Ambrozaitis: kwarantanna nie zlikwiduje pandemii, opanować ją mogą tylko szczepionki

Wprowadzenie poluzowań kwarantanny było nieuniknione, ponieważ kwarantanna to środek tymczasowy w walce z koronawirusem
| Fot. Marian Paluszkiewicz

Największym niebezpieczeństwem dla nas wszystkich jest brak szczepionek, a to, że warunki kwarantanny są luzowane, to logiczny krok – zaznacza w rozmowie z „Kurierem Wileńskim“ Arvydas Ambrozaitis, profesor Uniwersytetu Wileńskiego, specjalista chorób zakaźnych.

– To, że od poniedziałku mamy złagodzone warunki kwarantanny – czyli swoją działalność wznowiły sklepy działające w centrach handlowych oraz kina, a także zezwolono na organizację imprez – ta decyzja ma dwie strony medalu. Ludzie już są zmęczeni, gospodarka umiera, ekonomika spada, mamy coraz większe długi. Z drugiej zaś strony, liczba chorych nadal jest bardzo duża, śmiertelność także jest wysoka, średnio dziennie umiera około 10 osób, coraz więcej mamy przypadków brytyjskiej odmiany koronawirusa. A więc przedłużać kwarantannę jest źle, no i wprowadzać lżejszą też nie jest dobrze – mówi Arvydas Ambrozaitis.

Jego zdaniem, kwarantannę już trzeba luzować, ponieważ przyniosła ona wielkie straty dla gospodarki. Poza tym bardzo negatywnie wpływa na zdrowie ludzi, zwłaszcza psychiczne.

– Ludzie są źli, niezadowoleni. Oczywiście, z powodu lżejszej kwarantanny liczba chorych może zwiększyć się, ale to wszystko będzie zależało od samych ludzi, jak się będą zachowywali, czy nadal będą przestrzegać wszystkich wymogów. To, że warunki kwarantanny zmieniają się na łagodniejsze, wcale nie oznacza, że możemy chodzić już bez masek, nie przestrzegać higieny. Pamiętajmy, warunki kwarantanny są lżejsze, ale ona nadal obowiązuje – przypomina specjalista.

Jak zaznaczył profesor, wprowadzenie poluzowań kwarantanny było nieuniknione, ponieważ kwarantanna to środek tymczasowy w walce z koronawirusem. Podstawową metodą walki z koronawirusem są szczepionki. Dobra wiadomość jest taka, że w kraju mamy już prawie 20 proc. zaszczepionej populacji. Oznacza to, że im więcej ludzi się zaszczepi, tym mniejsze szanse na pandemię.

– Dzisiaj wszystkie siły należy skoncentrować na wakcynacji, żeby jak najwięcej ludzi się zaszczepiło. Jak najwięcej trzeba o nich tłumaczyć, że zakrzepicę powoduje koronawirus, a nie szczepionka. 10 proc. chorych na koronawirusa umiera właśnie od zakrzepicy, którą powoduje ten wirus. Natomiast tylko u 1 zaszczepionej osoby z miliona powstaje zakrzepica. Nie jest udowodnione, że właśnie szczepionka to spowodowała. Trzeba szczepić się – podkreśla i apeluje profesor.

Jak podaje Departament Statystyki (stan na 19 kwietnia), liczba nowych przypadków COVID-19 przypadająca w ciągu ostatnich 14 dni na 100 tys. mieszkańców wynosi na Litwie 501,1. Najwyższy wskaźnik notowany jest obecnie w rejonach wileńskim (1 087), szyrwinckim (939) i w Wilnie (932).

W rejonie solecznickim wskaźnik wynosi 846 (deklarowanych chorych na COVID-19 jest 1 136, statystycznych – 330), w rejonie święciańskim – 685 (deklarowanych chorych na COVID-19 jest 743, statystycznych – 155), w rejonie trockim – 599 (deklarowanych chorych na COVID-19 jest 675, statystycznych – 237). Najniższy wskaźnik notowany jest w Pagėgiai – 28.

