167
Znowu okroją „polskie” okręgi wyborcze

Główna Komisja Wyborcza ma zamiar do końca tego roku ustalić nowe granice jednomandatowych okręgów wyborczych przed zbliżającymi się wyborami parlamentarnymi. Największe zmiany będą dotyczyły okręgów wileńskich oraz tzw. polskich okręgów w rejonie wileńskim i solecznickim, gdzie tradycyjnie wygrywają przedstawiciele polskiej mniejszości na Litwie.

— Po tych zmianach niczego dobrego dla nas nie spodziewamy się — mówi w rozmowie z „Kurierem” poseł Akcji Wyborczej Polaków na Litwie, Leonard Talmont. — Nie spodziewamy się, bo dotychczasowe zmiany granic okręgów wyborczych na Wileńszczyźnie były zawsze dokonywane nie na korzyść Polaków. Zdaniem posła, gdyby granice okręgów wyborczych na Wileńszczyźnie pokrywałyby się z granicami zamieszkania mniejszości polskiej, to tylko w okręgach jednomandatowych Polacy mogliby mieć 4-5 mandatów poselskich. Poseł zauważa, że okręgi jednak zostały podzielone w ten sposób, żeby dominujące na Wileńszczyźnie społeczeństwo polskie zostało rozrzedzone przez mieszkańców okolicznych rejonów zdominowanych przez ludność litewską.

Poseł Talmont, który wielokrotnie wcześniej próbował zdobyć mandat poselski w jednomandatowym okręgu solecznicko-wareńskim, z własnego doświadczenia wie, że w takich „rozcieńczonych” okręgach Polacy nie mają większych szans na zwycięstwo.

— W swoim czasie około 9 tys. wyborców z rejonu solecznickiego (Polacy w tym rejonie stanowią ponad 80 proc. mieszkańców — przyp. red.) zostało dołączonych do rejonu wareńskiego, część zaś rejonu wileńskiego (Polacy tu stanowią ponad 60 proc. mieszkańców — przyp. red.) dołączono do rejonu szyrwinckiego — mówi poseł Talmont i zauważa, że taki podział pomniejszył szanse Polaków w wyborach parlamentarnych.

Jednak, jak dowiadujemy się, w tym roku GKW znowu zabierze się za okrajanie dwóch tzw. polskich okręgów jednomandatowych, które pod względem liczby wyborców są za duże. Według ordynacji wyborczej, liczba wyborców w okręgu musi wynosić od 0,8 do 1,2 wyborcy od średniej liczby wyborców we wszystkich okręgach. Od lat ta średnia liczba stale się zmniejsza, zaś w rejonie w okręgach na Wileńszczyźnie liczba wyborców stale rośnie. W tym roku średnia liczba wyborców wynosi 36,8 tys. osób. Tymczasem okręg szyrwincko-wileński będzie liczył 44 885 wyborców, zaś wileńsko-trocki 44 998, czyli odpowiednio ponad 122 proc. średniej liczby wyborców.

Niewiele brakowało, żeby również okręg wileńsko-solecznicki zostałby poddany parcelacji, bo liczba wyborców w nim (43 367) balansuje w nim na granicy ponad 1,2 wyborcy. W przeciwieństwie od okręgów szyrwincko-wileńskiego i wileńsko-trockiego, tegoroczne plany GKW nie przewidują jednak przesuwania granic okręgu wileńsko-solecznickiego.

— Ustalenie nowych granic okręgów wyborczych technicznie nie jest zbyt skomplikowaną procedurą, którą musimy dokonać do 7 lipca. Jednak podczas przesuwania granic zawsze narusza się czyjeś interesy polityczne, bo tradycyjnie już jest, że wielu posłów przyzwyczaiło się do okręgów wyborczych, pracowało w nich z wyborcami. Dlatego jakiekolwiek zmiany granic okręgów są przez nich źle odbierane — mówi nam Jurga Augustaitytė z GKW. Według niej, największy kłopot stwarzają okręgi wyborcze w samym Wilnie, których granice trzeba będzie pozmieniać, żeby zmniejszyć ich liczbę wyborców. Przesuniecie granic poza miasto, nie wchodzi w rachubę, bo wileńskie okręgi graniczą właśnie z wileńsko-solecznickim, wileńsko-trockim i szyrwincko-wileńskim okręgami. Dlatego w GKW powstał pomysł, żeby do rozrastającego się Wilna przenieść jeden okręg z kurczącego się Kowna. Jednak zdaniem Augustaitytė, nie wiadomo, czy na taką propozycję Komisji zgodzą się politycy. Szczególnie ci, z Kowna, którym zostanie zabrany jeden okręg wyborczy.

167 odpowiedzi to Znowu okroją „polskie” okręgi wyborcze

  1. Adam81w mówi:

    Chciałem żartem zaproponowac połączenie Wilna z Kownem ale widać, że w tym głupim kraju wszystko jest mozliwe. PS Kowno się kurczy a Wilno rośnie. No dziwne, ze w tym drugim rejonie przeważają Polacy.

  2. Tomasz Otocki mówi:

    @adam81w: a nie zauważył Pan przy okazji, że “w tym głupim kraju” Wilno jest stolicą? W dodatku w Wilnie od 1945 r. Polacy już nie przeważają.

    Co do okręgów to trudno prognozować. Jeżeli zostaną tylko “okrojone”, bez dołączania do nich nowych obszarów zamieszkałych przez ludność litewską, to może alarm przedwczesny… (inna sprawa, że wstydem dla państwa litewskiego jest 5%-owy próg dla mniejszości i taki układ okręgów wyb., jaki ma miejsce obecnie).

  3. Kmicic mówi:

    Pobito za polski język
    http://www.znadwilii.lt/aktualnosci/20120123/w-wilnie-pobito-16-lolatka-bo-rozmawial-po-polsku
    W Wilnie Pobito 16-lolatka, bo rozmawiał po polsku

    16-toletni Daniel Cz., uczeń polskiego Gimnazjum im. Jana Pawła II w Wilnie w piątek został dotkliwie pobity, jak twierdzi, za to, że rozmawiał po polsku.

    W poniedziałek II Komisariat Policji Wileńskiej poinformował PAP, że w sprawie pobicia Daniela wszczęto dochodzenie.

    Policja na razie nie udziela informacji. Według mamy Daniela, do pobicia doszło na tle narodowościowym.

    „Syn opowiadał, że po zakończeniu w piątek dyskoteki w Domu Polskim około 22.30, kilku chłopców czekało na zewnątrz, aż przyjadą rodzice i ich zabiorą. Obok przechodziła grupa, która usłyszawszy, że chłopcy rozmawiają po polsku, rzuciła hasło +przeki+ (obraźliwa określenia Polaków na Litwie) i zaatakowała. Syna skopano” – powiedziała PAP mama Daniela.

    Jak twierdzi lekarz, chłopak miał dużo szczęścia, że przy tak dotkliwym pobiciu, nie zostało nic złamane.

    Na razie polscy politycy a także pedagodzy unikają komentarzy, ale wszyscy przyznają, że ostatnio młodzież polska w Wilnie często unika używania języka polskiego w miejscach publicznych, m.in. w transporcie miejskim, by nie narażać się na obraźliwe repliki.
    Inf.wł.

  4. Zbyś mówi:

    i tu kombinują aby okraść Polaków.przenosili ziemię,teraz probują przenosic okregi wyborcze
    chory kraj z nienawiści do swoich rodakow polskiego pochodzenia,czy jeszcze gdzieś na świecie tak jest?

  5. marek mówi:

    Jedyną prawną gwarancją:
    a)nie okrawania okręgów wyborczych z polską mniejszością,
    b)nie likwidowania polskiego szkolnictwa, pod pozorem “reformy”.
    c)nie karania za używanie polskiego języka
    jest AUTONOMIA.

  6. Kmicic mówi:

    http://www.znadwilii.lt wywiad z Buzkiem , w którym chwali się on przyjażnią z L i nawołuje do “długich rozmów” .
    Kolejne 20 lat ?
    K O M P R O M I T A C JA !!!
    ps.
    Pani Wittman nie zadała kilku konkretnych pytań , na odpowiedzi na które czeka cała Wileńszczyzna, słuchacze radia i bardzo wielu Koroniarzy.
    Nie zapytała też , jak Buzek godzi znajomość z grabieżcą ziemi polskich właścicieli z “europejskością” i zwykłym poczuciem uczciwości. Pani Renata a bała się zadac niwygodne pytania ? – Nie wypadało ? – raczej nie wypadało nie zadać tych pytań ,wszyscy oczekują odpowiedzi wprost od byłego szefa PE.

  7. marek mówi:

    A Ty Kmicic, coś taki zdziwiony?

  8. Adam81w mówi:

    Czy Buzek nie widzi, że się ośmiesza?

  9. Budzik mówi:

    Kmicic
    Nie wiem, czy jest to przyjaźń faktyczna pomiędzy Buzkiem a Landsbergisem. Buzek jako przewodniczący Parlamentu Europejskiego “ściskał się i fraternizował” ze wszystkimi, którzy tylko zechcieli poświęcić na to czas:)
    Hiperkoncyliacyjny Buzek gdyby była taka możliwość prowadziłby “długie rozmowy” z całym spektrum: od Marine Le Pen po Berlusconiego i Cohn Bendita, od Archanioła Michała po przedstawicieli tej drugiej frakcji:)

  10. krzysztof( Bydgoszcz) mówi:

    Marek ( 5): Też jestem tego zdania.
    Dla Litwinów jednakże głoszenie haseł autonomicznych równa się zdradzie stanu. Żaden polityk AWPL ani żaden publicysta z polskich mediów nie piśnie ani słowa o autonomii. Kto zatem miałby walczyć o tę autonomię ? Internauci “KW” piszący z Polski ?

  11. Kmicic mówi:

    Coraz bliżej do myślenia o autonomii, – to na życzenie samych LT i antypolskich rusofanów.

  12. józef III mówi:

    Buzek w kwestiach narodowych (polsko – litewskich i polsko – białoruskich) to tragedia i kretynizm !

  13. marek mówi:

    krzysztof10

    Słusznie. To nie internauci z RP mają walczyć o autonomię Wileńszczyzny.
    Moim zdaniem, to że hasła autonomii podlegają na Wileńszczyźnie swoistej autocenzurze, wynika bardziej z niewiary i złych doświadczeń, że autonomia jest możliwa, niż z niechęci co do samej idei. Oczywiście do tego mogą dochodzić obawy, co do jakości zarządzania takim autonomicznym terytorium i obawy o jego wydolność ekonomiczną.
    Osobną kwestią jest też nietrudny do przewidzenia opór władz i realne represje w stosunku do inicjatorów takiego pomysłu.

