Jan Dziedziczak: „Istnienie tych szkół jest prawem człowieka”

13 maja minister Jan Dziedziczak, Pełnomocnik Rządu ds. Polonii i Polaków za Granicą, przybył z wizytą do dwóch polskich placówek – Szkoły Podstawowej im. Andrzeja Stelmachowskiego w Starych Trokach oraz Gimnazjum im. Longina Komołowskiego w Połukniu. Władze rejonu trockiego podjęły decyzję o reorganizacji tych dwóch szkół, co może oznaczać w praktyce ich likwidację.

Jan Dziedziczak idzie
| Fot. Marian Paluszkiewicz

Polska docenia Polaków z Wileńszczyzny

„Polska przywiązuje ogromną wagę do Polaków z Wileńszczyzny. Na świecie jest 20 mln rodaków poza granicami kraju. Na Litwie, na Wileńszczyźnie, wierzę, że jest ich ponad 200 tys., ale to jest 1 proc. tych 20 mln Polaków poza granicami kraju. Jeśli chodzi o środki finansowe dla Polaków na Litwie, to jest to około 20 proc. wszystkich środków finansowych, czyli ten 1 proc. rodaków dostaje ponad 20 proc. środków finansowych przeznaczonych na wszystkich rodaków za granicą” – mówił podczas spotkania minister.

Unia Europejska to nie tylko dotacje, ale też pewien standard

Jak zaznaczył urzędnik, istnienie tych szkół jest prawem człowieka, jest standardem europejskim, jest też tym, do czego zobowiązała się Litwa w ramach choćby swojego uczestnictwa w Radzie Europy, do czego zobowiązała się Litwa w traktacie między Polską a Litwą z 1994 r. Jest to standard Unii Europejskiej. Unia Europejska to nie tylko inwestycja w terenie i nie tylko różne dotacje, nie tylko geopolityczne bezpieczeństwo, ale też pewien styl życia, sposób myślenia, między innymi sposób myślenia polegający na szanowaniu mniejszości narodowych. Stwarzaniu możliwości, aby mniejszość narodowa żyjąca na terytorium Litwy czuła się obywatelami Litwy i gospodarzami u siebie.

„Nie ma co szukać wśród Polaka wroga”

„Polska jest bardzo zaniepokojona pomysłami zamknięcia tych szkół. Polacy na Litwie są współgospodarzami tej ziemi od wieków. Jesteście tutaj od wieków. Jesteście współgospodarzami tych ziem, od 100 lat macie tutaj edukację, to są szkoły o bardzo bogatych tradycjach. Tak się złożyło, że granice przesunęły się i mieszkacie poza Polską. Dziś jesteście obywatelami Litwy, lojalnymi obywatelami. Jeśli likwiduje się waszą szkołę, a wy chcecie być lojalnymi obywatelami i dbać o ten kraj, i uczyć się tak, jak to robicie od wieków w języku polskim, no to ktoś tu wam pokazuje, że nie jesteście u siebie. To jest bardzo błędny, bardzo niebezpieczny sposób myślenia. Nie ma co szukać wśród Polaka wroga” – podkreślił Jan Dziedziczak.

Polska i Litwa są najbliżej siebie od 30 lat. Relacje polsko-litewskie można dziś określić jako znakomite. Według ministra ktoś najwyraźniej chce te relacje osłabiać. Pomysł likwidacji szkół, to pomysł, żeby skłócić strony. Minister dobitnie podkreślał, że między obu krajami są zbyt dobre relacje, zbyt wiele zostało osiągnięte między Polską a Litwą, aby godzić się na pomysł likwidacji.

