Data, która jednoczy Romów na całym świecie

Grupa romskich więźniów, oczekująca na instrukcje od swoich niemieckich oprawców, siedzi w pobliżu ogrodzenia w obozie koncentracyjnym w Bełżcu pod Tomaszowem Lubelskim, 1940 r.
| Fot. USHMM.ORG/WIKIPEDIA

Wieczorem 2 sierpnia 1944 r. Niemcy przystąpili do likwidacji tzw. obozu cygańskiego (Zigeunerlager) w KL Auschwitz II-Birkenau. W komorach gazowych zamordowano wówczas 2897 Romów. Od 1997 r. 2 sierpnia obchodzony jest jako Międzynarodowy Dzień Pamięci o Zagładzie Romów.

2 sierpnia to bardzo ważna data dla każdego Roma. Ostatnich Romów, ok. 3 tys. osób, zamordowano w ciągu jednej nocy w obozie koncentracyjnym Auschwitz w 1944 r. Łącznie do obozu koncentracyjnego Auschwitz przywieziono 25 tys. Romów, z których 23 tys. zginęło. Nie wiadomo dokładnie, ilu Romów z Litwy było więzionych w Auschwitz. To była czarna noc – opowiada „Kurierowi Wileńskiemu” przewodniczący społeczności romskiej na Litwie Isztwan Kwik.

Czytaj więcej: Dziś Litwa obchodzi Dzień Pamięci Porajmos — czyli Dzień Pamięci Ludobójstwa Romów

Litwa nie jest Romom obojętna

Dziś pamięć 6 mln Żydów wymordowanych podczas II wojny światowej czci prawie cały świat. Tymczasem 2 sierpnia to data, która jednoczy Romów na całym świecie. W 2019 r. do listy dni pamiętnych Sejm RL dodał Dzień Pamięci o Ludobójstwie Romów. Główne spotkanie, upamiętniające tragiczny los Romów na Litwie w czasie hitlerowskiej okupacji, odbywa się w podwileńskich Ponarach.

– Przez wiele lat Romowie po wojnie bali się mówić o Holokauście czy o zagładzie społeczności cygańskiej. Nawet dzisiaj są osoby ze starszego pokolenia, którzy boją się przyznać się do pochodzenia romskiego. Do dziś dnia czują ten strach i ból. To bardzo ważne, że dzisiaj na całym świecie jest obchodzony Dzień Pamięci o Ludobójstwie Romów. Ludzie muszą wiedzieć, co musiał przeżyć nasz naród. Cieszy nas także fakt, że i Litwa nie jest nam obojętna, że tego dnia w kraju odbywa się wiele uroczystości – opowiada Kwik.

16 grudnia 1942 r. SS Reichsführer Heinrich Himmler podpisał rozkaz aresztowania wszystkich Romów w Niemczech i innych okupowanych krajach oraz przetrzymywania ich w obozach koncentracyjnych. Od połowy 1944 r. Niemcy rozpoczęli masową eksterminację Romów w obozach koncentracyjnych. Według różnych badaczy w latach 1939–1944 mogło zginąć od 250 do 500 tys. Romów.

II wojna światowa i ludobójstwo Romów w jej trakcie pozostawiły bolesne ślady w pamięci Romów mieszkających na Litwie. W 1942 r. po masowych aresztowaniach Romów na okupowanej przez hitlerowskie Niemcy Litwie więźniowie pochodzenia romskiego byli wywożeni do obozów koncentracyjnych i pracowali w Niemczech i Francji. W sumie około tysiąca Romów zostało deportowanych z Litwy do pracy, większość z nich później wróciła na Litwę.

– Na Litwie także zabijano Romów. Większość ich rozstrzelano w Prawieniszkach, dużo ich zginęło w okolicach Święcian w rejonie solecznickim. Odnalezione dokumenty zawierały dowody na to, że obóz romski został zniszczony w Wilnie, w rejonie Kirtimai, ale dokładnej liczby zabitych Romów nie znamy. W latach okupacji nazistowskiej na Litwie zginęło co najmniej 500 Romów, czyli mniej więcej jeden na trzech litewskich Romów. Wiadomo, że naziści rozstrzeliwali wędrujące rodziny romskie na drodze, ale w raportach i dokumentach o tym nie wspomniano, więc ocenia się, że liczba ta może być wyższa – mówi przewodniczący Kwik.

