Więcej

    O Polskim Gimnazjum im. Juliusza Słowackiego w Czeskim Cieszynie

    „Naszym celem jest odmłodzić grono pedagogiczne. Młodzież chce więcej młodych nauczycieli, którzy są im zdecydowanie bliżsi we wszystkim” — opowiada nam inż. Maria Jarnot, dyrektorka Polskiego Gimnazjum im. Juliusza Słowackiego w Czeskim Cieszynie.

    Czytaj również...

    Leszek Wątróbski: Kiedy zostało utworzone Wasze Gimnazjum z polskim językiem nauczania?

    Maria Jarnot: Początek gimnazjum w Czeskim Cieszynie datuje się na rok 1949. Wcześniej jednak w Orłowej-Obrokach istniało Polskie Gimnazjum Realne im. Juliusza Słowackiego, które powstało w roku 1909 jako szkoła prywatna na obszarze obecnego Zaolzia. Jesteśmy ogólnokształcącą szkołą średnią z polskim językiem nauczania i kontynuujemy tradycję orłowskiego gimnazjum, które trwało, z małymi przerwami w czasie II wojny światowej, do lat sześćdziesiątych XX w., kiedy to obie szkoły połączyły się pod jedną dyrekcją. Szkody górnicze spowodowały przeniesienie klas orłowskich z Obroków do Orłowej-Łazów, później do Karwiny i ostatecznie od 2009 r. z powodu zmniejszającej się ilości uczniów w klasach karwińskich do Czeskiego Cieszyna.

    Obecnie jesteście szkołą średnią, czteroletnią o ogólnym profilu kształcenia…

    Jesteśmy odpowiednikiem polskiego liceum ogólnokształcącego. Mamy 12 klas, po 3 klasy w każdym roczniku. Do szkoły uczęszcza w tym roku szkolnym 312 uczniów. Nasza młodzież jest w wieku 15–19 lat. Jesteśmy aktualnie jedyną polską szkołą średnią w Republice Czeskiej, działającą w czeskim systemie nauczania. Oficjalnie zatem jesteśmy szkołą czeską, ale wyróżnikiem jest język polski, w którym nauczane są wszystkie przedmioty z wyjątkiem języków obcych. Nasi uczniowie muszą być więc dwujęzyczni i świetnie znać język polski i język czeski.

    Uczniowie w czasie zajęć szkolnych
    | Fot. Leszek Wątróbski

    Jakie inne jeszcze języki są u Was nauczane?

    Z języków obcych obowiązkowo nasi uczniowie uczą się języka angielskiego i mają do wyboru, jako drugi język obcy: niemiecki, francuski, hiszpański lub rosyjski. Jeszcze kilka lat temu był wielki boom na język rosyjski. Ale w momencie, kiedy doszło do wojny w Ukrainie, zainteresowanie tym językiem się zmniejszyło. Dziś dużą popularnością cieszą się języki francuski i hiszpański, a najmniej niemiecki. Mamy też przedmioty nietypowe, nauczane w ramach seminariów, np. w klasie czwartej nauczana jest „efektywna komunikacja”. W dzisiejszych czasach wychowanie medialne jest bardzo ważne. Młodzież poznaje m.in. zasady prowadzenia rozmowy oraz jak przygotowywać prezentacje, a później je odpowiednio podać. W szkole działa też Klub Sportowy „Gimpel”, współfinansowany przez Fundację „Pomoc Polakom na Wschodzie”. Nasi uczniowie mogą po lekcjach też zagrać w siatkówkę czy koszykówkę oraz skorzystać z siłowni. Oferujemy ponadto dużo przedmiotów nadobowiązkowych, np. klub debat w języku angielskim, finanse i przedsiębiorczość, programowanie czy wreszcie zajęcia z łaciny.

    A co z nauką religii?

