Więcej

    Litewscy Sprawiedliwi wśród Narodów Świata zyskują kolejne godne upamiętnienie

    Groby litewskich Sprawiedliwych wśród Narodów Świata od pewnego czasu są upamiętniane poprzez umieszczenie na nich odpowiedniej informacji. To inicjatywa Taurasa Budzysa. Niedawno odpowiednia tabliczka została zamieszczona na grobie Zofii Prokopowicz z d. Woronieckiej.

    Czytaj również...

    Tauras Budzys z wykształcenia jest architektem. Przed pięcioma laty postanowił oznaczyć groby Sprawiedliwych wśród Narodów Świata, którzy są pochowani na Litwie. Wraz z rzeźbiarzami Jonasem Gencevičiusem i Antanasem Šėmisem zaprojektował tabliczkę, na której znajdowała się informacja w językach litewskim, angielskim i hebrajskim, że tutaj spoczywa osoba ratująca Żydów w czasie II wojny światowej.

    Czytaj więcej: Litewscy Żydzi odpowiadają Putinowi

    Oddolna inicjatywa

    Napis został zaaprobowany przez Instytut Jad Waszem, Muzeum Historii Żydowskiej im. Gaona w Wilnie oraz Konferencję Episkopatu Litwy. Teraz takich oznakowanych grobów jest prawie 400. 

    – Brat mojego dziadka był Sprawiedliwym wśród Narodów Świata. Pamiętam, że w 2018 r. na Litwie był swoisty boom dotyczący upamiętnień. Z jednej strony ówczesny premier [Saulius Skvernelis – przyp. red.] mówił, że to są nasi bohaterowie i musimy robić wszystko dla ich upamiętnienia. Chociaż nic nie robiono. Z drugiej – Rūta Vanagaitė [polityk, pisarka, działaczka społeczna – przyp. red.] twierdziła, że wszyscy Litwini zabijali Żydów. Dlatego postanowiłem działać na własną rękę – mówi „Kurierowi Wileńskiemu” Tauras Budzys.

    Początkowo to była oddolna inicjatywa. Wszystkie prace przy wykonywaniu upamiętnień grobów wykonywał za własne pieniądze. W 2022 r. jego inicjatywę zaczęły wspierać instytucje państwowe, m.in. Centrum Badania Ludobójstwa i Ruchu Oporu Mieszkańców Litwy. 

    – W rodzinie wiedziano o tym, co się działo w trakcie wojny, dlatego dla mnie ten temat nigdy nie był czymś nieznanym. Wiedziałem, jak mocno ryzykowały osoby ukrywające Żydów – podkreśla nasz rozmówca.

    Tauras Budzys, inicjator dodatkowego upamiętnienia na grobach Sprawiedliwych pochowanych na Litwie
    | Fot. archiwum prywatne

    Informacja dla mediów

    Później do Budzysa dołączył przewodnik z Kowna, Chaim Bargman, który stał się nieoficjalnym rzecznikiem prasowym inicjatywy. 

    – Dosyć przypadkowo dowiedziałem się o inicjatywie. Zobaczyłem, że nikt o niej nie wie, dlatego postanowiłem zadziałać na polu informacyjnym. Rozpocząłem opowiadanie o projekcie. Przede wszystkim zacząłem informować prasę. Do dziś ze 13 gazet napisało o tym. Teraz moja rola polega na tym, że kiedy Tauras jedzie do którejś miejscowości, aby oznaczyć grób, to informuję lokalne media. Pierwsza publikacja ukazała się w 2019 r. w dzienniku „Šiaulių kraštas” – mówi „Kurierowi Wileńskiemu” Bargman.

    Przed umieszczeniem tabliczki na grobie Budzys zawsze prosi o zezwolenie od rodziny lub osoby opiekującej się miejscem spoczynku. Zdecydowana większość zgadza się na taką formę upamiętnienia. 

    – Na ten moment tych tabliczek jest prawie 400. Były przypadki, kiedy nie chciano którejś zamieścić. Generalnie ludzie bali się wandali, którzy mogliby zniszczyć nagrobek. Zazwyczaj to są już osoby w starszym wieku, więc tłumaczyły, że jeśli dojdzie do aktu wandalizmu, to nie będą miału ani zdrowia, ani pieniędzy na remont. Muszę jednak podkreślić, że w ciągu tych pięciu lat takich przypadków było mniej niż 10 – komentuje inicjator projektu.

    Awers i rewers medalu dla Sprawiedliwych wśród Narodów Świata
    | Fot. Wikipedia

    Rodzina Woronieckich

    Jedną z ostatnich oznakowanych mogił był grób Zofii Prokopowicz z d. Woronieckiej. 