    Ale z drugiej strony autonomia to rzeczywista gwarancja przetrwania, zwłaszcza wobec ewidentnie asymilacyjnej i dyskryminacyjnej polityki państwa względem mniejszości. Autonomia, czy szeroka samorządność to decentralizacja, która najczęściej poprawia jakość zarządzania. Wreszcie autonomia to sprawdzony instrument w wielu państwach, bynajmniej nie działający destrukcyjnie.

    Jaka jest rola internautów i nie tylko internautów z RP? Konsekwentne szerzenie idei autonomii, przekonywanie do jej idei, może także pomoc w tworzeniu jej modelu prawnego. Wreszcie poparcie w momencie, kiedy działacze na Wileńszczyźnie ten temat podniosą.

    W Polsce, jeszcze może niemrawo, ale coś się w tej materii dzieje:
    http://www.facebook.com/groups/131584293537130/

  14. ben mówi:

    do 3:
    I jak na zawołanie przytoczyłeś mi przykład, dlaczego POWINNO się propagować modę na używanie polskiego języka literackiego wśród polskiej młodzieży w RL.
    Dziękuję!

  15. Zagłoba mówi:

    Jak inne sposoby zawodzą, a w każdym razie nie przynoszą oczekiwanych skutków, to znowu trzeba pomajstrować przy “polskich” okręgach wyborczych. Wybory blisko. A patriarcha Landsbergis swych wyznawców już dawno nawoływał do wyborczego zwycięstwa na Wileńszczyźnie.

  16. Botan mówi:

    Znajdźcie kontakt do Anonymous.

    Litewskim stronom przyda się przemeblowanie.

  17. JM mówi:

    1. w granicach z wyborów samorządowych z 2011r. wileńskie okręgi Justyniszki i Fabianiszki przekroczyły poziom 120% średniej krajowej – potrzeba będzie wyłączenia części lokali wyborczych do dzielnic sąsiednich

    2. każdy okręg jednomandatowy w Wilnie przekracza poziom 100% średniej krajowej (w najmniejszy sposób Szeszkinie)

    3. nie jest prawda, ze nie można dołączac lokali wyborczych miasta Wilna do innych okręgów poza granicami miasta: Kauno Vokes głosuje z okręgiem 58, a Salininki z okr. 57

    4. uśredniając 8 okręgów w Kownie 95% średniej krajowej; likwidując jeden okręg, byłoby 107% i mieściłoby się w normie

  18. Łukasz mówi:

    powiem tak

    to co znalazłem w litewskiej wikipedii to szczyt bezczelnosci jaką karmi się młode pokolenie na litwie…..
    1920–1939 m. Maišiagala priklausė Lenkijos okupuotam Vilniaus kraštui.

    okupacja?! wileńszczyzna sama zadecydowała że chce być w polsce wyborami, widocznie zalezy wielu litewskim radykałom aby zatuszować to, a co litwa przed wojną chciala mieć polskie suwałki i polskie wilno, litwini w wilnie przed wojną stanowili tyle co dzisiaj polacy np w poniewieżu….dosć ze polska pozwoliła na laude dla litwy- teraz mamy efekt braku polskich szkół , kosciołów, instytucji tam – i dalej nic sie nie zmienia, litwa dązy konsekwentnie do lituanizacji wileńszczyzny, teraz jest 80-60% Polaków, ale 60 lat temu w Janowie, Kiejdanach i na terenie dz,elektren też tyle było…. a dzis zlituanizowani ludzie: jankauskas, rutkauskas, skvireckas itd. to rzeczywiscie są litwini- wpajane im to było od najmlodszysch lat wiec nie dziwota, a te 7.5% w elektrenach pozost polaków i 1.7% w jonawie dalej nie ma polskich szkół, roóbta tak dalej- dziwi mnie zzupełna obojętnosc polaków na to- no cóż takie czasy widcznie ze kazdy patrzy tylko swego…

  19. Kmicic mówi:

    Przydała by się akcja w stylu Anonymous w obronie Polaków na LT.

  20. JM mówi:

    Widzę taki scenariusz:

    okręgi 55 i 57 muszą zostać pomniejszone i zostaną w taki sposób, że te tereny, na których ponadprzeciętne wyniki uzyskuje AWPL zostaną włączone do okręgu 56 (tym samym wzrośnie odsetek wyborców partii litewskich w okr. 55 i 57)

    W wyniku tego wzrośnie liczba głosujących z okręgu 56, dlatego dalsza cześć okręgu zostanie dołączona do części ejszyskiej (okręg 70, tam wskaźnik to tylko 86%).

    W efekcie, AWPL z jeszcze większą przewagą zyska mandat w okr. 56, ale może ‘stracic’ okręgi 55 (Mackiewicz) i 57 (Narkiewicz)

  21. Kmicic mówi:

    do marek 14:
    Kostruktywny post 🙂
    rzeczywiście są możliwe tylko dwa rozwiazania tego PL-LT klinczu.
    Albo PEŁNIA praw dla polskich autochtonów, albo walka o autonomię i jeszcze więcej praw, – te dwa rozwiązania to nic nadzwyczajnego w Europie, to powszedniość i norma. Innej drogi , przy takim antypolskim nastawieniu władz LT , nie ma. Trzeba tą sytuację realnie oceniać, tylko , czy Polacy na LT do takiej bezkompromisowej walki o należne im prawa dojrzeli ?
    ps .
    O wydolność ekonomiczną tego rejonu bym się nie martwił .Wilniucy wyróżniają się na LT gospodarnością(do idełu im jednak daleko), a 38 mln Polaków by wspomogło wszelkie inicjatywy na litewskiej , ale samorządnej Wileńszczyżnie.

  22. ursus mówi:

    Do Kmicic: Dla kogo by miala byc ta autonomia? Telefonowalem tylko co do Solecznik. Na moje zapytanie po polsku odpowiedzieli mi po rosyjsku. Co prawda zrozumieli moje pytanie.
    Zebys nie zadawal zbednych pytan: Jestem ZA autonomia, ale o takiej polskiej autonomii trzeba bylo pomyslec przed 1958 rokiem i zapobiec repatriacji.
    Tworzyc autonomie nie wiadomo dla kogo, zeby tylko wnerwic Litwinow to marna sztuka. Juz tam kogos litwini pobili, mowilem ze tak bedzie .Wina jest 50/50. Koroniarze z Waldusiem tak samo jestescie tego winni jak i ci litewscy nacjonalisci. Rosjan Litwini jakos nie bija, ani Bialorusinow czy Karaimow. Szkoda tylko, ze niewinni padaja ofiarami brudnej polityki, a winowajcy tym czasem wygrywaja wybory.

  23. ursus mówi:

    Polska juz dawno zrezygnowala z tych ziem. Wam tam koroniarzom tak po naszemu mowiac “pofig wjuga” co tam sobie ponagadacie i napiszecie, a nam zyc tutaj trzeba, zyc w zgodzie z sasiadami.

  24. ursus mówi:

    Fakty sa takie, ze nie mamy tutaj ani polskich wykladowcow, ani uczonych ani lekarzy, ani wlascicoeli duzych firm. Ucza zas nas na studiach Litwini, lecza Litwini, karmia tez Litwini. Po jaka wiec cholere mam z nimi zadzierac?

  25. krzysztof( Bydgoszcz) mówi:

    Ursusie : Nie zadzieraj z Litwinami. Poddaj się dyktatowi Litwinów. Sam zostań Litwinem, jeśli chcesz. O jedno Cię tylko proszę : Nie obwiniaj Koroniarzy za to, że AWPL wygrywa na Wileńszczyźnie każde wybory, czy to parlamentarne, czy samorzadowe, czy też do europarlamentu. My nie głosujemy w tych wyborach. Głosują jednak owi zrusyfikowani Polacy z Wileńszczyzny, do których zgłaszasz pretensje, że się rusyfikują.

  26. do Krzysztof z Bydgoszczy mówi:

    Najbardziej trafne są wypowiedzi i opinie ursusa. Widać, że mieszka na Wileńszczyźnie i zna tamtejsze realia.

  27. krzysztof( Bydgoszcz) mówi:

    Do 27 : A wyniki wyborcze AWPL skąd się biorą ?

  28. ursus mówi:

    Do krzysztof(Bydgoszcz): Nie mam pretensji do AwPL, ze wygrywa wybory. Mam natomiast pretensje do “naszych” wybrancow ludu z AWPL, ze nie zrobili, jak dotad nic, by zapobiec napieciu sytuacji pomiedzy Polakami a Litwinami. Zrobili natomiast wszystko, by Litwini tu nas znienawidzili. Mam pretensje do Was koroniarzy, ze nie znacie realnej sytuacji na Wilenszczyznie i podjudzacie nas do rewolucji, tak jak Niemcy kiedys Lenina namowili i jeszcze caly wagon pieniedzy mu wyslali.
    P.S. Predzej Ty sie tam zniemczysz, niz ja tu zlitwinieje. Oparlem sie rusyfikacji, poradze sobie i z lituanizacja(bez pomocy partii i rewolucji). Pozdrawiam!

  29. bywalec mówi:

    Mi się wydaje, że Ursusu chodzi o coś innego. Chodzi o to, że Polacy na Litwie wynaradowiają się na własne życzenie: czy to rusyfikują się (jedna strona medalu), czy lituanizują się (druga strona medalu). Taka forma komformizmu. Głosy AWPL w dużym stopniu to są głosy protestu. kiedy panuje taka psychoza, gdy jedni politycy oskarżają drugich, każdy zaognia sytuację, bo na tym zbiwa kapitał polityczny. Natomiast nikt nie szuka wyjścia z tej sytuacji. bo zaróno AWPl, jak i litewskim partiom to na rękę. Czyli za kilka lat, jeśli ten proces, będzie pogłebiać się, Polacy Polakami zostaną tylko na papierze, tzn. to będzie grupa osób która nie mówi i nie czyta po polsku. Więc co ich łączy z polskością?
    Natomiast “krzykacze” z Polski tak naprawdę mają gdzieś kondycję polskości na Litwie. Im najwazniejsze, aby byli antylitewscy. Taki prymitywny nacjonalizm. Stąd te wszystkie rozmowy o autonomii,o której tak naprawdę na litwie nikt poważnie nie myśli…

  30. ursus mówi:

    Do Krzysztofa: Zebys mieszkal tu i chodzil na wizyty do lekarza Litwina, lnaczej bys spiewal. Nasi wybrancy lecza sie gdzies w Polsce czy Brukseli, ale czy wyborcy maja na to pieniadze?

