Więcej

    Architekt gubernatora „Wieszatiela”

    Odznaczony został rosyjskim medalem „za zdławienie polskiego buntu”. Na polecenie carskiego generała-gubernatora Litwy Michaiła Murawjowa rusyfikował architekturę Wilna, eliminował ślady polskości, katolickie świątynie zamieniał na cerkwie. Oto Mikołaj Czagin (1823–1909), czwarta postać omawiana w cyklu „Kuriera Wileńskiego” o architektach i budowniczych Wilna, którym wpisujemy się w obchody 700-lecia miasta.

    Czytaj również...

    Ten rosyjski architekt i inżynier, radca stanu, budował cerkwie głównie na Litwie i Łotwie. Działalność Mikołaja Czagina, naczelnego architekta miasta i guberni wileńskiej, w samym Wilnie związana była przede wszystkim z symbolicznym eksponowaniem poprzez budowle kultu religijnego władzy Rosji nad podbitymi ziemiami Rzeczypospolitej. W stylu neobizantyjskim, według wzorów opracowanych w zbiorze Konstantina Thona „Projekty cerkwi”, odnawiał prawosławne świątynie, zabytkowe pałace kazał przebudowywać na koszary dla wojska, domy mieszkańców, te, które zasłaniały od głównych ulic widoki soborów, polecał burzyć, a ludzi przesiedlać w inne miejsca. Wilno miało stać się rosyjską stolicą zachodniej guberni „Kraju Północno-Zachodniego”.

    Mikołaj Czagin na tle cerkwi Piatnickiej, portret z wystawy w Litewskim Muzeum Narodowym, 2022 r.
    | Fot. archiwum

    W rusyfikacyjnym szale

    Dr Jerzy Remer tak pisał o okresie, w którym Mikołaj Czagin rusyfikował Wilno: „Język polski wygnano wraz z Polakami ze szkół i z urzędów. Mowę polską prześladowano na ulicach, na zebraniach publicznych, w klubach, w sklepach, na kolejkach, a nawet w świątyniach, zabraniając ludności np. odmawiania po polsku liturgii przed Ostrą Bramą. Szał rusyfikacyjny, ogarniający wszystkie dziedziny życia publicznego i prywatnego, uderzył w przeszłość grodu Jagiellonów zaklętą w jego zabytkach kultury i sztuki. Chcąc narzucić Wilnu niezatarte piękno miasta na wskroś rosyjskiego rozpoczął [Michaił] Murawjow, jednocześnie ze wznoszeniem nowych cerkwi o typie czysto moskiewskim, niszczenie lub przerabianie kościołów (jak św. Kazimierza, Augustianów, Wizytek, Pana Jezusa na Antokolu, św. Trójcy i wielu innych) na cerkwie. Świątynie te w tych potwornych formach z cebulastymi kopułkami zatraciły pierwszy, artystyczny wygląd budowli z obliczem miasta od wieków zrośnięty. Rosyjski wygląd otrzymały także fasady kamienic i domów prywatnych. Do fantastycznego programu tego »artysty burzenia i niszczenia« dostosować się musiały nawet nazwy ulic, rażących w architektonice miasta swą obcością i pokracznością”. Po stłumieniu powstania 1863 r. Rosjanie brali odwet na „buntowszczykach”.

    Przysłużył się wileńskim Rosjanom i miejscowym miłośnikom napoju z chmielu. Do dzisiaj właściciel browaru, któremu w 1879 r. wystawił na Łukiszkach przybudówki do wytwórni piwa, i który ma obecnie swoją ulicę w Wilnie, Wilhelm Szopen, przez wielu turystów błędnie jest utożsamiany z najsłynniejszym polskim pianistą. Przypomnijmy, iż ta ulica, odchodząca od Sadowej, nazwę swoją otrzymała jeszcze przed wybuchem drugiej wojny światowej.

