Šimonytė: prawdopodobieństwo zaszczepienia do lata 70 proc. populacji nie jest duże

Premier Litwy Ingrida Šimonytė mówi, że prawdopodobieństwo zaszczepienia do połowy lata 70 proc. ludności nie jest duże. Zauważyła, że dużo zależy od nacisków Unii Europejskiej na producentów.

| Fot. ELTA, Marius Morkevičius

„Jak dotąd nie sądzę, by było tak wysokie, jak byśmy chcieli, biorąc pod uwagę nasze zasoby. Bardzo bym chciała, bo ten cel podziela nie tylko prezydent, rząd, ale także cała Unia Europejska. Ponieważ ludzie są naprawdę zmęczeni, chcą wrócić do normalnego życia” — powiedziała w poniedziałek dziennikarzom głowa rządu.

Powiedziała to po zaszczepieniu się pierwszą dawką szczepionki AstraZeneca w Poliklinice na Antokolu.

W poniedziałek prezydent Gitanas Nausėda powtórzył swoje nadzieje, że Litwa może nadal zaszczepić 70 proc. populacji. Na drodze do osiągnięcia tego stoją niestabilne dostawy szczepionek.

„Czasami wydaje się, że trochę się czegoś boimy, stwarzamy sobie rezerwę ostrożności, zamiast mówić, że z tego miejsca, bracia Litwini, bierzemy i robimy to do połowy lata. Jeśli podaż szczepionki będzie dobra, możemy to zrobić i wyprzedzić wiele innych krajów Unii Europejskiej” — mówił Nausėda po przyjęciu preparatu AstraZeneca.

Czytaj więcej: Nausėda zaszczepiony. Przyjął AstraZenecę

Zmniejszone dostawy

Premier Ingrida Šimonytė komentowała, że zmniejszenie dostaw od AstraZeneca jest znaczące.

„Nie tak dawno AstraZeneca znacznie zmniejszyło dostawy na pierwsze półrocze. To nie jest zmniejszenie o jeden czy dwa procent, mówimy o jednej czwartej czy piątek, to oczywiste, że to nie może nie działać” — tłumaczyła premier.

„W drugim kwartale mamy większe ilości szczepionki Pfizer, jednak pewne dane co do dostaw mamy póki co tylko na kwiecień. Znowuż — czy pozostała liczba przyjdzie dokładnie w maju, czerwcu czy pod koniec czerwca, co naprawdę bardzo obciążyłoby szczepienie do środka lata z powodu logistycznych okoliczności” — dodała.

Premier uważa, że arsenał szczepionkowy na wiosnę dozbroją szczepionki Johnson & Johnson. Zaznaczyła, że pewnie na początku nie będzie podawana w dużych liczbach.

„Dołożymy wszelkich starań, aby to, co mamy, podać jak najszybciej mieszkańcom Litwy. A jakie będą te ilości, niestety, zależy nie od Litwy, ale od producentów i pewnych działań Unii Europejskiej w naciskaniu na producentów, aby dostawy były szybkie i zadowalające potrzeby” — mówiła premier.

Dostawy mniejsze o 40 proc.

Państwowa Służba Kontroli Leków potwierdziła, że w ostatnich tygodniach marca AstraZeneca znacząco zmniejszy dostawy szczepionek. Litwa otrzyma o prawie 40 proc. mniej preparatów, niż było planowane.

Poza tym, Ministerstwo Ochrony Zdrowia w środku marca informowalo, że o czwartą część dostępność szczepionek będzie mniejsza także w kwietniu, maju i czerwcu.

W danym czasie na Litwie stosowane są preparaty trzech firm zatwierdzonych przez Komisję Europejską. Są to preparaty Pfizer i BioNTech, Moderna oraz AstraZeneca. W kwietniu mają być dostępne pierwsze dawki Johnson & Johnson.

Obalone podejrzenia o szkodliwość

W poprzednim tygodniu szczepienie preparatami AstraZeneca zostało na Litwie wstrzymane. Podobną decyzję podjęło kilka innych krajów unijnych po stwierdzonych przypadkach tromboembolii u zaszczepionych.

Szczepienie wszczęto ponownie, gdy Europejska Agencja Leków po zbadaniu sprawy zatwierdziła szczepionkę, jako bezpieczną. Aby zwiększyć zaufanie do preparatu, zaszczepiło się kilku polityków, w tym minister zdrowia Arūnas Dulkys.


Na podst.: BNS