Więcej

    Skandaliczna digitalizacja zabytkowych wileńskich cmentarzy

    Czytaj również...

    Samorząd Miasta Wilna sfinalizował pierwszy etap digitalizacji danych z wileńskich cmentarzy. Odtąd zezwolenia na pochówek będą wydawane w sposób elektroniczny. Niestety, nie ustrzeżono się przy okazji od fatalnych błędów.

    Dariusz Lewicki: Sporządzenie spisów zostało powierzone niewykwalifikowanym pracownikom, którym brakuje umiejętności
    | Fot. Marian Paluszkiewicz

    Na interaktywnej mapie nas stronie zemelapiai.vplanas.lt/kapines/ można się zapoznać z granicami cmentarzy, sektorami, rzędami, według imion i nazwisk odszukać groby, zaś na szczegółowych zdjęciach łatwo sprawdzić, w jaki sposób trafić do poszukiwanego miejsca pochówku.

    Kazus Pauliny Szukeło

    Dariusz Lewicki, członek Społecznego Komitetu Opieki nad Starą Rossą, z zainteresowaniem zaczął sprawdzać wpisy na mapie. Z przykrością stwierdził, że praca… została wykonana na odczepnego.

    – W ubiegłym roku, w grudniu, zwróciła się do mnie pewna starsza pani, która szukała grobu Pauliny Szukeło. Wiedziała, że Paulina Szukeło jest pochowana na cmentarzu św. św. Piotra i Pawła na Antokolu. Pamiętała, że jej znajoma, która przez długi czas mieszkała w ogóle w innym miejscu, w innym miasteczku, gdy w latach 90. przybyła do Wilna, odwiedziła ten grób – opowiada Dariusz Lewicki.

    W 2021 r., przed Zaduszkami, kobieta postanowiła znaleźć grób swojej koleżanki, żeby postawić znicz. Nie mogła w żaden sposób go zlokalizować, ponieważ gdy wprowadzała imię i nazwisko danej osoby do internetowej bazy danych, ta pokazywała, że taka osoba w niej nie figuruje.

    – I tak w okresie świątecznym, bożonarodzeniowym, przy filiżance kawy, podjęliśmy ten temat i właśnie wspólnie zaczęliśmy szukać tej osoby. Niestety, wpisując imię i nazwisko, danej osoby nie znaleźliśmy. Zaczęliśmy wpisywać „Paulina Szukeło” w różnych wariantach – i wtedy odnaleźliśmy! W bazie danych figurowało imię i nazwisko „Paulina Szukszto”, co nie odpowiadało faktycznemu napisowi na pomniku nagrobnym. Paulina Szukeło jest pochowana w kwaterze 5 na cmentarzu św. św. Piotra i Pawła na Antokolu – zaznacza członek Społecznego Komitet Opieki nad Starą Rossą.

    A wystarczyła butelka z wodą

    Dariusz Lewicki na początku tego roku postanowił przeprowadzić krótkie badanie. Zauważył, że w kwaterze 5 jest 150 miejsc pochówku – i z tych 150 wynotował 47 błędów. To 31 proc. wszystkich wpisów w bazie!

    – Niektóre zdjęcia do bazy zostały wykonane bardzo źle, tzn. nie użyto sprzętu zapewniającego odpowiednią ekspozycję w różnych warunkach oświetlenia oraz pozwalającego na uchwycenie detali. A co za tym idzie – implikuje to niepoprawność odczytania napisów na nagrobkach. W większości wypadków nie podjęto próby, by w procesie obróbki komputerowej uczytelnić napisy, stosując filtry negatywowe, zmieniając temperaturę, balans bieli itp. Do odczytania napisów nie zastosowano też innych prostych technik, czyli: zmatowania pola napisu z wykorzystaniem kredy, polania pola inskrypcyjnego wodą, odczytania wykonywanego pod różnymi kątami, gdy latarką zacienia się lub doświetla napis – wymienia działacz społeczny.