    Czagin zaprojektował też dom przy najbardziej reprezentacyjnej ulicy Adama Mickiewicza 8/2, na odcinku zwanym wówczas Prospektem Świętojerskim. Przy tej wytyczonej w drugiej połowie XIX w. arterii znalazły swoje siedziby rosyjskie banki, kasyno oficerskie, sąd wojskowy. W tym samym czasie wykonał projekt domu przy ul. Subocz 17, w którym następnie dobudowano drugie piętro.

    Przy Wielkiej Pohulance posiadał działkę z murowanym domem i tam też w 1879 r. zaprojektował willę dla żony w rozmiarach małej kamienicy. Murowany dom tego rosyjskiego architekta przetrwał kolejne wojny i zniszczenia miasta. W 2001 r. znalazła tam swoje miejsce restauracja z kuchnią rosyjską „Czagin” (litewska nazwa: „Čagino”).

    Czytaj więcej: Poznamy ich po ryngrafie z Matką Miłosierdzia – poszukiwania IPN na Litwie

    „Tolerancja dla ciemnych postaci”

    Mikołaj Czagin urodził się w 20 listopada 1823 r. w Orle nad rzeką Oką w zachodniej części Rosji. Ojciec Michał był kupcem handlującym obuwiem, jednakże rodzina nie należała do zamożnych. Od najmłodszych lat wykazywał zdolności rysunkowe dostrzeżone już przez nauczycieli w trzyletniej szkole miejskiej. Dzięki petycji gubernatora Orła otrzymał potem państwowe fundusze na studia.

    W 1845 r. ukończył ze srebrnym medalem Instytut Technologiczny (politechnikę) w Petersburgu, a następnie odbył kursy architektoniczne w Cesarskiej Akademii Sztuk. Jednocześnie pracował przy budowie kolei Petersburg–Moskwa. Dyplom architekta otrzymał w 1848 r. Początkowo został zatrudniony na stanowisku inżyniera budownictwa w Izbie Grodzieńskiej Własności Państwowej. W 1850 r. rozpoczął budowę cerkwi w guberniach witebskiej i mohylewskiej. Brał następnie udział w wojnie rosyjsko-tureckiej w obronie Sewastopola.

    Od 1859 do 1885 r. był najpierw architektem Wileńskiego Okręgu Szkolnego, a następnie całej guberni wileńskiej. Mieszkał wówczas w Wilnie na Wielkiej Pohulance, biorąc także udział w budowach przeprowadzanych na terenie Kurlandii oraz Inflant, w tym Ryskiej Szkoły Teologicznej, tamtejszej Katedry Narodzenia Pańskiego, Katedry św. Symeona i Anny w Mitawie. Działając jednocześnie przy kilku budowach jako projektant, wykonawca, nadzorca.

    O rządach Michaiła Murawjowa w Wilnie i na prowincji, gdy był gubernatorem Litwy (maj 1963 r. – kwiecień 1865 r.), Tomas Venclova tak pisał: „Palił wioski, konfiskował dwory, zamykał kościoły, zsyłał na Sybir (…). Zmienił nawet wygląd Wilna. Wierzył w idee słowianofilów rosyjskich, z których wynikało, że stolica Litwy początkowo była prawosławnym miastem – to Polacy wnieśli tutaj rzymską zarazę, obce nastroje zachodnie, które powodowały nieustanny nieład i bunt. Wobec tego powrót Wilna i Litwy na łono prawosławia i Rosji stał się świętym obowiązkiem każdego Rosjanina. Generał gubernator zarządził w mieście remont wielu opuszczonych cerkwi, budowę nowych, oraz w miarę możliwości przekształcenie kościołów katolickich w cerkwie. W taki sposób została odnowiona zniszczona, nieduża cerkiew Piatnicka (…). Barokowy kościół św. Kazimierza, którego imię przypominało imię katolickiego patrona Litwy, ponadto królewicza, kazano zamienić na sobór. Kiedy Wilno odwiedził najwybitniejszy w owych czasach poeta Fiodor Tiutczew (jego kuzynka była żoną Murawjowa), wizerunek miasta był już na tyle zmieniony, że Tiutczew, zagorzały słowianofil, napisał wiersz o rosyjskich krzyżach nad »starożytnym rosyjskim Wilnem« i odgłosach prawosławnych dzwonów rozbrzmiewających na jego wzgórzach. Już po powstaniu [styczniowym], w drodze do Europy Zachodniej, dwa dni w Wilnie spędził [Fiodor] Dostojewski. Modlił się w rosyjskim soborze św. Mikołaja, czyli kościele św. Kazimierza. Zwiedził również kapliczkę postawioną przez Murawjowa dla upamiętnienia poległych tłumicieli powstania. Czytając pamiętnik jego żony [Anny] można wyczuć, jak nieswojo czuli się małżonkowie w tym mieście, w którym samo powietrze było przepełnione nienawiścią wobec obecnej władzy. »Służący poradzili nam, abyśmy się dobrze zamknęli, zwłaszcza nad ranem, kiedy wszyscy pójdą na rezurekcję. Fiodor Michajłowicz nabił sobie głowę, że kiedy nikogo nie będzie w domu, mogą nas okraść i dlatego zabarykadował wszystkie drzwi walizkami i stołami« (…). W dwóch cerkwiach wileńskich do tej pory znajdują się tablice na cześć Murawjowa – rzekłbym, że świadczy to o tolerancji Wilna dla ciemnych postaci własnej historii”.

