II Marsz Wolności przeszedł ulicami Wilna

23_front_1
Pochód rozpoczął się na Placu Łukiskim Fot. Marian Paluszkiewicz

II Marsz Wolności, który wczoraj, 22 stycznia, przeszedł ulicami Wilna rozpoczął Harcerski Rok św. Rafała Kalinowskiego, powstańca i sybiraka. W tym roku przypada 150. rocznica jego zesłania do Usoli, miało to miejsce 11 lipca 1864 roku.

Pochód rozpoczął się na Placu Łukiskim. Odbył się tam apel, następnie uczestnicy marszu przeszli na Górę Bouffałową, gdzie odprawiono Mszę św. za poległych powstańców i za Ojczyznę. Następnie odbyło się ślubowanie wierności Bogu i Ojczyźnie.
Uroczystość zorganizowana została przez harcerzy Wileńskiego Hufca Maryi i Młodzież Stowarzyszenia Jana Pawła II na czele z ks. Dariuszem Stańczykiem.

Reklama

— Najważniejsze jest to, że dzisiaj w tym miejscu jest tyle młodzieży. Przede wszystkim jest to święto młodzieży. To, co tutaj widzimy, świadczy o tym, że młodzież ma poczucie i wie, jak cenne są ideały wartości z Powstania Styczniowego. Każdy ma prawo do rozwoju swojej kultur — powiedział dla „Kuriera” ksiądz Dariusz Stańczyk.
Mimo mroźnej pogody liczna grupa Polaków z Wileńszczyzny i Polski zebrała się na Placu Łukiskim.
Udział w marszu wzięło około 100 osób. Byli to Polacy, głównie harcerze i młodzież ze Stowarzyszenia JPII.
W spotkaniu uczestniczyła także delegacja z samorządu rejonu wileńskiego na czele z wicemerem Czesławem Olszewskim, a także wicedyrektorem administracji Albert Narwojsz.

Udział w Marszu Wolności wzięło około 100 osób z Wileńszczyzny i Polski Fot. Marian Paluszkiewicz
Udział w Marszu Wolności wzięło około 100 osób z Wileńszczyzny i Polski Fot. Marian Paluszkiewicz

— Zebraliśmy się tutaj, by uczcić to wielkie wydarzenie w historii naszego kraju oraz pamięć jego bohaterów, którzy nie wahali się złożyć najwyższą ofiarę na ołtarzu wolności. Cieszę się, że jest tutaj tyle młodzieży, ale mam nadzieję, że z każdym rokiem będzie jej coraz więcej — powiedział dla „Kuriera” Czesław Olszewski.
Polska młodzież była ubrana w stroje biało-czerwone, z emblematami Powstania Styczniowego.

— Wszystkim tym, którzy poświęcili swe życie w obronie Ojczyzny, składamy dzisiaj hołd. Przyszliśmy tutaj pomodlić się, by ich ofiara, jak i wszystkie inne ofiary poniesione w walce z moskiewskim imperium kłamstwa, przyczyniły się do zwycięstwa prawdy i do duchowego odrodzenia naszego narodu — powiedziała dla „Kuriera” Iwona Korwiel, harcerka z „Czarnej Jedynki” z Czarnego Boru.
W roku ubiegłym Marsz Wolności odbył się bez zezwolenia na przemarsz ulicami Wilna. Władze samorządowe nie dały wówczas na to zezwolenia. Organizator ks. Dariusz Stańczyk został zatrzymany przez policję, a później musiał zapłacić grzywnę w wysokości 500 litów.
W tym roku udało się uzyskać pozwolenie na przemarsz, ale cały pochód był obserwowany przez policję.

POWSTANIE STYCZNIOWE

Powstanie Styczniowe wybuchło w styczniu 1863 roku w Królestwie Polskim, a następnie na terenie byłego Wielkiego Księstwa Litewskiego. Objęło swym zasięgiem tereny obecnej Polski, Litwy, Białorusi i część Ukrainy. Mimo początkowych sukcesów zakończyło się klęską powstańców jesienią 1864 roku.