    – Telefonicznie zwrócił się do mnie pan, prosząc o zezwolenie na umieszczenie tablicy. Oczywiście się zgodziłam – mówi „Kurierowi Wileńskiemu” Olga Markiewicz, która jest wnuczką Zofii.

    Na rodzinę Woronieckich Budzys natrafił poprzez Chaima. – Przed kilkoma laty miałem gości z Ameryki. Robiłem za tłumacza. Udaliśmy się do rejonu solecznickiego, ponieważ właśnie tam mieszkali uratowani Żydzi, krewni tych Amerykanów. Zacząłem szukać rodziny, która uratowała Żydów. Starsze pokolenie już odeszło, ale ich dzieci nadal tam żyły – dzieli się wspomnieniami Bargman.

    WIĘCEJ NIŻEJ | Reklama na podst. ust. użytkownika.; Dzięki reklamie czytasz nas za darmo

    Maria i Józef Woronieccy w czasie wojny ukrywali czterech mężczyzn pochodzenia żydowskiego. Tytuł Sprawiedliwych wśród Narodów Świata otrzymały również ich dzieci: Bronisława, Helena, Wiktor oraz Zofia. Co prawda rodzina Woronieckich znajduje się obecnie na polskiej liście Sprawiedliwych. 

    – Faktycznie, Woronieckich znalazł Chaim, który od lat interesuje się tematem. Bo największym problemem jest znalezienie potomków Sprawiedliwych. Chociaż jeszcze żyje pewna liczba Sprawiedliwych, ale są w bardzo zaawansowanym wieku, w okolicach setki – tłumaczy Budzys.

    Maria i Józef Woronieccy w czasie wojny ukrywali czterech mężczyzn pochodzenia żydowskiego. Tytuł Sprawiedliwych wśród Narodów Świata otrzymały również ich dzieci: Bronisława, Helena, Wiktor oraz Zofia (na zdjęciach powyżej). Jej grób znajduje się w rejonie solecznickim
    | Fot. archiwum prywatne

    Różnej narodowości 

    Architekt podkreśla, że dla niego nie ma żadnego znaczenia, czy dana osoba jest wpisana na litewską listę Sprawiedliwych, tylko fakt, że pomagała w czasie wojny swoim żydowskim sąsiadom. 

    – Dla mnie nie ma żadnego znaczenia, na której liście widnieją nazwiska tych osób. Byli ludzie, którzy mordowali, i to byli przedstawiciele różnych narodów. Podobnie różnych narodowości były osoby ratujące Żydów. Na Litwie wśród Sprawiedliwych są Litwini, Polacy, Rosjanie, nawet Tatarzy. Kilka grobów tatarskich jest już oznaczonych – zaznacza nasz rozmówca.

    Olga Markiewicz twierdzi, że historia o ratowaniu Żydów była zawsze obecna w jej rodzinie. Zresztą nadal podtrzymują kontakt z potomkami uratowanych, którzy czasami odwiedzają Litwę. 

    WIĘCEJ NIŻEJ | Reklama na podst. ust. użytkownika.; Dzięki reklamie czytasz nas za darmo

    – Pradziadkowie z rodziną mieszkali obok Małych Solecznik. W 1941 r. rozpoczęły się mordy na Żydach. Moja prababcia znała rodzinę Szneider. Kiedy rozpoczęły się mordy, to bracia Szneider oraz ich kolega, Szlome Lemelman, byli poza domem, w lesie, dlatego uniknęli śmierci. Kiedy wracali do domu, sąsiedzi ich uprzedzili, że muszą uciekać, ponieważ nieopodal są Niemcy. Uciekli do moich pradziadków i zostali przyjęci, chociaż 300 metrów od domu stacjonowali Niemcy. Przez kilka miesięcy czterej mężczyźni mieszkali w wykopanym dole, później do końca wojny mieszkali na strychu – wspomina wnuczka Zofii.

    Rodzina Woronieckich została wpisana na listę Sprawiedliwych w 2000 r. – Moja babcia jako najmłodsza z rodzeństwa w 2000 r. pojechała do Nowego Jorku, gdzie wręczono medal. Towarzyszyłam jej w podróży. Później, w 2019 r., moja babcia została odznaczona przez prezydent Dalię Grybauskaitė, ale wtedy już mocno chorowała, więc to ja w jej imieniu przyjęłam odznaczenie i dyplom – wspomina Olga. 