    W czasach nam współczesnych, do niedawna jeszcze, podobna tolerancja władz miejskich istniała wobec pomników i symboli sowieckiej okupacji Litwy. 

    Dzwonnica przy kościele św. Anny w Wilnie, projekt Nikołaja Czagina, 1874 r.
    | Fot. archiwum

    W służbie Rosji i prawosławia

    Mikołaj Czagin zaczynał swoją działalność w Wilnie od zmian służących armii rosyjskiej. W 1860 r. przebudował barokowy pałac Sapiehów na Antokolu w celu dostosowania tego monumentalnego gmachu na potrzeby koszarowe Korpusu Kadetów. Jeszcze w 1809 r. Rosjanie zorganizowali tam szpital wojskowy. Kolejne „modernizacje” doprowadziły w latach 1846–1848 do zniekształcenia pałacowych wnętrz i otoczenia parkowego a charakter miejsca na długo pozostawał trwały. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości znalazła tam swoje miejsce Klinika Oczna. W okresie niemieckiej okupacji miasta działał szpital wojenny dla żołnierzy Wehrmachtu, w tym rannych z hiszpańskiej Błękitnej Dywizji, kierowanych tutaj z frontu wschodniego.

    Czagin odnowił następnie wspomnianą cerkiew Piatnicką przy ulicy Wielkiej. Prof. Juliusz Kłos pisał: „Cerkiew ta, odbudowana w rozkazu Murawjowa w 1864 r., nie przedstawia dzisiaj [w latach 20. XX w.] najmniejszej wartości architektonicznej i swą niezdarnie prostacką architekturą szpeci widok ulic. Wymieniam ją tutaj [W przewodniku krajoznawczym po Wilnie] jedynie dlatego, że stoi ona na miejscu dawnej cerkwi murowanej o tej samej nazwie, istniejącej już w XVI w., a może jeszcze dawniejszej. W 1611 r. oddana została unitom, którzy jednak pozostawili ją w zupełnym zaniedbaniu tak, że już pod koniec XVIII w. stała się ruiną z zapadłymi sklepieniami, ukrytą na dziedzińcu domu narożnego od ul. Wielkiej i Bakszty. Murawjow na miejscu resztek murów wystawił zupełnie nową cerkiew a dom frontowy kazał zburzyć dla jej odsłonięcia. Na jednej z tablic marmurowych na zewnętrznej ścianie cerkwi widoczny jest stan ruiny przed odbudową”.

    WIĘCEJ NIŻEJ | Reklama na podst. ust. użytkownika.; Dzięki reklamie czytasz nas za darmo

    Kolejnym remontem, jaki przeprowadził, była restauracja cerkwi św. Mikołaja. Świątynia ta została obmurowana jeszcze przez Konstantego Ostrogskiego w 1514 r. i przekazana unitom. W ich posiadaniu pozostawała do 1827 r., a następnie przekazana została duchowieństwu wschodniemu.

