Brak rąk do pracy, atrakcyjne wynagrodzenie i konkurencyjne warunki sprawiają, że Litwa staje się coraz bardziej znaczącym graczem na europejskim rynku pracy, przyciągając zarówno wysoko wykwalifikowanych specjalistów, jak i pracowników średnich i niskich kwalifikacji.
Swobodny przepływ osób jest jedną z podstawowych zasad Unii Europejskiej, zapewniając obywatelom UE możliwość swobodnego podróżowania, mieszkania i pracy w dowolnym państwie członkowskim bez wiz czy specjalnych pozwoleń. Zarówno Litwini, jak i mieszkańcy innych państw UE mają dzięki temu możliwość poszukiwania lepszych warunków życia i pracy oraz poprawy swojego standardu życia.
– Litwa staje się coraz bardziej otwartym uczestnikiem europejskiego rynku pracy. Rosnąca liczba zatrudnionych obywateli UE pokazuje, że litewscy pracodawcy stają się konkurencyjni zarówno pod względem wynagrodzeń, jak i warunków zatrudnienia. Rosnąca liczba zatrudnionych obywateli UE pokazuje, że litewscy pracodawcy są konkurencyjni zarówno pod względem wynagrodzeń, jak i warunków pracy – podkreśla w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” Milda Jankauskienė, rzeczniczka prasowa Służby Zatrudnienia.

Rumuni cenią nasz rynek pracy
Zainteresowanie konkretnie mieszkańców Rumunii litewskim rynkiem pracy wynika przede wszystkim z poszukiwania możliwości zatrudnienia i zarobku. W niektórych regionach Rumunii często występuje wysoki poziom bezrobocia i brakuje wolnych miejsc pracy, dlatego Rumunii masowo przyjeżdżają do innych państw UE, w tym na Litwę, w poszukiwaniu korzystniejszych warunków płacowych i dodatkowych korzyści.
Według statystyk na 1 października na Litwie pracowało 5,1 tys. Rumunów, co stanowiło 30,6 proc. wszystkich obywateli UE zatrudnionych w naszym kraju. W ciągu pierwszych dziewięciu miesięcy 2025 r. zatrudniono 3,9 tys. Rumunów, czyli o 952 osoby więcej niż w analogicznym okresie 2024 r.
Przewiduje się, że liczba Rumunów na litewskim rynku pracy może rosnąć w kolejnych latach z kilku powodów: starzenie się litewskiego społeczeństwa i niedobór pracowników sprawiają, że firmy sięgają po kadry zagraniczne i zatrudniają przyjezdnych. Jeszcze dekadę temu na Litwie pracowało zaledwie kilkudziesięciu Rumunów, a dziś ich liczba przekracza 5 tys.
W niektórych branżach brakuje pracowników
Najwięcej obywateli UE pracuje w dużych miastach – Wilnie, Kownie, Kłajpedzie i innych aglomeracjach, czyli tam, gdzie funkcjonuje najwięcej pracodawców. Obywatele UE przyciągani są nie tylko wynagrodzeniem, lecz także lepszymi warunkami pracy i możliwością rozwoju zawodowego.
– Obywatele UE są szczególnie zainteresowani poprawą warunków pracy i możliwością rozwoju kariery. Przybywający pracownicy uzupełniają lukę na rynku, zwiększając produktywność i konkurencyjność firm. Najwięcej cudzoziemców zatrudniają duże przedsiębiorstwa, szczególnie w sektorach transportu i budownictwa. Wciąż odczuwalny jest brak pracowników wysoko wykwalifikowanych, zwłaszcza specjalistów IT, inżynierów oraz lekarzy. Ich przyjazd mógłby zmniejszyć presję w sektorach o rosnącym zapotrzebowaniu. Jednocześnie istnieje duże zapotrzebowanie na pracowników średniego szczebla w transporcie, logistyce, budownictwie, hotelarstwie i gastronomii – dodaje Milda Jankauskienė.