    Czytaj więcej: Dariusz Żybort: Rossa to nie rezerwat przyrody

    Można domniemywać, że została naruszona cześć i godność osób zmarłych poprzez zniekształcenie ich imion i nazwisk
    | Fot. Marian Paluszkiewicz

    Roi się od błędów

    W systemie elektronicznym wileńskich cmentarzy można się obecnie zapoznać z granicami cmentarzy, sektorami i rzędami nagrobków. Administratorzy systemu ujawnili też w nim wolne miejsca i groby opuszczone. Samorząd Miasta Wilna informuje, że zdigitalizowano już połowę (121,6 ha) wileńskich cmentarzy. Pierwszy etap projektu trwał rok. Prace te kosztowały 161 tys. euro.

    W sposób właściwego ich wydatkowania powątpiewa Dariusz Lewicki. – Sposób wypełniania kart ewidencyjnych jest odległy od przyjętych i ogólnie stosowanych zasad przy inwentaryzacji cmentarzy i nagrobków. Wszelkiego rodzaju napisy nagrobne oraz sygnatury powinno się podawać w oryginalnej formie. W najgorszym wypadku należy się posługiwać litewskimi odpowiednikami, jednocześnie w nawiasie podając oryginalne napisy. Wydaje mi się, że sporządzenie takich spisów zostało powierzone niewykwalifikowanym pracownikom, którym brakuje umiejętności pisania i czytania – zżyma się Lewicki.

    Z kolei prezes Społecznego Komitetu Opieki nad Starą Rossą Dariusz Żybort zwraca uwagę, że digitalizacja cmentarza miała pomóc ludziom w odnajdywaniu grobów. Tymczasem okazało się, że nowy system utrudnia wielu ludziom poszukiwanie grobów bliskich, ponieważ nazwiska polskie zostały w nim zlituanizowane.

    – Ludzie z Polski, którzy mają tutaj groby bliskich, nie mogą ich znaleźć. Na przykład szukają grób pani Szczygło, wpisują nazwisko do bazy danych, a tam takiego nie ma, ponieważ zostało zapisane… Sciglo. Z kolei nazwisko Czyż było zapisane Cviz. Wykonawca systemu poszedł na skróty. Ja sam na cmentarzu Bernardyńskim spotkałem osoby, które z tabletem robiły zdjęcia. Gdy zapytałem, o co chodzi, powiedzieli, że dane te będą wciągać do systemu komputerowego, że chodzi o digitalizację cmentarza – mówi Żybort.

    WIĘCEJ NIŻEJ | Reklama na podst. ust. użytkownika.; Dzięki reklamie czytasz nas za darmo

    Jak twierdzi, sam się nie spodziewał, że zrobili te zdjęcia niefachowo i nieczytelnie, bo niektórych inskrypcji na starych pomnikach nie da się odczytać, do tego trzeba mieć odpowiednie kwalifikacje. A wystarczyło skorzystać przynajmniej z rad konserwatorów zabytków. Osoba, która później z fotografii przepisywała nazwiska do bazy, nie miała świadomości, czy to są nazwiska polskie, czy rosyjskie. Błędnie były spisane nawet nazwiska litewskie.

    – Otrzymujemy informacje z Polski, że nie można znaleźć w bazie danych grobów bliskich. Ludzie są zaniepokojeni, ta digitalizacja narobiła tyle zamieszania. Otrzymałem mejla od pewnej pani z Polski, że przed czterema laty z rodziną byli na cmentarzu św. św. Piotra i Pawła, posprzątali groby rodzinne. A teraz, gdy wdrożono system digitalizacji, ona nie znajduje tego pomnika. Ta pani była po prostu wystraszona, że pomnik ten już nie istnieje, że go zlikwidowano. I rzeczywiście sam próbowałam znaleźć tych ludzi w bazie danych, ale mi się nie udało. Kobieta wytłumaczyła mi, gdzie znajduje się pomnik. Pojechałem na miejsce, znalazłem, zrobiłem zdjęcie i wysłałem tej pani, żeby ją uspokoić – relacjonuje prezes Społecznego Komitetu Opieki nad Starą Rossą

    Czytaj więcej: Na bardziej „dzikiej” części Rossy. Nowsza część cmentarza również potrzebuje ratunku