    Rozmówczyni „Kuriera Wileńskiego” dodaje, że nadal jej rodzina utrzymuje kontakty z potomkami ocalonych, którzy czasami odwiedzają Litwę. W trakcie wizyty w Nowym Jorku udało się im spotkać z Saulem Leymanem, który ukrywał się w domu jej pradziadków.

    Czytaj więcej: Janina Strużanowska uhonorowana Krzyżem za Ratowanie Ginących

    Projekt edukacyjny

    Akcja upamiętniania zmarłych Sprawiedliwych wśród Narodów Świata ma też wymiar edukacyjny. 

    – Z pewnością ma wpływ na społeczeństwo. Trudno powiedzieć, jak duży. Bo w jakich parametrach to można zmierzyć? Jak pracujesz na cmentarzu, to widzisz spacerujących z dziećmi. Czasami dziecko, wskazując na tabliczkę, pyta: Mamo, co to? Mama odpowiada: Nie wiem. Wrócimy do domu, to wówczas wygooglamy. Wydarzenia opisują różne media regionalne. W ten sposób informacja rozprzestrzenia się po kraju – mówi Tauras Budzys.

    W dużych miastach, jak sądzi nasz rozmówca, informacja o akcji może łatwo się zagubić. Inaczej sprawy wyglądają w małych miejscowościach, gdzie na niedużym cmentarzu jest pochowanych od kilku do kilkunastu Sprawiedliwych. 

    WIĘCEJ NIŻEJ | Reklama na podst. ust. użytkownika.; Dzięki reklamie czytasz nas za darmo

    – Jest np. wieś pod Druskiennikami, gdzie mieszka 38 osób, a z tej miejscowości pochodzi 12 Sprawiedliwych. U nich genotyp sumienia jest absolutnie inny. Takie osoby trzeba delegować do Sejmu – żartuje Budzys.

    Sprawiedliwy wśród Narodów Świata to izraelskie odznaczenie przyznawane przez Instytut Jad Waszem nie-Żydom ratującym Żydów w czasie Holokaustu. Ogółem jest nim odznaczonych ponad 28 tys. osób. Najwięcej pochodzi z Polski – 7232. Na drugim znajduje się Holandia, skąd uhonorowano 5982 osoby. Na Litwie odznaczono 924 osoby i pod tym względem nasz kraj znajduje się na siódmym miejscu. Jeśli przeliczymy to na liczbę Sprawiedliwych na 100 tys. mieszkańców, to na pierwszym miejscu znajduje się Holandia, a Litwa na drugim. 

    – Tylko proszę sobie wyobrazić, jakie warunki okupacyjne były w Holandii, a jakie u nas i w Polsce – przypomina Tauras Budzys.


    Artykuł opublikowany w wydaniu magazynowym „Kuriera Wileńskiego” Nr 36 (104) 09-15/09/2023

    Reklama na podst. ust. użytkownika.; Dzięki reklamie czytasz nas za darmo

    Afisze

    Więcej od autora

    Kraj i rejon

    Rok potrójnych wyborów wchodzi w ostateczną fazę. Wybory prezydenckie oraz do Parlamentu Europejskiego mamy za sobą. W przypadku tych pierwszych – niespodzianki nie było. Dla komentatorów i dziennikarzy oczywiste było, że Gitanas Nausėda zostanie zwycięzcą. Intryga generalnie dotyczyła tylko...

    Starym motocyklem po krajach bałtyckich. Podróż w stylu retro

    Marcin Klimczak pochodzi z Gdańska, ale jego rodzina ma kresowe korzenie. Jest pasjonatem starych, przedwojennych motocykli.  – Interesuję się motocyklami, od kiedy ukończyłem 14 lat. Początkowo miałem do czynienia z rosyjskim iżem. Natomiast w wieku 20 kilku lat zacząłem szukać...

    Państwowy Fundusz Obrony: więcej mówimy niż robimy?

    Analityk Marius Laurinavičius, który od lat monitoruje rosyjskie zagrożenie, jest przekonany, że Państwowy Fundusz Obronny jest potrzebny. Pytanie brzmi tylko: kiedy i w jakiej formie zostanie przyjęty. — Niestety więcej mówimy o płynących zagrożeniach niż robimy coś w rzeczywistości,...

    Rocznica sowieckiej okupacji i wywózek

    14 czerwca o godzinie 23:50 minister spraw zagranicznych Litwy Juozas Urbšys otrzymał ultimatum Związku Sowieckiego. ZSRS żądało między innymi zgody na zwiększenie liczby stacjonujących na Litwie wojsk sowieckich, przeprowadzenie wyborów i wyłonienie nowego rządu, który byłby przychylny dla Moskwy....