  31. Kmicic mówi:

    do Ursus 25:
    Stań się przyjacielem antypolskich – zaprzedanych Maciejkańców i im podobnych, nikt Ci nie zabrania.
    ps.
    Są i polscy prawnicy i wykładowcy (USB), mechanicy i przedsiębiorcy i lekarze, widocznie nie szukasz tych właściwych 🙂
    Kto Ci każe zadzierać z Lt, ja też tego nie robię , jak mi nie podpadną. Rób sobie , co chcesz i nazywaj się Ursusas.Dzieci też wyślij do szkoły litewskiej-antypolskiej(moim zdaniem przed lt nie ma perespektyw- czynisz krzywdę dzieciom),przejdż na lt nawet w domu,o zwrot ziemi ojców i dziadów też nie dopominaj się.-W ogóle nie protestuj,- zatrudnij się jako sprzątający u przybyłych tu novolitvinów, którzy zagrabili majątek Twojej rodziny. Zawsze w czasie zrywów niepodległościowych byli idący na współpracę z zaborcą.Z jednej strony może i czasem wygodniej, a z drugiej tak jakoś podle i nie po ludzku i nie po polsku..
    ps.
    Polacy tu sami karmią się, a przy okazji i niegospodarnych Lt.

  32. ursus mówi:

    Do Kmicic: Paskudnie to piszesz!!! Nigdy nie stane sie Ursusasem. Powiem wiecej: Korzystajac z liteswkiego prawa o zmianie imienia i nawiska zdobylem polska poprawnosc swoich danych osobowych. Tymczasem ani jeden z partjniakow tego jakos nie zrobil. Paskudnie to piszesz!!! To ze AWPL nie jest dla mnie idealem oznacza tylko tyle ze jestem Polakiem inaczej myslacym niz partia ! Nie pisz takich rzeczy wiecej!

  33. ursus mówi:

    Do Kmicic: Brak slow! Czas jeszcze pokaze, kto z nas wspolpracuje z zaborca i kim ten zaborca tak na prawde jest?

  34. LT-PL mówi:

    To co się dzieje, to już Mrożek.
    Za chwilę okaże się,że Kowno przeniesiono do Solecznik i Wilnam, a Polacy z Litwy będą mieli honor głosować we wszystkich placówkach dyplomatycznych LR. (na całym świecie, pod warunkiem posiadania stałego, aktualnego zameldowania na Litwie)

  35. bywalec mówi:

    Ursusie z takimi jak Kmicic nie warto dyskutować. To są fanatycy dla których liczy się tylko ich prawada, każde odchylenie od ich dogmatu jest dla nich zdradą.Stąd te obraźliwe pod twoim adresem posty. Dla nich Polak, to obowiązkowo człowiek wymachiwający szabelką, jak nie to nowolitwin…
    Dla nacjonalistów z Polski tak naprawdę nie ważne jak Polacy rozmawiają, czego słuchają, jakie maja preferencje polityczne etc Najwazniejszy aby był konflikt z Litwinami. Wtedy tacy internetowi bojówkarze, robiąc hałas w wirtualnej przestrzeni, czuja sie bohaterami.

  36. Kmicic mówi:

    do Ursus 30:
    Załóż zatem własny oddział AWPL, i wprowadzaj zmiany, kto ci zabrania?
    ps.
    Z nazwiskiem to może zgłoś się do EFHR i zgłoś swoją pomoc jako pokrzywdzony, chyba ,że nie chcesz zadzierać z Lt?
    Nie oburzaj się, to tylko delikatna odpowiedz na Twój poddańczy post. 25.

  37. Maur mówi:

    Do URSUS;
    Ty się tak nie przejmuj tym co Kmicic pisze. Według mnie też paskudnie napisał.

    Niektórzy już tak mają. Spieszą wydawać sądy a sprawy nie znają.

    I nikomu nie musisz z niczego sie tłumaczyć. Ani udowadniać swojego przywiązania do POLSKOŚCI. Wszyscy widzą, że piszesz poprawnie po polsku choć jesteś z Wileńszczyzny.
    Pozdrawim przy okazji. 🙂

    PS. Na razie 3 próby z umieszczeniem Białego Kamienia nie udały się. Dziękuję za udostępnienie zdjęcia.

  38. Kmicic mówi:

    do bywalec 36;
    Uderz w stół a nożyce się odezwą.
    Rozumiem ,że dla takich jak Ty, bycie i czucie się Polakiem na LT to “antylitewskość”?
    -konsekwentne domaganie się o należne prawa to “fanatyzm”?
    Nadal aktualne jest konkretne , rzeczowe porównanie (stan jeszcze sprzed ustawy likwidującej polskie szkolnictwo na LT):
    http://kurierwilenski.lt/porownanie-sytuacji-polakow-na-litwie-i-litwinow-w-polsce/
    No cóż , szmat sprzedających własne tradycje i tożsamość za tandetny , podły
    “komforcik”, w polskim narodzie zawsze trochę było, i zawsze tacy będą..
    ps.
    Jedno jest pewne: Polacy na LT zasługują na pełnię praw należnych rdzennym mniejszościom narodowym. I nie są w niczym gorsi od szwedzkich rybaków w Finlandii. Czym to się prędzej stanie, tym tym lepiej dla LT i całego regionu.- W Finlandii nie ma od dawna “wojny” przeciw fińskim Szwedom i Finlandia nie jest i nie będzie osłabiana przez konflikty narodowościowe . Na LT sytuacja jest całkowicie odwrotna, kolejne lt władze zaogniają i tak już nabrzmiały konflikt i tylko kwestią czasu jest , jak wybuchnie on ze zdwojoną energią.Najbardziej ta antylitewska polityką lt władz jest na ręke Moskwie.

  39. ursus mówi:

    Do bywalec: Masz racje. I to we wszystkim.
    Do Kmicic: Obraziles mnie jako Polaka, wiec bede ignorowal twoje posty. Chyba ze mnie tutaj przeprosisz.

  40. Ramus mówi:

    dziękuję ursus i bywalec za wasze posty.

  41. Maur mówi:

    Do ursus;
    Tym razem się udało. 🙂 Musiałem tylko foto sprasować z ponad 1 MB do niecałych 100kB. I dało się bez żadnych dodatkowych programów.
    Za parę dni powinien pojawić się na Google Earth. Sprawdź czy dobre miejsce wybrałem.

  42. Bronislaw mówi:

    ja tu urodzony na Wilenszczyznie i žyję za sowitow w 1951r skonczylem 4klasy i sybir,takie wlasnie jak ursus zawsze sprzedadzą wrogowi i matkę swoją,wygaduje glupoty i podgrywa režimowi litewskiemu,zna polski ale nie polak,zobaczycie jego reakcja i pomyslcie nad tym jak siebie poprowadzi, bo to napewno z DGB saugumo prowokator,panowie z Polski nie sluchajcie bredni, bo žeby nie byloby AWPL my byliby žebrakami większymi jakimi jestesmy,to narazie ich przytrzymuie do jeszcze większej nienawisci,ten ursus juž nie jeden nik mienial ale poglądy i wypowiedzi jego zdradzają.

  43. krzysztof( Bydgoszcz) mówi:

    Ursusie : Wygłaszasz teorie spiskowe w całej okazałości. Bywalec czyni to samo. Jeżeli wydaje się tobie, że nam zależy na jakiejś rewolucji na Litwie, to najpierw zadaj sobie pytanie, po co nam ta rewolucja ? Co niby miałaby ona nam dać ? Co niby miałby nam dać konflikt z Litwinami ? Ja nigdy nie spotykam Litwinów w swoim mieście, ani województwie. Tylko dwa razy w życiu spotkałem Litwina w Bydgoszczy i były to bardzo przelotne spotkania. I mnie by miało zależeć na konflikcie z Litwinami ! Miejcie trochę rozsądku w szafowaniu oskarżeniami.
    A co do Litwy, to uważam, że ustawy obowiązujące w tym państwie zawierają przepisy jawnie dyskryminujące Polaków. Żeby to stwierdzić nie muszę mieszkać na Litwie. Wystarczy, że porównam z ustawodawstwem obowiązującym w Polsce. Jeśli jednak taki stan rzeczy wam odpowiada, proszę bardzo. To ostatecznie nie jest moja sprawa. Dodam tylko, że gdy swego czasu panował w Polsce obowiązywał, z którym nie zgadzała się większość Polaków, byłem członkiem “Solidarności” i to dosyć aktywnym. Tak więc zbyt przesadnie dowartościowujesz się Ursusie twierdząc, że ja się prędzej zniemczę niż ty się zlituanizujesz. Mogłem dziesięć razy i więcej wyjechać do Niemiec, nabyć tamtejsze obywatelstwo, a jednak tego nie zrobiłem.
    Reasumując, trochę umiaru w wypowiedziach nie zawadzi. Mimo, że mieszkasz na Wileńszczyźnie, nie jesteś cudem świata.

  44. krzysztof( Bydgoszcz) mówi:

    Uzupełnienie : W poprzednim poscie miało być “panował system”. Przepraszam za omyłkę pisarską.

  45. ursus mówi:

    Do Maur: Pojawienie sie “bialego kamienia” bede sledzil, jesli cos nie tak to dam znac. kmicica juz nie traktuje serio…ten tylko czeka “nabrzmienia sytuacji i wojny”. Pozdrawiam!

  46. ursus mówi:

    Do Krzysztof (Bydgoszcz):popatrz: imie, nazwisko odzyskalem, rozmawiam i pisze po polsku po 8 polskich klasach, zaden Litwin mi nie broni ogladac TV Polonia, czy czytac Kuriera…a tablicy to u siebie w lesie nie mialbym gdzie i zawiesic, chyba na drzewie. Nie jest tutaj az tak zle. Owszem, mogloby byc lepiej, ale AWPL nie szuka kompromisu tylko jak kmicic chce wojny, zwlaszcza przed wyborami.

  47. ursus mówi:

    Do Bronislaw: Zal mi pana.

  48. ursus mówi:

    Do Bronislaw: Polak pisze sie z duzej P

  49. Czytelnik mówi:

    Na prozno sa te napadki na ursusa,bo calkiem slusznie piszae,ale widze ze zboczono z tematu.Nie trzeba robic problemu z okrojeniem okregow,bo nie jest to najwazniejsze,bo nawet przy tym tak zwanym okrojeniu w Wilnie oraz w rejonach sa duze mozliwosci do wygrania,szczegolnie teraz gdy niby to wspolnie z Rosjanami,to w Wilnie jesto to prawie polowa mieszkancow,biorac pod uwage ze duzo glosow na inne partie beda podzielone,wiec napewno co najmniej piec mandatow mozna zdobyc,ale po pierwsze bedzie to zalezec kto bedzie wystawiony kandydatem,po drugie jak bedzie prowadzona kampanja przedwyborcza .Jak wiadomo w glosowaniu bierze udzial nawet mniej niz polowa mieszkancow,w tej liczbie polowe Polakow nie glosuje .Z tej polowy nie maly procent glosuje za inne partie,wiec jak to sie mowi,jest duze pole do popisu,ale powstaje pytanie jak te osoby zachecic,sam osobiscie nie raz otrzymywalem taka odpowiedz,gdy pytalem dlaczego nie chce glosowac za AWPL,nic ci nasi wybrani nie moga zrobic.Przekonywac zas ze to patriotyczny obowiazek dzisiaj niestety nic nie daje.Od razu zadaje pytanie z tym zwiazane do koroniarzy,dlaczego tak nie patriotyczne glosujecie,ze nie macie dobrych wladz ,czy juz naprawde w polsce niema za kogo glosowac.Bylib prawdziwi patrioci u wladzy napewno i nam tutaj bylob latwiej.

