Konstytucja 3 maja, dzieło wielu narodów. Konferencja Naukowców Polaków Litwy

Konstytucja 3 maja, której 230. rocznicę uchwalenia obchodziliśmy w tym roku, była dzieckiem swojej epoki. Powstała na zasadzie dyskusji i kompromisu między elitami Korony oraz Wielkiego Księstwa Litewskiego.

| Fot. Marian Paluszkiewicz

Stowarzyszenie Naukowców Polaków Litwy (SNPL) zorganizowało konferencję pt. „Przesłanki uchwalenia Konstytucji 3 maja 1791 r. i jej wpływ na dalsze losy narodów Europy Środkowo-Wschodniej (aspekty geopolityczne, historyczne, prawne, ekonomiczne, społeczne i kulturowe)”. Konferencja odbyła się w dniach 15–17 października w pałacu Paców oraz Domu Kultury Polskiej w Wilnie.

– 3 maja spotkali się prezydenci Polski i Litwy w Warszawie, by uczcić 230. rocznicę uchwalenia Konstytucji, a za kilka dni tu, w Wilnie, z udziałem prezydentów Polski i Litwy będziemy obchodzić 230. rocznicę Zaręczenia Wzajemnego Obojga Narodów, czyli wydania ustawy wykonawczej do Konstytucji 3 maja, w której potwierdzono siłę wieloetnicznej wspólnoty opartej na poglądach republikańskich – tymi słowami powitała zebranych ambasador RP na Litwie Urszula Doroszewska.

Czytaj więcej: Prezydent Duda w obradach Rady Prezydentów i Zgromadzenia Parlamentarnego

Nie tylko Litwa etniczna

W konferencji uczestniczyli naukowcy z czterech krajów, które kiedyś tworzyły Rzeczpospolitą Obojga Narodów.

– Oczywiście, to był projekt polsko-litewski, ale w tamtych czasach Litwa nie była ograniczona do granic obecnej Litwy. Litwa, czyli Wielkie Księstwo Litewskie, to była też Ukraina i Białoruś.

Dlatego Białorusini i Ukraińcy są prawdziwymi przodkami osób, które były sygnatariuszami Konstytucji 3 maja. Musieliśmy zaprosić przedstawicieli tych narodów na konferencję, aby nie ograniczać się tylko do etnicznej Litwy – tłumaczy w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” cel konferencji Wojciech Stankiewicz, prezes SNPL.

Konferencja wpisała się w misję SNPL.

– Podstawowym celem naszego stowarzyszenia jest promocja wyższego wykształcenia i zachęcanie uczniów do studiowania. Jednocześnie jako naukowcy chcemy pokazać swój poziom i swoje kompetencje właśnie poprzez organizowanie takich konferencji. W tej konferencji biorą udział nauczyciele historii z polskich szkół na Litwie oraz studenci wydziałów historycznych, więc ta wiedza będzie transmitowana na szerszą skalę. Nie będzie się ograniczała tylko do grona naukowców – podkreślał Stankiewicz, którego zdaniem w ciągu ostatnich dwóch lat SNPL znacząco się odmłodziło – przyjęto ok. 20 osób z tytułem doktora w wieku do 40 lat.

W Zaręczeniu Wzajemnym Obojga Narodów potwierdzono siłę wieloetnicznej wspólnoty opartej na poglądach republikańskich – mówiła ambasador Urszula Doroszewska.

Zgoda Katarzyny II

Konstytucja 3 maja była przejawem oświeceniowego myślenia.

— W XVIII-wiecznej Europie panowało przekonanie, że rzeczywistość społeczno-polityczną trzeba opisać przy pomocy prawa, przy pomocy konstytucji, czyli ustawy zasadniczej. Takie myśli znajdziemy wśród klasyków oświecenia angielskiego i francuskiego. To była inspiracja dla polskiej elity politycznej u schyłku XVIII w., kiedy zaczęto zdawać sobie sprawę, że Rzeczpospolita wymaga gruntownej reformy, ponieważ jest otoczona przez nieprzyjaznych sąsiadów. Padła ofiarą I rozbioru i narastało przekonanie, że trzeba ją zreformować, aby sprostać tym zewnętrznym zagrożeniom. Było to potrzebne do nawiązania dialogu czy też do nadążania za rozwojem krajów Europy Zachodniej, do której się odnoszono i traktowano jako pewien wzór. Szczególnie tutaj chodzi o Wielką Brytanię – podzielił się spostrzeżeniami dr hab. Piotr Ugniewski z Instytutu Historycznego Uniwersytetu Warszawskiego.

