Więcej

    Wojna w Ukrainie wciąż pustoszy kraj

    Czytaj również...

    „Zachodnie sankcje nałożone na Rosję za inwazję na Ukrainę nie zaszkodziły rosyjskiej gospodarce tak, jak tego oczekiwano” — powiedział portalowi Politico wiceminister rozwoju gospodarczego Ukrainy Taras Kaczka. Wezwał on do zaostrzenia embarga na rosyjskie towary i usługi.

    Pogrzeb ukraińskich żołnierzy.
    Od rozpoczęcia przez Rosję inwazji na Ukrainę wskutek działań zbrojnych zginęło 277 dzieci, a 456 zostało rannych
    |EPA, OLEG PETRASYUK

    „Rosja wydaje się bardziej odporna na sankcje niż początkowo szacowaliśmy. Początkowo zakładano, że wpływ sankcji będzie bardziej widoczny” — powiedział Kaczka.

    Czytaj więcej: Szósty pakiet sankcji. KE proponuje embargo na rosyjską ropę. „Putin musi zapłacić”

    Reklama (dobiera algorytm zewnętrzny na podst. ustawień czytelnika)

    „Wydaje się jednak, że przychody z towarów zapewniają stabilność finansów publicznych Rosji” — dodał ukraiński wiceminister. Zwrócił uwagę, że rosyjski bank centralny obniżył w zeszły piątek stopę procentową do 9,5 proc., czyli do poziomu sprzed 28 lutego.

    „Wojska rosyjskie kontrolują obecnie większość Siewierodoniecka, ale ze względu na oddziały ukraińskie ukrywające się w bunkrach na terenie zakładów Azot, muszą tam pozostać, co uniemożliwia skierowanie ich gdzie indziej” — przekazało w środę brytyjskie ministerstwo obrony.

    „Po ponad miesiącu ciężkich walk siły rosyjskie kontrolują obecnie większość Siewierodoniecka. Rosyjska taktyka wojny miejskiej, polegająca na intensywnym użyciu artylerii, spowodowała duże straty uboczne w całym mieście. Oddziały ukraińskich sił zbrojnych wraz z kilkuset cywilami schroniły się w podziemnych bunkrach na terenie zakładów chemicznych Azot w strefie przemysłowej miasta. Siły rosyjskie prawdopodobnie pozostaną w Azocie i okolicach, dopóki ukraińscy bojownicy będą przebywali pod ziemią. To prawdopodobnie tymczasowo uniemożliwi Rosji ponowne skierowanie tych jednostek do działań w innych miejscach. Jest bardzo mało prawdopodobne, by podczas pierwotnego planowania inwazji Rosja spodziewała się tak silnego oporu lub tak powolnego, wyniszczającego konfliktu” — napisano w codziennej aktualizacji wywiadowczej.

    Czytaj więcej: Litewski Caritas dla Ukrainy. Lista potrzebnych rzeczy dla Siewierodoniecka

    „Ukraińscy żołnierze zmusili Rosjan do odwrotu na dwóch kierunkach działań zbrojnych w obwodzie donieckim na południowym wschodzie kraju” — podał we środę na Facebooku sztab generalny ukraińskich sił zbrojnych w podsumowaniu sytuacji operacyjnej.

    „W okolicach miejscowości Nowopawliwka i Bachmut Ukraińcy odparli natarcie nieprzyjaciela i zmusili go do wycofania się na wcześniejsze pozycje” — podał sztab.

    „W Donbasie trwają walki w miastach Siewierodonieck i Toszkiwka” — dodało ukraińskie dowództwo.

    „Rosjanie zakazali mieszkańcom Mariupola zapalać w domu więcej niż jedną żarówkę” — poinformował we środę doradca ukraińskiego mera miasta, Petro Andriuszczenko. Powodem jest słaba sieć elektryczna w okupowanym mieście.

