51
Polska zmaga się z wezbraną wodą

Kilkadziesiąt tysięcy osób w całej Polsce zostało ewakuowanych z zalanych terenów Fot. EPA-ELTA

Nadal wysoki poziom wody utrzymuje się w południowej i środkowej Polsce. Trwa ewakuacja mieszkańców z zagrożonych terenów. Jeśli pogoda w najbliższych dniach nie będzie sprzyjać, na północy Polski również mogą pojawić się problemy, gdyż wezbrana woda na Wiśle i Odrze przesuwa się w stronę Bałtyku.

Fala powodziowa na Wiśle dotarła do Warszawy. Jej szczyt ma mijać polską stolicę w nocy z piątku na sobotę. Po południu poziom Wisły w Warszawie przekraczał o ponad metr stan alarmowy. Wody ciągle przybywało. Wojewoda mazowiecki nie wykluczał, że w stolicy mogą zostać przerwane wały przeciwpowodziowe. Ale zaprzeczył też, jakoby brane było pod uwagę wysadzenie wałów przeciwpowodziowych przed Warszawą, co miałoby uchronić stolicę przed zalaniem. Jak powiedział, powyżej Warszawy nie ma miejsc, które można by w sposób bezpieczny zalać wodą z wezbranej Wisły.

Gdyby został przerwany wał przeciwpowodziowy na prawym brzegu Wisły, mogłoby zostać ewakuowanych nawet 100 tys. mieszkańców Warszawy; po przerwaniu wału na lewym brzegu dotyczyłoby to kilkudziesięciu tysięcy osób. Najbardziej zagrożony przerwaniem jest w stolicy Wał Zawadowski, ciągnący się wokół Wilanowa, Łuku Siekierkowskiego i Solca.

W akcji przeciwpowodziowej uczestniczą setki strażaków i żołnierzy. W wielu miejscach spontanicznie pomagają warszawiacy. Najtrudniejsza sytuacja w piątek była m. in. w okolicy ogrodu zoologicznego, Mostu Poniatowskiego oraz nieopodal Wału Miedzeszyńskiego. Kolejne newralgiczne punkty to przede wszystkim okolice Saskiej Kępy. Ta część Warszawy znajduje się już poniżej poziomu Wisły. W kilku miejscach nad wodą ułożono worki z piaskiem. Kilkusetmetrowy odcinek tego obwałowania jest na wysokości Stadionu Narodowego.

Tegoroczna powódź w Polsce w niektórych miejscach znacznie przekroczyła rozmiary kataklizmu z 1997 roku. Dramatyczna sytuacja nadal panuje na Podkarpaciu. Zalane wodą są całe wsie i osiedla. Nadal zatopionych pozostaje wiele miejscowości na Śląsku, Lubelszczyźnie, w Małopolsce i Świętokrzyskiem. Jednak po przejściu fali powodziowej w niektórych miejscowościach sytuacja zaczęła się stabilizować.

Również poprawie uległa sytuacja w województwie opolskim. Od czwartkowego maksimum Odra w Opolu opadła o ok. pół metra. Obniżył się też poziom wody w miejscowościach położonych poniżej stolicy województwa.

Wezbrana woda przesuwa się w stronę województwa lubuskiego. Fala kulminacyjna na Odrze ma tam dotrzeć na początku przyszłego tygodnia, najprawdopodobniej we wtorek. Na terenach potencjalnie zagrożonych zalaniem mieszka kilkadziesiąt tysięcy ludzi.

Opr. K. T.

51 odpowiedzi to Polska zmaga się z wezbraną wodą

  1. Introligator mówi:

    Wreszcie jakiś artykuł na ten temat. Myślałem, że tylko o Kedysie będę czytać, kiedy południe, południowy-zachód i centrum Polski zalewa powódź. Dobrze, że ktoś się w KW obudził.

