Więcej

    USA/Firma FireEye podejrzewa Chiny o cyberszpiegostwo w Azji

    Czytaj również...

    Amerykańska firma FireEye, zajmująca się problematyką bezpieczeństwa w internecie, twierdzi w opublikowanym w poniedziałek raporcie, że hakerzy, najprawdopodobniej z Chin, od dekady szpiegują rządy i firmy w Azji Południowo-Wschodniej.

    Owe cyberszpiegowskie operacje rozpoczęły się nie później niż w 2005 roku, „koncentrując się na celach – rządowych i komercyjnych – dysponujących kluczowymi informacjami politycznymi, gospodarczymi i militarnymi o regionie” – twierdzą autorzy raportu i wyrażają przekonanie, że jest to „działalność sponsorowana przez państwo, najprawdopodobniej przez chiński rząd”.

    Reuters odnotowuje, że Chiny konsekwentnie zaprzeczają oskarżeniom o cyberszpiegostwo. Uczynił tak również rzecznik chińskiego MSZ zapytany o raport FireEye.

    Według przedstawicieli FireEye ten cyberatak trwa do dziś. Serwery wykorzystywane przez hakerów wciąż działają.

    Bryce Boland, jeden ze współautorów raportu, powiedział, że niemożliwe jest oszacowanie szkód wyrządzonych przez hakerów, ponieważ działają oni przez tak długi okres. Ostrzegł jednak, że mogą to być ogromne szkody i wskazał, że ofiary tego cyberszpiegostwa same nie wiedzą, co im ukradziono.

    (PAP)

    Afisze

    Więcej od autora

    Zbliża się „Tropem Wilczym” w Wilnie. Biec zachęca olimpijczyk z Niemenczyna, Karol Dombrowski

    Najbardziej wytrwali uczestnicy będą mogli zmierzyć się z półmaratonem, a pozostali — jak co roku — mogą wybierać spośród dystansów 1963 m, 5 km i 10 km.Symboliczna trasa 1963...

    Warsztaty tworzenia mydełek „Pachnący prezent dla mamy”

    Podczas zajęć poznacie proces tworzenia mydła, będziecie eksperymentować z kolorami i zapachami oraz samodzielnie wykonacie wyjątkowe, ręcznie robione mydło. To świetna okazja, aby twórczo spędzić czas i przygotować piękny...

    Arvydas: „Czasem cena poświęcenia bywa bardzo wysoka — i niesprawiedliwa”

    „Odkąd pamiętam — Stefania zawsze pomagała innym. Nieraz kosztem własnego zdrowia. Niektóre ludzkie serca są po prostu stworzone do niesienia bezinteresownej pomocy…” — mówi znany litewski łucznik Arvydas Bagarauskas, dzieląc się historią swojej miłości i oddania.