  50. ZUND mówi:

    NA 100 ZGADZAM SIE Z TRZYDZIESTYM POSTEM…

  51. marek mówi:

    ursus23

    “Zebys nie zadawal zbednych pytan: Jestem ZA autonomia, ale o takiej polskiej autonomii trzeba bylo pomyslec przed 1958 rokiem i zapobiec repatriacji.”

    Skąd wiesz jaką autonomię mam na myśli? Skoro nie chcesz “takiej autonomii”, to napisz, co w ogóle rozumiesz pod tym pojęciem. Bo póki co to mi się wydaje, że jesteś ZA, a nawet PRZECIW, tylko nie wiadomo za czym i przeciw czemu.
    PS. Jestem daleki od oceniania Ciebie, pod kątem Twoich poglądów. Skoro czujesz się Polakiem, to bez względu na to, jakie masz poglądy, dla mnie jesteś Polakiem. Ale myślę, że tej osobie, która w Solecznikach rozmawiała z Tobą po rosyjsku, tylko z tego tytułu Ty też nie odmówisz prawa uważania się za Polaka?
    pzdr

  52. pani mówi:

    Wszystkich rozumiem [to znaczy strony sporu o postawach slusznych lub nie]. AWPL i jej lider sa prawymi konserwatywnymi centrystami. Slusznie podnosza kwestie rownoprawnosci narodow tu zamieszkalych. Polacy moga tu rezydowac jesli nie jako osoby fizyczne to jako prawne. Rejestrujcie w Wilnie i okolicach rozliczne org. i com. jako filie polskich, europejskich, swiatowych. Kmicicu z Robertem realizujcie w realu wirtualna polska Siec. Przykladowo moze ursus mogl by zarejetrowac u siebie filie turyst organizacji Szlak Jagiellonski? Oni, podobnie chca miec jakas siedzibe w Wilnie … Jak mys, jak rejestracja polskich org w prywatnych posiadlosciach jest mozliwa???

  53. ben mówi:

    Do ursus i Bywalec:
    Popieram!

  54. pani mówi:

    porawka ostatniego zdnaka -Jak myslisz, czy rejestracja polskich org w prywatnych posiadlosciach jest mozliwa???

  55. ursus mówi:

    Do marek: jestem za autonomia dla Polakow z polskim jezykiem, polska prasa, mediami z polska inteligencja, polskim ludem pracujacym, polskimi chlopami, dziecmi …i t.d. z otwartymi na wspolprace i pojednanie z Litwinami polskimi politykami. Jestem przeciwny prosowieckiej i antylitewskiej autonomii opierajacej sie na totalitarnym systemie jednopartjanym i zrzeszajacej ruskojazycznoje nasielnije agresywnie nastawione na wszystko co jest litewskie.
    Nie odmowie nikomu uznawania siebie za Polaka, tylko Polak Polakowi jest rozny. Osobiscie jestem dowodem tego.

  56. krzysztof( Bydgoszcz) mówi:

    Ursus ( 47) : Już ostatnie słowo. Imię i nazwisko być może “odzyskałeś”, ale wielu innych nie “odzyskało”, bo litewska ortografia na to nie pozwala.

  57. marek mówi:

    ursus 56

    Może najpierw małe uściślenie historyczne: Sowietów już nie ma, więc pisanie o jakimś projekcie “prosowieckiej” i “antylitewskiej” autonomii jest chyba próbą oceny rzeczywistości przez pryzmat wydarzeń z początku lat 90. Ale historia ma to do siebie, że się nie powtarza.
    Co do meritum. Przedstawiasz jakiś model autonomii, pod którym mógłbym się podpisać, ale nasuwa się pytanie, czy jest on możliwy. Z Twojej wypowiedzi domniemuję, że nie. Dlaczego? Może jest to spowodowane wyłącznie postawą Litwinów (bo się nigdy na to nie zgodzą). Może to wina samych Polaków, bo się zrusyfikowali, a jak już będzie ta autonomia, to stworzą totalitarny monopartyjny twór? Gdzie według Ciebie tkwi przeszkoda? Bo rozumiem, że jakaś przeszkoda musi być.

  58. robert mówi:

    Po co kłótnie i swary. A świat jest w gruncie rzeczy prosty. I zawsze ta prosta prawda wychodzi na jaw w chwilach próby. Mam wrażenie, że na wileńszczyznie taki czas własnie się zbliża. Albo jesteś Polakiem albo Lietuvisem. W momentach krytycznych trzeba wybrać swoją stronę. Na barykadzie nie da siedzieć się okrakiem, bo będą strzelać z obu stron. Albo więc polska wileńszczyzna przetrwa albo nie. AWPL jest jedyną miejscową polską siłą polityczną. Innej nie ma i nie będzie. Głosy ursusa i podobne ( w tym część etetowych ) nawet jeśli są celne i w jakimś stopniu prawdziwe obiektywnie próbują rozbić jedność wśród mniejszości polskiej, podważają wiarę w słuszność obrony własnych praw i atakują jedyną siłę która tych praw broni. Wśród ludzi a zwłaszcza polityków nie ma aniołów ale jeśli nie AWPL to co ? Na to pytanie ursus et cohortes nie mają żadnej odpowiedzi. Tymczasem jedności trzeba jak nigdy bo zrobią z was to samo co w Kownie i Laudzie, gdzie duża część polskiej populacji też nie mogła się zdecydować, liczyli że można się ułożyć, dogadać, spokornieć…i dziś niemal ich nie ma. Tak wyglądają fakty.

  59. krzysztof( Bydgoszcz) mówi:

    Marku ( 58) : Jedną z zasadniczych przeszkód jest bez wątpienia zrusyfikowanie się wileńskich Polaków. Nie wiem tylko jak taki pogląd pogodzić z deklaracjami tegoż samego Ursusa, że Litwini polubili Rosjan, bo ci zachowują się inaczej niż Polacy. Na Litwie panuje moda na rosyjskie filmy, spektakle, piosenki, artyści z Rosji tłumnie odwiedzają Litwę ku radości zarówno miejscowych Rosjan jak i wielu Litwinów.
    No i dobrze. A teraz nagle okazuje się, że “ruskajazycznoje nasielnije” to ostatnia hołota, abolutnie nie godna autonomii.

  60. Czytelnik mówi:

    Do krzysztof:Piszesz ze artysci z Rosji tlumnie odwiedzaja Litwe,ku radosci miejscowych Rosjan,jak i wielu Litwinow,trzeba dodac i wielu Polakow,dlatego pragne spytac dlaczego tlumnie nie odwiedzaja Wilno artysci z Polski.Takze nie prawde Pan pisze ze na Litwie panuje moda na rosyjskie filmy ,spektakle,piosenki,nie jest to moda a rzeczywistosc.

  61. bywalec mówi:

    Do krzysztofa 44:
    Piszesz “Jeżeli wydaje się tobie, że nam zależy na jakiejś rewolucji na Litwie, to najpierw zadaj sobie pytanie, po co nam ta rewolucja ? Co niby miałaby ona nam dać ? Co niby miałby nam dać konflikt z Litwinami ?”. Twierdzisz, że w tym nie ma żadnego sensu. To się zapytam a jaki sens jest hasłach polskiego (litewskiego czy czeskiego) narodowca, który krzyczy: “Polska (Litwa, Czechy) bez Żydów”. Jesli Żydów praktycznie nie ma w tych krajach?
    Jaki jest sens krzyczenia w tych krajach o czystosci rasowej (a takie głosy również są), kiedy murzyn czy arab nadal nie jest częstym widokiem? Jak logicznie wytlumaczyć zachowanie Garsvy, który ciągle szuka polskich spisków na litwie? Nijak. Logicznie tego nie wytłumaczysz. Jest to iracjonalne nacjonalistyczno – ksenofobiczne myslenie. Tak samo jest z Tobą, kimicicem i jeszcze kilkoma na tej stronie, którzy ciagle nawołują do autonomii, o powstanie czy pójscia na barykady? Zauwarz, że w wiekszosci (a może w 100 proc.?) tym zajmują się Polacy z Polski, a nie z litwy, którzy rzekomo muszą byc bardziej zainteresowani. Stąd mój wniosek, że wam na polskosć jako taka na Wileńszczyźnie “naplewat'” (jak mawiają Rosjanie) i wam chodzi tylko o konflikt z Litwa i Litwinami…

  62. krzysztof( Bydgoszcz) mówi:

    Bywalec ( 62) : Nigdy jeszcze nie widziałem w Polsce demonstracji pod hasłem ” Polska bez Żydów”. Nawet w roku 1968 inaczej to definiowano. Nie znam ani jednego, choćby marginalnego ugrupowania politycznego, które głosiłoby w Polsce podobne hasła.
    No, ale przypuśćmy, że długo szukając jakieś przykłady takich zachowań by się znalazły. To jednak byłyby incydenty na TERENIE POLSKI, a nie Litwy.
    Zapewniam cię, że w Polsce nikt nigdy nie będzie krzyczał ani pisał ” Litwa bez Litwinów”. Nawet w szpitalach psychiatrycznych.
    A konflikt z litwinami do niczego nie jest nam potrzebny. Teraz w Polsce sprawy gospodarcze idą nieźle, ludzie nie mają zasadniczych powodów do przenoszenia swoich frustracji za granicę. Załóżmy jednak, bo zawsze jest to możliwe, że później z gospodarką polską będzie gorzej. Czy maleńka Litwa byłaby dostatecznie zauważalnym przeciwnikiem ( konkurentem gospodarczym) dla Polski, aby na nią właśnie skierować gniew sfrustrowanych obywateli RP ? Litwą i Litwinami w Polsce nadal mało kto się interesuje. Nawet z ostatniej ankiety socjologicznej wynika, że co siódmy mieszkaniec RP ma bezpośrednie korzenie na kresach wschodnich, ale nawet w tej grupie aż 68 procent osób nie było i NIE ZAMIERZA pojechać z wycieczką na dawne kresy.
    O czym więc tutaj w ogóle mówimy ?
    To wam Litwinom potrzebny jest wróg w postaci rewizjonisty polskiego czyhającego zdradziecko na ukochane Wilno. Mniej więcej w ten sam sposób Gomułka straszył Polaków rewizjonistami zachodnioniemieckimi. No, ale w czasach jego rządów przynajmniej było tak, że RFN rzeczywiście nie uznawała granicy na Odrze – Nysie, którą uznała dopiero w roku 1972. Od tego czasu jest zresztą spokój.

