Kiedy złagodzenie kwarantanny?

Sytuacja epidemiologiczna w kraju poprawia się, ale nadal jest bardzo poważna
| Fot. Marian Paluszkiewicz

Od 14 stycznia sytuacja epidemiologiczna w kraju poprawia się, ale nadal jest bardzo poważna. Według ministra ochrony zdrowia Arūnasa Dulkysa złagodzenie kwarantanny mogłoby rozpocząć się stopniowo, gdy do kraju dotrą wreszcie pierwsze przesyłki szybkich testów antygenowych na koronawirusa.

W poniedziałek, według danych Departamentu Statystyki, po przebadaniu 3 583 próbek infekcję koronawirusową potwierdzono u 476 mieszkańców. Tymczasem specjaliści twierdzą, że nie należy tego uważać za poważny przełom, ponieważ liczba ta wiąże się ze zmniejszoną liczbą badań w weekend i jeszcze jest zbyt wcześnie, by mówić o luzowaniu obostrzeń narodowej kwarantanny.

Minister Dulkys zapowiedział, że pierwsze partie szybkich testów antygenowych na koronawirusa powinny trafić do kraju przed końcem miesiąca, a skala testów będzie miała bezpośredni wpływ na zniesienie ograniczeń kwarantanny.

Jak poinformował, testy antygenowe będą wykonywane przede wszystkim osobom, które doświadczają objawów zachorowania, a także prewencyjnie pedagogom, psychologom, lekarzom, pracownikom więzień, mieszkańcom i pracownikom placówek opiekuńczych.

„Litwa nie może żyć wiecznie w surowych warunkach kwarantanny. Myślę, że luzowanie ograniczeń można wprowadzić dopiero wtedy, gdy będziemy mieli dodatkowe narzędzia do zarządzania pandemią. Nie można poluzować kwarantanny łatwą ręką, nie mając dodatkowych narzędzi“ – zaznaczył Dulkys.

Zdaniem ministra, dla różnych rodzajów działalności będą obowiązywały różne zasady, według których będzie można odnawiać swoją działalność.

 „To znaczy, że jeśli chcesz działać, pracować, uczyć się, to są odpowiednie zasady, których trzeba się trzymać. To znaczy trzeba wykonać odpowiednie testy serologiczne, zbadać przeciwciała. Te modele są różne dla każdej organizacji, przygotowujemy się do nich, chcemy mieć pewność, że mamy wszystkie narzędzia“ – zaznaczył minister zdrowia.

Minister zdrowia nie szczędził gorzkich słów pod adresem byłego kierownictwa resortu, któremu nie udało się zapewnić dostawy szybkich testów antygenowych na Litwę.

Czytaj więcej: Landsbergis: stan wyjątkowy, jeśli nie będzie przestrzegana kwarantanna

– Rzeczywiście, liczby zachorowań zmniejszają się, ale nie należy się cieszyć przedwcześnie. To, że mamy mniej chorych, może być spowodowane tym, że mamy mróz na dworze, mniej ludzi wychodzi na zewnątrz. No i nie zapominajmy, że spadek ten jest bardziej związany z tak zwanym zjawiskiem weekendowym, ponieważ wykonano mniej testów – nieco ponad 3 000. Myślę, że gdyby przeprowadzono więcej badań, liczba ta byłaby zdecydowanie wyższa – powiedział „Kurierowi Wileńskiemu“ Mindaugas Stankūnas, profesor Litewskiego Uniwersytetu Nauk o Zdrowiu, członek Grupy ds. Środków Zdrowia Publicznego i Rady ekspertów ds. zdrowia przy urzędzie prezydenta.

Jest jeszcze zbyt wcześnie, by mówić o zniesieniu ograniczeń
| Fot. Marian Paluszkiewicz

Stankūnas podkreśla, że ​​pomimo spadku liczby kolejnych zachorowań, ogólne statystyki dotyczące COVID-19 nadal pozostają niezadowalające.

– Choć wykryto niewiele nowych przypadków, nie możemy zapominać, że nadal mamy około 60 tys. chorych, z czego ok. 2 tys. leczy się w szpitalach. Poza tym każdego dnia umiera około 30 osób – to naprawdę duża liczba – zaznaczył profesor.

Specjalista zaznaczył, że jest jeszcze zbyt wcześnie, by mówić o zniesieniu ograniczeń.

– Nie osiągnęliśmy jeszcze takiej liczby chorych, żebyśmy już mogli znosić jakieś ograniczenia. Kwarantanna w kraju obowiązuje do 31 stycznia i jeżeli do tego czasu liczba chorych regularnie będzie spadała, to dopiero wtedy możemy jakieś ograniczenia znosić. Nieustannie jest poruszany temat szkół i przedszkoli. Ciągle mówi się o tym, że dzieci powinny wracać do szkoły, gdy tylko nadarzy się taka okazja. Pozostaje tylko pytanie, czy sytuacja jest już taka, że ​​może to nastąpić. Nie sądzę, że nadszedł już ten moment – zaznaczył Mindaugas Stankūnas.

Tendencje poprawy na Litwie utrzymują się w wielu samorządach, ale sytuacja pozostaje bardzo poważna. W porównaniu z sytuacją z pierwszej połowy października ub.r., obecne wskaźniki są około dziesięciokrotnie gorsze.

Sytuacja w szpitalach nieznacznie się poprawiła, a obłożenie łóżek leczniczych i resuscytacyjnych wynosi 65 proc., w porównaniu z 70 proc. w zeszły poniedziałek.

Liczba zgonów także spada, ale podobnie jak w przypadku szpitali, odnotowuje się dziesięciokrotnie więcej zgonów w porównaniu z październikiem.

Czytaj więcej: Papież Franciszek i Benedykt XVI zaszczepieni przeciwko COVID-19

Na Litwie zaszczepiono już ponad 47 tysięcy osób. Najwięcej szczepień podano w pięciu samorządach, w których znajdują się szpitale z chorymi na COVID-19. Maksymalna liczba osób zaszczepionych dziennie wynosiła prawie pięć tysięcy. Najwięcej zaszczepiono w regionie wileńskim, ok. 50 proc. od ogólnej liczby szczepień. Ponadto w ciągu ostatnich trzech tygodni testy przeciwciał przed szczepieniem pozwoliły zidentyfikować ponad 4 000 osób zakażonych wirusem. Ta ilość dawek szczepionki została przekazana osobom, które nie mają jeszcze nabytej odporności.

W ciągu minionej doby z powodu COVID-19 zmarło 21 osób, zarejestrowano także 3 zgony, do których doszło wcześniej.

Ogółem od początku pandemii z powodu koronawirusa na Litwie zmarło 2 469 osób. Liczba zarażonych, którzy zmarli z innych niż COVID-19 przyczyn, jest uściślana. 

Według danych na poniedziałek, wśród zmarłych jest 7 kobiet i 14 mężczyzn. Najwięcej zgonów odnotowano w grupie wiekowej 80-89 lat – osiem osób, pięcioro zmarłych należy do grupy wiekowej 70-79 lat, 4 osoby – 50-59 lat i dwie – do grupy 90-99 lat.

Wyzdrowiały 52 osoby, a ogólna liczba ozdrowieńców wzrosła do 104 297. Od początku pandemii na Litwie zaraziły się 167 992 osoby, obecnie choruje 60 014 osób.