Więcej

    Polska wzorowym uczniem NATO

    Polska ze względu na wojnę w Ukrainie zwiększa wydatki na wojsko. Na obronę ma przeznaczyć 4 proc. PKB. Polska ma też wydać rekordową sumę na zakup amerykańskich wyrzutni HIMARS.

    Czytaj również...

    30 stycznia premier RP Mateusz Morawiecki oraz wicepremier i minister obrony RP Mariusz Błaszczak odwiedzili 18. Dywizję Zmechanizowaną im. gen. broni Tadeusza Buka w Siedlcach. Na konferencji prasowej szef polskiego rządu oświadczył, że trwająca od prawie roku pełnowymiarowa rosyjska agresja w Ukrainie skorygowała wydatki na obronę. Premier powiedział, że w 2023 r. Polska wyda na wojsko 4 proc. PKB.

    „To być może będzie największy procent pieniędzy przeznaczonych na armię wśród wszystkich państw NATO” — poinformował dziennikarzy Mateusz Morawiecki. Premierowi wtórował szef MON. „Rozwijamy Wojsko Polskie, wzmacniamy Wojsko Polskie, bo bezpieczeństwo jest warunkiem rozwoju naszego kraju” — powiedział Mariusz Błaszczak.

    Czytaj więcej: Polska przoduje w UE w udzielaniu wsparcia wojskowego Ukrainie

    „Wielkie wzmocnienie polskiej artylerii coraz bliżej” — twierdzi minister obrony RP Mariusz Błaszczak
    | Fot. gov.pl

    Silna armia i państwo

    Premier Polski podkreślił, że wzmacnianie obrony kraju jest zadaniem priorytetowym i kompleksowym. Zaznaczył, że jego rząd ciągle wzmacnia polską armię poprzez kupno nowoczesnego uzbrojenia. „Nie ma silnego państwa bez silnej armii, ale także nigdy nie będzie silnej armii bez silnego państwa, bez silnych finansów publicznych, bo wiemy doskonale, że to uszczelnienie systemu finansowego, naprawa tego systemu, pozwoliła sfinansować ogromne wydatki na uzbrojenie, na przyjęcie nowych żołnierzy do polskiej armii” — mówił w Siedlcach premier.

    Deklaracja szefa polskiego rządu została dostrzeżona na świecie. Niemiecki dziennik „Die Welt” napisał, że Polska od dłuższego czasu jest jednym z liderów krajów NATO, które zwiększają finanse na obronę kraju. „Polska od dłuższego cieszy się opinią wzorowego ucznia NATO. Bez problemu kraj ten przekracza wyznaczony przez sojusz wojskowy cel 2 proc. wydatków na obronę. W tym roku dzięki kolejnym wydatkom obronnym w wysokości 21 mld euro Polska ma dojść do 3 proc. PKB. A premier Mateusz Morawiecki zapowiedział nawet zwiększenie wydatków obronnych do 4 proc. (PKB) jeszcze w 2023 r.” — napisano w niemieckim dzienniku.

    Modernizacja priorytetem

    Litewskie wydatki na wojsko w roku bieżącym są na poziomie 2,52 proc. PKB. W założeniach budżetowych jest mowa, że w razie potrzeby wydatki na obronę w naszym kraju mogą wzrosnąć również do 3 proc. „Uwzględniając obecną sytuację w kwestii bezpieczeństwa oraz zapotrzebowanie w jak najszybszym czasie nabycia odpowiedniej infrastruktury wojskowej dla naszych żołnierzy i żołnierzy naszych sojuszników, w roku 2023 zaplanowano przeznaczyć 2,52 proc. na ochronę kraju. Mamy jasny plan, jak mamy wykorzystać środki” — mówił pod koniec ubiegłego roku minister ochrony kraju Arvydas Anušauskas.

    W tym tygodniu szef resortu podkreślił, że wzmacnianie rodzimych sił zbrojnych nadal pozostaje priorytetem. „Rosyjskie działania hybrydowe względem krajów Zachodu uwidoczniły, że nadal mamy sporo do zrobienia we wzmacnianiu odporności wszelkich systemów cywilnych. Z drugiej strony, jeszcze raz przekonaliśmy się, że wola narodu do sprzeciwu (zewnętrznej agresji — przyp. red.) jest podstawowym źródłem zachowania państwa” — oświadczył minister.

    USA od dawna krytykują bogate kraje NATO, że zbyt mało przeznaczają finansów na obronę. Biorąc pod uwagę budżety obronne krajów NATO, w przeliczeniu na PKB, to najwięcej na obronę wydają USA, Wielka Brytania, Grecja, Chorwacja, Polska, Słowacja, Estonia, Łotwa i Litwa. W roku minionym Stany Zjednoczone wydały na wojsko 3,47 proc. PKB. Dla przykładu: Francja 1,9 proc., Niemcy 1,4 proc., Kanada 1,27 proc., a Hiszpania zaledwie 1,01 proc.

