Demograficzne wyzwania przyspieszają
Według Lorety Načajienė, szefowej funduszu emerytalnego Luminor investicijų valdymas, wzrost liczby osób starszych jest nieunikniony, a obecna stabilizacja to stan przejściowy.
„Obecnie mamy do czynienia z paradoksalną sytuacją — liczba emerytów jest nawet mniejsza niż w 2000 r., ale jest to sytuacja tymczasowa. Od 2026 r. sytuacja ta zacznie się zmieniać, liczba emerytów będzie rosła szybciej” — twierdzi Načajienė.
Od stycznia 2026 r. wiek emerytalny na Litwie wynosi 65 lat dla kobiet i mężczyzn i nie przewiduje się jego dalszego podnoszenia. Według danych Sodry, na początku 2025 r. na jedną emeryturę przypadało 1,5 osoby pracującej. Eurostat prognozuje, że w 2050 r. ten wskaźnik spadnie do 1,1, a w 2070 r. — do 0,9.
„Pytanie: mamy niedobór czy nie?”
Zdaniem prof. Bogusława Grużewskiego, ekonomisty z Uniwersytetu Wileńskiego i dyrektora Instytutu Pracy i Badań Społecznych, struktura społeczna Litwy ulega niepokojącym zmianom.
„(…) Zachodzą u nas negatywne zmiany, ponieważ osoby starsze lub w wieku emerytalnym nie są zastępowane przez młodzież. W strukturze społeczeństwa coraz większą część stanowią mieszkańcy w wieku emerytalnym” — mówi prof. Grużewski.
Z danych Służby Zatrudnienia wynika, że 38 proc. wszystkich bezrobotnych stanowią osoby w wieku 50 lat i starsze (ok. 60 tys. osób), a 20 proc. — młodzi ludzie w wieku 16-29 lat (31 tys. osób).
„Mamy dość wysokie bezrobocie wśród młodzieży. Mamy dość duże bezrobocie wśród osób w wieku przedemerytalnym. (…) Od razu pojawia się pytanie: czy mamy niedobór siły roboczej, czy nie?” — zauważa ekonomista.
Prof. Grużewski wskazuje także na niski wskaźnik zatrudnienia osób z niepełnosprawnościami. „Na Litwie pracuje tylko 10-15 proc. osób z niepełnosprawnością, więc proszę sobie wyobrazić, jak duże są rezerwy, a my mówimy o niedoborze siły roboczej” — zauważa.
Imigracja: ważniejsza od liczebności jest jakość
Žygimantas Mauricas, główny ekonomista banku Luminor, podkreśla, że imigracja może złagodzić skutki kryzysu demograficznego. „Imigracja jest niemal jedynym sposobem na utrzymanie nie tylko zabezpieczenia społecznego, ale także ogólnej stabilności finansów publicznych” — wyjaśnia Mauricas.
W ciągu czterech lat liczba legalnych imigrantów wzrosła na Litwie 2,5-krotnie: z 87 tys. w styczniu 2021 r. do około 217 tys. w grudniu 2025 r. Ekonomista zauważa jednak, że przepływy migracyjne nie są dostatecznie kontrolowane.
„Perspektywy będą zależały w dużej mierze bardziej od jakości imigracji niż od jej wielkości” — mówi Mauricas. Dodaje, że nie wszyscy imigranci przynoszą korzyści, zwłaszcza jeśli pracują w sektorach o niskiej wartości dodanej i nie integrują się na rynku pracy.
Zdaniem ekonomisty, Litwa powinna już teraz prognozować, w których sektorach zabraknie pracowników, i aktywnie zachęcać do pracy osoby z krajów trzecich.
„Powinniśmy już teraz aktywnie obserwować, w jakich sektorach będzie brakowało pracowników, gdzie tworzona jest największa wartość dodana i zachęcać pracowników z krajów trzecich, aby zajęli te miejsca pracy” — mówi ekonomista banku.
Według prognoz Państwowej Agencji Danych, liczba osób w wieku produkcyjnym spadnie z 1,87 mln obecnie do 1,26 mln w 2075 r., podczas gdy liczba osób w wieku emerytalnym wzrośnie z 603 tys. do 868 tys.

