Więcej

    Mieszkańcy Pogir walczą o ochronę zbiorników wodnych

    Mieszkańcy Pogir już ponad sześć lat walczą o podstawowe kwestie – prawo do spokojnego życia w czystym środowisku oraz do korzystania z niezanieczyszczonej wody.

    Czytaj również...

    Niestety, mieszkańcy nie odczuwają wsparcia ze strony władz. Twierdzą, że wręcz przeciwnie, Ministerstwo Środowiska robi wszystko, co w ich mocy, aby chronić interesy właścicieli fabryki. Czy inwestycje mogą być ważniejsze niż zachowanie zasobów naturalnych i czystego powietrza – pytają mieszkance Pogir.

    – Cała ta nieprzyjemna sytuacja trwa już od ponad sześciu lat. W 2018 r. Ministerstwo Gospodarki i Innowacji oraz agencja tego ministerstwa Investuok Lietuvoje, zwrócili się do Ministerstwa Środowiska z pytaniem, czy fabryka drewnianych paneli może zostać zbudowana na terenie, który znajduje się w strefie ochrony wód podziemnych. Ministerstwo Środowiska stwierdziło w 2018 r., że działalność na tym obszarze jest niedozwolona. A więc sytuacja powinna być rozwiązana, a negocjacje powinny się zakończyć. Ale tak się nie stało, to był dopiero początek — opowiada w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” Vytautas Vyskupaitis, przewodniczący wspólnoty „Medeina” w Pogirach.

    Investuok Lietuvoje zareagowało bardzo dziwnie na tę odpowiedź, informując inwestora, że teren znajduje się w strefie ochronnej źródła wody pitnej w Pogirach i zamiast szukać innego miejsca, zaczęli zmniejszać obszar tego źródła. Społeczność Pogir, widząc, co się dzieje postanowiła złożyć zawiadomienie do prokuratury. Prokuratura zaskarżyła decyzję o zmniejszeniu obszaru wodnego do sądu.

    24 maja 2023 r. Sąd Apelacyjny orzekł, że decyzja Służby Geologicznej o zmniejszeniu punktu wodnego była niezgodna z prawem, uzasadniając swoją decyzję na orzeczeniach Sądu Konstytucyjnego i różnych zapisach litewskiego prawa. Stanowią one, że niewykorzystane zasoby podziemne muszą być chronione przed działaniami, które pogarszają jakość zasobów, warunki ich wydobycia, rozwój obszaru lub inne działania, które mogłyby utrudnić przyszłe wykorzystanie zasobów.

    — Natychmiast po orzeczeniu sądu Ministerstwo Środowiska rozpoczęło procedury mające na celu jego ponowne ograniczenie za pomocą rozporządzeń. Ministerstwo Środowiska po raz kolejny rozpoczęło nowelizację aktów prawnych „w sprawie zatwierdzenia opisu sposobu postępowania przy ustanawianiu stref ochronnych dla obszarów wodno-gruntowych”. W rozporządzeniu tym zostały zmniejszone wymagania dotyczące ochrony punktów poboru wody o połowę i dodano zapis, że punkt poboru wody może zostać zlikwidowany nie tylko przez właściciela, ale także przez użytkownika. I teraz konstytucja mówi, że punkt poboru wody należy do nas wszystkich i że tylko państwo, w tym przypadku, logicznie rzecz biorąc — Sejm, może go zlikwidować, ale został dodany punkt, że miejsce poboru wody może być również zlikwidowany przez użytkownika. A użytkownikami są wszyscy dostawcy wody na Litwie, to znaczy Vilniaus, Kauno vandenys i tak dalej — mówi przewodniczący.

    Na podstawie tego rozporządzenia, które weszło w życie 4 maja tego roku, spółka zarządzająca wileńskim wodociągiem Vilniaus vandenys po raz drugi rozpoczęła proces zmniejszania punktu poboru wody w Pogirach.

