Przewodnicząca PE wzięła udział w uroczystej ceremonii podniesienia flag państw bałtyckich (Litwy, Łotwy i Estonii) na Placu Simonasa Daukantasa (Szymona Dowkonta) w Wilnie, gdzie wygłosiła przemówienie. W ciągu dnia spotkała się z premier Litwy Ingą Ruginienė, prezydentem Gitanasem Nausėdą oraz przewodniczącym Sejmu Juozasem Olekasem. Odwiedziła też Muzeum Okupacji i Walk o Wolność, a wcześniej rozmawiała z przedstawicielami litewskiego biznesu i przemysłu.
„Nie ma starej i nowej Europy”
W swoim przemówieniu Metsola podkreśliła więź między Litwą a Europą.
„Historia Litwy odzwierciedla historię Europy — to naród hartowany w ogniu historii, który stanął twarzą w twarz z imperiami, aby móc żyć w wolności i godności. Zawsze czułam, jak głośno bije serce Europy w Wilnie, i dziś jestem dumna, że znów je słyszę” — powiedziała.
Przewodnicząca PE zaznaczyła, że w Europie wszyscy są równi.
„W naszej Europie nie ma dużych i małych państw, nie ma starej i nowej Europy — wszyscy w Europie jesteśmy równi, wyznajemy te same wartości, jesteśmy silną Europą” — zapewniła.
Metsola odniosła się także do zagrożeń hybrydowych.
„Nikt nie wie lepiej niż mieszkańcy Litwy, że żadna propaganda, balony powietrzne ani zagrożenia hybrydowe nigdy nie przeszkodzą Europejczykom w życiu tak, jak sami tego chcemy — i samodzielnym decydowaniu o swoim losie” — podkreśliła.
„Niech żyje Litwa! Niech żyje Europa!”
Szefowa PE przypomniała, że Litwa, przystępując do Unii Europejskiej, pomogła ją ukształtować.
„Teraz Europa musi podjąć trudne decyzje, a Litwa i wszystkie kraje bałtyckie nadal pokazują, co możemy osiągnąć razem” — powiedziała.
Zaapelowała też o dalsze wsparcie dla Ukrainy.
„Europa od samego początku wspierała Ukrainę i nie wycofamy się. Przyszłość Ukrainy zadecyduje o przyszłości Europy” — dodała.
Na zakończenie przemówienia Metsola powiedziała po litewsku: „Niech żyje Litwa! Niech żyje Europa!” (lit. „Tegyvuoja Lietuva, tegyvuoja Europa!”).
Słynny Akt Niepodległości Litwy — jednym z sygnatariuszy był Stanisław Narutowicz
Już 108 lat temu, w dniu 16 lutego 1918 r. Rada Litwy (Taryba) pod przewodnictwem dr. Jonasa Basanavičiusa ogłosiła przywrócenie niepodległego, opartego na zasadach demokratycznych państwa litewskiego ze stolicą w Wilnie. Wśród silnych zwolenników idei niepodległości, a nie autonomii czy innej formuły odzyskiwania niezależności, był Stanisław Narutowicz, brat pierwszego prezydenta Polski, Gabriela Narutowicza. Stanisław Narutowicz był też jednym z sygnatariuszy wiekopomnego aktu. Jego tragiczny życiorys niejednokrotnie opisywaliśmy na łamach „Kuriera Wileńskiego”.
Odrodzone państwo istniało do czerwca 1940 r., kiedy zostało zajęte przez sowiecką Rosję. Ostatecznie 11 marca 1990 r. Litwa jako pierwsza wystąpiła ze składu Związku Sowieckiego, choć jeszcze po tej dacie Sowieci próbowali odzyskać nad Litwą kontrolę, zabijając obrońców wolności.