  2. tomasz mówi:

    No właśnie.Dzisiaj musiałem pojeździć po mieście. Na most Świętokrzyski nie wpuszczano samochodów. Zdziwiłem się bo przed wyjazdem słyszałem że WSZYSTKIE mosty są otwarte. Odstałem swoje w korku aby wjechać na most Poniatowskiego.
    Wisła robi wrażenie.Żywioł!

    Wracałem Siekierkowskim. Zjechałem na stację benzynową tuż przy wale po praskiej stronie. No i się zdziwiłem. Na wale dosłownie wycieczki ludzi. Między nimi przechadzają się policjanci i strażnicy miejscy. A przecież miał być zakaz wchodzenia na wały i za to “drakońskie kary”. Nic nie rozumiem. Podobnie jak tego że ktoś wybiera się z domu żeby połazić po wałach i popatrzeć na wodę. 🙂

  3. stefanos mówi:

    Będą zdjęcia na Naszą Klasę,na jednym brzegu Wisły w Warszawie uwijają się strażacy,wojsko i mieszkańcy,a na drugim trwa piknik dla niektórych.

  4. zozen mówi:

    Warszawa miała czas na przygotowanie się do wielkiej wody. Na południu Polski działo się wszystko szybko i wyglądało przerażająco- ogromne tereny (nawet dość odległe od Wisły) zalane.

  5. Mikołaj mówi:

    Warszawie w walce z powodzią pomagają Litwini, Łotysze i Estończycy, którzy przywieźli ze sobą 4 pompy o dużej wydajności.

  6. IRA mówi:

    No tak, ciągle Warszawa, a o innych miejscowościach, bardziej zagrożonych i w sumie zalanych, to ani słowa! Dla przykładu Wrocław – od soboty, od godz. 14 osiedle Kozanów zalane. Setki mieszkańców pracujących w pocie czoła i toczących wyścig z czasem (czyt. wodą). Mieszkańców, nie strażaków czy żołnierzy, bo tamtym się nie chciało. O tym piszcie, a nie, że poziom wody w Wiśle to rośnie, to opada. Porażka. Inne dzielnice Wrocławia również zalane…

  7. tomasz mówi:

    do IRA: Każdy pisze o tym co jest mu najbliższe. Mi najbliższa jest sytuacja w porcie praskim. To chyba normalne. Co nie znaczy że nie współczuję wrocławianom i niestety wielu, wielu innym w Polsce.

  8. hp mówi:

    do tomasz: To idz wreszcie bracie i nasyp chociaz kilka woreczkow z piaskiem, a nie psuj wzroku przy kompie i nie pisz glupstw co ci jest najblizsze.

  9. tak mowiac "božyj perst" :( mówi:

    Tej wiosną czytalem ja wiele polskich komentary na polskich forumach o powodzie w Litwie. Wiele wiele bylo szczęscia w Mocierze, w “Metropoliu”, ze tu “na Wschodzie” tych “ruskich” zatopylo… Zyczyli ludzie chreszcijanie, na Swiątej Polsce zyjące, ze tym litwusom utopilo jak najwiecej z laski Boskiej, wiary polskiej… Ale litwini to nie taka marna nacja, ze drugim w spina smiechac – to firmowo-polskie wykrentasy. Czy Bog odplacil ??? Czy kogos nauczyl wybrany narod-zbawiciel ?… To kwestja…

  10. tomasz mówi:

    do hp: Jak pomożesz mi i moim chłopakom przy skręcaniu polowych łóżek na wypadek ewentualnej ewakuacji. Pomożesz mojej żonie oraz mnie przy przenoszeniu mebli w pewnym przedszkolu. Jak stworzysz miejsca dla trzydziestu osób i zapewnisz im wyżywienia na tydzień (oby to nie było potrzebne!). Wtedy ewentualnie możemy pogadać. A teraz jesteś tylko drobnym internetowym szczekaczem. Pogarda.