    Jak pisał prof. Kłos: „Dzisiejszy swój wygląd zawdzięcza odnowie dokonanej w 1845 r. oraz przebudowie i w 1865 r. zburzeniu z rozkazu Murawjowa zasłaniającego cerkiew od ulicy domu. Na zewnętrznej ścianie kaplicy wówczas przebudowanej znajduje się do dzisiaj [lat 20. XX w.] tablica marmurowa z wyliczeniem jego »zasług«. Jak widać ze starych rysunków cerkiew ta przed przebudową posiadała charakter wczesnego rokoka z wysmukłą strzelistą wieżycą. Nadany przy przebudowie w połowie XVIII w. po pożarze w 1748 r. i 1749 r. Na architekturze tej cerkwi w dawniejszej postaci można również stwierdzić wpływ sztuki polskiej. W prezbiterium widzimy resztki dawnej gotyckiej cerkwi w postaci sklepienia kryształowego, zbliżonego do sklepień w kościele Bernardyńskim”.

    W latach 1865–1868 Czagin, według projektu własnego oraz przy pomocy rektora Cesarskiej Akademii Sztuk z Petersburga Aleksandra Riazanowa, przeprowadził w średniowiecznym stylu gruzińskim restaurację znajdującego się nad brzegiem Wilenki soboru Przeczystej Bogurodzicy. W świątyni umieszczona została potem tablica marmurowa poświęcona pamięci Rosjan, którzy zginęli przy pacyfikowaniu powstania styczniowego. Wcześniej mieściły się tam zbiory anatomiczne uniwersytetu, archiwum, koszary, kuźnia, mieszkania i biblioteka.

    Prof. Kłos pisał: „Cerkiew ta zasługuje na wzmiankę jedynie ze względu na miejsce, w którym stoi, a gdzie już w XV w. istniał sobór metropolitarny. Tutaj była pochowana w 1513 r. Helena, żona króla Aleksandra Jagiellończyka. W cerkwi tej w 1609 r. ogłoszono ludowi unię i rozpoczęto odprawiać nabożeństwa według obrządku unickiego. Kilkakrotnie była niszczona przez pożary, po których następowały odbudowy, aż wreszcie bombardowanie Wilna przez wojska moskiewskie w 1794 r. zamieniło w ruinę tą cerkiew i stojący w pobliżu pałac metropolitarny”.

    Czytaj więcej: Co kryją polskie archiwa – spotkanie z przedstawicielami IPN i NAC

    WIĘCEJ NIŻEJ | Reklama na podst. ust. użytkownika.; Dzięki reklamie czytasz nas za darmo

    Największy gwałt zadany miastu

    W zakresie niszczenia miejsc kultu katolickiego największym barbarzyństwem Czagina była przebudowa kościoła św. Kazimierza na sobór św. Mikołaja i nadanie świątyni charakteru cerkiewnego. Jeszcze w 1840 r. kościół ten został przez Rosjan przez przekształcony w sobór. To tam podczas powstania 1794 r. płk Jakub Jasiński uwięził ponad tysiąc rosyjskich jeńców. W czasie wojny 1812 r. wojska francuskie urządziły tam skład zboża, niszcząc wnętrze świątyni, a jeszcze większe spustoszenia dokonały się po umieszczeniu w kościele przez Rosjan branych do niewoli przez Francuzów w trakcie działań wojennych.

