Więcej

    Zwycięstwo Ukrainy w wojnie strategicznym zobowiązaniem UE?

    Wołodymyr Zełenski rozpoczął wizytę w Stanach Zjednoczonych, gdzie ma spotkać się z prezydentem Joe Bidenem oraz przedstawicielami partii demokratycznej i republikańskiej. Eksperci ostrzegają, że inicjatywa obecnie jest po stronie Rosji.

    Czytaj również...

    Prezydent Ukrainy w miniony weekend wziął udział w zaprzysiężeniu nowego prezydenta Argentyny, Javiera Milei. Stamtąd bezpośrednio udał się do Waszyngtonu. Dzisiaj (12 grudnia) Zełenski ma spotkać się z prezydentem USA Joe Bidenem w Białym Domu. Jest też zaplanowane wystąpienie w Senacie, gdzie został zaproszony przez przywódców demokratów i republikanów w amerykańskiej izbie wyższej. Podczas wizyty na Kapitolu ma odbyć się również spotkanie ze spikerem Izby Reprezentantów, Mikiem Johnsonem, który reprezentuje Partię Republikańską.

    Czytaj więcej: Politico: „Wołodymyr Zełenski najbardziej wpływowym politykiem Europy w dorocznym rankingu”

    Ameryka i Węgry

    Celem wizyty, jak zaznaczono w Białym Domu, jest podkreślenie „niezachwianego zobowiązania Stanów Zjednoczonych do wspierania narodu ukraińskiego”. W ciągu ostatniego miesiąca Waszyngton odwiedziło kilka delegacji z Ukrainy, by lobbować za przyjęciem przez parlament pakietu zawierającego ponad 61 mld dolarów na wydatki związane z pomocą dla Ukrainy. Pakiet ten został w ubiegłym tygodniu zablokowany przez republikanów w Senacie, ponieważ domagają się dodania do niego dodatkowego zaostrzenia polityki imigracyjnej.

    W Ameryce Południowej Zełenski spotkał się z premierem Węgier, Viktorem Orbánem, który jest przeciwnikiem rozpoczęcia negocjacji wejścia Ukrainy do Unii Europejskiej. Węgierski polityk wysłał m.in. dwa listy do przewodniczącego Rady Europejskiej, Charlesa Michela, w których pisał o potrzebie strategicznej dyskusji na temat wojny Rosji w Ukrainie. Zełenski napisał na Telegramie, że rozmowa była „maksymalnie szczera”. Głos zabrał również rzecznik prasowy Orbána. „Premier Węgier Viktor Orbán powiedział podczas krótkiej rozmowy z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim w Argentynie, że państwa członkowskie Unii Europejskiej prowadzą ciągłe rozmowy na temat przystąpienia Ukrainy do Wspólnoty” — skomentował sytuację Bertalan Havasi.

    Analityk Ośrodka Studiów Wschodnich w Warszawie, Andrzej Sadecki, napisał, że blokowanie przez Budapeszt członkostwa Ukrainy generalnie ma charakter finansowy. „Orbán gra głównie o doprowadzenie do odblokowania choćby części funduszy unijnych. Łączna wysokość wstrzymanych przez KE środków dla Węgier sięga obecnie ponad 30 mld euro (z czego ok. 22 mld to fundusze spójności, a 10,4 mld — środki z KPO, w tym 3,9 mld w postaci kredytów). Od ponad roku toczy się w tej sprawie dialog między Budapesztem a KE. W ramach tzw. mechanizmu warunkowości (»pieniądze za praworządność«) Węgry zobowiązały się przeprowadzić szereg reform obejmujących m.in. walkę z korupcją. Jak dotąd instytucje unijne oceniały, że Budapeszt osiągnął tylko częściowe postępy w ich implementacji” — czytamy w analizie OSW.

    Tyle, ile trzeba

    W Brukseli, w poniedziałek, odbyło się spotkanie ministrów spraw zagranicznych krajów unijnych. Szef litewskiego MSZ, Gabrielius Landsbergis, oświadczył, że bieżący tydzień będzie kluczowy dla losu Ukrainy i regionu. „Dzisiaj stoimy na rozdrożu. Nadszedł czas, abyśmy sami sobie odpowiedzieli na pytanie, co oznacza: »będziemy wspierać Ukrainę tyle, ile trzeba«. Dotychczas »tyle, ile trzeba« oznaczało »tyle, na ile uda się porozumieć«. Nadszedł czas jeszcze raz potwierdzić, że zwycięstwo Ukrainy jest naszym strategicznym zobowiązaniem. Jeśli tego nie zrobimy, to wszyscy staniemy się świadkami negatywnych skutków wojny przeciwko Ukrainie” — oświadczył przed szczytem minister.

