Antoni Jankowski – który polskiej oświacie na Litwie poświęcił niemal 70 lat pracy zawodowej – obchodzi 21 lutego swoje 90-lecie. Chociaż faktycznie urodził się wcześniej, o czym opowiada w specjalnym wywiadzie opublikowanym w wydaniu codziennym „Kuriera Wileńskiego” (19–20 lutego 2026 r.).
Niemal 20 lat temu wydane zostały, spisane przez Jana Sienkiewicza, wspomnienia pana Antoniego. Wspomnienia o tyle wartościowe, że w sposób zwykły, ludzki, ale niepowierzchowny, rozmówca przywołuje w nich niuanse nie tyle dotyczące polskiej oświaty na Litwie, ile samych Polaków. Ukazuje, jak aparat propagandy komunistycznej próbował zrobić z Polaków posłusznych sobie i jaką cenę musieli płacić ci, którzy nie chcieli się przed okupacyjnymi władzami płaszczyć.
„Polskie uczenie. Wspomnienia Antoniego Jankowskiego”, bo taki tytuł nosi opisywana książka, to pozycja, którą szczególnie polecić można tym, którzy żyją hurraoptymizmem, że polska szkoła nie ma żadnych problemów i jest najlepsza, a także tym, którzy uważają, że „kiedyś to było, dziś to już szkoły są do niczego”. Wyłaniający się całościowy obrazek jest trochę mniej jednoznaczny. Zaryzykowałbym nawet stwierdzenie, że jest to pozycja, z którą powinni się zapoznać nasi rodzimi działacze na rzecz polskiej oświaty na Litwie – jeśli jeszcze tego nie zrobili. Aby uniknąć pustych dyskusji na tematy, które zostały już omówione.
Autor pozycji, Jan Sienkiewicz, rozpoczyna ją tymi słowami: „Antoni Jankowski był nie tyko świadkiem i obserwatorem powstawania (odradzania?) i rozwoju systemu polskiego szkolnictwa – on go osobiście i z wielkim zaangażowaniem tworzył”.
Tak w swojej recenzji opisywała to na łamach „Kuriera Wileńskiego” Jadwiga Podmostko w 2010 r. (6–8 lutego 2010 r.): „Książkę »Polskie uczenie« (jakże trafny tytuł!) czyta się szybko i z przyjemnością, ponieważ jej żywa narracja i bogata treść, odzwierciedlająca nie tylko pracę i sprawy służbowe bohatera, ale też życie jego rodzinne, atmosferę tamtych czasów, trudne, a chwilami wręcz komiczne sytuacje życiowe, zachęcają czytelnika do szybszego poznania »A co było dalej?«, aczkolwiek objętościowo wspomnienia wynoszą 320 stron”.
Redakcja życzy Panu Antoniemu Jankowskiemu jak najwięcej zdrowia, zasłużonej satysfakcji z owoców pracy, by autorytet Pana głosu zachował dotychczasową wagę i szczęśliwości z okazji pięknego 90. jubileuszu!