Polski historyk przybliżył też sytuację geopolityczną, która pozwoliła na przeprowadzenie reform wewnątrz Rzeczypospolitej. Po I rozbiorze, który został przeprowadzony w 1772 r., wszelkie wewnętrzne reformy blokowała Rosja.

W konferencji uczestniczyli naukowcy z czterech krajów, które kiedyś tworzyły Rzeczpospolitą Obojga Narodów.
| Fot. Marian Paluszkiewicz

Wojna nieoczekiwaną okazją

– Nagle, w sposób dosyć nieoczekiwany, nadarzyła się taka okazja. W roku 1787 rozpoczęła się wojna rosyjsko-turecka. To była druga wojna za czasów panowania Katarzyny II. To był bardzo poważny konflikt militarny na południu Europy. Do tego dołożyła się też Szwecja, bo król Gustaw III również wystąpił zbrojnie przeciwko Katarzynie II. Polskie elity postanowiły wykorzystać moment — opowiadał dr hab. Piotr Ugniewski.

— Królowi udało się uzyskać zgodę Katarzyny II na zwołanie sejmu skonfederowanego. To jest ważny szczegół, bo sejm skonfederowany działał na zasadzie głosowania większością, czyli nie działało sławne polskie liberum veto. Nie można było głosem jednego posła zniweczyć obrad całego sejmu. To było dosyć zaskakujące, że Katarzyna II na to się zgodziła. Zdawała sobie jednak sprawę, że w Polsce panuje duże ożywienie czy wręcz wrzenie wśród szlachty, magnaterii i arystokracji, więc trzeba ich czymś zająć. Tak stało się w październiku 1788 r. Od razu, w pierwszych dniach, okazało się, że sejm postanowił odrzucić protektorat rosyjski. Faktycznie wypowiedział gwarancje Rosji o niezmienności polskiego ustroju i to była ta furtka, która otworzyła drogę do przyszłych prac konstytucyjnych – dodał.

Naukowiec zaznaczył, że chociaż w samym kraju było sporo przeciwników reform, to mimo wszystko udało się dojść do porozumienia i uchwalenia konstytucji.

Czytaj więcej: Nausėda: „Sytuacja na Ukrainie przypomina wydarzenia z końca XVIII wieku”

Szlachta litewska szuka dla siebie miejsca

– Ważnym elementem Konstytucji 3 maja było Zaręczenie Wzajemne Obojga Narodów, które zostało uchwalone 20 października 1791 r. Ten dokument podkreślił odrębność Wielkiego Księstwa Litewskiego i był swoistym kompromisem między Polską a Litwą – przypomniał podczas dyskusji dr Eligijus Raila z Uniwersytetu Wileńskiego.

– Rzeczywiście, bardzo trudno odpowiedzieć, czym jest to zaręczenie, mając na uwadze, że ten dokument historyczny i prawny w historiografii litewskiej oraz w społeczeństwie litewskim przez długi czas nie był dobrze poznany. Nie był rozumiany i w ogóle o nim nie wiedziano. Zresztą sama Konstytucja 3 maja jest nie końca znana społeczeństwu litewskiemu. I tutaj pojawia się akt zwany Zaręczeniem Wzajemnym Obojga Narodów. Należy więc zwrócić uwagę na poszukiwanie przez szlachtę i magnaterię litewską pewnych rozwiązań prawnych. Ten dokument zrodził się właśnie z tych poszukiwań, w dążeniu do ustalenia relacji wzajemnych pomiędzy Koroną a WKL. Sama Konstytucja 3 maja była wyjątkowym zjawiskiem, które pozytywnie wstrząsnęło całym społeczeństwem Rzeczypospolitej. Zaręczenie Obojga Narodów rodzi się na kanwie pewnej dyskusji politycznej. Sama konstytucja nie mówi nic na temat relacji między Polską a Litwą. To przemilczenie spowodowało, że zaistniała pewna wolność myślenia. Magnateria i szlachta litewska miały bardzo wyraźną świadomość narodową. Ta świadomość nadal była bardzo żywa – wyjaśniał litewski historyk.