    Komitet otrzymuje informacje z Polski, że nie można znaleźć w bazie danych grobów bliskich. Ludzie są zaniepokojeni.
    | Fot. Marian Paluszkiewicz

    Naruszenie prawa do pamięci po zmarłych

    Zwróciliśmy się do Europejskiej Fundacji Praw Człowieka z prośbą o udzielenia komentarza w sprawie digitalizacji. „EFHR wyraża nadzieję, że niedokładności w digitalizacji nagrobków są spowodowane błędem ludzkim lub niedoskonałościami technicznymi lub oprogramowania, a nie celowymi działaniami samorządu. Na Litwie cześć i godność (garbė ir orumas) osób, w tym zmarłych, jest prawnie chroniona. Przewidują to art. 21–22 Konstytucji RL. Kodeks cywilny, a także Kodeks karny przewidują możliwość ochrony tych praw oraz kary za naruszenie tych norm. Art. 1 Karty praw podstawowych UE, który również się do tego donosi, stanowi, że: »Godność człowieka jest nienaruszalna. Musi być szanowana i chroniona«” – czytamy w odpowiedzi EFHR.

    „W powyższej sytuacji można domniemywać, że została naruszona nie tylko cześć i godność osób zmarłych – poprzez zniekształcenie i niepoprawne zapisanie ich imion i nazwisk – ale także są naruszane inne prawa, w tym prawo do imienia i nazwiska, prawo do tożsamości – tego, by być poprawnie identyfikowanym, co jest częścią prawa do życia prywatnego, które państwo musi szanować. Prawa bliskich zmarłych osób są nie mniej ważne: mają oni prawo do informacji, gdzie został pochowany ich bliski, a zniekształcenie nazwiska, które noszą, także jest potencjalnym naruszeniem” – napisała fundacja w oświadczeniu.

    WIĘCEJ NIŻEJ | Reklama na podst. ust. użytkownika.; Dzięki reklamie czytasz nas za darmo

    Pomysł zinwentaryzowania wszystkich cmentarzy miejskich w Wilnie powstał w Departamencie Zarządzania Miastem i Ochrony Środowiska, który wcześniej zoptymalizował proces składania wniosków o pozwolenie na pochówek, stworzył bazę danych cmentarzy i budynków oraz wprowadził ich rejestry.


    Najczęściej pojawiające się błędy w bazie wileńskich cmentarzy

    Dariusz Lewicki, członek Społecznego Komitetu Opieki nad Starą Rossą, nie kryje, że najpoważniejszy problem pojawia się w pobieżnym potraktowaniu imion i nazwisk. Wymienia dostrzeżone w bazie problemy:

    1) Brak znajomości języka polskiego (Kazimiera z Kleczkowskich Wojtasińska (na nagrobku) – Vojtasiuskas Marimiera (w bazie danych), Andrzej Trzepacz – Andrej Tilspar, Józef Marciniani – Josef Marcinionienė, Bolesław Marcinianin – Boleslav Marciniaurine, Krystyna Natalja Pankominówna – Kristina Pankominova. Tu spoczywają zwłoki Józefa Czyża […] i żony jego Ewy Czyżowej – Czvza Jozefa (Čuž Josef), Czvzowe Ewy (Čuž Eva)).

    2) Brak znajomości języka litewskiego (Pilžys Jadwiga (na nagrobku) – Pilžis Jadviga (w bazie danych), Sawicki Edward – Sawickas Edvard, Fryderyk Nausner – Nausner Frideryk).

    3) Wpis innej osoby (Antonina Zabelska (na nagrobku) – Zavelska Mičeslava (w bazie danych), Kazimiera Baczulowa – Barul Kazimier, Kazimiera Wojtasińska – Vojtasiuskas Marimiera, Bolesław Marcinianin (r. męski) – Mauciniaurine Boleslav, Józef Marciniani (r. męski) – Marcinionienė Josef).

    4) Brak spółgłosek twardych i miękkich (Boratynski, Wojtasinska, Sidzinski, Malyszczycki, Doboszynski, Swirszczewski, Osinski, Slizewska, Walaugo, Wladyslaw, Boleslaw, Stanislaw).