    Czytaj więcej: Zełenski: „Gdyby wszyscy szanowali wartości jak Litwa, wojny mogłoby nie być”

    Wyrzutnie HIMARS zmieniły bieg wojny w Ukrainie
    | Fot. Wikipedia

    Zakup systemów HIMARS

    Deklaracje premiera RP o wzmocnieniu obronności kraju wkrótce zostały potwierdzone realnymi działaniami. We wtorek (7 lutego) Departament Stanu USA zatwierdził sprzedaż Polsce 500 wyrzutni HIMARS wraz z amunicją za 10 mld dolarów. Poinformowała o tym należąca do Pentagonu Defense Security Cooperation Agency (DSCA).

    W skład zamówienia oprócz wyrzutni HIMARS wejdą: 478 zestawów do ładowania wyrzutni, 45 rakiet ATACMS o zasięgu 300 km, 461 zestawów precyzyjnych rakiet GMLRS-AW (z głowicami zawierającymi 182 tys. kulek wolframowych), 521 zestawów GMRLS-U (z głowicami odłamkowo-burzącymi) i 532 zestawy rakiet GMLRS o zwiększonym zasięgu do 150 km (GMLRS-ER AW), a także części zapasowe, rakiety szkoleniowe i usługi logistyczne. „Proponowana sprzedaż pomoże osiągnąć cele polskiego wojska dotyczące modernizacji zdolności i dalszego zwiększenia interoperacyjności ze Stanami Zjednoczonymi i innymi sojusznikami” — zakomunikowało DSCA.

    Jeszcze w ubiegłym roku Polska złożyła zamówienie na 500 wyrzutni HIMARS. Okazało się, że taka liczba przewyższa możliwości amerykańskiego producenta. 8 lutego minister Błaszczak poinformował jednak, że Departament Stanu USA wyraził zgodę na sprzedaż Polsce prawie 500 wyrzutni tego typu. „Wielkie wzmocnienie polskiej artylerii coraz bliżej” — skomentował sytuację minister.

    Czytaj więcej: Kupno systemu HIMARS wzmocni wschodnią flankę NATO

    WIĘCEJ NIŻEJ | Reklama na podst. ust. użytkownika.; Dzięki reklamie czytasz nas za darmo

    „Małe, a wredne”

    Na ile jest ważny zakup systemu HIMARS, pokazuje wojna w Ukrainie. W rozmowie z PAP analityk wojskowości oraz szef działu bezpieczeństwa i spraw międzynarodowych platformy analitycznej „Polityka Insight”, Marek Świerczyński, powiedział, że HIMARS i ich odpowiedniki radykalnie zmieniły bieg wojny. „Na czym polegają zalety tej broni? Po pierwsze to to, co wiemy. Duży zasięg (ok. 80 km), relatywnie ciężka głowica i ogromna precyzja trafienia. Druga sprawa to mobilność tej broni. Jest to »małe, a wredne«. Mieści się na dość lekkiej ciężarówce, może szybko się przemieszczać, a schować ją można nawet w stodole” — wytłumaczył ekspert.

    | Rys. Władysław Mickiewicz
    Reklama na podst. ust. użytkownika.; Dzięki reklamie czytasz nas za darmo

    Afisze

    Więcej od autora

    Rosyjskie dywersje elementem rzeczywistości. Ekspert: „Sytuacja jest pod kontrolą”

    Ekspert od hybrydowych zagrożeń i wykładowca Uniwersytetu Wileńskiego, Wiktor Denisenko, uważa, że dywersje rosyjskie na terytorium państw UE nie są żadnym zaskoczeniem. — Niewykluczone, że Kreml chciał, aby społeczeństwa naszych krajów dowiedziały się, że są to akty dywersyjne. Sama rozmowa...

    Zmiana granic w Morzu Bałtyckim: Rosja siebie zdyskredytowała

    Co prawda, we środę 22 maja, po południu na stronie rosyjskiego ustawodawstwa zniknęły informacje o planowanych zmianach wód terytorialnych. Wcześniej burzę medialną i krytykę polityków wywołał przygotowany przez Ministerstwo Obrony Rosji projekt legislacyjny, który zakładał zmianę granicy na Morzu Bałtyckim....

    Ruszyło głosowanie przedterminowe

    19 maja Główna Komisja Wyborcza (VRK) ostatecznie zatwierdziła wynik I tury wyborów prezydenckich. Zwycięzcami oficjalnie zostali ogłoszeni Gitanas Nausėda i Ingrida Šimonytė. Urzędujący prezydent w I turze zdobył 43,95 proc. głosów, natomiast szefowa rządu — 20,05. Dwoje kandydatów, podobnie...

    Dzień Wspólnot Narodowych: co na Litwie trzeba dopracować?

    W 2013 r. Sejm ogłosił, że 21 maja będzie obchodzony w naszym kraju Dzień Wspólnot Narodowych. Data nawiązuje do deklaracji UNESCO z 2001 r., kiedy ustanowiono Światowy Dzień Różnorodności Kulturowej dla Dialogu i Rozwoju, który jest obchodzony właśnie w...