Ogłoszą stan klęski żywiołowej na poziomie państwowym?

0
19

Tegoroczna ekstremalna susza najbardziej zaszkodziła uprawom zboża Fot. archiwum

28 czerwca, komisja rządowa wystąpiła z propozycją ogłoszenia na poziomie państwowym stanu klęski żywiołowej z powodu suszy. Ostateczną decyzję w tej sprawie podejmie gabinet ministrów, o czym po posiedzeniu komisji powiedział dziennikarzom minister spraw wewnętrznych, Eimutis Misiūnas.

Stan klęski żywiołowej z powodu suszy ogłosiło już 17 samorządów: kłajpedzki, kretyngski, możejski, akmenski, poswolski, janowski, olicki, mariampolski, kozło-rudzki, jurborski, birsztański, druskiennicki, orański, elekreński, koszedarski, trocki oraz janiski.

Zgodnie z prognozami Litewskiej Służby Hydrometeorologicznej, w najbliższym czasie pogoda nie powinna się znacznie zmienić, toteż stan klęski żywiołowej może wkrótce dotknąć też samorządy we wschodniej części kraju.
– Niestety, już drugi rok z rzędu przyroda nie jest łaskawa wobec rolników. W zeszłym roku znaczna część upraw została wprost zatopiona. Teraz zaś mamy sytuację odwrotną, wszystko, nad czym pracowaliśmy w pocie czoła, niszczy susza – ubolewał w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” Jonas Talmantas, przewodniczący Stowarzyszenia Rolników Litwy.

Jak zaznaczył Talmantas, ogłoszenie stanu klęski żywiołowej na poziomie krajowym pomoże rolnikom, którzy z powodu suszy zostali narażeni na ogromne straty.
– Rolnicy mają wiele zobowiązań wobec Narodowej Agencji Płatniczej, banków, a także partnerów, z którymi mają umowy w sprawie sprzedaży swojej produkcji. Mamy umowy, których musimy przestrzegać, zaś przyroda – jak ostatnio widzimy – nie zawsze na to pozwala. Stan klęski żywiołowej na skalę państwową oznacza, że z powodu force majeure (siły wyższej – przyp. red.) rolnicy w całym kraju mają prawo do zwolnień z niektórych podatków, przesunięcia spłat kredytów czy możliwość niewywiązania się z kontraktów. W przeciwnym wypadku wielu rolników musiałoby po prostu splajtować, bo cóż sprzedasz i z czego zapłacisz, jeżeli uprawy zostały zniszczone przez suszę? – powiedział Tamlantas.

Ekstremalna susza zdążyła już zaszkodzić praktycznie wszystkim gałęziom rolnictwa. Najbardziej z tego powodu ucierpiały uprawy zboża. Dalszą konsekwencją będą problemy produkcji zwierzęcej, zwłaszcza bydła, gdyż z powodu suszy może dla tych zwierząt zabraknąć pasz. Jak mówi Talmantas, problemy związane z suszą pogłębia to, że rozpoczęła się ona zbyt wcześnie. Z kolei nawet deszcze, jeżeli zacznie wreszcie padać, dla wielu rolników zupełnie nie będą ratunkiem.
– Jeżeli chodzi o hodowlę warzyw i owoców, to deszcz może nieco polepszyć sytuację. Jednak w przypadku rolników, zajmujących się uprawą zboża, deszcz nic już nie uratuje, a nawet zaszkodzi. Jeżeli teraz zacznie mocno padać, to jęczmień, pszenica i inne zboża wypuszczą nowe pędy, co po prostu będzie przeszkadzało w zbieraniu plonów – wyjaśnił Jonas Tamlantas.

Przewodniczący Stowarzyszenia Rolników Litwy szacuje, że straty w najbardziej dotkniętych suszą regionach mogą wynieść 50-70 procent, zaś na skalę krajową mogą one wynosić około 40 proc.
– Wskutek suszy w roku 2006 ubytki rolników sięgały prawie 50 procent. Jednak wówczas zaczęła się ona miesiąc później niż tym razem. Podejrzewam, że w tym roku sytuacja będzie znacznie bardziej dramatyczna – zaznaczył rozmówca.

W grudniu ubiegłego roku Komisja Europejska podjęła decyzję o wydzieleniu 9 mln 210 tys. euro dla litewskich rolników, którzy ponieśli straty wskutek intensywnych deszczów, jakie były odnotowane na Litwie w sierpniu i wrześniu. Według szacunków Ministerstwa Rolnictwa, rolnicy ponieśli straty w wysokości około 40 mln euro. Co prawda, sami rolnicy mówili o kilkakrotnie większych stratach.

Unijne wsparcie dla poszkodowanych rolników ma być wypłacone najpóźniej do 30 września 2018 roku. Tymczasem Jonas Talmantas poinformował, że pieniądze na razie nie zostały wypłacone.

 

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.