  63. bywalec mówi:

    Po pierwsze nie jestem Litwinem, to tak a propos…
    Po drugie pisałes po co wam (rozumiem stałym bywalcom forum KW) to jest potrzebne, wytłumaczyłem na przykładzie Żydó czy murzynów, a mogą to być Niemcy. O opcji niemieckiej mówi się i teraz i to nie tylko przez marginalnych polityków. Dlatego patrząc na twoje czy kmicica posty mozna wywnioskowac, że wam chodzi o sam konflikt z Litwą i Litwinami. Nie wiem i nie jest to ważne jak wiekszosc osób w RP spostrzega Litwę i Litwinów. mi włanie chodzi o ten forum. A tu wypowiedzi twoje czy kmicica są jednoznaczne. Wam chodzi o konflikt z Litwinami i podjudzacie do tego miejscowych Polaków. Stąd, jak ursus naprzykład, który skrytykował takie podejscie, odrazu został nazwany zdrają, lietuvisem, sługą nowolitwinów, szmata etc Więc nie bardzo rozumiem czego ty bronisz, kiedy twoje i tobie podobnych wypowiedzi sa jednoznaczne…

  64. ursus mówi:

    Do marek: Moj model polskiej autonomii byl mozliwy do zrealizowania zaraz po wojnie, przed masowa repatriacja smietanki polskiej inteligencji i szlachty ziemianskiej. Chociaz to zasada tylko i wylacznie teoretyczna, a jednak: Autonomia byla wowczas mozliwa, bo tutaj pozostawal trzon patriotyzmu polskiego w postaci polskiej szlachty kresowej, szkielet narodowy w postaci wybitnej inteligencji, naukowcow, historykow, lekarzy, inzynierow…Gdyby oni wszyscy wtedy nie wyjechali stad, Wilenszczyzna moglaby w pelni funkcjonowac samodzielnie autonomicznie, generujac wewnetrznie zasoby potencjalu polskosci; Wilenszczyzna bylaby najbardziej rozwinietym regionem Litwy i naukowo i gospodarczo. Przeciez obecne regiony Polski zasilone repatriacja: inzynierami, naukowcami, lekarzami z Wilna maja najlepsze wskazniki w waszym kraju.
    Obecna Wilenszczyzna osierocona z tak ogromnej ilosci inteligencji, szlachty ziemianskiej nie jest w stanie funkcjonowac samodzielnie. Zostala tez naderwana nic polskiego narodowego ducha patriotyzmu. Wiadomo przeciez, ze we wszystkich zrywach narodowych brala tutaj udzial glownie szlachta zasciankowa oraz inteligencja. Narod prosty zawsze trzymal sie z daleka od powstan i nie szanowal polskiego jezyka. I za cara i za sowieta ludzie masowo ruszczeli, opierala sie temu procesowi glownie szlachta, ktora opuscila po wojnie te strony.
    Dzisiaj wiekszosc przedstawicieli polskiej inteligencji najnowszej generacji takze osiada w Polsce. Tylko Wilno moze sobie sie pochwalic garstka Polakow inteligentow. Na wsiach zamieszkalych glownie przez 80-letnich staruszkow nie mowiacych po litewsku panuje antylitewski nastroj, ktorego nie nazwalbym polskim patriotyzmem. Polacy z Wilenszczyzny rusyfikowani i sowietyzowani przez 50 lat wladzy sowieckiej chocaiz i przyznaja sie do polskosci, sa mentalnie dalecy do polskiej zachodnioslowianskiej kultury. Polacy czuja sie zagubieni w tym nowym panstwie litewskim, a nie posiadajac, jak juz pisalem, trzonu narodowej inteligencji nie maja zadnych szans na jakakolwiek samodzielnosc czy to gospodarcza, czy tez kulturalna.
    To jest wylacznie moje zdanie, do ktorego mam prawo. Moge sie mylic, ale to nie jest powod do tego, zeby mnie obrazac jako czlowieka albo Polaka.

  65. marek mówi:

    krzysztof 60
    “Jedną z zasadniczych przeszkód jest bez wątpienia zrusyfikowanie się wileńskich Polaków. Nie wiem tylko jak taki pogląd pogodzić z deklaracjami tegoż samego Ursusa, że Litwini polubili Rosjan, bo ci zachowują się inaczej niż Polacy.”

    Też tego nie wiem i może mi to ursus objaśni.

    bywalec62
    “Jest to iracjonalne nacjonalistyczno – ksenofobiczne myslenie. Tak samo jest z Tobą, kimicicem i jeszcze kilkoma na tej stronie, którzy ciagle nawołują do autonomii, o powstanie czy pójscia na barykady?”

    Rozumiem, że poszerzenie samorządności, to już “szowinizm” i “nacjonalizm”? Rozumiem też, że pozwolenie samorządowi na powieszenie tabliczki w “niepaństwowym języku”, czy zostawienie samorządowi decyzji co do organizacji szkolnictwa, musi wywołać wojnę, rewolucje i budowę barykad?
    Sorry, ale ja znam trochę inny tryb wprowadzania rozwiązań autonomicznych, choćby w regionie Friuli Venezia- Giulia. Bez barykad i bez rewolucji. Można nawet powiedzieć odgórnie. Dziś w tym regionie zgodnie żyją Włosi, Friulanie, Słoweńcy, Słowianie rezjańscy i Niemcy:
    http://www.regione.fvg.it/rafvg/cms/RAFVG/

    I jeszcze jedno, piszesz o Garsvie, który irracjonalnie ciągle szuka “polskich spisków” na Litwie. I będzie szukał, bez względu na to czy pojawią się hasła autonomii, czy nie. Dla takich szowinistów jak on samo istnienie Polaków jest już spiskiem. Liczenie na to, ze jak będziecie siedzieć cicho, to Wam da spokój jest naiwne.

    Im wcześniej tykająca bomba litewskiego szowinizmu zostanie rozbrojona, im wcześniej politycy szczujący państwo na jego obywateli zostaną wyrzucenie na śmietnik, tym prędzej Litwa stanie się normalnym państwem i uniknie niepotrzebnych konfliktów wewnętrznych i zewnętrznych.

  66. Astoria mówi:

    1. Autonomia.

    Pomysł automii dla Wileńszczyzny jest nierealny ze 100 powodów, ale skupmy się na jednym: ostatecznie ktoś musiałby za autonomią głosować. Z pewnością nie głosowałoby za nią Wilno, gdzie tylko 1/5 mieszkańców to Polacy. Wątpliwe zresztą, by nawet oni opowiedzieli się za czymś, co nie istnieje nawet jako temat ich rozmów. Bez Wilna autonomia ograniczałaby się (w teorii) do dwóch polskich rejonów: wileńskiego i solecznickiego. To rejony z kilkoma miasteczkami i dwoma tysiącami wsi, jedne z najuboższych rejonów w Europie, bez zalążków urbanizacji, z wątlutkim przemysłem, mizerną wydajnością rolną, nawet jak na Litwę, zacofane kulturowo, z bardzo słabo rozwiniętym społeczeństwem obywatelskim, a wręcz z mieszkańcami bezkrytycznie poddającymi się monopolowi jednej partii, jak za Sowietów, rejony, w końcu, żyjące na garnuszku państwa i niezdolne przetrwać niezależnie. Gdy dodać do tej wizji rządy AWPL na czele z obecnymi miernotami pozbawionymi jakiejkolwiek wizji rozwojowej, to jest to zły sen, a nie przyszłość.

    2. Paradoks.

    Paradoks w dyskusji wyżej jest taki, że niektórzy polscy dyskutanci, siedząc wygodnie za granicą, wymachują drewnianymi szabelkami, wzywają do autonomii i na barykady w imieniu tych litewskich dyskutantów, którzy żyją w wileńskich realiach i niczego takiego nie chcą. Chcą świętego spokoju, normalnego życia i współżycia, a nie konfliktu z Litwinami.

    Litewscy dyskutanci są w jakimś stopniu nadal spadkobiercami idei WKL, idei koegzystencji różnych narodowości we wspólnym państwie. Tymczasem ich polscy pomocnicy a zarazem adwersarze są produktami państwa narodowego, czy też raczej jego skrajnej koncepcji – są nacjonalistami. O ile dla Polaków na Litwie konflikt ma charakter przede wszystkim wewnętrzny – między państwem litewskim zdominowanym przez nacjonalistów i mniejszością polską, z uboczną rolą RP, o tyle dla nacjonalistów z Polski ten konflikt stał się przede wszystkim konfliktem państwowym między RP i RL, a nawet narodowym – między narodem polskim i narodem litewskim, w którym mniejszość polska ma, paradoksalnie, coraz mniejsze znaczenie. Dochodzi już to tego, że nacjonalistyczny wariat z Polski kwestionuje polskość Polaka na Litwie i uważa, że lepiej i dzielniej walczy o jego prawa, niż on sam.

    Konflikt polsko-litewski można by w wielkim uproszczeniu zilustrować tak: Po obu stronach barykady stoją litewscy i polscy nacjonaliści, obrzucając się zgniłymi jajkami. Po bokach barykady pojedynkowi przyglądają się Polacy na Litwie, od czasu do czasu dostając jajkiem w łeb (zapewne częściej jajkiem litewskim). Brakuje w tym obrazku AWPL, ale ktoś może sobie sam umieścić tę partię we właściwym miejscu. Podobnie jak rząd RP.

    3. AWPL

    Coraz bardziej umacnia się we mnie przekonanie, że ta partia źle służy polskiej mniejszości i nawet częściowo przyczynia się do jej destrukcji. Brzmieć to może dla kogoś absurdalnie, zważywszy, że AWPL reprezentuje interesy Polaków (bo taki ma program) i o nie walczy, jak też to, że polska mniejszość jest pod stałą presją asymilacyjną państwa litewskiego. Ale spójrzy na to tak. W czasach sowieckich Polacy nie mieli AWPL i żadnej znaczącej reprezentacji politycznej, ani “Polskiej Macierzy Szkolnej”, byli świeżo po czystkach etnicznych (repatriacje), przez które stracili swoje elity, byli rusyfikowani, a mimo to, mając mniej szkół, niż dzisiaj, nie tylko przetrwali, ale garnęli się do polskości bardziej, niż dzisiaj. Oglądali masowo polską telewizję, razem z Litwinami, tam gdzie była dostępna w rejonach przygranicznych. Czytali polską prasę z Polski i “Czerwony Sztandar”, który miał 50 tys. nakładu. Nawet jeśli połowa tego nakładu pozostawała na Litwie, to “CS” miał 10 razy więcej czytelników od “KW”.