  11. tomasz mówi:

    do tak mowiac “božyj perst” 🙁
    A możesz mi wskazać na których to polskich “forumach” taka radość z okazji podtopień na Litwie panowała?

  12. No mówi:

    Czy będzie organizowana jakaś zbiórka pieniędzy, jak było kiedyś?

    Autor postu Nr. 9 chyba dziś przegrzał się na słońcu, czy z okazji święta trochę krzakóweczki za dużo wypił. Co Kaziuczku?

  13. hp mówi:

    do tomasz: Nie wysilaj sie juz az tak z wyliczaniem tych lozek, skrecaj ich tam sobie dalej, skoro to ci tak dobrze idzie. Mozesz nic nie odszczekiwac na moj post.

  14. Adam81w mówi:

    do hp: jakiś dziwny jesteś. Tomasz dobrze napisał a Ty się czepiasz bez powodu. To normalne, że dla każdego najważniejsze jest jego podwórko ale to nie znaczy, że nie współczuje rodakom w innych miastach.

  15. Broda mówi:

    tak mowiac “božyj perst” :(, Maj 23, 2010 at 19:48 –

    czy faszyzm wsrod “litewwskiego narodu wybranego” staje sie juz religia ?

  16. smutny mówi:

    Rząd Polski pod Trybunał Stanu. Rządzą prawie 3 lata i żadnych działań na zabezpieczenie przed powodzią nie zrobił.

  17. tomasz mówi:

    do hp: Żałosny jesteś….

    do smutny: Prawda jest taka że wszystkie rządy mają w tej materii sporo na sumieniu.

  18. zozen mówi:

    a który rząd pod trybunał? Bo jak wiadomo od pamiętnej powodzi 1997 roku władza zmieniała się kilkakrotnie i żadna wiele nie robiła.
    Usłyszałem w TV stwierdzenie, że władza niechętnie przeznacza pieniądze na zabezpieczenia antypowodziowe, bo tym się wyborcom nie przypodobasz a i opozycja zaraz oskarży o topienie pieniędzy publicznych w błocie. Bo z powodzią nie wiadomo kiedy będzie, może dziś a może za 10 lat.

  19. smutny mówi:

    W sierpniu 2007 r. ówczesna szefowa resortu rozwoju regionalnego śp. Grażyna Gęsicka przedstawiła listę strategicznych inwestycji, które miały być finansowane ze środków unijnych. Wśród nich znalazły się i programy przeciwpowodziowe na łączną sumę kilkuset milionów euro. Największy dotyczył zbiornika wodnego przy zlewni rzek Wisły i Wisłoki. Ale też międzywojewódzki program poprawy bezpieczeństwa przeciwpowodziowego obejmujący pięć województw, w tym małopolskie i świętokrzyskie, a więc najbardziej dotknięte dzisiaj powodzią.
    Gdy do władzy doszła Platforma, program Gęsickiej został poddany krytyce, większość została wycięta. A wraz z nimi te przeciwpowodziowe. W ich miejsce nie zaproponowano nowych.

  20. tomasz mówi:

    do smutny: No oczywiście zła PO zabroniła PiS zrobić dobrze Polakom jak mieli w ręku urząd i premiera i prezydenta i koalicyjną większość w sejmie. Tylko że wtedy ważniejszy był koniak znaleziony w barku dr G. 🙂
    To tak samo śmieszne jak niemoc PO przy realizacji ich zapowiedzi przed wyborczych w wielu innych sprawach. 🙂

  21. smutny mówi:

    tomasz dyżurny szczekacz się odezwał. Merytorycznie odnieść się do wypowiedzi nie potrafi, zaś nie szczeknąć nie może

  22. hp mówi:

    #21 :)))

  23. tomasz mówi:

    do smutny: Dyżurny miałkacz się odezwał. “Merytorycznie” tylko “krwi rządać potarfi” taką ma “koncepcję”. 🙂

