Mniejsze środki na drogi rejonu wileńskiego i trockiego — posłowie interweniują

Rząd podjął decyzję o zmianie kryteriów finansowania rejonów wileńskiego i trockiego — mają otrzymać środków nie więcej, niż inne samorządy. Mają już nie być traktowane jako tzw. samorządy obwodowe, co zmniejsza priorytet finansowania ich dróg. Przeciwko takiej decyzji rządu opowiadają się m.in. posłowie Czesław Olszewski, Rita Tamašunienė i Kęstutis Vilkauskas.

Przeciwko zmianie kryteriów finansowania opowiada się troje posłów wybranych z okręgów położonych w omawianych samorządach
| Fot. ELTA

Posłowie apelują, aby nie zmniejszać funduszy dla dróg lokalnych rejonów trockiego i wileńskiego. Z inicjatywy Ministerstwa Transportu i Komunikacji Republiki Litewskiej, środki przewidziane dla samorządów trockiego i wileńskiego mają być przyznawane wedle tych samych zasad, co dla innych samorządów — bez priorytetowego traktowania.

Reklama

Dotychczas — podwójne znaczenie

Dotychczas samorządy trocki i wileński były traktowane priorytetowo jako samorządy regionu stołecznego oraz jako obwodowe samorządy, tj. takie, które sąsiadują z wielkimi ośrodkami miejskimi i przez to mają większe znaczenie infrastrukturalne. Od teraz ma pozostać tylko priorytet regionu stołecznego.

W Sejmie w związku z decyzją rządu zorganizowano konferencję prasową, w której brali udział posłowie AWPL-ZChR Czesław Olszewski i Rita Tamašunienė oraz socjaldemokrata Kęstutis Vilkauskas.

Większe potrzeby rejonów

Podczas konferencji prasowej podkreślono, że samorząd rejonu trockiego to samorząd obwodowy, a wokół dużych miast jest największy ruch. Zwraca się też uwagę na dziedzictwo historyczne i kulturowe, które przyczynia się do zintensyfikowanego ruchu, w rejonie ciągle rośnie zapotrzebowanie na ścieżki rowerowe i chodniki.

Czytaj więcej: Na tydzień Troki stały się stolicą kultury całego regionu

Poseł Kęstutis Vilkauskas apeluje, aby cofnąć zarządzenie rządu z dnia 27 stycznia, według którego rejon trocki ma nie być traktowany jako samorząd obwodowy.

O szersze uwzględnienie kryteriów apelowała posłanka z ramienia Akcji Wyborczej Polaków na Litwie – Związku Chrześcijańskich Rodzin, Rita Tamašunienė.

„Prosimy o przywrócenie finansowania i rozważenie w przyszłości różnych kryteriów, nie oceniać tylko liczby ludności i długości dróg, ale także natężenie ruchu i obciążenie tychże dróg. Prosimy rząd, aby powrócił do tej kwestii” — mówiła w czasie konferencji prasowej posłanka Tamašunienė

Zdaniem posłanki taka decyzja jest dyskryminująca, nieproporcjonalna i podjęta bez uwzględnienia wszystkich kluczowych czynników.

„Jedna trzecia mieszkańców Wilna mieszka w rejonie, natężenie ruchu jest największe. To region stołeczny i we wszystkich krajach Unii Europejskiej dobra praktyka samorządności wyróżnia usytuowane przy stolicy samorządy jako mające większe potrzeby, ponieważ następuje większa urbanizacja, populacja zwiększa się, a potrzeby i oczekiwania rosną” — mówiła posłanka.

Decyzja arbitralna

Z kolei poseł Czesław Olszewski wybrany z okręgu miednickiego uważa, że decyzja rządu została podjęta jednostronnie, nie była przedmiotem konsultacji z samorządami.

Minister transportu i komunikacji Litwy Marius Skuodis twierdził wcześniej, że samorządy rejonu trockiego i wileńskiego były dwukrotnie wyróżniane w procesie finansowania.

Według Mariusa Skuodisa, w 2020 roku według kryteriów samorządu obwodowego dla rejonów wileńskiego, trockiego, kowieńskiego, kłajpedzkiego, poniewieskiego, szawelskiego i olickiego przydzielono 2,71 mln euro. Jedna trzecia tych środków trafiła do samorządu rejonu wileńskiego i trockiego (odpowiednio 668,7 i 223,2 tys. euro).

W tym roku na samorządy obwodowe było przewidziane 2,32 mln euro z programu rozwoju i utrzymania dróg. Rejon wileński i trocki miałby otrzymać odpowiednio 577 i 195,5 tys. euro., ale teraz te środki przypadną na inne samorządy.


Na podst.: BNS, LRS, własne