    Dr Remer podkreślał charakter tej dewastacji przeprowadzonej w miejscu kultu katolickiego: „Rozglądając się wokół placu po domach, widzimy na nich naleciałości z okresu tzw. secesji, która swą lukrową »dekoracją« oblepiła fasady niewątpliwie starych kamienic mieszczańskich, o czym świadczą między innymi »łamane« dachy polskie pokryte piękną, spatynowaną dachówką. Największym gwałtem zadanym architekturze placu, przede wszystkim zaś samemu dziełu, krzywda tutaj rychła się naprawy wielkiej dopomina, jedna z krzywd wielkich, którą wschodni najeźdźca wyrządził miastu, była przebudowa w 1867 r. barokowego kościoła św. Kazimierza na sobór prawosławny. Przebudowa ta zmieniła nie tylko fasadę, ale także bryłę majestatycznej świątyni przez dodanie przedsionka z kopułką, przekomponowanie górnej kondygnacji z wieżami, »wzbogacenie« płaszczyzn dekoracyjną ornamentacją i dodanie baniastych cebul na kopule i cebulkowatych zakończeń z pozłocistej blachy na wieżach (…). Wnętrze również uległo znacznym zmianom dekoracyjnym tak, że ornamentacje pierwotne zachowały się tylko w bębnie kopuły. Ocalały piękne, monumentalne ołtarze, główny i boczne, po usunięciu z nich posągów i obrazów. Zburzono chór muzyczny w cerkwiach nie używany. Przywrócony został w 1922 r., lecz w kształcie zupełnie odmiennym od pierwotnego”.

    Po wejściu Niemców do Wilna w 1915 r. kościół stał się protestancką świątynią garnizonową. Po drugiej wojnie światowej, w czasie okupacji sowieckiej miasta, bolszewicy urządzili tam Muzeum Ateizmu. W 1874 r. obok kościoła św. Anny Czagin wzniósł dzwonnicę, która mieściła w sobie wejście na tzw. Stopy (Scala Christi). Ostatnim jego dużym dziełem była renowacja katedry św. Zofii w Grodnie, która ucierpiała w czasie pożaru, jaki wybuchł w 1892 r.

    Projekt wilii dla żony na Wielkiej Pohulance, 1879 r.
    | Fot. ZA „ENCYKLOPEDIA ZIEMI WILEŃSKIEJ”, T. IV (ARCHITEKTURA), BYDGOSZCZ 2006

    „Miasto więzień i koszar”

    Iwo Jaworski w wydanym w 1929 r. przez magistrat miasta „Zarysie dziejów Wilna” tak pisał o okresie historycznym, w czasie, gdy Mikołaj Czagin zmieniał gród nad Wilią na styl rosyjski: „Wilno XIX w. żyć będzie w dziejach jako wspaniała karta historii walk niepodległościowych i martyrologii polskiej. Od procesu filaretów poprzez powstanie listopadowe aż po powstanie styczniowe, ciągnie się nieprzerwane pasmo walk i cierpień miasta. Szczytem tej tragedii Wilna były rządu generał gubernatora Murawjowa, jakie nastąpiły po stłumieniu powstania styczniowego. Nastąpił okres systematycznej i bezwzględnej rusyfikacji trwający bez przerwy aż do 1905 r.”.

    Swój istotny udział w rusyfikacji Wilna miał w drugiej połowie XIX w. również Mikołaj Czagin. Architektem guberni wileńskiej był przez 21 lat. Zmarł 6 czerwca 1909 r. w wieku 86 lat w domu swojego syna w Petersburgu. Pochowany został dwa dni później na tamtejszym cmentarzu Ławry Aleksandra Newskiego. Niektóre polskie wydawnictwa błędnie podają, że jego śmierć nastąpiła w Wilnie.

    Był odznaczony medalem z ciemnego brązu „Za zdławienie buntu polskiego 1863–1864”. Odznaczenie przyznawane było cywilnym urzędnikom Imperium Rosyjskiego za działalność wspomagającą armię w tłumieniu powstania styczniowego. Inicjatorem nadania temu rosyjskiemu architektowi odznaczenia ustanowionego przez cara Aleksandra II Romanowa był zapewne jego przełożony w Wilnie generał-gubernator, zwany przez Polaków „Wieszatielem”, który niedługo potem zmarł w Petersburgu. Czagin otrzymał także inne rosyjskie odznaczenia: Order św. Anny (III stopnia), Order św. Stanisława (III stopnia), Order Włodzimierza (III stopnia).

