Więcej

    Styczeń 1991 – zwrotny moment w historii Litwy

    13 stycznia obchodzimy jedną z najważniejszych dat we współczesnej historii Litwy. Tego dnia w 1991 r. mieszkańcy Litwy obronili swoje młode państwo przed sowiecką machiną wojskową. Sowieccy komandosi i spadochroniarze zdobyli wileńską wieżę telewizyjną, zabijając przy tym 14 jej obrońców oraz raniąc ponad 600, jednak dziesiątki tysięcy zwykłych ludzi z całej Litwy, którzy otoczyli żywym pierścieniem gmach parlamentu, obronili niepodległość.

    13 lutego 1991 r. był zwrotnym momentem w naszej historii. Determinacja i całkiem idealistyczne pragnienie wolności pokonały imperium mające kilkumilionową armię uzbrojoną m.in. w broń nuklearną. Nie ulega wątpliwości, że wiara w wolną Litwę z jednej strony i wahanie i niepewność z drugiej – dały szansę obronić się niepodległemu państwu.

    Jednak tak samo nie ulega wątpliwości, że wydarzenia mogły się potoczyć w zupełnie odwrotnym kierunku, jak to było chociażby w 1940 r., gdy Litwa po 20 latach znowu utraciła swoją niepodległość. Wileński styczeń 1991 r. miał ogromne znaczenie nie tylko dla Litwy. Stał się także jedną z najważniejszych przesłanek rozpadu Związku Sowieckiego.

    Dzisiaj, po upływie 35 lat od tamtych wydarzeń, nie tylko je wspominamy, nie tylko czcimy poległych bohaterów, lecz także się zastanawiamy, co się udało osiągnąć, a do czego jeszcze musimy dążyć. Jednak w 1991 r. nawet w najśmielszych marzeniach trudno było wyobrazić sobie, co osiągniemy w ciągu tych trzech z połową dekad.

    W tym wydaniu magazynowym „Kuriera Wileńskiego” Antoni Radczenko rozmawia o znaczeniu 13 stycznia 1991 r. z młodym litewskim politykiem Laurynasem Šedvydisem. Podczas tamtych wydarzeń miał on zaledwie trzy lata. Dzisiaj jest przewodniczącym Komisji Praw Człowieka w litewskim Sejmie, wpływowym politykiem partii socjaldemokratycznej.

    Czytaj więcej: Gdyby 13 stycznia był dzisiaj


    Komentarz opublikowany w wydaniu magazynowym dziennika „Kurier Wileński” Nr 01 (03) 10-16/01/2026