    Merytorycznie to sprawa wygląda tak. Politycy wszystkich opcji. Tak, tak ci jedynie słuszni też.:) Kierują się w swoich poczynaniach efektem poparcia wyborców. Bo to się przekłada na to czy się władzę obejmie i utrzyma. Niestety podczas sprawowania rządów jest mnóstwo decyzji do podjęcia które nie przyniosą szybkich efektów pozytywnych, natomiast szybko zauważone zostaną negatywy.
    Weźmy taką sytuację. Wiadomo że pieniędzy jest mało. Podczas ustalania budżetu można oczywiście przeznaczyć jakąś kwotę na zabezpieczanie wałów czy inne inwestycje hydrologiczne. A nie będzie to kwota mała bo są to drogie sprawy. I jeśli chce się to zrobić z sensem i skutecznie to trzeba szukać gdzie obciąć. Na szkoły? Na szpitale, na renty, emerytury? No na co?
    Kiedy będzie polityczny zysk z inwestycji w wały? Tylko wtedy kiedy przyjdzie wielka woda a kraj się obroni? Może ktoś to przewidzieć i dać taką gwarancję? Najlepiej jakby to było w roku wyborczym rzecz jasna. No nie da się tego przewidzieć zatem ryzyko jest ogromne. Za to jeśli się obetnie np szpitalom to efekt będzie natychmiastowy i negatywny. Zatem wszyscy politycy do tej pory podejmowali decyzje z ich punktu widzenia logiczne. Efekty widać.
    Zresztą nie tylko w tej dziedzinie. Był kiedyś taki rząd w Polsce z premierem Buzkiem a ruch nazywał się AWS. Podjęli właśnie taki długofalowy plan który dopiero po kilku latach przyniósł pozytyne efekty.I co się stało? W najbliższych wyborach został zmieciony ze sceny politycznej. Tylko nieliczni z tego rządu są jeszcze w polityce i odgrywają jakąś rolę: Buzek i Czarnecki. Reszta się już nie podniosła. I dlatego jest jak jest.

  24. smutny mówi:

    tomasz, znow tłum pustych słów.
    A jak nie krwi żądać? Głowy mają polecieć!
    Pisałem o konkretnych projektach przeciwpowodziowych z czasów PIS-u, na które Polska otrzymała dotacje od UE. Co zrobiło PO po dorwaniu się do władzy? Od razu zablokowało te projekty, czemu urzędnicy z UE nie mogli się nadziwić.

    Synoptycy z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej alarmowali w piątkowe południe 14 maja, że od soboty do poniedziałku w województwach małopolskim i śląskim prognozowane są deszcz, liczne podtopienia, zniszczenia zabudowań, dróg, mostów, duże trudności stwarzające zagrożenie dla życia. Przed godziną 17 w piątek byli już pewni – istnieje bardzo wysokie prawdopodobieństwo powodzi. W tym momencie rząd powinien uruchomić wszystkie kryzysowe procedury. Nic się jednak nie działo przez całe dwa dni, bo minister miał wolne.

    Już pisałem- Dziwna sytuacja jest we Wrocławiu, dotycząca zalanego osiedla. Obecny minister PO Zdrojewski zezwolił na odbudowę i rozbudowę tego osiedla po powodzi z końca lat 90. W procesach decyzyjnych z tamtego okresu brał udział również Schetyna i inni wrocławscy prominenci obecnej PO. Jak można było wydać takie decyzje, by na terenach zalewowych i polderach rozbudowywać osiedle.

    Głowy muszą polecieć!

  25. tomasz mówi:

    do smutny:
    Jaki “tłum pustych słów”???
    To jest właśnie praprzyczyna i obydwaj dobrze o tym wiemy.

    Ja także uważam że winni powinni zostać ukarni. I nie tylko we Wrocławiu. Na Podkarpaciu też. A tam rządzą samorządowcy z PiS i jest tak samo. To jest właśnie naljepszy dowód na to co pisałem. Gdyby to byli samorządowcy z SLD byłoby też tak samo.