Czytaj więcej: Prawda i nieprawda o Katyniu

Cierpienia Romów w czasie wojny

Główne opracowania historyczne dotyczące II wojny światowej na Litwie i masakr, które miały miejsce w tym okresie, poświęcają stosunkowo mało uwagi ofiarom pochodzenia romskiego. Pierwszy wątek prześladowań Romów w czasie II wojny światowej poruszył Arūnas Bubnys w 1998 r. w monografii „Litwa okupowana przez Niemców (1941–1944)”. Według tego autora w czasie wojny zginęło na Litwie nawet 150 osób pochodzenia romskiego.

Vytautas Toleikis w latach 1998–1999 przygotował opracowanie „Cyganie litewscy w czasie II wojny światowej”. Badanie oparto na wywiadach z kilkudziesięcioma osobami pochodzenia romskiego, z których sześć było byłymi więźniami obozów koncentracyjnych i więzień. Po dokonaniu obliczeń Toleikis stwierdził, że zginęło wówczas co najmniej 500 Romów.

W 2016 r. wydano książkę, która ma na celu przedstawienie historii Romów z Poniewieża osadzonych w obozach koncentracyjnych lub obozach pracy przymusowej na Litwie, w Niemczech i we Francji. To publikacja „Drogi cierpienia Romów z Poniewieża 1941–1945” autorstwa Vidy Beinortienė i Daivy Tumasonytė. Książka przedstawia zebrane przez kilkadziesiąt lat wspomnienia Romów, fotografie z lat 1941–1945. Na podstawie niej przygotowano także objazdową wystawę, którą prezentowano w litewskich bibliotekach.

Warto też wspomnieć o pierwszej pracy licencjackiej na temat pamięci o ludobójstwie Romów na Litwie, która została przygotowana przez studentkę Uniwersytetu Wileńskiego Aurėję Jutelytė. „Pamięć o litewskim ludobójstwie Romów jako pole działania twórców pamięci” została wysoko oceniona przez litewskich uczonych zainteresowanych tematem mniejszości narodowych.

Historia Zofii

Niemiecka policja podczas zimowego nalotu na karawany Sinti i Romów, III Rzesza, 1937 r.
| Fot. BUNDESARCHIV/WIKIPEDIA

W 2006 r. Vida Beinortienė spisała wspomnienia Zofii Beresnewicz-Sinkiewicz, która przeżyła Holokaust. Jej wspomnienia są także zamieszczone na platformie Romów w internecie.

Zofia urodziła się w 1925 r., mieszkała w Poniewieżu. W styczniu 1943 r. Zofia z całą swoją rodziną trafiła do getta, tydzień później z getta przez miasto na piechotę pędzono ich na stację kolejową ze stacji wagonami ze zwierzętami przewieziono do Prawieniszek.

Prawieniszki były głównym punktem dystrybucyjnym (we wspomnieniach Romów – więzieniem) przed wywiezieniem do pracy do Niemiec lub Francji. Zofia wspomina, że Niemcy bardzo źle traktowali Romów: zabierali im biżuterię, buty, bili, znęcali się. W Prawieniszkach Zofia ciężko pracowała i nosiła kłody. Pewien Niemiec poinstruował Zofię, jak przeżyć, kiedy zaczną strzelać do Romów. Słysząc swoje imię, Zofia podniosła rękę – spodobało się to Niemcom i zostawili ją przy życiu. Kobieta uratowała także dwóch swoich braci. Wszystkich, którzy nie podnieśli rąk, rozstrzelano w Prawieniszkach. Zofia pamięta, że nie strzelano do dzieci, ale wrzucali ich żywcem do dołów.

Podczas pracy w kolonii Zofii udało się uciec. Z przestrzeloną nogą doszła do Poniewieża; w drodze nocowała u ludzi, którzy ją karmili i dawali jej ubrania. Po dotarciu do Poniewieża znalazła pusty dom. Kilka dni później została tam ponownie zatrzymana. Kobietę torturowano, chciano, żeby zdradziła, jak jej udało się uciec, kto jej pomagał i gdzie przebywała po tym, jak uciekła. Zofia, choć bita i torturowana, nie zdradziła ludzi, którzy jej pomagali. Ponownie została zamknięta w getcie.