    Dziś w demokratycznym państwie, z wolną prasą, z własną partią etniczną, z awupeelowską “Macierzą”, z dwukrotnie większą liczbą szkół (jeszcze), z wielką dla nich pomocą finansową RP – coś jest nie tak. Zgodnie z badaniami Uniwersytetu w Tartu, co dziesiąty Polak na Litwie czyta lub ogląda cokolwiek po polsku, połowa gada po rosyjsku nawet w domu. Polacy masowo odchodzą od polskich szkół, w których w ciągu 12 lat liczba uczniów spadła z 22 do 13 tys. i spada o tysiąc rocznie.

    Więc cóż dla polskiego szkolnictwa zrobiła “Macierz”, skoro się ono sypie i za pół pokolenia niewiele z niego zostanie? Jakie sukcesy polityczne i gospodarcze odniosła AWPL? To pasmo porażek. Tam gdzie rządzi w samorządach, od lat nie ma żadnego postępu cywilizacyjnego. Pomiędzy wyborami głośno krzyczy, a gdy wejdzie do koalicji rządzącej to cichnie. Czy kiedykolwiek w składzie koalicji rządzącej AWPL zrealizowała jakiekolwiek postulaty polskie? Jakie?

    Biorąc to wszystko pod uwagę, AWPL mogłaby z równym pożytkiem reprezentować na Litwie interesy Eskimosów.

    4. Przyszłość polskiej mniejszości

    Nie zależy od sukcesów wyborczych AWPL, bo AWPL w rządzie koalicyjnym to klapa, a w samorządzie nieszczęście. Polska mniejszość nie może też liczyć na to, że państwo litewskie zaprzestanie polityki asymilacyjnej, a RP ją skutecznie obroni. A nawet jeśli dzięki sądom uda się wywalczyć pisownię polskich nazwisk, tablice dwujęzyczne, etc., to w żaden sposób nie zahamuje to masowego odchodzenia Polaków na Litwie od polskości pojętej językowo i kulturowo. Po prostu tak bywa, że pewne społeczności tracą tożsamość, zmieniają się, ewoluują, asymilują się, i nikt na to nic nie poradzi. Żeby procesy te odwrócić, potrzebna byłaby nadzwyczajna praca u podstaw: odbudowywania potrzeby i atrakcyjności polskiej kultury i języka. Poniekąd to, co ben nazywa modą na polskość. Tylko jak to zrobić i kto miałby to zrobić?

  67. ursus mówi:

    Do krzysztof(Bydgosszcz): Wbrew pozorom wiekszosc tutejszych Polakow posiadaja dotad nie zlituanizowane, tylko zrusyfikowane imiona i nazwiska. Korzystajac z litewskiej ustawy o zmianie imienia i nazwiska mozna z latwoscia sie pozbyc w dowodzie takich koncowek jak skij albo skaja. Mozna tez odzyskac swoje imie ze zrusyfikowanego Josif chociazby na Juzef, z Andrej chociazby na Andzej, z Ivana na Jan. Mozna tez odzyskac takie nazwiska jak Bogdziun z obecnego Bogdiun, czy Korkuc z obecnego Korkut. Jesli ktos ma mu dodane koncowki as czy is, tez moze sie nich pozbyc. Przykladow jest mnostwo, bylaby glownie chec. Obecny minister sprawiedliwosci sie chwalil, ze najnowsza ustawa zezwala tez na zmiane nazwiska na nielitewskobrzmiace. Nie znam szczegolow, ale wszystko zmierza w dobrym kierunku.

  68. Bronislaw mówi:

    ja osobiscie nie zauwažam že na Wilenszczyznie na polskosc naplewat za czasy po woinie byli szkoly polskie i jest i będą,tylko system litewski ružnymi sposobami chce žeby to nie rozwijalo się glębiej i robi to sprytnie,ustawowo,to okręgi,szkolnictwo,sama puska pogloski rusofikowanie polakow itd.a co to znaczy ruskojazycznyie ja by siebie tež zaliczylby do tego i dužo znajomych i calą rodzinę bo naprawdę znamy język rosyjski i oglądamy programy rosyjskie ale was podjudzają takim sposobem na nas patrzyc jak nie na polakow tu mieszkających,a my tu bronimy się nie przeciw litwinom a przeciw idiologi systemu nas wykoženic,za cara byli polaki,za 1wojny niemcy tež uznawali,sowieci tež a system litewski to chce zniszczyc ustawowo,niewiarygodne w 21wiek i w UE,poglądy že na litwie musi byc tylko litewski język bo to litwa obsurdalnie wygląda,to pachnie nacjonalietycznym panstwem,bo w tym rozwiązaniu zajmuje się system litewski zabraniającym rozmawiac na inym języku i karac za to,apoco taka komisyja językowa,jednolite panstwo językowa zniszczy litwę, raczej sami siebie litwini zniszczą się,jeden litwin stary znjący historyję mowil že juž byli takie przyklady.wogule czego ten system režim litewski czepia się zajadle do mniejszosci narodowych i z gury dyktuje jak oni muszą žyc jakby pod haslem chce zrobic nam lepsze žycie.

  69. krzysztof( Bydgoszcz) mówi:

    Ursus ( 65) : O tym akurat wiem. Jest to jednak połowiczne “odzyskiwanie” nazwisk. Sam o tym dobrze wiesz. A cała batalia toczy się o pełne “odzyskanie” pisowni nazwisk.
    Kleczkowski, Wardyn-Runiewicz walczyli o to nawet w Strasburgu i w Luksemburgu. To nie jest problem wymyślony przez Koroniarzy.

  70. kazik mówi:

    do Uursus
    ==Autonomia byla wowczas mozliwa, bo tutaj pozostawal trzon patriotyzmu polskiego w postaci polskiej szlachty kresowej, szkielet narodowy w postaci wybitnej inteligencji, naukowcow, historykow, lekarzy, inzynierow…Gdyby oni wszyscy wtedy nie wyjechali stad…..=

    ….zostaliby wywiezione na Kalymu albo rostzrelane.
    Nie badz naiwny. Niszczyc elity soviety umieli. To fakt.

    Posluchaj, nie jest tak zle na Wilenszczyznie jak ty sadzisz. W szybkiem tempe formuje sie nowa elita Polakow na Litwie. Mlodziez wyjezdza ale duzo tez wraca. Ten proces trwa i bedzie trwac.
    Natomiast prosty narod tez nie jest w takim stopniu infantylny albo obojetny jak to bylo przed tym. Znam to, sam bylem takim.

    Wszystko bedzie dobrze 🙂

  71. krzysztof( Bydgoszcz) mówi:

    Jeszcze w uzupełnieniu do Bywalca: Piszesz, że problem autonomii Wileńszczyzny poruszają w zasadzie wyłącznie Koroniarze. To prawda, nie będę przeczył. Aby jednak wyjaśnić to zjawisko, posłużę się analogią już dzisiaj historyczną.
    Otóż w pierwszych dniach września 1980, zaledwie kilka dni po podpisaniu przez rząd i Wałęsę porozumień sierpniowych w Stoczni Gdańskiej, aresztowano siedmiu działaczy niepodleglościowych, w tym pięciu członków Konfederacji Polski Niepodległej.Głosili oni hasła dojścia do pełnej niepodległości Polski, wolnej od uzależnienia od ZSRR. ( Nota bene szef KPN Leszek Moczulski już w roku 1979 w pracy “Rewolucja bez rewolucji” przewidział to o czym mówił Andropow na posiedzeniu sowieckiego politbiura w grudniu 1981, a mianowicie, że nawet jeśli w Polsce władzę obejmą niekomuniści, ZSRR nie będzie interweniował militarnie. Inny uwięziony, Wojciech Ziembiński głośno domagał się publicznego ogłoszenia prawdy o Katyniu).
    Losem tych siedmiu więźniów politycznych nie interesowało się nawet kierownictwo “Solidarności”, ani też wpływowe środowisko KOR (Komitetu Obrony Robotników – Kuroń, Michnik, Lityński i inni). Jedynie garstka młodych ludzi z RMP ( Ruchu Młodej Polski – Hall, Kobzdej i inni)zorganizowała w skali ogólnopolskiej Komitety Obrony Więźniów Politycznych. Komitety te rozwieszały plakaty z wizerunkiem postaci z zawiązanymi ustami, opatrzone hasłem ” Oni mówili glośno to, o czym wszyscy mówimy po cichu”. Hasło rzeczywiście trafiało w dziesiątkę. Ludzie po domach, w kawiarniach i na zebraniach “Solidarności” szeptali : My też marzymy o wolnej Polsce, ale ci uwięzieni to jacyś wariaci, którzy sprowokują interwencję zbrojną ZSRR. Lepiej się od nich trzymać z daleka.
    Po kilku latach okazało się, kto miał rację. Ówcześni więźniowie nigdy zresztą nie zostali specjalnie docenieni.
    Tak mniej więcej działa ten mechanizm socjologiczny. Nie będę ukrywał, że w przeciwieńtwie do Moczulskiego i towarzyszy, my pisząc o autonomii Wileńszczyzny jesteśmy w pełni bezpieczni. Jednakże właśnie my możemy sobie pozwolić na luksus glośnego mówienia o tym, o czym marzy wielu Polaków z Wileńszczyzny, ale boją się głośno o tym mówić.

  72. ursus mówi:

    Do Astoria: Podpisuje sie pod Twoim postem.
    Do Bronislaw: Znac jezyk rosyjski, a zaliczac siebie do ruskojazycznego to dwie ruzne rzeczy. Polacy nigdy nie byli ruskojazycznymi. Jezyk rosyjski jest wschodnioslowianskim jezykiem, natomiast jezyk polski zalicza sie do zachodnioslowianskiej grupy jezykowej. Polacy i Rosjanie sa bardzo ruzni pod wzgledem mentalnosci i kultury, nawet swiatopogladu.

  73. bywalec mówi:

    do marek:
    Piszesz “poszerzenie samorządności, to już „szowinizm” i „nacjonalizm”? Rozumiem też, że pozwolenie samorządowi na powieszenie tabliczki w „niepaństwowym języku”, czy zostawienie samorządowi decyzji co do organizacji szkolnictwa, musi wywołać wojnę, rewolucje i budowę barykad?” – nie jestem przeciwny, a nie podwójnym nazwom, ani oryginalnej pisowni itp itd Mi chodziło o retoryke jaką posługuja się niektórzy na tym forum. A retoryka ta (kimicic, krzysztof, robert)własnie nawołuje do konfrontacji z Litwinami. I to niemal w każdym poscie. I o to mi chodzi.
    do krzysztof:
    działacze Ruchu Młodej Polski jak i KPN byli obywatelami Polski. Mieszkali w Polsce. Natomiast najwięksi bojjówkarze o autonomię czy oddzielenie wilenszczyzny od Litwy są obywatelami RP. Więc to wygląda na uszczęsliwianie miejscowych Polaków na siłę. Jesli nie chcecie to zmusimy. Pisząc różne petycje, pisma w imieniu nas chociaż nikt was nieupowarzniał…

  74. bywalec mówi:

    do mrek:
    jeszcze jedno. Piszesz “który irracjonalnie ciągle szuka „polskich spisków” na Litwie. I będzie szukał, bez względu na to czy pojawią się hasła autonomii, czy nie” nie mam co do tego wątpliwoci. Tylko czym taki kmici czy Krzysztof i im podobnie róznia się od Garsvy?

