Więcej

    Płokszto: „Moglibyśmy się stać producentem broni z zapasami powyżej potrzeby kraju”

    Drony. Ile Litwa ma w swoim arsenale wojskowym tej nowoczesnej broni? O tym rozmawiamy z Arturem Płokszto, ekspertem wojskowym, wykładowcą Akademii Wojskowej od 2013 r., wiceministrem ochrony kraju w latach 2007–2009.

    Czytaj również...

    W litewskim wojsku drony były używane jeszcze podczas operacji wojskowej w Afganistanie. Jednak był to całkowicie inny sprzęt niż dzisiaj.

    Aleksander Borowik: Prowadzi Pan wykłady, m.in. o dronach.

    Artur Płokszto: Tak, mam wykłady o dronach, ale obecnie ich treść zmienia się kardynalnie. Obecnie mamy rewolucję w tej dziedzinie, która zmieniła pole walki na zawsze.

    Litwa jest chyba pierwszym z krajów bałtyckich, która w swoim arsenale ma bezzałogowce…

    Raczej nie, na Łotwie ich produkcja była rozpoczęta już dawno, ale nie wiem, czy były też zakupy dla armii. Z kolei u nas powstał niewielki projekt bezzałogowców przed ponad 10 laty. Kupowaliśmy litewską produkcję.

    Czytaj więcej: Anušauskas w Kiwiszkach o fabryce dronów. „Ukraina zainwestuje w litewskie firmy produkujące drony wywiadowcze”

    A jaka jest sytuacja z dronami w Polsce i innych krajach Unii Europejskiej?

    W Polsce firma WB Electronics produkuje od dawna bezpilotowce dobrej klasy, eksportuje i tworzy nowe. Takie konstrukcje są też tworzone w Niemczech i Francji.

    Drony będą w przyszłych działaniach wojskowych Litwy priorytetowym rodzajem broni?

    Nie będą, bo wojskowi lądowi nie widzą takiej potrzeby. Uważają, że osiągnięcie ważnych zwycięstw jest niemożliwe bez broni ciężkiej, a na polu bitwy najważniejsze są dobre zdolności manewru.

    Co poniektórzy analitycy twierdzą, że w przypadku otwartej inwazji jednorazowych litewskich zapasów dronów wystarczy na jedną bitwę.

    To są wyłącznie głośne i złośliwe słowa komentatorów. Niewiele jednak mają wspólnego z rzeczywistością. Część prawdziwa polega wyłącznie na tym, że ogólnie poziom uzbrojenia kraju jest ograniczony, bo zależy od budżetu państwa.

    Jak dużą docelowo wojsko litewskie ma zamiar posiadać flotę dronów i ile KAM (Ministerstwo Ochrony Kraju) ma zamiar wydać na ten cel środków?

    WIĘCEJ NIŻEJ | Reklama na podst. ust. użytkownika.; Dzięki reklamie czytasz nas za darmo

    Nie mam pojęcia, bo to informacja niejawna — objęta tajemnicą państwową. Mogę tylko powiedzieć, że planowane sumy ciągle się zmieniają.

    Czytaj więcej: Ministerstwo Ochrony Kraju podpisało umowę o budowie trzech miasteczek wojskowych

    A jaka tymczasem jest sytuacja z dronami na Ukrainie?

    W Ukrainie dzisiaj są wykorzystywane zwykłe zabawki. Tylko tak można określić drony z przymocowaną do nich głowicą bojową RPG-7. Ich cena jest dziesiątki razy niższa niż Switchblade 600. Rewolucja dronowa nie polega na możliwościach bojowych. Chodzi o koszty jednego ataku. W przypadku tanich komercyjnych chińskich dronów cena jest bardzo niska.

    W końcu grudnia ub. r. Litwa podpisała umowę dotyczącą kupna amerykańskich dronów Switchblade 600.

    WIĘCEJ NIŻEJ | Reklama na podst. ust. użytkownika.; Dzięki reklamie czytasz nas za darmo

    To jest produkt bardzo dobrej jakości technologicznej, który ma szerokie możliwości bojowe. Wiadomo, że ilość podobnego sprzętu zostanie ograniczona. Aby w sposób właściwy z niego skorzystać, należy wybrać cel strategiczny, który jest rzeczywiście wart użycia takiego drona.

    Switchblade 600 jest lepszy niż inne drony, ponieważ może lecieć dalej i dłużej. Jest zaliczany do amunicji patrolującej, czyli potrafi wyszukać cel. Te drony to tzw. amunicja krążąca o zasięgu 40 km. Posiadają bardzo dokładną optykę i mogą utrzymywać się w powietrzu do 40 minut. Mogą między innymi niszczyć czołgi. Z kolei tańsze odpowiedniki mają niewielki zasięg i krótszy okres lotu. Wylatują wtedy, kiedy już jest wiadomo, gdzie znajduje się cel. Amerykańskie Switchblade 600 jest specyficznie wojenną produkcją. Przed pojawieniem się w sprzedaży przeszedł szereg badań dotyczących m.in. odporności na pole elektromagnetyczne. To doskonała broń, w porównaniu do improwizacji, jaką obecnie obserwujemy w Ukrainie. Można jednak zaznaczyć, że ta improwizacja jest wykorzystywana rozsądnie, aby uzyskać wyniki bliskie temu, jakie może zapewnić bardziej skomplikowana broń.

    Delegacja Ministerstwa Ochrony Kraju w grudniu ubiegłego roku podpisała umowę dotyczącą nabycia amerykańskich dronów Switchblade 600
    | Fot. KAM.lt

    Litwa mogłaby samodzielnie produkować drony?