Cudzoziemcy spoza UE
Zmniejszenie napływu obywateli Białorusi, Azerbejdżanu i innych krajów wynika ze zmieniającej się sytuacji w tych państwach oraz z faktu, że wielu obywateli tych państw już przybyło i podjęło pracę w Litwie w poprzednich latach. W przyszłości napływ obywateli z krajów spoza Unii Europejskiej będzie zależał od decyzji politycznych i np. ustalonych kwot.
Od wielu lat najwięcej cudzoziemców spoza UE pracuje w sektorze transportu i magazynowania. 1 października 2025 r. stanowili oni połowę wszystkich pracujących obywateli państw trzecich – 50,4 proc., czyli 77,8 tys. osób. W budownictwie zatrudniono 28 tys. osób, w przemyśle przetwórczym 16,6 tys., a w sektorze usług hotelarsko-gastronomicznych 7,2 tys. osób. W ciągu roku liczba pracowników ze wszystkich sektorów wzrosła. W transporcie i magazynowaniu liczba pracujących zwiększyła się o 5,4 tys. osób (7,4 proc.), w tym największy wzrost dotyczył obywateli Uzbekistanu (+1,6 tys.), Indii (+900) i Tadżykistanu (+800), natomiast spadła liczba pracowników z Kirgistanu (-100) i Rosji (-29).
W budownictwie liczba zatrudnionych wzrosła o 13 proc. (3,3 tys.), głównie dzięki Ukraińcom (+900), Uzbekom (+600) i Filipińczykom (+400), natomiast zmniejszyła się liczba Kazachów (-700) i Białorusinów (-44). Wśród pracowników średnich kwalifikacji liczba osób zatrudnionych wzrosła o 11,4 tys. (9,8 proc.) w porównaniu z rokiem 2024, a największy przyrost odnotowano w grupie operatorów urządzeń i maszyn – 5,6 tys., w tym kierowców i operatorów ruchomych maszyn – 4,8 tys., operatorów stacjonarnych – 500. Pracownicy nisko wykwalifikowani stanowili 2,3 tys. osób, co oznacza wzrost o 28,1 proc. w porównaniu z poprzednim rokiem, głównie wśród sprzątaczy, pomocników budowlanych, przemysłowych i transportowych.

W porównaniu z rokiem poprzednim wzrosła liczba pracowników we wszystkich grupach zawodowych – od kierowników po pracowników niewykwalifikowanych. Liczba pracowników wysoko wykwalifikowanych wzrosła o 11 proc. (1,3 tys.), są to m.in.: specjaliści biznesu i administracji (400 osób), specjaliści nauk fizycznych i inżynierii (200), kierownicy przedsiębiorstw i instytucji (200) oraz inni kierownicy. Znacznie większy przyrost odnotowano wśród pracowników nisko wykwalifikowanych – 2,3 tys. osób, czyli o 28,1 proc. więcej niż w roku poprzednim.
Specjaliści poszukiwani
Litewski rynek pracy nie odbiega od innych w krajach UE i na szczęście nie doświadcza dużych wstrząsów. Największym wyzwaniem pozostaje starzenie się społeczeństwa, co szczególnie dotyka sektorów publicznych – edukacji, ochrony zdrowia i opieki. Jednocześnie liczba osób zatrudnionych na Litwie jest najwyższa od kilku lat, a nasz kraj staje się coraz bardziej konkurencyjny gospodarczo i przestaje być państwem taniej siły roboczej. Od pięciu lat więcej osób powraca do kraju, niż z niego wyjeżdża. Nadal problemem pozostaje odsetek osób poszukujących pracy bez wykształcenia średniego, a nawet podstawowego, co zwiększa ryzyko wykluczenia społecznego.
Litwa staje się coraz bardziej atrakcyjna dla obywateli UE. W 2025 r. liczba zatrudnionych wzrosła o 28 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim. Największą grupę stanowili Rumuni (3,9 tys.), Łotysze (2,3 tys.) i Polacy z Polski (1,5 tys.), co stanowiło 78 proc. wszystkich obywateli UE pracujących na Litwie. Zwiększyła się też liczba pracujących u nas obywateli Bułgarii, Węgier i Estonii, podczas gdy nieznacznie zmniejszyła się liczba pracujących z: Irlandii, Danii, Grecji, Włoch, Francji, Chorwacji i Malty. Łącznie w kraju pracowało 16,6 tys. obywateli UE.