    Jak pisał Venclova: „Po okresie rządów Murawjowa Wilno zmieniło się. Nie było już miastem pałaców i klasztorów, lecz miastem więzień i koszar. Upodobniło się do prowincjonalnej mieściny. Zwłaszcza jeżeli porównamy miasto ze stolicami sąsiadujących krajów nadbałtyckich, Tallinem, czy też Rygą, gdzie wtedy już zaczęły powstawać ulice z bankami i hotelami, zielone skwery i aleje spacerowe, nowoczesne teatry i kawiarnie. Ryga usiłowała dogonić Hamburg czy Sztokholm, podczas gdy Wilno pozostawało prawdziwym śmietniskiem bez kanalizacji i wodociągu, z drewnianymi chodnikami, niczym prawie nie różniąc się od swojego smętnawego otoczenia (…). Polityka Murawjowa miała paradoksalne następstwa. Oczywiście rodziła kompromisy i kolaborację, ale jednocześnie też rozwijała nowe sposoby stawiania oporu. Sprzeciw Polaków, tlący się jak iskra w popiele, był skierowany na codzienną pracę. Nie pozwolić, aby zanikła tradycja samodzielności. Wychowywać swoje dzieci w domu nie tak, jak są wychowywane w gimnazjach. Pisać i czytać w swoim języku. Modlić się w kościołach katolickich. Wreszcie, co było dla wielu niezmiernie ważne, nie poddać się pod względem gospodarczym. Zachować w swoich rękach majątki. Rozwijać rolnictwo i przemysł. Ta idea »pracy organicznej« zaczęła się rozpowszechniać również poza kręgiem społeczności polskiej. Wiek XIX był okresem tworzenia się nowoczesnych narodów”.

    WIĘCEJ NIŻEJ | Reklama na podst. ust. użytkownika.; Dzięki reklamie czytasz nas za darmo

    Oprócz Polaków na arenę dziejową wchodzili wówczas Litwini i Białorusini, dążący następnie do tworzenia własnych państwowości.

    Czytaj więcej: Tomasz Balbus: „Nasz kalendarz ma przede wszystkim charakter edukacyjny”


    Tomasz Balbus
    Instytut Pamięci Narodowej


    Artykuł opublikowany w wydaniu magazynowym „Kuriera Wileńskiego” Nr 15(43) 15-22/04/2023

    Reklama na podst. ust. użytkownika.; Dzięki reklamie czytasz nas za darmo

    Afisze

    Więcej od autora

    Temida podziemnego Wilna cz.2

    W mieście ostateczna decyzja o wykonaniu kary śmierci na skazanym przez Wojskowy Sąd Specjalny należała do komendanta okręgu. Natomiast wyroki ferowane przez sądy polowe działające przy polskich brygadach partyzanckich zatwierdzane były przez komendanta oddziału. Przeważnie polecał on wykonywać orzeczenia...

    Temida podziemnego Wilna cz.1

    W czasie okupacji Polski komendant okręgu Armii Krajowej pełnił na swoim terenie (zazwyczaj województwie) nie tylko najwyższą władzę wojskowa, ale w zakresie wymiaru sprawiedliwości także ostateczną władzę sądowniczą (zatwierdzanie lub zawieszanie wykonania wyroków śmierci).  W Wilnie kara śmierci wymierzana była...

    „Orkiestra rżnęła marsza…”

    W okresie międzywojennym w pułkach piechoty etatowe orkiestry istniały w organizacji pokojowej i wojennej łącznie z wozami taborowymi do wożenia instrumentów na front. W czasie walk muzykanci wykonywali zazwyczaj wspólnie z sanitariuszami funkcje dodatkowych noszowych w sekcjach sanitarnych.  Zespoły pułkowe Z...

    Motocykliści „Szczerbca”

    Kpt. Stanisław Truszkowski „Sztremer” swoje wrażenia z odprawy dowódców Okręgu Wileńskiego i Nowogródzkiego AK zorganizowanej we wsi Hermaniszki k. Werenowa w okolicach Grodna zawarł w cytowanej dalej relacji.  Odprawa, która odbyła się 26 czerwca 1944 r., dotyczyła m.in. opracowania planów...