W rosyjskim przekazie Łotwa jest krajem rusofobicznym i uciskającym rosyjskojęzycznych mieszkańców – twierdzi w swoim raporcie Biuro Ochrony Konstytucji (Satversmes aizsardzības birojs, SAB), jeden z trzech na Łotwie organów bezpieczeństwa państwa, odpowiedzialny m.in. za kontrwywiad.
„Rosyjskie narracje przedstawiają również Łotwę jako państwo nazistowskie, marionetkę Wielkiej Brytanii i USA oraz państwo upadłe. Przed wojną Moskwa rozpowszechniała podobne narracje dotyczące Ukrainy. Teraz w podobny sposób przedstawia wszystkie trzy kraje bałtyckie” – podkreślono.
Łotewski kontrwywiad pisze, że wciąż otrzymuje informacje potwierdzające rosnące przekonanie Moskwy co do własnej propagandy, w której „Europa, w tym Łotwa, jest przedstawiana jako zagrożenie dla Rosji i jej rzekomo wysokich wartości”.
Zniekształcona perspektywa Kremla
„Rosja postrzega ofensywę jako najlepszą formę obrony, dlatego stara się osłabić Zachód zarówno na poziomie krajowym, jak i międzynarodowym. Długoterminowym celem Moskwy jest zburzenie opartego na zasadach i prawach porządku światowego oraz zapewnienie, że Rosja będzie postrzegana jako wielka potęga” – czytamy w raporcie SAB.
Zdaniem łotewskiego kontrwywiadu „niezależnie od wyniku wojny na Ukrainie i ewentualnego porozumienia pokojowego, poziom zagrożenia ze strony Rosji pozostanie wysoki w perspektywie długoterminowej”.
Diagnoza polityki rosyjskiej dokonana przez SAB nie wygląda na optymistyczną, zwłaszcza z punktu widzenia Łotwy i dwóch pozostałych krajów bałtyckich: „W obecnej sytuacji istnieje niewielkie prawdopodobieństwo załamania się rosyjskiej gospodarki w perspektywie krótkoterminowej, jednak w dłuższej perspektywie czasowej nastąpi spadek rozwoju technologicznego i konkurencyjności międzynarodowej tego kraju. W naszej ocenie militaryzacja rosyjskiej gospodarki będzie kontynuowana nawet po ewentualnym zakończeniu lub zamrożeniu wojny na Ukrainie: Rosja będzie nadal rozwijać swoje zdolności wojskowe, nadal stanowiąc poważne zagrożenie dla krajów europejskich i NATO. Ponadto ewentualne zakończenie wojny, skutkujące zniesieniem lub złagodzeniem sankcji nałożonych na Rosję przez kraje zachodnie, znacznie zwiększyłoby zdolność Moskwy do utrzymania wysokiego poziomu militaryzacji gospodarczej bez narażania się na ryzyko poważnych zawirowań gospodarczych”.
W ocenie kontrwywiadu Łotwy w ciągu ostatnich kilku lat postrzeganie Zachodu przez Moskwę jako egzystencjalnego zagrożenia dla rządzącego reżimu tylko się nasiliło. Reżim Putina nadal ma zniekształcone postrzeganie zagrożeń, czemu sprzyjają rosnąca izolacja elity Kremla i brak krytycznych głosów.
Rosja uważa, że weszła już w bezpośrednią konfrontację z Zachodem: walka toczy się nie tylko na Ukrainie, lecz także na arenie globalnej i ideologicznej. Poważne niebezpieczeństwo tkwi w tym, że „wojna Rosji na Ukrainie pokazuje, że Moskwa jest w stanie podejmować ważne decyzje strategiczne, takie jak inwazja na sąsiedni kraj, w oparciu o zniekształcone postrzeganie zagrożeń i założenia oderwane od rzeczywistości”.