Rumuni najczęściej zatrudniani są w budownictwie (41 proc.), w pracach izolacyjnych, konstrukcyjnych i montażowych. Łotysze pracują głównie w budownictwie (36 proc.) i przemyśle przetwórczym (23 proc.), a Polacy z Polski wybierają administrację i usługi (29 proc.) oraz budownictwo (27 proc.). Jeszcze dekadę temu Rumunów pracujących na Litwie było zaledwie kilkudziesięciu, a dziś ich liczba przekracza 5 tys.
Na dzień 1 października 2025 r. najwięcej obywateli UE pracowało w budownictwie – 5,4 tys., w administracji i usługach – 3,7 tys. oraz w przemyśle przetwórczym – 2,7 tys. Wśród pracowników wysoko wykwalifikowanych było 3,5 tys. osób, czyli 738 więcej niż rok wcześniej. Największą grupę stanowili specjaliści biznesu i administracji (800 osób), urzędnicy prawni i kierownicy przedsiębiorstw oraz instytucji (po 700 osób). Pracownicy średnich kwalifikacji stanowili 9,1 tys. zatrudnionych, w tym 4,4 tys. budowniczych i pracowników pokrewnych, 1,6 tys. w przemyśle metalowym i maszynowym oraz 1,3 tys. kierowców i operatorów ruchomych urządzeń.
Pracownicy nisko wykwalifikowani stanowili 3,9 tys. zatrudnionych, czyli jedną czwartą wszystkich obywateli UE, którzy podjęli pracę na Litwie – głównie jako pomocnicy budowlani, przemysłowi i transportowi.
Ukraińcy czekają u nas na koniec wojny
W ciągu dziewięciu miesięcy 2025 r. liczba pracujących obywateli państw trzecich wyniosła 46,9 tys., co oznacza spadek o 7,6 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim. Najwięcej pracujących pochodziło z Ukrainy (15,1 tys.) i Białorusi (9,6 tys.), a 10 proc. stanowili obywatele Uzbekistanu (4,7 tys.) i Indii (2,7 tys.). Spadek liczby pracowników z Białorusi, Azerbejdżanu, Kirgistanu, Mołdawii i Tadżykistanu spowodował zmniejszenie ogólnego napływu, jednak jednocześnie zwiększyła się liczba pracowników z Filipin (+800), Uzbekistanu (+300) i Pakistanu (+300).
Łączna liczba obywateli państw trzecich zatrudnionych na Litwie wzrosła do 154,2 tys., co oznacza wzrost o 10,9 proc. w porównaniu z poprzednim rokiem. Najwięcej pracujących pochodzi z Ukrainy (50,5 tys.), Białorusi (47,3 tys.), Uzbekistanu (10,5 tys.), Tadżykistanu (6,9 tys.) i Indii (6,2 tys.). Połowa zatrudnionych pracuje w sektorze transportu i magazynowania (50,4 proc., 77,8 tys.), budownictwie – 28 tys. (18,1 proc.), przemyśle przetwórczym – 16,6 tys. (10,7 proc.) oraz w hotelarstwie i gastronomii – 7,2 tys. (4,6 proc.).
Wśród obywateli państw trzecich nastąpił wzrost liczby pracowników we wszystkich grupach zawodowych, od kierowników po niewykwalifikowanych pracowników. Liczba pracowników wysoko wykwalifikowanych wzrosła o 10,9 proc. (1,3 tys.), w tym specjalistów biznesu i administracji (+400), fizycznych nauk i inżynierii (+200) oraz kierowników instytucji i przedsiębiorstw (+200). Liczba pracowników średnich kwalifikacji zwiększyła się o 9,8 proc. (11,4 tys.), a największy wzrost dotyczył operatorów urządzeń i maszyn – 5,6 tys., w tym kierowców i operatorów ruchomych maszyn – 4,8 tys., operatorów stacjonarnych – 500. Liczba pracowników nisko wykwalifikowanych wzrosła o 28,1 proc. (2,3 tys.).
Artykuł opublikowany w wydaniu magazynowym dziennika „Kurier Wileński” Nr 49 (140) 06-12/12/2025