    Takie konkretne przykłady można mnożyć. Są raporty odpowiednich organów w sprawie zapezpieczeń przeciwpowodziowych z czasów rządów PiS i one były tak samo odkładane na półkę.Projekt o którym mówisz trudno nawet nazwać projektem. Nie miał żadnej dokumentacji technicznej. Był to po prostu “esej na temat” Pani Gęsickiej. Zresztą złożony w czasie kiedy było już wiadomo że będą wybory i raczej PiS ich nie wygra. Czyli w sierpniu 2007. Przypominam że PiS sprawowała władzę w Polsce od roku 2005.

    Generalnie zaniedbania w tej sprawie mają wszyscy i tyle. To że akurat ten rząd ma pecha z tą powodzią to jest ich sprawa i pewnie jakoś się to na notowaniach odbije. Tak samo jak było swego czasu z SLD.

  26. Bury mówi:

    Gmina Warszawa. Gmina Wrocław…

    A tymczasem najtragiczniej jest w gminach wiejskich, typu WILKÓW na Lubelszczyźnie. Woda zalała tam ludziom nie tylko domy, ale i uprawy – ich miejsca pracy. W miastach, zwłaszcza tzw. dużych, tego typu tragedie zawsze są jednak jakoś mniejsze. Mieszkań w blokach (może z wyjątkiem niższych kondygnacj) ani też miejsc pracy najemnej w firmach, bankach czy towarzystwach ubezpieczenowych raczej nie zaleje.

  27. RB mówi:

    Tragedie nie są mniejsze w większych miastach. Dotyczą większej liczby ludzi i dlatego o nich się mówi więcej. Bo co innego ewakuować 1 tys. osób, a co innego 100 tys. Duże zakłady też są bardzo ważne, bo w przypadku zalania tysiące ludzi na raz tracą pracę na dłuższy czas, dlatego tak walczyli o hutę w Sandomierzu. A wymiar osobisty katastrofy może być bardzo różny. I nie jest tak, że o ludziach na wsiach nikt nie pamięta. Może tak mniej tego populizmu kolego drogi… 😉

  28. zozen mówi:

    Woda musi gdzieś się wylać – nie ma rady. Nikt nie będzie budować wałów zdolnych wytrzymać największą powódź.
    Wisła wylała przed Warszawą i dzięki temu w samej stolicy wody było mniej. Taka sama sytuacja z Włocławkiem. Jakby do tamy dotarła cała woda z południa, to tamy by już nie było i pewnie kilku dużych miast dalej z biegiem rzeki.

  29. tomasz mówi:

    do RB i zozen: Pełna zgoda.

  30. smutny mówi:

    tomasz rząd miał pecha
    biedny rząd, zamiast kręcić lody:) musi się zajmować powodzią. Ale przy niej też można się nakraść. Oby te setki miliardów długów, w które już obecny rząd wciągnął Polskę spłacali miłośnicy tego rządu.

  31. bobrowniczy mówi:

    Panie “smutny” poruszył Pan sprawę osiedla we Wrocławiu które powstało na terenach zalewowych przed powodzią w 1997 i po powodzi.
    Przed powodzią ludzie nie mieli alternatywy ot dostali mieszkanie w spóldzielni i cieszyli się ze mają gdzie mieszkać.A ci co kupili mieszkania w blokach wybudowanych po powodzi to zwyczajni głupcy którzy wiedząc jak sprawa wygląda mimo tego mieszkania kupili od dewelopera.Są też tacy co budują domy na terenach zalewowych liczą c na to ze za ich żywota tragedi nie bedzie.To wszystko tak jak z tymi co po pijaku siadają za kierownicę też do czasu liczą ze nic sie nie stanie i albo zabija siebie albo pociągną za sobą innych.Wolna wola bracie bo albo się chce albo nie, myśleć o tym co może sie stać w przyszłosci.

