Więcej

    Przed 100 laty w Wilnie powstała pierwsza polska szkoła techniczna

    Czytaj również...

    Państwowa Szkoła Techniczna im. Marszałka Józefa Piłsudskiego była jedną z największych i najlepszych średnich szkół technicznych w II Rzeczypospolitej. Dziś w budynku na dawnej Holenderni mieści się Wydział Techniczny Wileńskiego Kolegium Techniki i Designu.

    Gmach gimnazjum im. Króla Zygmunta Augusta.
    W pierwszych latach działalności PST zajęcia odbywały się w gmachu gimnazjum im. Króla Zygmunta Augusta
    | Fot. Marian Paluszkiewicz

    Inicjatorem powołania Państwowej Szkoły Technicznej (PST) był wileński oddział Stowarzyszenia Techników Polskich. Oddział ten już w 1920 r. zgłosił projekt utworzenia placówki oświatowej kształcącej kadry fachowców potrzebnych do podniesienia z ruin zniszczonego podczas I wojny światowej miasta i jego okolic oraz stworzenia warunków do rozwoju przemysłu, by zachęcić Polaków do osiedlania się na Wileńszczyźnie.

    Dekret o otwarciu szkoły

    W 1922 r., podczas wizyty w Wilnie Józefa Piłsudskiego, inicjatorzy organizacji średniej szkoły technicznej wręczyli Marszałkowi przesłanie w tej sprawie. Po akceptacji projektu planu nauczania wydano dekret o otwarciu szkoły. Na pierwszego dyrektora powołano inż. arch. Zdzisława Charmańskiego. Organizacja szkoły oparta została na doświadczeniach m.in. Państwowej Szkoły Budowy Maszyn i Elektrotechniki im. H. Wawelberga i S. Rotwanda w Warszawie, która kształciła techników najwyższej klasy. Wileńska szkoła musiała dać swym uczniom przede wszystkim dokładną znajomość praktycznej strony dobrej specjalizacji technicznej, jak też wiadomości teoretyczne. Początkowo PST nie miała stałej siedziby, w pierwszych latach jej działalności zajęcia odbywały się w gmachu gimnazjum im. Króla Zygmunta Augusta przy ul. Mała Pohulanka (obecnie Kalinausko).

    Plac przy Holenderni

    Reklama (dobiera algorytm zewnętrzny na podst. ustawień czytelnika)

    W 1925 r. Dyrekcja Lasów Państwowych ofiarowała bezpłatnie PST plac przy ul. Holendernia na Antokolu, z przeznaczeniem na stałą siedzibę szkoły. Powołano Komitet Budowy, projekt architektoniczny wykonał prof. inż. arch. Ludwik Sokołowski z Uniwersytetu Stefana Batorego. Uroczyste położenie kamienia węgielnego odbyło się 20 czerwca 1926 r. Zgodnie z założeniami placówka miała być na Kresach „potężnym bastionem polskiej myśli twórczej i polskiej pracy wytrwałej w doprowadzeniu Państwa do siły, dobrobytu i kultury”.

    W 1929 r. szkole nadano nazwę Państwowej Szkoły Technicznej w Wilnie im. Marszałka Józefa Piłsudskiego
    | Fot. Marian Paluszkiewicz

    Nadano imię Marszałka Piłsudskiego

    W 1929 r. szkole nadano nazwę Państwowej Szkoły Technicznej w Wilnie im. Marszałka Józefa Piłsudskiego. 19 marca 1931 r., w dzień imienin patrona szkoły, poświęcono nowy sztandar szkoły ufundowany przez nauczycieli i uczniów PST oraz organizacje społeczne. Po 17 września 1939 r. sztandar został wywieziony z Wilna w nieznanych bliżej okolicznościach i znalazł się w Turcji. W 1991 r. zaoferowano go do sprzedaży na aukcji w Wiedniu jako „cenną pamiątkę polską”. Zakupiło go Muzeum Historii Fotografii w Krakowie i przekazało absolwentom PST zrzeszonym w Kole Seniora Naczelnej Organizacji Technicznej w Krakowie. Obecnie sztandar znajduje się na stałej ekspozycji w Archikatedralnej Bazylice Mariackiej w Gdańsku.

    Czytaj więcej: Na urodziny Józefa Piłsudskiego – „Marszałek: żołnierz z ducha”

    Uczelnia wykształciła ponad 2 tys. techników

    PST była średnią szkołą zawodową, kształcącą młodzież na wydziałach: budowlanym, drogowo-wodnym, kolejowym, mechaniczno-elektrycznym, mechaniczno-przemysłowym, chemicznym, melioracyjnym i mierniczym. W latach 1922-1945 szkoła wykształciła około 2 tys. 300 techników różnych specjalności na ośmiu wydziałach. Ogółem, na każdym z wydziałów uczniowie przez cały okres nauki musieli zaliczyć około 40 przedmiotów o charakterze ogólnym i zawodowym, a także dających wiedzę w zakresie nauk prawnych i obywatelskich, ekonomicznych, matematycznych i przyrodniczych. Zgodnie z założeniami twórców PST absolwent szkoły powinien radzić sobie na każdym stanowisku pracy: w hali fabrycznej, na placu budowy, w terenie, a także w biurze, dlatego wykładano takie przedmioty, jak: rachunkowość i korespondencja, księgowość i korespondencja, uproszczona i szybka rachunkowość czy kosztorysowanie i kalkulacja.