  75. marek mówi:

    Pomijając już co rozumie się pod pojęciem autonomii, w szczególności, czy mówimy wyłącznie o autonomii terytorialnej. Wileńszczyzna ma wszelkie podstawy do ubiegania się o autonomię. Oczywiście wszystko zależy od samych jej mieszkańców i paradoksalnie władz RL, które w pocie czoła pracują nad przekonaniem mieszkańców tego terenu, do tej idei.

    Wileńszczyzna, nawet bez Wilna ma niewykorzystany potencjał. Zawsze zresztą tak jest, ze suburbia są atrakcyjne dla inwestorów. Niewątpliwie też autonomia (samorządność), przynajmniej w pierwszym okresie istnienia, generowałaby większą aktywność społeczną i gospodarczą. Myślę, że byłby to efekt trwały- ja akurat wierzę w polską przedsiębiorczość i umiejętność radzenia sobie.

    Ale załóżmy jednak, że Wileńszczyzna to obszar biedy i zacofania, najbiedniejszy obszar w biednym wschodnioeuropejskim kraju. Czy brak autonomii jest gwarancją, że ten obszar będzie się rozwijał? Oczywiście, że nie. Jak uczy doświadczenie, nawet w latach litewskiej prosperity był on traktowany po macoszemu. Z jakichś bliżej nieznanych powodów władze litewskie, które tak strzegą integralności terytorialnej, niewiele zrobiły, aby zasypać ekonomiczne różnice pomiędzy Wileńszczyzną, a resztą państwa.
    Czy bieda uniemożliwia autonomię? Oczywiście, że nie. Czy biedne terytorium autonomiczne może skutecznie chronić swoją tożsamość i kulturę? Oczywiście, że tak. Jest na to przykład- Gagauzja, która naprawdę ma wiele wspólnego z tym jak wygląda Wileńszczyzna.

    Tutaj o blaskach i cieniach autonomii gagauskiej:
    http://www.psz.pl/tekst-35144/Gagauzja-wielki-narod-maly-separatyzm

    A tutaj większa dawka optymizmu:
    http://nowagazetaslaska.eu/encyklopedia-autonomii/193-gagauzja-may-kraj-z-wielk-autonomi

  76. Zbyś mówi:

    do ursus.
    myśl o Autonomii.nie staraj sie uszczesliwiać

  77. krzysztof( Bydgoszcz) mówi:

    Bywalec ( 74) :Przeczytaj mój post numer 72 jeszcze raz, ale uważnie. Ja nie chcę nikogo uszczęśliwiać na siłę.Propaguję jedynie pewne koncepcje ( akurat w sprawie autonomii wypowiadam się rzadko, bo wiem, że w możliwym do przewidzenia czasie jest to postulat nierealny). Wiem także, że ostatecznie jedynymi decydentami w sprawie poparcia lub odrzucenia takich koncepcji będą wyłącznie Polacy z Wileńszczyzny. Nigdy nie podpisywałem się pod żadną petycją do władz litewskich w jakiejkolwiek sprawie. Skąd w ogóle takie domniemanie ? Co ty mi wmawiasz ?
    Na koniec dodam, że mam jednak swoje kontakty z niektórymi Polakami z Litwy. Stąd właśnie wiem, że wielu z nich chciałoby autonomii, ale boją się głośno o tym mówić.

  78. robert mówi:

    Zgadzam się z Krzysztofem ( zresztą prawie jak zawsze )Cieszę się z głosów Bronisława i Kazika. Ktoś musi zacząć mówić o AUTONOMI, trzeba czasu by ta idea zakorzeniła się w ludzkich sercach i żeby uwierzyli że to realne i osiągalne dążenie. Pomyślcie gdyby nawet dziś 50 tysięcy wileńskich Polaków na wielkim wiecu zażądało autonomi i było gotowych jej bronić – kto byłby w stanie im się oprzeć i jak ? LT rozgoniło polskie samorządy u zarania swej państwowości przy udziale polskiego sprzętu ( SKOTy od Onyszkiewicza ) i przy pełnej aprobacie rządu RP, któremu m.in. Landsbergis wmówił, że to nacjonal-komunistyczny bunt sterowany przez KGB. Dziś sytuacja zmieniła się diametralnie i ciągle zmienia się na niekorzyść LT. Teraz nie będzie polskiej aprobaty, polskiego sprzętu ale gniew i reakcja na próbę rozgonienia autonomicznych tendencji. Dla LT oznaczałoby to co najmniej izolację ( zamkniecie granic lądowych przez RP ), wykluczenie z UE ( a być może i NATO ) a więc upadek gospodarczy i kompletne osamotnienia na arenie międzynarodowej. A jak dobrze by poszło interwencję Europejskiego Korpusu Pokojowego ( w 90 % złożonego z Wojska Polskiego )w celu ochrony praw mniejszości. To naprawdę realny scenariusz. Ale wszystko zależy od woli i determinacji mieszkanców wileńszczyzny. Autonomia zresztą nie musi obejmować całego Wilna ( np. Jerozolima przynajmniej teoretycznie jest podzielona na część żydowską i palestyńską )byle w reszcie przestrzegano dwu czy może raczej trójjęzyczności. Chcieć znaczy móc.

  79. Kmicic mówi:

    do etatowca bywalca 75:
    Tym się różnią ,że w żaden sposób nie optują za wynarodowieniem Litwinów. Wręcz przeciwnie, jestesmy przekonani ,że Litwini powinni mieć pełnie praw, jako mniejszość narodowa. Suprantu ?

  80. pani mówi:

    byłam i jestem traktowana po macoszemu. Jakas swinia podsunela mnie litewski program polskich liter w w nim z i y pomieniane. ta swinia robi i inne swinstwa na moich tekstach /// Robert …LT rozgoniło polskie samorządy u zarania swej państwowości przy udziale polskiego sprzętu ( SKOTy od Onyszkiewicza ) … – fajne . SKOTy od kogokolwiek … SKOTy = bydlo.

  81. tomasz mówi:

    do 81 pani: Tobie to czasem udaje się mnie rozbawić. 🙂 🙂 🙂
    A spróbuj napisać “ż” albo “ś” zobaczysz że też ci wyskoczą inne litery. Wyjdź z internetu albo wyłącz i włącz komputer. Wtedy okaże się że ta “świnia” uciekła, albo że jakiś życzliwi ale anonimowy wielbiciel przybył ci z odsieczą. Ostatecznie możesz to uznać za cud. 🙂 🙂 🙂
    Głosy wieczorem też słyszysz? 🙂

  82. marek mówi:

    ad75
    “Tylko czym taki kmici czy Krzysztof i im podobnie róznia się od Garsvy?

    Naprawdę nie widzisz różnicy?

  83. krzysztof( Bydgoszcz) mówi:

    Marek ( 83) : Nie widzi, bo nie chce widzieć. Dobrze, że nie porównał mnie do Goebbelsa. To mu mogę zaliczyć na plus.

  84. kartownik mówi:

    do Pani 81
    Zamiana liter Z-Y jest oznaką włączenia tzw. klawiatury maszynistki. Aby przełączyć się na ustawienia standardowe powinno zadziałać jednoczesne naciśniecie klawiszy Shift+Ctrl . Działa to przełącznikowo. Inna metoda to kliknąć na ikonce klawiatury na pasku na dole (taki wydłużony biały prostokącik z czarnymi kropkami) W polskich windowsach są tam dwie opcje: „Polski” co oznacza klawiaturę programisty i „Polski (214)” co oznacza klawiaturę maszynistki. Należy wstawić ptaszka przy tej właściwej. Można wyłączyć i włączyć komputer i prawdopodobnie ustawi się domyślna klawiatura programisty do czasu gdy nieopatrzne naciśnięte zastaną owe dwa klawisze w lewym dolnym rogu.

  85. Zagłoba mówi:

    ursus, Styczeń 24, 2012 at 17:17 – “mogloby byc lepiej, ale AWPL nie szuka kompromisu.”
    Zatem kolejne objawienie, znamy winowajcę napiętych stosunków na linii LT – polska mniejszość.
    Jakie kompromisy wchodzą w grę? Może całkowita rezygnacja z polskich szkół, wyrzeczenie się polskiej narodowości, hołd wiernopoddańczy oddany Landsbergisowi…
    Tylko ta uparta, taka nieelastyczna AWPL, nie szukająca kompromisu.
    Po drugiej stronie przyjaźnie wyciągnięte ku zgodzie ręce Songaily, Kubiliusa i umiłowanego patriarchy L.

  86. bywalec mówi:

    do etatowca kimicica, bo faktycznie jesteś chyba na etacie, bo prodokujesz swoje posty na duo częściej niż ja 😀
    Jeśli dla ciebie każdy kto ma ciut odmienne zdanie niż Ty to już agent i zdrajca, to cóż szkoda mnie ciebie, a jeszcze bardziej szkoda Kuriera. Bo podobno byłeś w jakiejś radzie doradczej, nie dziwie się, że dzieki takim doradcom Kurier coraz mniej czyta wilniuków 🙁

    marek nie, nie widzę i jedni i drudzy nie nawidzą Litwinów czy Polaków tylko dlatego że są Litwinami lub Polakami…

    krzysztof na gobelsa to jeszcze musisz popracować. Jak mówił bohater Sthura “na pieszczoty to trzeba zasłużyć”… 😉

  87. ursus mówi:

    Do Zagloba i innych prosowietow: AWPL w moich oczach nie jest ta sila, ktora promuje polskosc i walczy o nia de-facto. AWPL opowiada sie za polskoscia de-jure, a niektorzy jej przedstawiciele tacy jak dla przykladu pan posel Talmont nie potrafi kilku zdan poprawnie po polsku zwiazac. Zwraca sie w przemowieniu do tlumu: Szanowne panstwo! Chcialby ja wszystkim pozyczyc…W tym wszystkim nie rozumiem o jaka pozyczke dla panstwa litewskiego tutaj chodzi?

    AWPL zeruje na zagubionej w dzisiejszych realiach mniejszosci polskiej, zyskuje ich poparcie i glosy w wyborach. Tym czasem Polacy po ukonczeniu polskich szkol nie potrafia poprawnie zapisac swoje dane osobowe w Facebooku. Znalazlem mnostwo znajomych i ani jednego poprawnego nazwiska polskiego, bo maja tam koncowki vic, skij, i t.d. Jak juz zaczynam z nimi obcowac, to strach mnie bierze, kazde drugie slowo to ruskie albo litewskie… Czego ta polska szkola tam ich tylko uczy przez 11 lat?
    Zebyscie nie szaleli tu: Jestem za Polsa szkola, ale taka ktora propaguje szacunek do jezyka polskiego, polskiej kultury, do historii Polski. Jestem za polska partia, ktora by de-fakto na codzien promowala jezyk polski , ktora by sie tym jezykiem poslugiwala, a nie wku.wiala Litwinow. Jestem za polska gazeta w Solecznikach, ktorej jak dotad tu nie ma, jestem za polska telewizja, ktorej tu nikt nie oglada… Jestem przeciw Landsbergisowi, Songaile i Garszwie, tylko ze nie po drodze mi z AWPL.