  32. tomasz mówi:

    do smutny: Natomiast PiS miał szczęście i mógł wyrwać z kasy Sejmu trzy stówy. 🙂
    Kończę te rozmowę bo widzę że nie ma z kim.
    Od takie tam sobie wiecowe pokrzykiwania.

  33. smutny mówi:

    bobrowniczy, za Niemców teren tej dzielnicy był polderem. Wielkim kryminałem było więc zezwolenie Zdrojewskiego (lody) dla deweloperów na budowanie osiedla na tym terenie po powodzi 1997. Czy władze za nic nie odpowiadają?
    tomasz krzykacz się zezłościł na krytykę cudownego obecnego rządu 🙂

  34. tomasz mówi:

    do smutny: Nie zezłościł tylko się uśmiał ale sensu gadać z tobą nie ma. Jakoś tematu projektu Gęsickiej już nie podejmujesz. Może pochwalisz się jakie to inwestycje przez dwa lata rządów PiS poczyniono aby takim tragediom zapobiegać?
    Powtarzam w tym temacie WSZYSTKIE rządy mają dobrze za uszami i nie ma co tu uprawiać polityki na ludzkiej tragedii. To wstrętne.

  35. bobrowniczy mówi:

    Smutny człowieku.Osiedle powstało w czasach PRL kiedy średnio czekało sie na mieszkanie 20 lat.Gdybyś widział fotografie jak wyglądał Wrocław jeszcze do początku lat 70-tych to byś głupot nie pisał.A ludzie przecież gdzieś musieli mieszkać?A zatem nie powtarzaj dyrdymałów za dziennikarzami którzy czasami nie mają zielonego pojęcia o czym piszą.Pozdrawiam z Wrocławia.

  36. bobrowniczy mówi:

    I jeszcze jedna ciekawostka dla Pana “smutnego” Wrocław odbudował infrastrukturę w granicach miasta oraz osiągnoł przed wojenne mozliwości miejskie dopiero w roku 1989.Dlaczego to tak długo trwało?Bo najpierw Wrocław zniszczyli sami niemcy potem ograbili go rosjanie nastepnie szabrownicy z centralnej Polski wywieżli co było uzytkowe a na końcu z Wrocławskiej cegły odbudowano Warszawe.A lody się je a nie kręci, kręci to się wora w wojsku.

  37. smutny mówi:

    bobrowniczy, nie wstyd waść? czyś nie rozumiesz o jakim okresie piszę?
    osiedle Kozanów powstało za PRL-u, nikt nie przeczy.
    osiedle było zalane w 1997 r.
    po powodzi prezydentem miasta został prominentny działacz PO dziś minister Zdrojewski.
    to on zezwolił deweloperom na rozbudowę dzielnicy, co więcej za jego prezydentowania właśnie w tej dzielnicy rozpoczęto budowę domów komunalnych i o ironio losu, umieszczano też w nich ludzi dotkniętych powodzią 1997.

    Różne rządy były, ale obecny przeszedł wszystkie inne w korupcji, fałszu, pustych obietnicach, zaciąganiu długu publicznego, aferach.

  38. tomasz mówi:

    Gdzie te dwa miliony mieszkań?
    Czy “ciemny lud” dalej “kupuje” teksty Kurskiego?
    Czy dalej łaja się za niepłacenie alimentów kiedy samemu się ich nie płaci?
    Czy dalej ma sie pomysły zwiększające dług publiczny powyżej dopuszczalnych zapisów?
    Czy dalej planuje się koalicje “czystych rąk” z Samoobroną.
    Czy parlementarzysta Gąsiennica cos tam coś, już jest zadowolony z wynagrodzenia parlementarnego?
    Czy już się nie kłamie aby wyrwać 300 PLN z naszych podatków?
    Czy….
    Czy…..
    Czy……

  39. RB mówi:

    A czy to kogokolwiek na Litwie obchodzi (powyższe wywody zainicjowane przez smutnego pana)? Nie sądzę (nawet w kategoriach: science – fiction). 😉

  40. tomasz mówi:

    do RB: Słusznie. Nie wiem czemu regularnie pojawiają się tutaj agitatorzy różnych partii. Chcą głosy pozyskać? Czy z misją?

