„To oczywiste, że jeszcze nie jesteśmy przygotowani do takich zmian. Chodzi przede wszystkim o brak potrzebnej infrastruktury, instruktorów, zasobów finansowych. Na razie powinniśmy rozważać możliwość wprowadzenia powszechnego poboru do wojska mężczyzn” — powiedział Nausėda.
Służbę zasadniczą przywrócono w 2015 roku
Na Litwie obowiązuje częściowa służba wojskowa, ale nie jest to obowiązek powszechny dla wszystkich obywateli. Do wojska jest powoływana pewna liczba młodych ludzi, a reszta pozostaje w rezerwie. Obowiązkową służbę w wojsku na Litwie przywrócono w 2015 r. Służba obejmuje mężczyzn w wieku 18-23 lat. Kobiety mogą wstąpić do wojska na zasadzie ochotniczej, ale nie podlegają obowiązkowemu poborowi.
W ub. r. Sejm RL przyjął nowelizację Ustawy o poborze wojskowym. Ustawa przewiduje, że pobór do wojska mężczyzn w wieku 18-22 lat bezpośrednio po ukończeniu szkoły jest obowiązkowy. Decyzja o tym, czy młode osoby nadają się do służby wojskowej, będzie podejmowana, gdy skończą one 17 lat. Przejdą one wówczas obowiązkowe badania i jeśli wyniki będą dobre po ukończeniu 18. roku życia, rozpoczną służbę. Ponadto zmiany mają zapewnić możliwość odbywania służby wojskowej w określonej formie tym, którzy chcą służyć, ale nie pozwala im na to stan zdrowia. Osoby, które chciałyby dobrowolnie odbyć służbę, mogłyby to zrobić w wielu 18-38 lat. Studenci krajowych uczelni wyższych nie są wciągani na listy poborowe na czas trwania nauki, jednakże po ukończeniu studiów, do 26. roku, mogą zostać powołani do odbycia służby wojskowej.
Obecnie służba zasadnicza w wojsku trwa 9 miesięcy. Zgodnie z przyjętą w ub. r. ustawą od 2026 r. przewidziano, że służba w wojsku może potrwać 3, 6 czy 9 miesięcy. Szacuje się, że w br. do służby wojskowej zostanie powołanych 3 865 młodych ludzi.
Dywizja narodowa: trzeba cenić każdego ochotnika
Zdaniem Gitanasa Nausėdy wprowadzenie obowiązku powszechnej służby w wojsku jest rozważane. „Mamy ambitne plany w kwestii powołania dywizji narodowej. Niezwykle istotna jest liczba żołnierzy w takiej dywizji. Rzecz oczywista, że obecna sytuacja demograficzna nie sprzyja tym planom. Przypuszczalnie przez najbliższe dekady nie zajdą korzystne dla nas zmiany demograficzne, dlatego powinniśmy cenić każdego człowieka, każdego ochotnika, strzelca czy zawodowego żołnierza” — zaznaczył prezydent Litwy.
Realizacja planów powołania dywizji narodowej oraz rozmieszczenie w kraju żołnierzy niemieckiej brygady zakłada rozbudowę i modernizację sił zbrojnych. Dlatego też Litwa do 2030 r. planuje przeznaczyć na obronność dodatkowo 12-13 mld euro. W ten sposób finansowanie obronności osiągnie 5-6 proc. PKB. W czerwcu minister ochrony kraju Dovilė Šakalienė oznajmiła, że w br. wydatki na obronność mają przekroczyć 4 proc., zaś w 2026 r. wyniosą 5,25 proc. PKB.
W niektórych krajach powszechny pobór do wojska dotyczy również kobiet. Do takich krajów należą: Izrael, Norwegia, Szwecja, Erytrea, Mozambik, Korea Północna. W Danii służba dla kobiet ma zostać wprowadzona od 2026 r.

| Fot. Marian Paluszkiewicz
Obowiązek obrony ojczyzny spoczywa na wszystkich
Wiceminister obrony kraju Tomas Godliauskas podkreśla, że podstawą obrony państwa jest powszechny obowiązek obrony ojczyzny, który spoczywa na wszystkich obywatelach zdolnych do jego spełnienia ze względu na wiek i stan zdrowia.
„Ogólnie ten obowiązek realizowany jest poprzez służbę wojskową, ale istnieją inne formy. W momencie kryzysu czy wojny wszyscy powinni kontynuować swoje czynności, które wykonywali w czasie pokoju — od lekarzy i nauczycieli po rolników i pracowników banków. Potencjał obronny państwa jest równy woli obywateli do obrony swojego kraju. Przygotowanie do powszechnej obrony to nie zastraszanie, ale praktyczna wiedza, którą każdy z nas musi nabyć” — podkreśla Tomas Godliauskas.
Zdaniem wiceministra wszystkie siły zbrojne, ochotnicy, strzelcy i żołnierze służby obowiązkowej będą wykonywać główne funkcje obronne, natomiast pozostali obywatele będą musieli ich wspierać.
Dane z opublikowanego indeksu siły obywatelskiej wskazują, że około 10 proc. mieszkańców Litwy w przypadku klęski żywiołowej, pandemii czy sytuacji konfliktu zbrojnego dobrowolnie wzięłoby udział w działaniach zaradczych. Ponad 40 proc. stwierdziło, że raczej by się zaangażowało w takie działania niż nie.
Godliauskas zauważył, że we wszystkich krajowych szkołach w klasach dziewiątych odbywają się kursy kształtowania postawy obywatelskiej.
Czytaj więcej: Przysięgę wojskową złożyli pierwsi poborowi