Jan Dziedziczak siedzi
| Fot. Marian Paluszkiewicz

„Wróg jest gdzie indziej”

„Uważam, że ten postęp jest skarbem, jest bardzo potrzebny Polsce i Litwie. Musimy być razem, czasy są bardzo trudne. Wróg jest gdzie indziej. My doskonale wiemy, gdzie jest ten wróg. To jest prawdziwy wróg, który bardzo źle życzy Polsce i Litwie. Dziwię się tym urzędnikom, którzy chcą uderzać w mieszkających tutaj od wieków Polaków. Po co tutaj takie ataki? To chyba ktoś chce zrobić prezent Władimirowi Putinowi, że wymyśla takie sztuczne pomysły, chce wywoływać sztuczne konflikty” – mówił Pełnomocnik Rządu ds. Polonii i Polaków za Granicą.

Szkoły w rejonie trockim w większości sfinansowane przez polskiego podatnika

Szkoła Podstawowa im. Andrzeja Stelmachowskiego w Starych Trokach oraz Gimnazjum im. Longina Komołowskiego w Połukniu od dawna otrzymują wsparcie od państwa polskiego. Obie placówki zostały wyremontowane w zasadzie za pieniądze polskiego podatnika. 80 proc. wszelkich inwestycji było z polskich pieniędzy.

Zainwestowano ponad milion euro. Minister podczas wizyty odwiedził te dwie szkoły. Był zachwycony nie tylko budynkami, ale także całą społecznością szkolną. Szkoły są pięknie wyremontowane, mają imponujące budynki, wspaniałą kadrę pedagogiczną. Młodzież ma znakomite warunki do nauki, wspaniałe są też tradycje tego miejsca w obu szkołach. Szkoły te istnieją ponad 100 lat. Jako polskie szkoły przetrwały okres Hitlera i Stalina.

„Cieszę się, że te szkoły prowadzą działalność edukacyjną w języku polskim, cieszę się także, że te placówki pokazują lojalność wobec państwa polskiego, a teraz, że uwrażliwiają dzieci na solidarność z Ukrainą, pokazują skutki dramatycznej agresji Władimira Putina. Zwłaszcza w tych czasach my musimy być razem, Polacy i Litwini. Od odzyskania przez Litwę niepodległości nie było lepszych relacji między naszymi krajami niż teraz. I dobrze. Bo czasy są bardzo trudne, bo mamy koszmarną wojnę w Ukrainie, bo imperializm rosyjski się rozszerza, bo bycie razem jest istotne ze względu na fizyczne bezpieczeństwo Polski i Litwy. Tym bardziej dziwię się, że pojawiają się tego typu prowokacyjne pomysły, uderzenia w mniejszość polską. Naprawdę, tyle dobrego zrobiliśmy, tyle włożyliśmy pracy po obu stronach w to, żebyśmy mieli dobre relacje. Dziwię się, że w ogóle ktoś wpadł na taki pomysł, żeby uderzać w mniejszość polską na Litwie” – mówił minister, który wierzy, że to nieporozumienie i uda się je wyjaśnić.

Jan Dziedziczak stoi w szkole polskiej na Litwie
| Fot. Marian Paluszkiewicz

Nadzieja na negocjacje. Szkoła ze 100-letnią historią musi istnieć

Dyrektorzy, rodzice oraz kadra pedagogiczna Szkoły Podstawowej im. Andrzeja Stelmachowskiego w Starych Trokach oraz Gimnazjum im. Longina Komołowskiego w Połukniu nadzieję pokładają w pomocy Polski. „Ostatnie wydarzenia bardzo bolą. Mamy nadzieję, że władze Polski rozpoczną negocjacje z władzą rejonu trockiego. Uważamy, że szkoła ze 100-letnią historią powinna istnieć” – mówiła Renata Krasowska, dyrektor Gimnazjum im. Longina Komołowskiego w Połukniu. Romuald Grzybowski, dyrektor Szkoły Podstawowej im. Andrzeja Stelmachowskiego w Starych Trokach, dziękował ministrowi za wizytę.

Podczas wizyty przedstawicielowi polskich władz towarzyszyli również: Jan Badowski, dyrektor Departamentu Współpracy z Polonią i Polakami za Granicą, oraz II Sekretarz Ambasady Rzeczypospolitej Polskiej w Wilnie, Daniel Słupek.