– Jedna piąta osób, które rejestrują się na szczepionki, po prostu nie przychodzi. Najmniej ludzi szczepi się w Wisagini, rejonie solecznickim i wileńskim. Tam panuje kremlowska propaganda, dezinformacja. Dłużej żyć w takiej kwarantannie ludzie po prostu nie mogą. Znacznie wzrosła liczba chorych na depresję, zwiększyła się liczba osób chorych psychicznie, zwiększyła się także liczba samobójstw i przemocy domowej. Ludzie zmęczyli się siedzeniem w czterech ścianach – podkreśla Ambrozaitis.

Profesor zaznaczył, że kwarantanna nie zlikwiduje pandemii, mogą to zrobić tylko szczepionki. Największym niebezpieczeństwem jest brak szczepionek.

– AstraZeneca, BioNTech/Pfizer i Moderna na 100 proc. chronią osoby zaszczepione przed ciężkim przebiegiem choroby. Natomiast w 95 proc. BioNTech/Pfizer i Moderna chronią przed chorobą, a AstraZeneca w 80 proc. Bardzo ważne jest to, że zaszczepione osoby, jeżeli chorują na koronawirusa, przebieg choroby ma łagodną postać. Naszym głównym zadaniem jest to, żeby przynajmniej zapobiec ciężkim przebiegom i dzięki tym trzem szczepionkom możemy to osiągnąć – podsumowuje specjalista chorób zakaźnych i profesor Uniwersytetu Wileńskiego.

Czytaj więcej: Wilno zaprasza seniorów 65+ na szczepienie Pfizerem, informacja również po polsku

Statystycznie wyzdrowiały (stan na 19 kwietnia) 211 503 osoby (zadeklarowana liczba ozdrowieńców – 167 290), statystycznie chorują obecnie 14 292 osoby (zadeklarowana liczba chorych – 58 505).
| Fot. Marian Paluszkiewicz

Według danych Departamentu Statystyki (stan na 19 kwietnia), na Litwie zarejestrowano 592 nowe przypadki koronawirusa. Na COVID-19 zmarło 10 osób. W szpitalach na Litwie (stan na 19 kwietnia) z powodu COVID-19 leczonych jest 1 174 pacjentów, w tym 126 – na oddziałach intensywnej terapii. Pod maskami tlenowymi przebywa 994 pacjentów, do urządzeń sztucznej wentylacji płuc podłączonych jest 67. Od początku pandemii na Litwie zarejestrowano 234 232 przypadki koronawirusa.  

Statystycznie wyzdrowiały (stan na 19 kwietnia) 211 503 osoby (zadeklarowana liczba ozdrowieńców – 167 290), statystycznie chorują obecnie 14 292 osoby (zadeklarowana liczba chorych – 58 505).

Deklarowany chory to osoba, u której stwierdzono COVID-19, jednak karta chorego nie została jeszcze zamknięta, zakończenia choroby lekarz nie potwierdził. Statystyczny chory to osoba, u której chorobę stwierdzono w ciągu ostatnich 28 dni. Z powodu COVID-19 zmarło na Litwie ogółem (stan na 19 kwietnia) 3 770 osób. Minionej doby zarejestrowano 10 zgonów. Z infekcją koronawirusową – pośrednio lub bezpośrednio – na Litwie wiąże się ogółem 7 639 zgonów.

W ciągu ostatnich 7 dni pozytywnych testów na COVID-19 w ogólnej liczbie wykonanych testów było średnio 6,2 proc. By można było mówić o opanowaniu pandemii, ma być ich 5 proc.

Pierwszą dawkę szczepionki przeciw COVID-19 przyjęły dotychczas na Litwie (stan na 19 kwietnia) 563 724 osoby (20,17 proc.), obie dawki – 209 600 (7,5 proc.).

Czytaj więcej: VSAT: Większość przyjeżdżających z Polski stosuje się do zasad