    Andriuszczenko wskazał, że okupujący położone nad Morzem Azowskim miasto Rosjanie przywrócili sieć elektryczną w części budynków w centrum, jednak jest ona tak słaba, że zostali pozbawieni latem „lodówek, klimatyzatorów, kuchenek elektrycznych, pralek i innych urządzeń codziennego użytku”.

    „Niemal dwie trzecie dzieci na Ukrainie zostało przesiedlonych, stały się one uchodźcami wewnętrznymi lub też wyjechały z kraju” —poinformował Fundusz Narodów Zjednoczonych Pomocy Dzieciom (UNICEF).

    „Te dzieci musiały opuścić swoje domy, przyjaciół, zabawki i inne ukochane rzeczy, członków rodziny, i mierzą się z niepewną przyszłością. Niestabilność tym spowodowana odbiera dzieciom przyszłość — trauma i strach mogą mieć skutki długoterminowe dla rozwoju i zdrowia psychicznego tych dzieci” — powiedziała na briefingu dla dziennikarzy Afshan Khan, dyrektor regionalna UNICEF na Europę i Azję Środkową.

    Od rozpoczęcia przez Rosję inwazji na Ukrainę wskutek działań zbrojnych zginęło 277 dzieci, a 456 zostało rannych.

    Czytaj więcej: Dzieci ofiarami agresji. Od 40 lat ONZ próbuje zwrócić uwagę świata

    Khan dodała, że od 24 lutego w Ukrainie zniszczono tysiące szkół i ostrzelano co najmniej 256 placówek systemu opieki zdrowotnej.

    Łączne straty Rosji od 24 lutego do 15 czerwca wynoszą zdaniem ukraińskiego Sztabu Generalnego: 1440 czołgów, 3528 pojazdów opancerzonych, 213 samolotów, 179 helikopterów, 722 systemów artylerii, 230 wieloprowadnicowych wyrzutni rakiet, 97 systemów przeciwlotniczych, 2485 pojazdów i cystern, 13 jednostek pływających i 591 dronów.


    Na podst.: PAP

    Reklama (dobiera algorytm zewnętrzny na podst. ustawień czytelnika)

    Afisze

    Więcej od autora

    Lutowe prośby modlitewne

    Światło zapalonej świecy symbolizuje Chrystusa — To są ważne święta dla każdego katolika. 2 lutego obchodzimy święto Matki Boskiej Gromnicznej. Tego dnia wierni do kościoła przynoszą gromnice. Światło zapalonej świecy symbolizuje Chrystusa, który powiedział o sobie: „Ja jestem światłością świata. Kto...

    Dmitry Moruz: „W Mołdawii nie ma dyskryminacji na tle narodowościowym”

    Honorata Adamowicz: Jakie są mniejszości narodowe w Mołdawii? Dmitry Moruz: W Mołdawii mamy wiele mniejszości narodowych. Najliczniejsza grupa to Ukraińcy, następnie Gagauzi — to grupa etniczna pochodzenia tureckiego posługująca się językiem gagauskim z grupy języków turkijskich, potem — Rosjanie. No...

    Natalija Mirimanowa: „Litwa może być przykładem w sprawie integracji mniejszości narodowych”

    Honorata Adamowicz: Czym się zajmuje Organizacja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE) ds. Mniejszości Narodowych? Natalija Mirimanowa: Do zadań organizacji należy monitorowanie sytuacji mniejszości narodowych na obszarze OBWE w celu rozwiązywania przyczyn napięć i konfliktów etnicznych w regionie. W 1991-92 KBWE...

    Drożejąca żywność zmusza sklepy do walki o klientów

    — Jak wynika z naszych badań, stały wzrost cen żywności utrzyma się do marca. „Sztuczki” handlowców na kupujących już nie działają jak wcześniej. Handlowcy będą mogli zwabić ich tylko po realistycznie niższych cenach — twierdzi w rozmowie z „Kurierem...