  41. bobrowniczy mówi:

    Smutny Panie z tymi domami na Kozanowie co staneły po 1997 roku jest tak jak z używanymi samochodami.Żaden jest nie bity, kazdy ma po 180 tyś km i każdy z pierwszej ręki.Jak kupujący da się zrobić w KONIA to jego strata.Tak samo z mieszkaniami i domami na terenach zalewowych-jak ktos nie ma wyobrażni a tylko liczy pieniądze to niech je liczy za kazdym razem kiedy go zaleje.Znajdzie się zawsze taki głupi co każdy towar poprostu kupi.

  42. smutny mówi:

    tomasz obiecał nie szczekać i nie wytrzymał. Ugryź jeszcze laptop Ziobry, twoi ulubieńcy z PO pod lupą go badali i Pitera się starała i 🙂

  43. Introligator mówi:

    i tak się kończy rozmowa z partyjnym agitatorem. Chciałem przypomnieć, że Wilniuki nie mają polskiego obywatelstwa, a co za tym idzie nie mogą uczestniczyć w wyborach w Polsce. Po cóż więc ta agitacja wyborcza akurat tutaj?

  44. tomasz mówi:

    do Introligator: Widać to wchodzi w krew. 🙂
    Ciekawe czy jest uleczalne?

  45. Introligator mówi:

    tomasz:
    to znowu jakiś automat propagandowy – ciągle te automaty – jak nie litewskie, to rosyjskie, jak nie rosyjskie, to polskie 🙁

  46. tomasz mówi:

    do Introligator: Takie czasy…zautomatyzowane. 🙁

  47. jojo mówi:

    Nic nam po sporach koroniarzy odnośnie ich polityków. Dla wilniuków obecny premier Polski jak szef msz Sikorski nie zrobili nic, ale kadencja trwa.
    A propos powodzi, wygląda na to, że Polska jest krajem cywilizacyjnie zacofanym. Kilkudniowe deszcze i kilkanaście ofiar w ludziach, miliardowe zniszczenia.

  48. RB mówi:

    do jojo:

    tak to wszystkie kraje są zacofane. Niemcy i Francja, bo i takie powodzie tam niedawno się zdarzały. I USA (np. Nowy Orlean). 😉

  49. bobrowniczy mówi:

    A może Pan jojo coś napisze co Landzbergis albo Grybauskajtie ostatnio zrobiła dla mniejszości Litewskiej w Polsce, przecież to taki wielki kraj i cywilizowany oczywiście liczac od Grunwaldu.

  50. jojo mówi:

    RB
    Co ma wspólnego kilkudniowy deszcz w Polsce i Nowy Orlean (czy chodzi o atlantycki cyklon huragan Katrina)?
    Jeśli chodzi o inne wymienione kraje, powodzie bywają i owszem. Dlatego mówię, że Polsce daleko do cywilizacji, bo skutki powodzi 20(?) osób i miliardowe straty nie spotykane są przy zwykłych powodziach(nie było burz, nawałnic, trąb powietrznych, tsunami, cyklonów…).

    bobrowniczy
    Nie interesuje mnie, co robią ci politycy dla mniejszości litewskiej, proszę u nich zapytać. Mnie interesuje, co robią polscy politycy dla nas, ci ostatni akurat mają bilans zerowy.

  51. zozen mówi:

    jak w ciągu kilku dni spada 2 miesieczna norma to nie dziwię się, że jest powódź

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.