    Na czym polegają te zmiany? Agencja Ochrony Środowiska przegrała sprawę sądową dotyczącą oceny oddziaływania zanieczyszczeń na środowisko. Oznacza to, że społeczność Pogir udowodniła, że zakład, inwestor, mógł nie podać wszystkich informacji. Zamiast uszanować decyzję kolejnego sądu, do Sejmu trafia kolejna poprawka Ministerstwa Środowiska do art. 106 ustawy o szczególnych warunkach zagospodarowania przestrzennego. Poprzez te poprawki Ministerstwo Środowiska próbuje zalegalizować nieograniczone stosowanie niebezpiecznych substancji.

    W praktyce możliwe jest, że sposób, w jaki sformułowana jest nowelizacja ustawy, może prowadzić do wielu precedensów prawnych w zakresie tego, które substancje niebezpieczne są możliwe, a które nie. Wszystkie zmiany w prawie są nie tylko bezpośrednio związane z punktem poboru wody w Pogirach, ale dotyczą również punktów poboru wody na całej Litwie.

    — Jeśli Ministerstwu Środowiska uda się zalegalizować wszystkie te zmiany, oznacza to, że w przyszłości w zbiornikach wodnych na całej Litwie dozwolona będzie wszelka działalność przemysłowa. Jako społeczność chcemy powiedzieć, że te zasoby naturalne, zasoby o znaczeniu krajowym, powinny być chronione przez państwo i znajdować się pod opieką państwa, ale dziś władze państwowe robią wszystko, co w ich mocy, aby po prostu zniszczyć te zasoby. Nawet gdy społeczność wygrywa w sądzie, gdy udowadnia, że te działania są potencjalnie nielegalne, władze państwowe robią wszystko, aby te decyzje sądowe były nieistotne — zaznacza Vytautas Vyskupaitis.

    Władze: fabryka już stoi

    Władze twierdzą, że fabryka już stoi. Tak, ale dlaczego ona została zbudowana? – pyta retorycznie Vyskupaitis. Od samego początku było wiadomo, że budowa nie jest możliwa. Jak mówi nasz rozmówca, sytuacja jest całkowicie absurdalna. Fabryka została zbudowana bez przestrzegania prawa. Pierwszą rzeczą, którą mogli złamać, jest prawo budowlane. Rozporządzenie budowlane mówi, że budowa jest dozwolona tylko wtedy, gdy wydano pozwolenie na budowę. Kolejnym prawem, które mogło zostać naruszone, jest ocena oddziaływania zanieczyszczeń na środowisko, co oznacza, że pozwolenie na budowę jest wydawane tylko po przeprowadzeniu procedur oceny oddziaływania na środowisko. Inspekcja budowlana stwierdziła, że budowa została rozpoczęta bez pozwolenia na budowę. Jest to akt sporządzony przez inspekcję budowlaną po przeprowadzeniu kontroli, w którym napisano, że to, co zostało zbudowane, musi zostać wyburzone. Ale do tej pory nikt niczego nie wyburzył.

    — W ubiegłym roku we wrześniu zakład rozpoczął próby działalności. W tym czasie w Pogirach panował koszmarny hałas i ogromne zanieczyszczenie powietrza, ludzie łapali się za głowy, jak zobaczyli, co się dzieje. W trakcie całego procesu mieliśmy do czynienia z ignorowaniem władz publicznych i ukrywaniem się inwestorów. Mamy podejrzenia, że inwestor zataił ważne informacje dotyczące niebezpiecznych chemikaliów, które będą używane. A próbując ukryć informacje, starał się obejść przepisy prawa — twierdzi nasz rozmówca.

    Przez te trzy i pół roku toczyły się nieustanne procesy sądowe. Społecznośc Pogir udowodniła, że punkt poboru wody został zmniejszony nielegalnie, udowodnili również, że ocena oddziaływania zanieczyszczeń na środowisko musi zostać przeprowadzona ponownie, ale nikt nie odważył się wstrzymać budowy zakładu, za to nieustannie próbowano zmienić prawo tak, aby uzyskane przez nas decyzje sądowe były bezwartościowe.