W 2022 r. reżim Putina wierzył, że w obliczu przewagi militarnej Ukraina podda się, a kraje zachodnie nie będą gotowe udzielić Kijowowi pomocy wojskowej i finansowej.
Kraje bałtyckie na celowniku Rosji
W ocenie łotewskiego SAB „reżim Putina będzie nadal miał zniekształcone postrzeganie zagrożeń w 2026 r., czemu sprzyjają rosnąca izolacja elity Kremla i brak krytycznych głosów. Postrzeganie krajów zachodnich, w tym Łotwy, przez Rosję staje się coraz bardziej negatywne i agresywne, co w dłuższej perspektywie może przyczynić się do coraz bardziej agresywnych działań Rosji. (…) Postrzeganie Zachodu przez Moskwę jako egzystencjalnego zagrożenia dla rządzącego reżimu nasiliło się od czasu inwazji w 2022 r. i późniejszego wsparcia Zachodu dla Ukrainy. Rosja uważa, że weszła już w bezpośrednią konfrontację z Zachodem i że Zachód rzekomo próbuje ją zniszczyć. Moskwa postrzega tę walkę jako toczącą się nie tylko na Ukrainie, ale także w skali globalnej i ideologicznej”.
Niebezpieczne jest to, że Rosja postrzega wydarzenia międzynarodowe jako grę o sumie zerowej. „Rosja często interpretuje działania innych krajów w kategoriach podobieństwa, zakładając, że będą one postępować tak samo, jak Rosja w podobnej sytuacji. Moskwa postrzega kraje, które są przychylne lub przynajmniej neutralne wobec Rosji, jako część istniejącej lub potencjalnej nowej koalicji przeciwko Zachodowi, opartej na idei Zachód kontra reszta świata”.
„Rosja często walczy lub przygotowuje się do walki z wyimaginowanymi zagrożeniami, np. gdy rozpoczęła eskortowanie tankowców floty cieni w Zatoce Fińskiej z powodu obaw o agresywne działania wobec nich lub gdy, w następstwie reakcji NATO na wtargnięcie rosyjskich dronów do polskiej przestrzeni powietrznej 10 września 2025 r., rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych ostrzegło, że będzie zestrzeliwać obiekty w rosyjskiej przestrzeni powietrznej” – analizuje SAB.
Mniejszości rosyjskojęzyczne pretekstem
Wszystko to sprawia, że działania Rosji stają się coraz bardziej nieprzewidywalne – znacznie trudniej jest ocenić potencjalne działania z perspektywy obiektywnej rzeczywistości.
Zdaniem łotewskiego kontrwywiadu postrzeganie krajów bałtyckich przez Rosję staje się coraz bardziej podobne do postrzegania Ukrainy przez Rosję przed wojną. Rosyjscy urzędnicy wierzą w propagandę stworzoną i rozpowszechnianą przez reżim. Chociaż nie jest to priorytetem dla Rosji, coraz bardziej negatywny wizerunek krajów bałtyckich może w dłuższej perspektywie skutkować bardziej agresywnymi decyzjami Rosji. Dotyczy to zwłaszcza Łotwy i Estonii, w których żyje znacząca mniejszość rosyjskojęzyczna.
„Rosyjskie MSZ regularnie publikuje obszerne raporty na temat łamania praw człowieka i sytuacji w krajach zachodnich, często poświęcając jedną z największych części raportu Łotwie. Rosyjskie narracje przedstawiają również Łotwę jako państwo nazistowskie, marionetkę Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych oraz państwo upadłe. Przed wojną Moskwa rozpowszechniała podobne narracje dotyczące Ukrainy. Obecnie nadal przedstawia wszystkie trzy kraje bałtyckie w podobny sposób” – podkreśla SAB.
Czytaj więcej: Co kładzie się Rosjanom do głów
Artykuł opublikowany w wydaniu magazynowym dziennika „Kurier Wileński” Nr 05 (15) 07-13/02/2026