Podkreślił ponadto, że koniec XVIII w. to czas, kiedy zaczęły powstać zalążki przyszłych narodów współczesnych. – Oczywiście, oni wówczas tak nie myśleli, bo wszyscy myśleli po polsku. Dużą zasługą Kazimierza Nestora Sapiehy było to, że Sejm Rzeczypospolitej funkcjonował na zasadzie dwóch konfederacji: konfederacji Polski i konfederacji Litwy. Konfederacją litewską przewodził Sapieha. Litewska konfederacja na początku nie była przychylna konstytucji, silne w niej były wpływy Branickiego – zaznaczył Raila.

Od konstytucji do Majdanu

Konstytucja 3 maja mogła spowodować duże zmiany w regionie, dlatego została negatywnie przyjęta przez kraje ościenne. – To prawda, że Rzeczpospolita była wygodna dla sąsiadów, kiedy była słaba i nierozwinięta, a reformy były postrzegane jako zagrożenie. Rosyjska ocena konstytucji nie była prosta. Było rozpatrywanych kilka kwestii.

Po pierwsze, konstytucja była wyjściem Rzeczypospolitej z przestrzeni wpływów geopolitycznych Rosji.

Po drugie, Rzeczpospolita, stając się krajem, który piął się w górę, szła w następne stulecie, i to mogło oznaczać pozytywną modernizację dużego obszaru Europy.

To było negatywne z punktu widzenia rosyjskiego systemu władzy – mówił dr Wadzim Anipiarkou z Białorusi, który badał ówczesną korespondencję służbową Imperium Rosyjskiego pod kątem Konstytucji 3 maja oraz Zaręczenia Wzajemne Obojga Narodów.

Badacz z Białorusi podkreślił, że wpływ na stanowisko Rosji względem Rzeczypospolitej miała Wielka Rewolucja Francuska.

– To było nie tylko usprawiedliwienie dla interwencji militarnej Rosji. Petersburg i inne monarchie absolutne patrzyły na te części Europy, gdzie wprowadzono pewne zmiany prawne. To były zupełnie inne wizje Europy, niż panowały dotychczas. To była wizja bardziej wolnej Europy z mocno ograniczoną władzą monarszą – zwracał uwagę Anipiarkou.

Czytaj więcej: Minęły dwa lata po Majdanie: „Najbardziej boli zapomnienie”

Konstytucja 3 maja a Ukraina

Dr hab. Natalia Starczenko z Kijowa w swoim wystąpieniu nawiązała natomiast do obecnej sytuacji na Ukrainie.

– Wydaje mi się, że czasami oskarżamy Rzeczpospolitą o to, że nie miała wystarczająco siły, aby skutecznie opierać się agresorowi. Historycy nie lubią i nie muszą uwspółcześniać historii. To samo widzimy w historii najnowszej, czyli w historii agresji Rosji w stosunku do Ukrainy. Widzimy tę samą motywację, że niby Ukraina ze swoim Majdanem zagrażała Rosji. Albo na zasadzie, że Ukraina ze swoim Majdanem jest zbyt słaba, dlatego trzeba zrobić tam jakiś porządek. Dostrzegamy też analogię między obroną prawosławnych obywateli Rzeczypospolitej a obroną praw rosyjskojęzycznych obywateli Ukrainy – przedstawiała swoje spostrzeżenia historyczka z Ukrainy.

Stowarzyszenie Naukowców Polaków Litwy w dniach 15–17 października zorganizowało konferencję na temat Konstytucji 3 maja 1791 r. i jej wpływu na dalsze losy narodów Europy Środkowo-Wschodniej. Wpisywała się ona w misję SNPL
| Fot. Marian Paluszkiewicz

Artykuł opublikowany w wydaniu magazynowym „Kuriera Wileńskiego” nr 43(124) 23-29/10/2021