    W tym tygodniu ma też odbyć się szczyt Rady Europejskiej, czyli spotkanie unijnych przywódców, na którym ma zostać omówiona kwestia pomocy UE dla Ukrainy w wysokości 50 mld euro.

    O konieczności dalszej pomocy dla Kijowa mówił też prezydent Litwy. „Obowiązkiem całego społeczeństwa międzynarodowego jest pomoc Ukrainie w osiągnięciu zwycięstwa, przekazując jej pomoc wojenną i finansową. Bo tylko w przypadku przegranej Rosji będzie można przyspieszyć powrót uprowadzonych dzieci” — mówił w ubiegłym tygodniu Gitanas Nausėda, dodając, że osobiście wierzy w zwycięstwo Ukrainy.

    Czytaj więcej: Ukraińskie dzieci uratowane z deportacji wymagają pomocy psychologicznej

    „Na froncie teraz jest inicjatywa po stronie agresora” — mówią eksperci
    | Fot. EPA-ELTA

    Odzyskiwanie inicjatywy

    Dowódca ukraińskich sił lądowych, gen. Ołeksandr Syrski, poinformował w minioną niedzielę, że rosyjska armia atakuje na całej linii frontu. „Sytuacja operacyjna na wschodzie pozostaje trudna” — oświadczył wojskowy.

    Trudną sytuację dostrzegają również analitycy Ośrodka Studiów Wschodnich w Warszawie. „Wojna ponownie weszła w okres przewagi agresora. Od czasu obserwowanego od września stopniowego odzyskiwania inicjatywy w wymiarze taktycznym Rosjanie przejęli ją też w skali operacyjno-strategicznej. Przejawia się to nie tylko w utrzymującej się w ostatnich tygodniach wzmożonej aktywności na większości kierunków i powolnym, acz systematycznym wypieraniu obrońców z zajmowanych przez nich pozycji, lecz także w zaktywizowaniu grup dywersyjno-rozpoznawczych w północno-wschodnich rejonach Ukrainy” — czytamy w raporcie.

    Autorzy raportu, Andrzej Wilk oraz Piotr Żochowski, zaznaczyli: „Zmniejszenie zachodniego wsparcia może natomiast pogłębić negatywne tendencje po stronie ukraińskiej, za których katalizator należy uznać fiasko letniej kontrofensywy”.

    Siły Zbrojne Ukrainy poinformowały, że dotychczas udało się im zlikwidować ponad 330 tys. rosyjskich żołnierzy.

    Reklama na podst. ust. użytkownika.; Dzięki reklamie czytasz nas za darmo

    Afisze

    ŹródłaPAP, BNS, OSW

    Więcej od autora

    23 lutego: Putin traktuje własną armię jako gromadę niewolników

    Dzień Armii Czerwonej, Dzień Armii Sowieckiej, Dzień Obrońcy Ojczyzny — święto ku czci rosyjskich, a wcześniej sowieckich sił zbrojnych, w ciągu ponad stuletniej historii, kilkakrotnie zmieniało swą nazwę. Sowiecka propaganda twierdziła, że w tym dniu nowo powstała Armia Czerwona...

    Wybory prezydenckie 2024: kandydaci rozpoczęli zbieranie podpisów

    I tura wyborów prezydenckich, w której weźmie udział 14 kandydatów, odbędzie się 12 maja. Chociaż taką chęć wyraziło 20 osób, sześciu niedoszłym kandydatom GKW odmówiła rejestracji. Do 28 marca kandydaci będą musieli zebrać minimum 20 tys. podpisów. Każdy obywatel Litwy...

    Nausėda liderem wyścigu prezydenckiego. Czy będzie II tura wyborów?

    Ostatnie sondaże pokazują, że generalnie zdanie mieszkańców Litwy o poszczególnych kandydatach na prezydenta kraju pozostaje niezmienne. Obecnie urzędującego prezydenta nadal popiera 23,5 proc. społeczeństwa. Wynika to z najnowszych badań opinii publicznej przeprowadzonych przez Spinter tyrimai na zlecenie portalu informacyjnego...

    Rosyjski opozycjonista: „Polecenie zabójstwa Nawalnego mógł wydać tylko Putin”

    16 lutego świat obiegła wiadomość, że znany rosyjski opozycjonista Aleksiej Nawalny zmarł w kolonii karnej za kołem podbiegunowym. Jeden ze współzałożycieli Forum Wolnej Rosji, Iwan Tiutrin, który od lat mieszka na emigracji na Litwie, oświadczył, że to jest duża...