Jak dobrze przeżyć Triduum Paschalne?

Bp Darius Trijonis
| Fot. Marian Paluszkiewicz

Przed nami Wielki Tydzień. Wierzymy, że w męczeństwie Chrystusa wyraża się nie tylko zwycięska moc Krzyża nad śmiercią i grzechem, ale przede wszystkim wypływa z niej nieskończona miłość do każdego człowieka, miłość, dzięki której nasz Pan wyprowadza dobro z trudnych, życiowych sytuacji.

Bp Darius Trijonis, biskup pomocniczy archidiecezji wileńskiej, dzieli się ośmioma radami Ojca Świętego Franciszka, które wyraził podczas Wielkiego Postu w zeszłym roku, także w czasie kwarantanny, i które nie straciły na aktualności.

W Niedzielę Palmową przyjrzyjmy się bliżej Ukrzyżowanemu. „Piłat zapytał: »Cóż więc mam uczynić z Jezusem, którego nazywają Mesjaszem?«. Zawołali wszyscy: »Na krzyż Go!«” (Mt 27, 11–54). Rozpoczyna się wyjątkowy czas. Staniemy twarzą w twarz z najbardziej ekscytującą tajemnicą Boga: darem jego miłości, śmierci, milczenia, zmartwychwstania. „Sposób postępowania Boga może wydawać się nam tak niezwykły – mówi papież – ponieważ umarł dla nas, a nam czasami jest trudno choć na trochę zapomnieć o sobie. Jezus przychodzi, aby nas zbawić, a my jesteśmy wezwani do wybrania jego drogi: drogi służby, daru, zapomnienia o sobie. Ale w dzisiejszych czasach musimy zatrzymać się i spokojnie spojrzeć na Ukrzyżowanego, który jest tym wymownym Słowem Bożym, które stało się jednym z nas”.

W Wielki Poniedziałek poczujmy zapach olejku. „Maria zaś wzięła funt szlachetnego i drogocennego olejku nardowego i namaściła Jezusowi nogi, a włosami swymi je otarła. A dom napełnił się wonią olejku” (J 12, 3). Niech Bóg przyjdzie do naszego domu. Poczujmy zapach tego daru. Pamiętajmy, za jaką cenę zostaliśmy odkupieni. Wielka i nieodwzajemniona miłość Boga staje się ciałem, które pozwala nam na refleksję nad krzyżem z jego wstrząsającą radykalnością.

Nie zostawiajmy Jezusa samego w Wielki Wtorek. „To powiedziawszy, Jezus doznał głębokiego wzruszenia i tak oświadczył: »Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeden z was Mnie zdradzi«.” (J 13, 21). Często wierzymy, że jesteśmy gotowi oddać życie za drugiego człowieka, ale strach przed utratą czegoś ważnego nas powstrzymuje… Dzisiaj dziękujemy za doświadczenie jego bliskości w swoim życiu, pochylając głowy jak apostoł Jan przy piersi Jezusa, jedząc ten sam chleb z nim.

W Wielką Środę odpowiedzmy sobie na pytanie: Ile Jezus znaczy w moim życiu? „Co chcecie mi dać, a ja wam Go wydam”? (Mt 26, 15). Przed świętowaniem Wielkanocy musimy się zatrzymać i zadać sobie pytania: Ile w moim życiu oznacza bliskość Boga? Jakie miejsce i wartość ma On w moim życiu? Tylko w ten sposób będziemy mogli dowiedzieć się, czy rzeczywiście stoimy pod krzyżem, czy chcemy spojrzeć na wszystko z daleka, czy też zdecydujemy się zastąpić prawdę Ewangelii inną, atrakcyjniejszą dla nas nagrodą.

Czytaj więcej: O sztuce wicia palm

W Wielki Czwartek serdecznie podziękujemy Chrystusowi. „Dałem wam bowiem przykład, abyście i wy tak czynili, jak Ja wam uczyniłem”. (J 13, 15). Pomedytujmy przez kilka chwil przy ołtarzu. Dziękujmy Panu za jego obecność w naszym życiu, za dary, które nam nieustannie daje. I powtórzmy w naszych sercach proste słowa: „Dziękuję Ci, Panie, za…”. „Jezus nas umiłował. Jezus nas kocha – mówi papież Franciszek – bez ograniczeń, zawsze, do końca. Miłość Jezusa nie ma dla nas granic. Nie męczy się kochaniem. On kocha nas wszystkich, dopóki nie odda za nas swojego życia”.

W Wielki Piątek zastanawiamy się, jak tajemnica krzyża zmienia nasze życie. „A Ja, gdy zostanę nad ziemię wywyższony, przyciągnę wszystkich do siebie” (J 12, 32). Myśl o krzyżu nas szokuje. Nie wszystkim jest nam łatwo zaakceptować trudności życia. Ale Chrystus poszedł do końca, aby wypełnić wolę Pana i odkupić nas. Bóg nie wybawił go ze śmierci na krzyżu. Czasami podobne sytuacje w naszym życiu wystawiają na próbę naszą wiarę we wszechmoc Boga. Zwłaszcza gdy w trudnych sytuacjach prosimy siebie i bliskich o zdrowie, dobre samopoczucie, spokój ducha czy wyzwolenie z nałogów. Ale jak mówi papież Franciszek: „Jezus, u szczytu zniszczenia, ukazał prawdziwe oblicze Boga, którym jest miłosierdzie. (…) Jeśli tajemnicą zła jest otchłań, to prawdziwa Miłość, która przez nią przeszła, jest również nieskończona”.

W Wielką Sobotę odkryjmy prostotę Boga. „Zabrali więc ciało Jezusa i owinęli je w płótna razem z wonnościami, stosownie do żydowskiego sposobu grzebania”. (J 19, 40). Gdzie jest Bóg? Jesteśmy zdumieni przypadkami, w których doświadczamy nieuczciwości, gdy cierpią niewinni. Gdzie był wtedy Bóg? Ale pozwólmy sobie poczekać do końca i zobaczyć, jak życie pokonuje śmierć. Dlatego musimy zatrzymać się przed grobem. Tam są wątpliwości, ból, próby. A jest tylko jedna odpowiedź na nasze pytania. Chrystus może wskrzesić nas do nowego życia. Zaufajmy mu. Papież przypomina nam, że stylem działania Boga jest prostota.

W poranek wielkanocny posłuchajmy pełnych nadziei słów Zmartwychwstałego. „Rzekł Zasiadający na tronie: »Oto czynię wszystko nowe«” (Ap 21, 5). Wtedy wszelkie łzy wyschną z naszych oczu, a radość napełni nasze serca.


Artykuł opublikowany w wydaniu magazynowym “Kuriera Wileńskiego” nr 13(36) 27/03/-02-04/202