Sejm chce wyjaśnić czy na Litwie było tajne więzienie CIA

Komitet ds. Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony litewskiego Sejmu zamierza wszcząć dochodzenie wyjaśniające, czy na Litwie w latach 2001-2005 funkcjonowało tajne więzienie CIA, w którym przetrzymywano ośmiu terrorystów Al-Kaidy.

W tym tygodniu amerykańska telewizja ABC News podała kolejne szczegóły mające potwierdzać istnienie tajnego więzienia CIA w okolicach Wilna. ABC podała numery pokładowe samolotów, którymi transportowano więźniów, daty lądowania w Wilnie oraz trasy przelotu. Według telewizji, 20 września 2004 roku samolot Boeing 707 z numerem pokładowym N88ZL wykonał bezpośredni lot z bazy Bagram w Afganistanie do Wilna. Następnie w lipcu 2005 roku samolot Gulfstream IV z numerem pokładowym N63MU odbył bezpośredni lot z Kabulu do Wilna. Kilku byłych anonimowych funkcjonariuszy CIA potwierdziło fakt lotu i to, że został on wykorzystany do przetransportowania więźnia na Litwę.

Girl in a jacket

Wedle amerykańskiej telewizji więzienie na Litwie zostało zlikwidowane, gdy w listopadzie 2005 roku ujawniono informację o domniemanych więzieniach CIA w Polsce i w Rumunii.

Ówcześni przywódcy Litwy prezydent Valdas Adamkus, przewodniczący Sejmu Artūras Paulauskas oraz premier Algirdas Brazauskas kategorycznie zaprzeczają doniesieniom ABC News. O tym, że więzienia nie było, twierdzą również litewscy wojskowi.

Wedle mediów więzienie miało mieścić się 40 kilometrów od Wilna w zamieszkałym w 90 proc. przez Polaków rejonie solecznickim w miejscowości Rudniki. W lesie nieopodal tej miejscowości na terytorium dawnej sowieckiej bazy wojskowej mieści się pilnie strzeżone centrum taktycznego bezpieczeństwa Służby Ochrony Porządku Publicznego litewskiego MSW. Jednak jak jeszcze w sierpniu twierdził zastępca dowódcy Służby Ochrony Porządku Publicznego pułkownik Jonas Zautra, „wszystkie te rozmowy o więzieniu CIA w Rudnikach to bzdury. Oni twierdzą, że tam jest lotnisko. Nie mamy żadnego lotniska. To wylewanie na nas brudów”.

Jednak w poniedziałek prezydent Dalia Grybauskaitė powiedziała na temat domniemanego więzienia, że „wyraźnej odpowiedzi nie mam. W czasie gdy mogło to się zdarzyć, byłam w Brukseli. Mam jednak bezpośrednie podejrzenia. Nie tylko ja, ale też międzynarodowa społeczność. Zachód nie ma wątpliwości, że tak być mogło. Chodziło jedynie o to, jak zareaguje Litwa i co zrobi. Dlatego chcę, abyśmy nie mieli pod tym względem iluzji”.

Wczoraj natomiast szef komitetu ds. Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony litewskiego Sejmu Arvydas Anušauskas zwrócił się do administracji lotnictwa cywilnego o wyjaśnienie, czy rzeczywiście na Litwie lądowały samoloty wskazane przez ABC News. Komitet podjął również decyzję o wszczęciu parlamentarnego dochodzenia w sprawie domniemanych więzień CIA.