Pod koniec 1943 r. ludzi z Prawieniszek wywożono pociągami do Francji. Tam więźniowie ciężko pracowali, budowali kryjówki przed bombami, kopali okopy i odbudowywali zniszczone domy. We Francji zastrzelono brata Zofii, błąkającego się przy drucie kolczastym w poszukiwaniu jedzenia.

Zofia została wywieziona z Francji do Buchenwaldu w Niemczech, gdzie musiała znosić wyczerpującą pracę, niedożywienie, ciągłe kary fizyczne, zastraszanie. W 1945 r. Amerykanie uwolnili więźniów obozu koncentracyjnego. Zofia i jej bliscy wrócili na Litwę.

Czytaj więcej: Litwa w owych dniach patrzyła na Polskę

Dyskryminacja niestety trwa

Zgodnie z zatwierdzonymi w 2002 r. wnioskami Międzynarodowej Komisji Oceny Zbrodni Okupacyjnych Reżimów Nazistowskiego i Sowieckiego na Litwie, przedstawionymi w raporcie pt. „Okupacja nazistowska w latach 1941–1944. Holokaust i inne zbrodnie nazistowskie. Prześladowania nie-Żydów. Litewscy Romowie w roku okupacji hitlerowskiej”, represje wobec Romów po zajęciu Litwy przez III Rzeszę rozpoczęły się po masowych rozstrzelaniach Żydów. Początkowo spontanicznie na miejscu zabijano spotykanych koczujących Romów (zdarzenia te nie zostały odnotowane w dokumentach ani raportach), ale później prześladowania Romów nabrały bardziej systematycznego charakteru.

– Masowe aresztowania Romów rozpoczęły się w 1942 r. Romowie byli łapani, tymczasowo umieszczano w policyjnych aresztach, więzieniach, a następnie wysyłano ich do punktu dystrybucyjnego – obozu pracy w Prawieniszkach. Część Romów z obozu pracy została wywieziona do pracy w obozach koncentracyjnych Stutthofi Buchenwald, do fabryki samolotów Brandenburg w Niemczech oraz do obozów we Francji. Pod koniec wojny część Romów litewskich znalazła się w obozach masowej zagłady utworzonych przez hitlerowców – opowiada Isztwan Kwik.

Nie wiadomo dokładnie, kiedy Romowie przybyli na Litwę. Większość badaczy twierdzi, że stało się to nie później niż ok. XV w. Pierwsi Romowie przybyli do Polski z ziem Wielkiego Księstwa Litewskiego, a przynajmniej ich części obejmujących tereny dzisiejszej Litwy i Białorusi. Świadczy o tym podobieństwo dialektów romskich na tych terenach i w centralnej Polsce.

Należy zauważyć, że Romowie nie są narodem zwartym. Kiedy przybywali do nowego kraju, pozostawali tam do momentu, gdy zostali z tego kraju siłą wypędzeni. Stopniowo przejmowali niektóre miejscowe zwyczaje i słowa lokalnego języka. W ten sposób zaczęły kształtować się różne dialekty romskie i pewna różnorodność kulturowa diaspory romskiej.

Cyganie, w ostatnich latach ze względu na poprawność polityczną nazywani Romami, od urodzenia muszą radzić sobie z piętnem pochodzenia i stereotypami. – Bardzo trudno jest dzisiaj odpowiedzieć na pytanie, jak się żyje Romom na Litwie. Dyskryminacja Romów jest ogromna. Według badań, które były przeprowadzane na Litwie, Romów najczęściej wymienia się na pierwszym miejscu spośród osób, których nie chciałoby się mieć za sąsiada. Romom jest trudno znaleźć pracę, uczęszczanie dzieci do szkoły jest problematyczne. Tymczasem Romowie mają prawo być normalnymi członkami litewskiego społeczeństwa, jednakowe prawo do pracy, do zdobywania wiedzy, żeby mogli normalnie żyć. Staramy się pomóc naszym ludziom i dużo robimy, żeby zmienić ich życie na lepsze – podkreśla przewodniczący społeczności romskiej Isztwan Kwik.


Artykuł opublikowany w wydaniu magazynowym „Kuriera Wileńskiego” nr 31(88) 31/07-06/08/2021