Katyń — prawda zagraża także dzisiejszej Rosji

13 kwietnia, który w 2007 r. Sejm RP ustanowił Dniem Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej, to jedna z najbardziej symbolicznych dat w polskiej historii.

Masowe groby zbrodni Katyńskiej odkryte zostały przez Niemców w lutym 1943 r.
Masowe groby odkryte zostały przez Niemców w lutym 1943 r. na podstawie informacji miejscowej ludności rosyjskiej
| Fot. Bundesarchiv, Bild 183-J15385 / CC-BY-SA 3.0, CC BY-SA 3.0 de/commons.wikimedia.org

W czasie, gdy wojna przestała być tylko rzeczywistością historyczną, a stała się rzeczywistym zagrożeniem, prawda o zbrodni katyńskiej stała się wyjątkowo ważna.

Mordy na polskich oficerach w Katyniu i innych miejscowościach rozpoczęły się 3 kwietnia 1940 r. i trwały co najmniej do połowy maja. Zbrodnia dokonana na terenach, gdzie sowieci czuli się bezpiecznie, miała pozostać nieujawniona. Odkrycie prawdy umożliwiły dopiero zmienne koleje wojny. Była ona tak straszna, że wielu, także wśród Polaków, nie chciało w nią wierzyć.

Czytaj więcej: Trybunał: „Katyń to zbrodnia wojenna”

Masowe groby odkryte zostały przez Niemców w lutym 1943 r. na podstawie informacji miejscowej ludności rosyjskiej. To właśnie mieszkający w pobliżu Katynia Rosjanie, w tym dwaj chłopi: Iwan Kriwoziercew i Parfien Kisielew, wskazali dokładne miejsce pochówku. 11 kwietnia Agencja Transocean nadała komunikat o odnalezieniu w Lesie Katyńskim zwłok 10 tys. polskich oficerów. 13 kwietnia 1943 r. informacje te powtórzyło Radio Berlin. Od tej pory data ta stała się jedną z najbardziej tragicznych w polskiej historii.

Na ujawnienie prawdy o Katyniu nie było szansy w czasach sowieckich. Dopiero upadek systemu otworzył możliwość jej poznania.

W październiku 1992 r. naczelny archiwista państwowy Rosji, Rudolf Pichoja, przekazał prezydentowi Lechowi Wałęsie uwierzytelnione kopie dokumentów z teczki specjalnej nr 1 dotyczące mordów. Dokumenty opublikowano w 1992 r. w Polsce w zbiorze „Katyń”. Niemal rok później, w czasie wizyty w Polsce, prezydent Rosji Borys Jelcyn złożył kwiaty pod Krzyżem Katyńskim na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach, mówiąc: „Wybaczcie”.

Wydawałoby się, że historia zbrodni katyńskiej, która stała się przedmiotem badań historyków z całego świata, powinna być od tej pory coraz lepiej poznawana i dziś nie powinna stanowić tajemnic. W latach 2010–2011 Rosja przekazała Polsce kolejne 148 tomów akt katyńskich. Pozostało jednak nadal 35 tomów z klauzulą „tajne” i „ściśle tajne” oraz kopii ściśle tajnego postanowienia o umorzeniu śledztwa.

26 listopada 2010 r. rosyjska Duma Państwowa potępiła zbrodnię katyńską specjalną uchwałą „O tragedii katyńskiej i jej ofiarach”. W dokumencie stwierdzono m.in., że opublikowane materiały nie tylko ujawniają skalę tej strasznej tragedii, ale także dowodzą, iż zbrodnia katyńska została dokonana z bezpośredniego rozkazu Stalina i innych sowieckich przywódców. Dzisiaj ta prawda nie odpowiada Rosji Putina. Musi być bolesna zwłaszcza w kontekście informacji o zbrodniach wojennych na Ukrainie, które nie współgrają z mitem wyzwolicieli, podtrzymywanym przez Kreml.

Deputowani do Dumy Państwowej oraz grupa komunistycznych działaczy ze Smoleńska wystąpili więc z inicjatywą „zrewidowania »sprawy katyńskiej«”. Autorzy apelu motywują swoje działania „wrogim zachowaniem dzisiejszej marionetkowej Polski, jej rusofobiczną polityką oraz publicznym poparciem dla nazistowskiej Ukrainy”. „My, rosyjskie społeczeństwo, od dawna tolerujemy zawieszony status prawny tak zwanych pomników katyńskich w obwodach smoleńskim i twerskim. Mimo braku faktycznych dowodów na masowe rozstrzeliwanie polskich jeńców w 1940 r. przez NKWD pomniki te nadal istnieją na naszej ziemi” — rozpoczyna się apel publiczny.

Działacze oczekują także, że rosyjski parlament wycofa się z przyjętej w 2010 r. ustawy, w której znalazł się zapis mówiący, że „zbrodnia katyńska została dokonana z bezpośredniego rozkazu Józefa Stalina i innych sowieckich przywódców”. Chcą również rozebrania polskiej części Zespołu Cmentarno-Muzealnego Katyń, zastrzegając jednak, że „miejsca pochówku polskich obywateli nie powinny zostać naruszone”.

Czytaj więcej: Tragedia katyńska — 70 lat po zbrodni


Na podst.: ipn.gov.pl, polskie radio