    Nie ma u nas nauki religii. Chociaż w poprzednich latach popołudniowe zajęcia z religii dla zainteresowanych osób prowadzili księża — i katolicki, i ewangelicki. Od kilku lat już ich nie ma. Młodzież uczęszcza na lekcje religii w swoich parafiach czy zborach. Umożliwiamy jednak grupce uczniów pragnących dyskutować na tematy religijne spotykać się w naszej szkole i w swoim gronie rozmawiać o sprawach, które ich interesują.

    Pracownia chemii
    | Fot. Leszek Wątróbski

    Patronem Waszej szkoły jest Juliusz Słowacki…

    Wybraliśmy go w roku 2014. Przyczynił się do tego ówczesny dyrektor Andrzej Bizoń, nasz absolwent z Orłowej-Łazów. Chciał, abyśmy kontynuowali tradycje gimnazjum orłowskiego i zaproponował wprowadzenie patrona do nazwy szkoły również w Czeskim Cieszynie. Nasze gimnazjum należy do rodziny szkół imienia Juliusza Słowackiego. Corocznie uczestniczymy w zlotach tych szkół. W tym roku w październiku nasza delegacja: jeden nauczyciel i dwóch uczniów wyjechała do Kielc. W zeszłym roku szkolnym 2022/23 realizowaliśmy razem z I Liceum Ogólnokształcącym im. J. Słowackiego w Oleśnicy projekt Międzynarodowego Funduszu Wyszehradzkiego „Generacja V4” pod tytułem „Polacy i Czesi — przez historię do współczesności. Sztafeta pokoleń”. W ramach tego projektu w marcu w Czeskim Cieszynie gościliśmy piętnaścioro uczniów i dwóch nauczycieli z Oleśnicy, wspólnie zwiedziliśmy też Pragę i Brno, a w maju nasi uczniowie wyjechali do Oleśnicy, Wrocławia i Warszawy. Od wielu lat współpracujemy też z I LO im. Juliusza Słowackiego w Chorzowie, z którym uczniowie klas czwartych wyjeżdżają corocznie na Wędrowania Polonistyczne — śladami polskich pisarzy i poetów.

    Kim są Wasi uczniowie?

    To Polacy, którzy mieszkają na Zaolziu. Wielu pochodzi z rodzin mieszanych i w domu posługują się często dwoma językami. Większość uczniów i nauczycieli nie używa w domu języka literackiego, ale gwary, którą rozmawiamy między sobą. W szkole natomiast obowiązuje literacki język polski. Mamy też uczniów z Polski — z Cieszyna i okolicy. Podobnie jest w naszych zaolziańskich szkołach podstawowych, do których uczęszcza coraz więcej dzieci z Polski. Znając dobrze język polski i czeski mogą następnie kontynuować naukę w naszym gimnazjum.

    W sali gimnastycznej wszyscy chętnie wspominają, że sport to zdrowie
    | Fot. Leszek Wątróbski

    W Waszej szkole zawsze istniał chór…

    WIĘCEJ NIŻEJ | Reklama na podst. ust. użytkownika.; Dzięki reklamie czytasz nas za darmo

    …prowadzony przez nauczycieli wychowania muzycznego. Chór szkolny „Collegium Iuvenum” prowadzi od prawie 30 lat dr Leszek Kalina, nauczyciel z wielkim doświadczeniem, założyciel znanej kapeli góralskiej „Zorómbek” i wielu innych chórów.

    Ilu Waszych absolwentów kontynuuje naukę na studiach wyższych?

    Ponad 90 proc. Podobnie jest i w czeskich gimnazjach. Jeśli np. naukę kończy około 70–80 maturzystów, to średnio 3–4 osoby wybierają się do pracy, bo chcą odpocząć od szkoły albo wyjechać za granicę. A po roku wracają i zaczynają studiować. Nasi absolwenci wybierają różne kierunki. Dziś modne są studia humanistyczne — zwłaszcza psychologia, ale w naszej szkole popularnością cieszą się również kierunki techniczne, architektura, także studia przyrodnicze, takie jak medycyna, fizjoterapia, w mniejszym stopniu farmacja i wreszcie kierunki artystyczne. Wysoki poziom nauki języków obcych pozwala naszym absolwentom studiować praktycznie wszędzie. Duża ich część wybiera studia w Polsce, uzależniając swój wybór od rankingu danej uczelni albo kierunku, który chcą studiować. Porównują go oczywiście z rankingiem uczelni w Czechach.

