpiękniejsze kawałeczki bursztynu wywożą do siebie. Nielegalnie sprowadzają bursztyn do nas, ponieważ mamy tradycje powiązane z tym kruszcem, mamy fabryczki obróbki bursztynu, mamy też ludzi, którzy bardzo dobrze znają się na tym rzemiośle. Lubię często mowić, że w Litwinach płynie bursztynowa krew. Bursztyn dla naszych ludzi jest bardzo ważny. Gdy trzymamy go w dłoni, czujemy ciepło, ma bardzo dobrą energię – zapewnia Kazimieras Mizgiris.