    — Inwestujemy pieniądze, udowadniamy państwu i wszystkim dookoła, że nasze argumenty są słuszne, a na nasze działania po prostu plują. Mimo że same instytucje od samego początku mówiły, że jeśli coś ci się nie podoba, jeśli uważasz, że masz rację, skieruj sprawę do sądu. Tak zrobiliśmy i udowodniliśmy to. Ale teraz zmienili prawo i udowadniają, że nie mamy już racji. To lekceważenie ludzi, którzy wybrali tę władzę — zaznacza przewodniczący wspólnoty „Medeina” w Pogirach.

    WIĘCEJ NIŻEJ | Reklama na podst. ust. użytkownika.; Dzięki reklamie czytasz nas za darmo

    Oświadczenie Ministerstwa Środowiska

    Tymczasem Ministerstwo Środowiska w nadesłanym oświadczeniu dla „Kuriera Wileńskiego” napisało: „Decyzja sądu jest wdrażana, a Litewska Służba Geologiczna zaznacza, że 27 września 2023 r. na mocy rozporządzenia dyrektora Litewskiej Służby Geologicznej zostały anulowane zasoby naturalne zatwierdzone 23 sierpnia 2019 r. i przywrócono zasoby z 1985 r. w rejestrze gruntów oraz przywrócono granice VAZ z 2005 r. Zarówno obecna ustawa o specjalnych warunkach użytkowania gruntów, jak i poprawki do ustawy o specjalnych warunkach użytkowania gruntów, które rząd przedstawił Sejmowi i w sprawie których wszystkie zainteresowane strony i przedstawiciele społeczności Pogir byli zaangażowani w dyskusje, przewidują zakaz stosowania niebezpiecznych chemikaliów w miejscach zaopatrzenia w wodę. Poprawki do ustawy zawierają tylko kilka zmian dotyczących wyjątków. Wyjątki te są ograniczone do chemikaliów wykorzystywanych do celów obrony narodowej i gazów fluorowanych stosowanych w określonych urządzeniach i instalacjach (chłodnictwo, klimatyzacja, sprzęt przeciwpożarowy, pompy ciepła, urządzenia do dystrybucji energii elektrycznej). Te zmiany w prawie nie miałyby wpływu na środowisko ani wody gruntowe”.

    Czytaj więcej: Pogiry modernizują się dzięki wysiłkom oraz środkom finansowym samorządu

    Reklama na podst. ust. użytkownika.; Dzięki reklamie czytasz nas za darmo

    Afisze

    Więcej od autora

    Litewscy sportowcy oficjalnie oddelegowani na Igrzyska Olimpijskie w Paryżu

    — Nasi olimpijczycy przed igrzyskami czują się dobrze. Nastroje są dobre. Jesteśmy wszyscy dobrej myśli. To ogromne wyzwanie dla nas wszystkich. Każdy z uczestników wie, co go czeka i wszyscy są gotowi — powiedziała „Kurierowi Wileńskiemu” prezes Litewskiego Narodowego...

    Jak bezpiecznie przetrwać upały?

    — Podczas upałów mamy o wiele więcej roboty. W tym roku, tak jak zawsze podczas upałów, do pacjentów wyjeżdżamy dużo częściej niż w chłodniejsze dni. Tak naprawdę nie mamy wielu pacjentów, którzy się przegrzali na słońcu. Tacy są także,...

    Politolog: „Zamach na Trumpa zapewnia mu wygrane wybory”

    Politolog i publicysta Kęstutis Girnius uważa, że zamach zagwarantował mu zwycięstwo i że nadchodzą rządy republikanów. Podobnie uważa też wielu europejskich i amerykańskich komentatorów. Wyborcy lubią odwagę, siłę i determinację — Ten zamach z pewnością pomoże Trumpowi w wyborach w listopadowych wyborach...

    Powrót niedźwiedzi do lasów Litwy to przywrócenie sprawiedliwości historycznej

    Pojawiały się również doniesienia o niedźwiedziach atakujących zwierzęta w rejonie Onikszt. A ostatnia wiadomość niestety jest smutna. W Kupiszkach na torach znaleziono niedźwiedzia martwego. Przyrodnik Selemonas Paltanavičius przekonuje nas, abyśmy pogodzili się z myślą, że będziemy mieli coraz więcej...