Pierwsze wolne wybory na Litwie

24 lutego 1990 r. odbyły się pierwsze wolne wybory w powojennej Litwie
| Fot. Jonas Juknevičius/Litewskie Archiwum Centralne

11 marca jest obchodzony na Litwie Dzień Odrodzenia Niepodległości. Nie mniej ważną datą jest 24 lutego – w tym dniu 1990 r. odbyły się pierwsze wolne wybory na Litwie po II wojnie światowej. To właśnie wyłonieni w wyborach deputowani Rady Najwyższej zagłosowali za niepodległością. Wśród sygnatariuszy Aktu Niepodległości byli też Polacy.

29 września 1989 r. Rada Najwyższa Litewskiej Republiki Socjalistycznej przyjmuje nową Ustawę o wyborach, która zezwalała uczestniczyć kandydatom niepowiązanym z Partią Komunistyczną. W odróżnieniu od współczesnej ordynacji wyborczej, wszyscy deputowani Rady Najwyższej byli wybierani w okręgach jednomandatowych. W roku 1989 zaczęły funkcjonować legalnie Litewska Partia Demokratyczna, Partia Chrześcijańsko-Demokratyczna, Partia Socjaldemokratyczna, Związek Narodowców Litwy oraz Litewska Partia Zielonych.

Wówczas także, pod kierownictwem Algirdasa Brazauskasa, usamodzielniła się Komunistyczna Partia Litwy. 7 grudnia ówczesne władze Litwy zdecydowały, że w wyborach mogą uczestniczyć również stacjonujący na Litwie żołnierzy radzieccy. Decyzja została zaskarżona przez Partię Demokratyczną i 15 stycznia 1990 r. uchwała władz została zmieniona. Zgodnie z nowelizacją czynne prawo wyborcze mogły posiadać tylko osoby na stałe mieszkające na Litwie.

Czytaj więcej: Litwa obchodziła 103. rocznicę odzyskania niepodległości

Droga ku wolności

Rimvydas Valatka, wspierany przez Sąjūdis w jednomandatowym okręgu w Połądze, twierdzi, że nowa Rada Najwyższa musiała ogłosić niepodległość.
– To była tylko kwestia czasu. Oczywiście, szliśmy na wybory, aby odzyskać niepodległość. To było wiadome od roku. O ile się nie mylę, 16 lutego 1989 r. kowieński oddział Sąjudisu przyjął odpowiednią rezolucję. Pytanie tylko dotyczyło, kiedy to ma nastąpić. Były dyskusje. Czy trzeba od razu ogłosić, czy zaczekać. Jednak najpóźniej w maju niepodległość byłaby ogłoszona – wspomina w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” Valatka, który deputowanym do Rady Najwyższej został generalnie przez przypadek. Jak sam przyznaje, jeszcze pod koniec 1989 r. nawet nie myślał o kandydowaniu.
– Sądzę, że nie byłem samotny. Na początku 1990 r. do mnie zwrócił się oddział Sąjudisu w Połądze. Zgodziłem się. Więc faktycznie, zostałem deputowanym przez przypadek – dodaje litewski dziennikarz i publicysta.

Pierwsza tura odbyła się 24 lutego 1990 r. Główna Komisja Wyborcza zarejestrowała 522 kandydatów.
– To wyniki wyborów w lutym 1990 r. w dużej mierze zaważyły na dalszych losach litewskiej państwowości. Spośród 133 mandatów poselskich, przeszło połowę uzyskali kandydaci wspierani przez Sąjudis. Dodatkowo, znaczący sukces odniosło tzw. zreformowane skrzydło litewskich komunistów. Warto pamiętać, że jeszcze w grudniu 1989 r. doszło do secesji Komunistycznej Partii Litwy, co było ewenementem na skalę całego ZSRR. Część członków partii, m.in. pod presją zarzutów realizowania „kolonialnej polityki Kremla”, opowiedziała się wtedy za uniezależnieniem się od Moskwy. Dzięki tej decyzji, po lutowych wyborach posłom Sąjudisu, we współpracy ze zbuntowanym skrzydłem KPL, udało się utworzyć rząd koalicyjny i, co ważniejsze, przedłożyć pod głosowanie 11 marca Akt Restytucji Niepodległości Republiki Litewskiej – tłumaczy dla „Kuriera Wileńskiego” historyczka z Uniwersytetu Łódzkiego, Barbara Jundo-Kaliszewska, autorka książki „Zakładnicy historii” o relacjach polsko-litewskich w czasach transformacji.

Rimvydas Valatka
| Fot. Marian Paluszkiewicz

Polska frakcja

W wyborach uczestniczyli również litewscy Polacy. Polakom udało się stworzyć własną frakcję, do której należeli Ryszard Maciejkianiec, Stanisław Akanowicz, Zbigniew Balcewicz, Leon Jankielewicz, Czesław Okińczyc, Stanisław Pieszko, Walentyna Subocz, Edward Tomaszewicz. Poza tym do parlamentu trafili Medard Czobot oraz Romuald Rudzys.

– Mówiąc o tych przełomowych wyborach, warto odnotować sukces, jaki odnieśli także przedstawiciele mniejszości polskiej. W sejmie znalazło się wówczas dziesięciu lokalnych Polaków, w tym także osoby, które nie były mandatariuszami ZPL. To oznacza, że podobnie jak dzisiaj, posłowie Polacy nie tworzyli monolitu. Z drugiej strony, łączyły ich sprawy lokalnej społeczności polskiej. Jak widzimy z perspektywy czasu, znajdowały się one na liście ich priorytetów – podkreśla Barbara Jundo-Kaliszewska.

Pierwsze posiedzenie Rady Najwyższej odbyło się 10 marca. Przewodniczącym rady, czyli faktycznie głową państwa, został wybrany Vytautas Landsbergis. 11 marca deputowani zagłosowali za przywróceniem litewskiej państwowości. 124 deputowanych głosowało za Aktem Niepodległości, a sześciu wstrzymało się od głosu. Wszyscy deputowani, którzy wstrzymali się od głosu, byli przedstawicielami polskiej frakcji. Sygnatariuszami polskiej narodowości są Czesław Okińczyc, Zbigniew Balcewicz, Medard Czobot oraz Romuald Rudzys.

„Proszę mi wierzyć, że my, Polacy na Litwie, popieramy szukanie przez naród litewski nowych dróg ku lepszemu życiu. Lecz tak poważna decyzja, naszym zdaniem, powinna być skonsultowana ze wszystkimi mieszkańcami Litwy” – tłumaczył decyzję sześciu Polaków Leon Jankielewicz.