We Wrocławiu zainteresowanie Litwą i językiem litewskim nie wygasa

Wątek ukraiński będzie istotną częścią naszego kongresu – mówi „Kurierowi Wileńskiemu” dr Tatjana Vologdina, prowadząca Studium Języka i Kultury Litewskiej na Uniwersytecie Wrocławskim, organizatorka VI Międzynarodowego Kongresu Lituanistów, który odbędzie się 19–20 maja we Wrocławiu.

Naprawdę cieszę się z tego, że do wrocławskiego Studium Języka i Kultury Litewskiej przychodzą osoby już zmotywowane do nauki
| Fot. FB

Przeglądając program VI Międzynarodowego Kongresu Lituanistów, można zauważyć, że organizatorzy nie tylko skupiają się na języku litewskim. Przewidziana jest też dyskusja na temat Konstytucji RL, jest też wątek Franciszka Skaryny…

Formułą kongresu jest podejście interdyscyplinarne. Za każdym razem staram się podkreślać, że lituanistę rozumiemy w szerokim kontekście. Generalnie nam chodzi o różnego rodzaju specjalistów, którzy zajmują się Litwą ogólnie. Nie stawiamy takich ramek, że przyjeżdżają tu tylko osoby związane z filologią. Nas interesują kultura, społeczeństwo, polityka. Interesują nas wszelkie aktualne zagadnienia, które są w danym roku aktualne.

Od ponad miesiąca cały świat żyje wojną w Ukrainie. Czy na kongresie pojawią się jakieś elementy ukraińskie?

To jest nieuniknione. Wątek ukraiński będzie istotną częścią kongresu. Kiedy układaliśmy program, bardziej chciałam zwrócić uwagę na Białoruś. Gdy planowaliśmy tegoroczny kongres, to najważniejsze wydarzenia działy się właśnie tam. Chcieliśmy wesprzeć procesy demokratyczne odbywające się na Białorusi. Niestety, w bardzo krótkim czasie sytuacja zmieniła się diametralnie. Zmieniło się wszystko – konteksty, akcenty i priorytety. Sądzę, że w ogóle zmieniło się całe nasze życie i geopolityka. Teraz bardzo staram się, aby w kongresie wzięło udział co najmniej kilka osób z Ukrainy. Chcemy też ściągnąć osoby z Białorusi. Chociaż to może być trudniejsze. Jednak dla mnie te sprawy są priorytetowe i dołożę wszelkich starań, aby przybyły osoby z Ukrainy i Białorusi. Poza tym w ramach kongresu chcemy pokazać film „Mariupolis” Mantasa Kvedaravičiusa, filmowca, który w tym miesiącu zginął w Ukrainie. Przygotowujemy do niego napisy, pokaz filmu odbędzie się jako impreza towarzysząca. To byłby bardzo symboliczny akcent.

Jak w ogóle wygląda sprawa z uchodźcami we Wrocławiu?

Mieszkańcy Wrocławia są generalnie przyzwyczajeni do Ukraińców. Polityka władz miasta zawsze była przychylna Ukrainie i Ukraińcom. Było wiele wspólnych programów, dlatego spora liczba Ukraińców mieszka tutaj od wielu lat. Teraz oczywiście sytuacja się zmieniła. Na każdym kroku słyszymy mowę ukraińską. Wszędzie są napisy w tym języku.

Oczywiście wśród uchodźców dominują kobiety i dzieci. Gdy wczoraj z córką byliśmy na spacerze, to cały plac zabaw mówił po ukraińsku. Z jednej strony to taki nieoczekiwany widok, z drugiej – kiedy widzisz uśmiechające się dzieci, które przechodzą bardzo dramatyczny okres w swoim życiu, to jakaś pozytywna nutka się pojawia.

Czytaj więcej: Niedoceniane bogactwo języka litewskiego

W tym roku odbędzie się szósta odsłona kongresu, ale Pani w Polsce mieszka znacznie dłużej. Co może Pani powiedzieć o zainteresowaniu Litwą i językiem litewskim we Wrocławiu i w ogóle w Polsce?

W przypadku młodzieży, a pracuję przede wszystkim ze studentami, to zainteresowanie od dłuższego czasu jest, powiedziałabym, stałe. Nie można powiedzieć, że zainteresowanie jakoś skacze do góry. Niemniej każdego roku znajdują się chętni. W dużym stopniu to zależy od działalności Studium Języka i Kultury Litewskiej, które ciągle podsyca zainteresowanie.

Przyczyn do zainteresowania się Litwą i językiem litewskim wśród studentów jest kilka. Po pierwsze, ktoś ma korzenie litewskie. Przychodzą ci, których dziadkowie lub pradziadkowie mieli korzenie na Litwie. Po drugie, to zainteresowanie kulturą litewską. Miałam kilku studentów, którzy chcieli nauczyć się języka litewskiego, ponieważ byli zafascynowani teatrem litewskim. Dochodzi też koszykówka. Bywają też inne powody.

Naprawdę się cieszę z tego, że do studium przychodzą już osoby zmotywowane. To jest przedmiot do wyboru, dlatego prawie nigdy nie miałam przypadkowych osób. W takich przypadkach jest łatwiej i przyjemniej pracować.

Uniwersytet Wrocławski przez kilkadziesiąt lat współpracował z wileńskim Uniwersytetem Pedagogicznym (później Uniwersytetem Edukologicznym), który teraz stał się częścią Uniwersytetu Witolda Wielkiego. Czy współpraca po fuzji trwa nadal?

Współpraca jest kontynuowana. Jako że Uniwersytet Edukologiczny został wcielony do Uniwersytetu Witolda Wielkiego, jednym z przewodnich tematów kongresu jest 50-lecie współpracy pomiędzy Uniwersytetem Wrocławskim a Uniwersytetem Witolda Wielkiego. W przypadku Litwy podstawowym partnerem naszej uczelni pozostaje Uniwersytet Witolda Wielkiego. Chciałam się też pochwalić, że prowadzone przeze mnie Studium Języka i Kultury Litewskiej będzie obchodziło w tym roku 20-lecie istnienia.

Czytaj więcej: Więcej języka litewskiego dla przedszkolaków


Wywiad opublikowany w wydaniu magazynowym „Kuriera Wileńskiego” nr 16(47) 23-29/04/2022