Połąga przygotowuje się do sezonu letniego


Właściciele restauracji i kawiarni wykorzystali czas kwarantanny na stworzenie i remonty tarasów na zewnątrz kawiarni
| Fot. Honorata Adamowicz

O tym, jak hotele i restauracje w Połądze przygotowują się do sezonu letniego, opowiada „Kurierowi Wileńskiemu” Ingrida Valaitienė, prezes Stowarzyszenia Hoteli i Restauracji w Połądze. Rozmówczyni kategorycznie zaprzecza, że w Połądze lokalny sektor turystyczny zaczyna znikać z powodu drugiej kwarantanny.

– Hotele i restauracje w Połądze konsekwentnie przygotowują się do sezonu letniego. Tak jak i w innych państwach kraju, w Połądze także na razie mamy zezwolenie na prowadzenie działalności gastronomicznej tylko na odkrytych tarasach, w ustalonych granicach – zachowane są odległości między stolikami, nie więcej niż dwie osoby przy jednym stole/z różnych gospodarstw rodzinnych i nie więcej niż pięć osób przy jednym stole z jednego gospodarstwa rodzinnego. Godziny otwarcia na odkrytych tarasach od 7.00 do 21.00 wieczorem – opowiada prezes.

Jak mówi, ograniczenia te można uznać za skandaliczne, ponieważ wiosenna pogoda nie rozpieszcza, godziny pracy są ograniczone, a liczba stołów serwisowych jest także ograniczona.

– Pomimo ograniczeń, zarówno restauracje, kawiarnie, jak też hotele intensywnie szukają pracowników na sezon letni. Niektórzy już szukają wzmocnień dla zespołu, nowi pracownicy są zaproszeni do natychmiastowego dołączenia do zespołu – podkreśla Ingrida.

Czas kwarantannowego zawieszenia działalności większość hoteli i restauracji wykorzystała na prace naprawcze, rekonstrukcyjne, rozwojowe.

– Nikt nie tracił czasu w czasie kwarantanny. Właściciele restauracji i kawiarni ten czas wykorzystali na remonty tarasów zewnętrznych, stworzono więcej miejsc do grillowania, wdrożono wiele nowych koncepcji restauracji. W litewskim kurorcie przybyło wiele nowych punktów, odnowiono menu – dodaje rozmówczyni w Połądze.

Hotele nabyły wiele nowego sprzętu, który pozwoli zaoferować nowe usługi gościom, w tym spa, wellness – łaźnie różnych terapii, laserowy sprzęt itp.

Czytaj więcej: Zwykła niezwykła Połąga

– W wielu hotelach zainwestowano w edukacyjne przestrzenie dla dzieci, stworzono tzw. strefy przeznaczone do pracy na odległość, co stało się bardzo popularne w czasie kwarantanny. Dla wielu osób jest ważne, żeby można było łączyć wypoczynek z pracą na odległość. Planowane są występy wykonawców dla długoterminowych gości hoteli/kawiarni/restauracji – wymienia udogodnienia.

Jak mówi, hotelarze nauczyli się już żyć z wymogami bezpieczeństwa i higieny wprowadzonymi podczas pandemii, dzięki czemu zapewniono należyte bezpieczeństwo przybywającym gościom.

– Zapraszamy do zaplanowania wakacji już teraz! Planując wakacje z wyprzedzeniem – można otrzymać najlepsze i najbardziej elastyczne warunki. Połąga skutecznie przygotowuje się do nadchodzącego sezonu letniego, ponieważ ten sezon jest najważniejszym okresem dla biznesu – podkreśla prezes.

Ingrida Valaitienė zaznaczyła, że całkowicie nie zgadza się z twierdzeniem, że hotele resortowe, które nie otrzymują wsparcia ze strony państwa, zamykają się i szybko zamieniają się w bloki mieszkalne.

– Podczas pandemii było kilka niedużych transakcji sprzedaży, w których nowi właściciele zmieniają format hotelu na mieszkania. Nie jest to jednak w żadnym wypadku konsekwencją pandemii. Sprzedawane hotele były w sprzedaży przez długi czas, tuż po tym, jak ceny na nieruchomość skoczyły. Wówczas właściciele otrzymali dobrą ofertę i hotele zostały sprzedane. Obiekt, który wymaga dużej inwestycji w poważne naprawy, jest zawsze bardziej opłacalny do sprzedaży na mieszkania, pod warunkiem, że obiekt spełnia takie możliwości tworzenia oddzielnych mieszkań. Sprzedaż małego, jednego z kilku hoteli należących do właściciela może również wiązać się z wykorzystaniem inwestycji do innych rodzajów działalności hotelowej lub nabyciem nowej, większej nieruchomości – podsumowuje prezes Stowarzyszenia Hoteli i Restauracji w Połądze.