    Jak liczne jest Wasze grono pedagogiczne?

    W tym roku szkolnym pracuje u nas 37 nauczycieli, wszyscy po studiach wyższych, w tym kilku z Polski. Większość nauczycieli jednak pochodzi z Zaolzia, znają więc bardzo dobrze język polski i czeski i na ogół są absolwentami uczelni wyższych w Czechach. Przeciętna wieku pedagogów to 50 lat. Początkujący nauczyciel zarabia u nas około 30 tys. koron (ok. 1230 euro — przyp. red.). Nasze gaże zostały zdecydowanie podniesione w ostatnich latach. Państwo stara się, aby nauczyciele otrzymywali minimum 130 proc. podstawowej płacy, choć obecnie do tego poziomu trochę jeszcze brakuje. Cieszymy się z faktu, że jest zdecydowanie lepiej niż było. Pensum etatowe w szkole średniej wynosi aktualnie 21 lekcji tygodniowo. W szkole podstawowej to 22. Staramy się, aby nauczyciele nie mieli godzin nadliczbowych, bo ekonomicznie to nie jest dla szkoły dobre. Większość naszych nauczycieli ma pełny etat albo brakuje im 1–2 lekcje do pełnego etatu. Są też i tacy, którzy pracują jednocześnie w innej szkole i wystarcza im zmniejszony etat.

    WIĘCEJ NIŻEJ | Reklama na podst. ust. użytkownika.; Dzięki reklamie czytasz nas za darmo

    Co działo się z uczniami w czasie minionej pandemii?

    Musieliśmy zamknąć szkołę praktycznie z dnia na dzień. Kiedy ogłosiłam ten fakt w naszym szkolnym radiowęźle, wśród uczniów wybuchła niesamowita radość. Niestety minęła ona bardzo szybko, bo zrozumieli, że muszą ponad rok uczyć się sami w domu bez możliwości spotykania się z rówieśnikami. Nauczyciele musieli szybko przestawić się i nauczyć sprawniej pracować z komputerem oraz poznać różne nowe narzędzia potrzebne do zdalnego nauczania. Jeśli zaś chodzi o interakcje społeczne, to pandemia była dla uczniów wielką katastrofą. Obecnie w klasach czwartych jest wiele osób z problemami psychicznymi nabytymi w czasach pandemii. Podobnie dzieje się z uczniami w klasach trzecich. Oni też mają problemy komunikacyjne i nie bardzo wiedzą, jak rozmawiać czy współpracować ze swoimi rówieśnikami.

    Wycieczka śladami historii gimnazjum… w Karwinie
    | Fot. archiwum szkolne

    Czy program gimnazjum nie jest przeładowany?

    Uczniowie, którzy rozpoczynają naukę w naszym gimnazjum, powinni być na odpowiednim poziomie intelektualnym. Gimnazjum to jedna z trudniejszych szkół średnich w porównaniu z innymi szkołami w Republice Czeskiej. Jest to szkoła o szerokim zakresie, która przygotowuje uczniów do studiów wyższych. Zatem program nauczania jest ambitny, ale nasza młodzież daje radę, a oprócz tego angażuje się mocno w życie społeczne — np. w Polskim Związku Kulturalno-Oświatowym oraz w różnych zespołach folklorystycznych, których na Zaolziu jest cała masa.

    Czego Wam brakuje? Na co byście Państwo chcieli zwrócić swoją uwagę?