    Szkoła życia

    Dobry program nauczania, doskonałe wyposażenie i wysoki poziom personelu technicznego umożliwiły podjęcie działalności produkcyjnej, która dawała uczniom doświadczenie, a szkole możliwości zarobkowe. Uczniowie wykonali m.in. stalowy pancerz przeciwpożarowy dla obrazu Matki Boskiej Ostrobramskiej. Warsztaty na Holenderni stały się z czasem jednym z największych zakładów przemysłowych na Kresach Północno-Wschodnich i przynosiły dochód obracany na rozbudowę szkoły. Pomocą w nauczaniu była bogata biblioteka naukowo-techniczna. Ponadto na terenie PST wybudowano dwa baseny do pływania. Szkoła posiadała plac do gry w siatkówkę, koszykówkę, ping-ponga, szachy, bilard japoński, powstała szkolna orkiestra dęta. Organizowano wycieczki po Wilnie i okolicach oraz wyjazdy do dalszych miast Polski. Dużą popularnością wśród uczniów cieszyła się też drużyna harcerska. Uczniowie PST wydawali miesięcznik „Życie i Technika”. Zgodnie z założeniami twórców PST była szkołą zawodu, ale także, a może przede wszystkim, szkołą życia.

    Czytaj więcej: Indeks Lepszego Życia: Litwa polepszyła wyniki w oświacie

    Walczyli przeciwko okupantom

    Sprawdziło się to podczas II wojny światowej, kiedy to wielu uczniów i wykładowców wstąpiło do konspiracyjnych organizacji walczących przeciwko okupantom sowieckim i niemieckim. Członkowie kadry nauczycielskiej i młodzież wstępowali też do Armii Krajowej i innych organizacji zbrojnych walczących przeciwko okupantom. 100 uczniów PST wzięło udział w powstaniu wileńskim 7−13 lipca 1944 r.

    Za działania militarne i konspiracyjne 82 osoby otrzymały różne odznaczenia bojowe, 275 — odznaczenia pamiątkowe. Niestety, wielu nauczycieli i uczniów PST nie przeżyło wojny, zginęli w walkach albo zostali rozstrzelani w Katyniu i Ponarach.

    Przed wojną w kompleksie budynków między ulicami Kościuszki, Przejazdową (obecnie M. Dobužinskio) i Holendernią mieszkali wykładowcy PST
    | Fot. Marian Paluszkiewicz

    Litewska uczelnia spadkobiercą polskiej PST

    — Po wojnie, w latach 50. przez pewien czas mieściło się tu Technikum Rolnicze z polskim językiem nauczania. Później placówkę tę przeniesiono do Bujwidziszek, a następnie do Wojdat. W gmachu dawnej PST powstało Technikum Politechniczne — opowiada „Kurierowi Wileńskiemu” historyk Paweł Giedroyć.

    Obecnie w budynku pod nr 16 przy ul. Olandų mieści się Kolegium Techniki i Designu. Litewska uczelnia uważa siebie za spadkobiercę polskiej PST. Potwierdziły to m.in. uroczyste obchody (w 2002 r.) z okazji 80-lecia powstania Państwowej Szkoły Technicznej im. Marszałka Józefa Piłsudskiego.


    Reklama (dobiera algorytm zewnętrzny na podst. ustawień czytelnika)

    Afisze

    Więcej od autora

    Litwa chce kupić i przekazać Ukrainie nowoczesne radary

    W ub. roku mieszkańcy Litwy zebrali blisko 6 mln euro na zakup drona Bayraktar TB2 dla Sił Zbrojnych Ukrainy. Teraz koalicja czterech pozarządowych inicjatyw wspierających Ukrainę ogłosiła nową zbiórkę pieniędzy. Organizacje „Blue/Yellow”, „Laisvės TV”, „1K fondas” i „Stiprūs kartu” apelują...

    Wilcza Łapa: transformacja kolejnej przemysłowej dzielnicy Wilna

    Wilcza Łapa dla mieszkańców Wilna kojarzy się przede wszystkim z kominami sieci ciepłowniczych, zakładami przemysłowymi oraz dzielnicami mieszkaniowymi zbudowanymi w okresie sowieckim. Urbaniści w powierzchni 10,8 km kw. widzą wyjątkowy potencjał. Dzielnica położona w malowniczym miejscu „Wilcza Łapa to dzielnica...

    Szkoła-przedszkole „Wilia” uroczyście świętowała dni Babci i Dziadka

    Szkoła-przedszkole „Wilia” to największa z polskich szkół początkowych na Litwie. Do grup przedszkolnych, zerówek i klas początkowych uczęszcza ponad 500 dzieci. Nic więc dziwnego, że sala DKP była wypełniona po brzegi. Życzenia babciom i dziadkom złożyła dyrektorka polskiej placówki edukacyjnej,...

    Zygmunt Sierakowski i Apolonia Dalewska – miłość od pierwszego wejrzenia

    Po upadku powstania styczniowego nastała narodowa żałoba, rozpoczęły się represje, zsyłki na Sybir, kaźnie. W Wilnie ciała skazanych przewożono na zbocze góry Giedymina, gdzie potajemnie grzebano. Obrączka z wygrawerowanym napisem Miejsce to spowiło zapomnienie, które zapewne trwałoby nadal, gdyby nie postępująca...