    5) Brak samogłoski ó (Jozef, Piorko, Pankominowna).

    WIĘCEJ NIŻEJ | Reklama na podst. ust. użytkownika.; Dzięki reklamie czytasz nas za darmo

    6) Przekręcone nazwiska (Kowszuk (na pomniku) – Povšuk (w bazie danych), Trzepacz – Tilspar, Wojtasińska – Vojtasiuskas, Marciniani – Mauciniauriene, Marcinionienė, Zdanowicz – Ždanovič, Małyszczycki – Malencilskij, Bohdziun – Bordiuk, Stachowska – Stachovskoja, Klukowska – Kmokovska, Zabelska – Zavelska, Kielczewska – Kolčevska, Świrszczewski – Cvirščevskij, Parejanowicz – Fartijanovič, Doboszyński – Dobotinskij, Budlewska – Budlovska, Dutkiewicz – Butkevič, Bartoszewicz – Bartasevič, Baczul – Bagur, Wałaugo – Vamjugo, Bratkowska – Glatkovska).

    7) Do polskich nazwisk dodany przyrostek -skij, który przeważnie można spotkać wśród pewnej części nazwisk rosyjskich (Osiński (na nagrobku) – Osinskij (w bazie danych), Świrszczewski – Cvirščevskij, Małyszczycki – Malencilskij, Sidziński – Sidinskij, Maciejewski – Macijevskij, Kielczewski – Kelčevskij, Doboszyński – Dobotinskij, Rebkowski – Rabkovskij).

    8) Imiona raz zapisane w oryginale (Anna, Jan, Adam, Leon), innym razem zaś – zlituanizowane (Elena, Kazimieras, Petronėlė) lub zrusyfikowane (Petr, Andrej, Josef, Aleksandr, Gelena, Genrik, Baleslav, Kazimir).

    9) Nie wiadomo, w jakim języku zapisane imiona (Telesrom, Telecvor).


    Artykuł opublikowany w wydaniu magazynowym „Kuriera Wileńskiego” nr 5(15) 05/02-11/02/2022

    Reklama na podst. ust. użytkownika.; Dzięki reklamie czytasz nas za darmo

    Afisze

    Więcej od autora

    Zniesienie ulgi VAT dla restauracji. „Będą bankructwa i powrót szarej strefy”

    — Będzie wiele bankructw, licznych zamknięć i wiele osób wróci do pracy w szarej strefie, ponieważ podatki będą bardzo wysokie w stosunku do konsumpcji i nie każdy będzie w stanie to udźwignąć — podkreśla w rozmowie z „Kurierem Wileńskim”...

    Silvester Belt z utworem „Luktelk” będzie reprezentował Litwę na Eurowizji

    — Jestem bardzo szczęśliwy. To, że będę w tegorocznej eurowizji reprezentować Litwę, to dla mnie ogromny zaszczyt. Szczerze mówiąc, nie oczekiwałem, że wygram. Wygląda na to, że ludzie wokół mnie wierzyli we mnie bardziej niż ja sam. To było...

    Teatr mój widzę ogromny… I tak już zostanie

    Lila Kiejzik to znana reżyserka teatralna i kierowniczka artystyczna Polskiego Teatru „Studio” w Wilnie, animatorka kultury, organizatorka międzynarodowych festiwali teatralnych, pedagog, wychowawczyni kilku pokoleń aktorów. – Dla nas, teatru polskiego w Wilnie, ma to ogromne znaczenie. Spełniliśmy niepisaną wolę, może...

    Sakson: „Przerwanie zwrotu ziemi w Wilnie uderza w interesy polskiej mniejszości”

    W Wilnie rozpoczął się ostatni etap zwrotu gruntów dawnym właścicielom. Ministerstwo Środowiska poinformowało, że mieszkańcy będą mogli wybierać nowe działki według zatwierdzonej kolejki. Tymczasem radny miasta Wilna z ramienia AWPL-ZChR, prezes Związku Prawników Polaków na Litwie, Grzegorz Sakson, w...