    Naszym celem jest odmłodzić grono pedagogiczne. Tak może się jednak stać dopiero za kilka lat. Młodzież chce więcej młodych nauczycieli, którzy są im zdecydowanie bliżsi we wszystkim — szczególnie w sposobie myślenia i nadążania za nowymi technologiami. Starsi, choć się starają, jak mogą, kiedy nauczą się jakiejś nowej rzeczy, to często staje się ona już nieaktualna. A świat idzie przecież cały czas do przodu. Brakuje nam czasami pieniędzy na wyjazdy edukacyjne. Nie chcemy, aby nasi uczniowie musieli płacić pełną kwotę. Wyjazd edukacyjny to nie wycieczka, ale rodzaj edukacji połączony ze szlifowaniem języka danego kraju i poznawaniem kultury i historii miejsca zwiedzania. Dlatego staramy się pozyskać sponsorów, piszemy projekty, aby uzyskać dofinansowanie, np. na transport albo usługi przewodnika. I to jest właśnie jednym z obowiązków dyrektora — pozyskiwanie finansów. Wspiera nas Stowarzyszenie „Wspólnota Polska”, Fundacja „Pomoc Polakom na Wschodzie” oraz Ministerstwo Spraw Zagranicznych za pośrednictwem Konsulatu Generalnego RP w Ostrawie. Staramy się pozyskać fundusze również od sponsorów indywidualnych oraz zyskać granty Erasmus+ i projektu V4 Generation (czyli czwórki wyszehradzkiej). Chcemy, aby nasi uczniowie wyjeżdżali za granicę nie tylko do Polski, ale i gdzieś dalej. Byliśmy niedawno we Francji i Anglii, a wcześniej w Szwajcarii oraz w republikach nadbałtyckich. Wyjeżdżamy do tych krajów, których języki są nauczane w naszym gimnazjum.

    Czego Wam można życzyć?

    WIĘCEJ NIŻEJ | Reklama na podst. ust. użytkownika.; Dzięki reklamie czytasz nas za darmo

    Zdolnych uczniów chętnych kontynuować naukę w języku polskim i zahamowania asymilacji polskiego społeczeństwa na Zaolziu.

    Galeria „Pod zegarem”
    | Fot. Leszek Wątróbski

    Reklama na podst. ust. użytkownika.; Dzięki reklamie czytasz nas za darmo

    Afisze

    Więcej od autora

    Prezes PZKO: „Zdajemy sobie sprawę z tego, że następców trzeba zachęcić do działania”

    Leszek Wątróbski: Wasz związek jest nadal największą organizacją polską na Zaolziu. Helena Legowicz: Staramy się kontynuować naszą działalność, którą prowadziliśmy wcześniej, jeszcze przed rokiem 1989, czyli przed aksamitną rewolucją. A byliśmy wtedy jedyną polską organizacją istniejącą na Zaolziu, ponieważ władze...

    „Antidotum na tęsknotę za rodzinnym Wilnem”. Jubileusz 35-lecia szczecińskiej „Świtezi”

    Jego celem było i nadal jest upowszechnianie wiedzy o przeszłości i teraźniejszości Kresów, tworzenie więzi emocjonalnych i kulturowych między jego członkami i Polakami zza wschodniej granicy oraz wzbogacanie kulturowego pejzażu Szczecina. Czytaj więcej: Konsul honorowy RL w Szczecinie: „Niestety, Litwinów...

    Słyszałem tam katastroficzne prognozy — sprawdziły się. Dziś Awdijiwki już nie ma

    Mieszkańcy już wtedy nie wróżyli świetlanej przyszłości i wyczuwali, że to urośnie do czegoś większego. Wtedy, gdy pojechałem w pobliże donieckich separatystów razem z byłym prezesem Związku Polaków w Ukrainie, Stanisławem Kosteckim, było jeszcze inaczej. Ale każdy czuł, że...

    Polski kościół w Budapeszcie: „Polska parafia personalna żyje”

    W dzielnicy Kőbánya znajdowały się liczne kopalnie kamienia wapiennego, a w jej podziemiach wydobywano wapień do budowy Budapesztu. Z kopalni, a dokładnie z jej wód, korzystał również ówczesny browar, który docenił połączenie dobrej jakości wody i stałych temperatur w...