  88. ursus mówi:

    Jezeli jednym z warunkow posiadania Karty Polaka bedzie kiedys slubowanie wiernosci AWPL-owi, zloze Karte Polaka bez wahan na stol uzednikow. Jestem wierny polskosci, nie AWPL.

  89. bywalec mówi:

    do ursusa:
    W duzym stopniu z tobą się zgadzam. Jednak nie sądzę, że cała wina leży po stronie szkoły. Szkoły ucza poprawnego języka polskiegą, jak rónież szacunku do historii itp Problem polega na tym, że tego języka nie ma faktycznie gdzie wykorzystać. Gazet po polsku nie czytają, bo nie ciekawe. Telewizję rónież. Dlatego muszą oglądać i czytać prase czy telewizję litewską i rosyjską. Jak czytają te prasę to i słuchają muzyki czy oglądają filmy, takie jaka ta prasa propaguje. Stąd i słownictwo takie a nie inne, stąd bliżej dla wielu osób mentalnie do Mińska czy Moskwy…

  90. Piotrek Trybunalski mówi:

    do ursus: co proponujesz? rozumiem, że twoja propozycja to “nie wnerwiać Litwina” i “żyć z nim w zgodzie”? Czemu tylko na jego warunkach, nie uwzględniwszy praw Polaków? To raczej “siedzenie cicho” a nie “życie w zgodzie”… Jestem pewien, że dać Litwinom palec to wezmą całą rękę. Oni nie poprzestaną na tym co już teraz mają jeśli chodzi o polską mniejszość. Im dokładnie chodzi o taki efekt: po co zadzierać z Litwinami skoro oni nas leczą, karmią itp. Czasem myślę, że to jakaś paranoja kiedy czytam takie głosy jak twój, obwiniające za wszystko tych, którzy występują w obronie ludzi i ich praw. Nie widzę tu żadnej chęci wojny ze strony AWPL, to ze strony litewskiej padają podjudzające do konfliktów stwierdzenia np określanie polskich dzieci hitlerjugend… Na czym miałby polegać ten kompromis o jakim piszesz? Mam nieodparte wrażenie, że na zaakceptowaniu litewskich warunków, bo przecież każdy sprzeciw to według ciebie podjudzanie do wojny. Chyba że wyjaśnisz na czym konkretnie miałoby polegać to otwarte na współpracę i pojednanie postępowanie polskich polityków?
    Jak już się tak czepiasz poprawności języka polskiego u innych to spójrz chociażby na swój post nr 86 i poszukaj najpierw błędów u siebie. I na koniec- AWPL walczy o polskość, co do tego nie mam wątpliwości. Walczy na wielu frontach, mimo przeciwności i nieprzyjemności ze strony litewskiej i powiem szczerze, że pisanie o “żerowaniu na mniejszości polskiej” i tym podobne jest po prostu wielce niesprawiedliwe. Nie musisz lubić AWPL ale moim zdaniem grubo przesadzasz.

  91. Piotrek Trybunalski mówi:

    do Astoria: to co piszesz o AWPL to nie tylko brzmi absurdalnie ale i absurdem jest. Polskość przetrwała sowietów ale zauważ, że w opinii forumowiczów, którym dane było żyć w tych czasach sowieci znacznie łagodniej obchodzili się z mniejszością polską niż Litwini w rzekomo demokratycznym państwie, należącym na dodatek do UE. Polska telewizja był oglądana bo była w pewnym sensie “oknem na świat”, co prawda tylko lekko uchylonym, ale zawsze to coś. Teraz jest inaczej. Nie jest chyba dla ciebie jakimś wielkim zaskoczeniem, że ludzie wybierają łatwą i przyjemną tematykę telewizji rosyjskiej zamiast sentymentalnej TV Polonia?
    To co piszesz o języku rosyjskim to jest też właśnie przykład sowietyzacji polskiej mniejszości. POlskość przetrwała ale jakieś nalecialości zostały więc nie pisz jak to świetnie sobie ludzie radzili bez AWPL. Piszesz o “modzie na polskość” itp. wszystko fajnie, ale najpierw trzeba odzyskać podstawowe prawa dla Polaków. Wszystko po kolei. Nie wiem jakich to sukcesów gospodarczych oczekujesz bo pamiętam jak sam Kubilius ogłosił że się “bierze” za Wileńszczyznę i jakoś o jego sukcesach gospodarczych nie słyszałem. W każdym razie nie można zaprzeczyć, że w rejonie dobrze gospodaruje się pieniędzmi, jest pełno informacji o nowootwartych szkołach, przedszkolach, szpitalach, obiektach sportowych itp, wszystko bez zadłużenia. Ciebie to pewnie nie satysfakcjonuje ale ludziom żyje się lepiej.

  92. unkas mówi:

    Volksdojcz Maciejkaniec w swojej gadzinówce wiele zdziałać nie może.
    Ale tu widzę znajduje wiernych naśladowców.
    A może (zapewne tak jest) to jego klony? 😉

  93. ursus mówi:

    Do Krzysztof(Bydgoszcz): Przyjedz kiedys na Wilenszczyzne, najlepiej na wioske i popytaj sie ludzi, czy im sa potrzebne polskie tablice albo nawet poprawne nazwiska. Jak dla mnie bylo potrzebne to ja je mam bez zadnej wojny domowej. Moj natomiast sasiad powiedzial tak :……a ….ich …..wsiech……na ….. zeby ja teraz mial mieniac wszystkie dokumenty! A ….tablica…..z bukwami ruskimi niech by byla….. taka nazwa : sowieckaja!!! Zdanie sasiada podziela tu wiekszoasc. Najwiekszym autorytetem cieszy sie tutaj wcale nie Tomaszewski, na niego tylko glosuja. Autorytetem jest pan Lukaszenka ogladany w TV bialoruskiej i chwalony nonstop nawet przez bylych AKowcow. Czy mam dalej pisac?

    Nazwiska nam Sowiet odebral. Tablice to sztuczna kwestia narzucona ludziom z gory dla konfrontacji politycznej i wygrywania w wyborach.
    Ludziom bardziej jest potrzeba chleba, pracy, godnego zycia na starosc, opieki socjalnej niz rewolucji. Rewolucja, jak wiadomo pozera swoje dzieci. Dopuki bede palony na stosie swietej inkwizycji AWPL, doputy bede bajkotowal wybory.

    Post 86 nie jest moj, przynajmniej w moim monitorze. Nie wykluczone, ze popelniam bledy gramatyczne. Ale ja sie bardzo staram poprawnie pisac i mowic, kazdego dnia nad tym pracuje . Jezeli gdzies zrobilem blad to mnie upomnij i poraw. Bede wdzieczny.

  94. ursus mówi:

    Sprostowanie:Moj ostatni post byl skierowany do piotrka Trybunalskiego.
    Litwini w kazdej kwestii proponuja kompromis, w tym i w szkolnictwie. Strona polska zamiast negocjowac traci nawet te propozycje kompromisu upierajac sie przy swoim i nie poszukujac zadnego wyjscia zeby i wilk byl syty i owca byla cala.

  95. robert mówi:

    Ursus ty Maciejkjańcu tego forum. Gorszego wyzwiska NIE ZNAM. Lietuviski kompromis oznacza dobrowolną i nieco rozłożoną na raty ŚMIERĆ WILEŃSZCZYZNY. Śmierć to śmierć, lepiej umrzeć w walce niż zyć na kolanach. Zwłaszcza, że walka w tym wypadku daje nadzieję na przetrwanie i w dalszej perspektywie zwycięstwo. Wilniucy nie są sami. Za nimi stoi duży prawie 50 milionowy naród ( w kraju 38 )Naród który właśnie zaczyna się budzić, gdzie znów zaczyna gdzieś pod plugawą skorupą gotować się lawa. Dziś młodzież wychodzi na ulicę polskich miast pod biało-czerwonymi flagami i symbolami Polski Walczącej ( np. wczoraj przeciw ACTA w kilkudziesięciu miastach )tworzy wielotysięczne marsze jak w dniu 11 listopada ( największy w Wawie 25-30 tysięcy ludzi ) Nie zapomnieliśmy o niczym i z niczego nie zrezygnowaliśmy. Przestań siać defetyzm i zwątpienie. Zapytany wprost co proponujesz jeśli nie AWPL kluczysz i unikasz odpowiedzi. Bo jej nie masz. Ciebie guzik obchodzi polska wileńszczyzna aby tylko Tomaszewskiego zglebić. Wstyd i hańba mości Ursusie.

  96. marek mówi:

    ursus
    “jestem za polska gazeta w Solecznikach, ktorej jak dotad tu nie ma…”

    Czyżby?
    Przecież regularnie ukazuje się Miesięcznik “Soleczniki”, pismo społeczno- kulturalne, Solecznickiego Oddziału ZPL, nakład 1500.

    “Jezeli jednym z warunkow posiadania Karty Polaka bedzie kiedys slubowanie wiernosci AWPL-owi, zloze Karte Polaka ”

    Skoro masz Kartę Polaka, to domniemywam, że mniej więcej znasz warunki jej otrzymywania. Nie ma tam nic o AWPL i z oczywistych względów w polskiej ustawie nic takiego nie będzie. Zatem tego typu wypowiedzi w najlepszym razie są dowodem, na jakieś histeryczne uprzedzenia. A histeria wyklucza obiektywizm.
    Szkoda, bo piszesz ciekawe posty.

  97. ursus mówi:

    Do robert: Ty inkwizytorze jeden! Napisz mi swoj adres mailowy, a opowiem ci prawde o samorzadzie kierowanym przez AWPL i jego po dejsciu do spraw tak czystych i codziennie niezbednych jak pitna woda. S.ac oni wszyscy chcieli na nasze problemy ludzkie.

  98. ursus mówi:

    Jak wam tak mocno sie podoba posluszenstwo jednej partii politycznej to czemu nie pozostaliscie wierni PZPR? Czemu Polak w Polsce moze miec swoje zdanie odrebne, a tutaj musi byc posluszny jedynemu wodzowi narodu?

  99. ursus mówi:

    Biuletyn Soleczniki jest wydawany za pieniadze z Polski i rozdawany bezplatnie w koscielnych drzwiach. Czytelnik zatem jest bierny w tej sprawie. To nie jest codzienna gazeta polska.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.