    To na pewno jest możliwe. Na Litwie działają dziesiątki przedsiębiorstw, które posiadają doświadczenie w produkcji dronów. Inna sprawa, że wcześniej byli otwarci na rynek cywilny, bo nie było zapotrzebowania militarnego na dużą skalę. Ale Litwa na pewno jest w stanie wyprodukować dron zwiadowczy oraz drona-samobójcę. Nasz kraj posiada jeszcze większe możliwości co do zastosowania sztucznej inteligencji, która mogłaby kierować dronami. Już teraz w wielu krajach są dokonywane badania w tym zakresie. Gdybyśmy rozsądnie gospodarowali potencjałem Litwy, moglibyśmy się stać producentem broni z zapasami powyżej potrzeby naszego kraju. Podam taki przykład, nazwijmy go — ogrodniczy. Teraz mamy do czynienia z kiełkowaniem. Kiełki już są widoczne, ale trzeba je chronić i pielęgnować, by wyrosły. To zadanie władz, by przyciągnąć inwestycje w tym zakresie.

    Spółki prywatne mają bardzo ograniczone możliwości, ponieważ ich jedynym celem jest zysk. Tymczasem w przypadku wojskowości nie zawsze jest możliwy. W tym wypadku chodzi o zysk niematerialny, nazywany bezpieczeństwem kraju.

    Jakiego rodzaju miałyby to być drony i czy mogą mieć litewskie komponenty?

    Mogą być różnych typów, od mikro do klasy średniej. Te kupowane za granicą raczej nie będą miały litewskich komponentów. Powstaje natomiast projekt litewskiego drona-samobójcy.

    WIĘCEJ NIŻEJ | Reklama na podst. ust. użytkownika.; Dzięki reklamie czytasz nas za darmo

    Litwa ma duże perspektywy, jeżeli chodzi o produkcję dronów.

    Dzisiaj litewskie wojsko akcentuje wagę i potrzebę dronów, są one aktywnie nabywane. Inna sprawa, że ich liczba przez cały czas będzie ograniczona, wciąż ich będzie brakowało. Trudno odpowiedzieć na pytanie, ile dronów tak naprawdę posiadamy, bo jest to tajna informacja. Jednak to nie jest najważniejsze. Musimy pytać nie o to, ile dronów posiadamy dzisiaj, ale należy się interesować, ile możemy ich pozyskać w ciągu tygodnia. Drony są współczesną amunicją — szybko są niszczone, więc trzeba mieć źródło ich dostaw. Nie chodzi o kupno raz do roku, ale o regularne uzupełnianie strat.

    W społeczeństwie panuje zdanie, że drony mogą okazać się strategicznie ważniejsze od czołgów.

    Prawdą jednak jest, że każde uzbrojenie jest ważne. Wojna współczesna polega na tym, że wiele elementów należy zsynchronizować. Chodzi tu o drony, czołgi, artylerię, piechotę, sztuczną inteligencję, zasoby ludzkie i inne czynniki. Dyskusje o tym, że musimy kupować więcej dronów, a mniej czołgów, niezbyt się sprawdzają, bo w idealnej sytuacji należy posiadać równe proporcje wszystkiego.

    Warto zaznaczyć, że w zasadzie Litwa dopiero od niedawna zaczęła tworzyć wojsko. W odróżnieniu od innych krajów europejskich, musimy kupić wszystko w tym samym czasie. Chodzi o nagłe bardzo wysokie wydatki. W związku z sytuacją niektóre aspekty schodzą na dalszy plan. Największym wyzwaniem dla nas jest pozyskanie umiejętności racjonalnego wykorzystania posiadanych środków budżetowych. Każdy zakup wiąże się również z utrzymaniem sprzętu w gotowości bojowej. Potrzebne jest zatem zaplecze, logistyka, specjaliści, możliwości szybkiego remontu. Dla Litwy jest to coś nowego, bo wiąże się z nowymi rodzajami uzbrojenia.

    Reklama na podst. ust. użytkownika.; Dzięki reklamie czytasz nas za darmo

    Afisze

    Więcej od autora

    Wystartował sezon na grilla, można i z…  krokodyla!

    — Najlepszą jest karkóweczka. Ale dobre i inne kawałki świninki — żeberka i boczek! — mówi Leon, ze smakiem oblizując usta. „Te smalone szaszłyczki…” Niemenczynianin Leonard Stankiewicz od lat młodzieńczych kocha wręcz „smalić szaszłyczki”! Bo taki to tylko wtedy był sposób...

    SoDra o minimalnych i maksymalnych wysokościach świadczeń

    Aleksander Borowik: W kwietniu, wraz z rozpoczęciem nowego kwartału roku, zmieniają się minimalne i maksymalne wysokości świadczeń SoDry. Dotyczy to przede wszystkim tych beneficjentów, których dochody są zaliczane do najniższych i najwyższych. Małgorzata Kozicz: Świadczenia na wypadek choroby, macierzyństwa, ojcostwa...

    Dzień mamy, dzień taty – propozycja wydłużenia tej ulgi do 16 lat

    Obecnie dodatkowo po jednym dniu odpoczynku dla mam i ojców (lit. „mamadieniai” i „tėvadieniai”) prawnie przysługuje raz na trzy miesiące rodzicom wychowującym dzieci 12. roku życia. „Dobrze, że kiedyś wymyślili te dni!” Darek, „mój” kurier jednego ze sklepów internetowych, kiedy usłyszał...

    Ach, ten kwiecień plecień…

    Zdezorientowane szpaki, które jeszcze przed tygodniem dziobały moją łączkę jak te kury, teraz siedzą z nastroszonymi piórkami na drutach jak w tej humorystycznej kreskówce „Angry Birds” („ale nas ta szybka wiosna nabrała…”). A propos. Spóźnialscy jeszcze mają ostatnią szansę zawiesić...