11 marca: święto obywateli Litwy wszystkich narodowości

273
W uroczystym pochodzie z okazji 29. rocznicy odzyskania niepodległości przez Litwę nie zabrakło biało-czerwonych flag niesionych przez litewskich Polaków

Uroczyste posiedzenie Sejmu RL, ceremonia wciągnięcia na maszt flag trzech państw bałtyckich, świąteczny pochód aleją Giedymina – tak Litwa obchodziła 11 marca 29. rocznicę odzyskania niepodległości. Udział w pochodzie wzięli również Polacy, członkowie Klubu „Gazety Polskiej”, zrzeszenia wilnian „Lokys”, a także wilnianie, członkowie Polskiego Klubu Dyskusyjnego.

– 11 marca jest świętem obywateli Litwy wszystkich narodowości. Polacy stawali razem i w obronie sejmu, i w obronie wieży telewizyjnej, wspólnie brali udział w Szlaku Bałtyckim. Pamiętamy, że Związek Polaków na Litwie poparł deklarację niepodległości Litwy, a polscy posłowie do Rady Najwyższej Litwy, którzy powstrzymali się od głosowania za niepodległością, nie głosowali przeciwko. Powstrzymali się, co było spowodowane bardzo antypolską atmosferą tworzoną przez określone środowiska w odradzającej się Litwie – powiedział Rajmund Klonowski, członek zarządu Klubu „Gazety Polskiej” w Wilnie, członek zarządu komitetu „Vilniečių Lokys“.

Jak mówił, Polacy z Klubu „Gazety Polskiej” i zrzeszenia wilnian „Lokys” również wzięli udział w uroczystych obchodach.
– Polacy zawsze, w różnych okresach historycznych, walczyli o wolność. Z drugiej strony, minęło już prawie 30 lat od chwili odzyskania niepodległości Litwy, ale jako Polacy nie mamy zagwarantowanej pełni praw mniejszości narodowych – to problemy ze szkolnictwem, używaniem języka polskiego w instytucjach publicznych, pisownia nazwisk, zwrot ziemi. Trzeba pamiętać, że w niepodległej Litwie możemy o te prawa walczyć i ten temat podnosić – zaznaczył Rajmund Klonowski.

W ramach oficjalnych obchodów państwowych rano w sejmie odbyła się uroczysta ceremonia z udziałem najwyższych władz. Wzięli w niej udział prezydent Dalia Grybauskaitė, były prezydent Valdas Adamkus, prof. Vytautas Landsbergis, przewodniczący Sejmu RL Viktoras Pranckietis, premier Saulius Skvernelis.

Zgrzytem w obchodach 11 marca są nacjonalistyczne hasła „Litwa dla Litwinów” skandowane przez narodowców uczestniczących w alternatywnym, tzw. patriotycznym pochodzie

W okolicznościowym przemówieniu Viktoras Pranckietis wyraził zadowolenie, że Litwa dzisiaj obchodzi rocznicę znaczących zmian. Przewodniczący sejmu zaznaczył, że lata 90. były przełomowe, a Litwa stała się państwem trwałego postępu

Następnie uroczystości przeniosły się na plac Niepodległości, gdzie odbyła się świąteczna ceremonia wciągnięcia na maszty flag trzech państw bałtyckich. Przemówienie wygłosił pierwszy przywódca niepodległej Litwy, przewodniczący Rady Najwyższej – Sejmu Restytucyjnego, sygnatariusz Aktu Przywrócenia Niepodległości, Vytautas Landsbergis. „Padło kolejne imperium, kłamliwie nazwane Związkiem Sowieckim, choć nie było mowy o żadnym dobrowolnym związku. Stało się. Ludzie chcieli żyć inaczej. Odnalazła się wolna w duchu Druga Republika – Litwa 11 marca. (…) Powiedzieliśmy 11 marca i powtarzamy dalej: jesteśmy, będziemy” – przemawiał Vytautas Landsbergis.

W uroczystej ceremonii na placu Niepodległości wzięli udział: przewodniczący Sejmu RL Viktoras Pranckietis, prezydent Dalia Grybauskaitė, premier Saulius Skvernelis, prezydent Valdas Adamkus, sygnatariusze Aktu Niepodległości, przedstawiciele korpusów dyplomatycznych z różnych krajów, uczestnicy walk niepodległościowych, dowódcy wojska litewskiego, przedstawiciele jednostek NATO na Litwie, przedstawiciele pozarządowych organizacji społecznych. W ceremonii wzięło udział również około 250 strzelców z wileńskiej jednostki Litewskiego Związku Strzelców, którzy podczas uroczystej ceremonii zostali zaprzysiężeni.

Nad placem Niepodległości w Wilnie w geście pozdrowienia dla mieszkańców Litwy przeleciały dwa polskie myśliwce, które obecnie uczestniczą w misji NATO.

Po ceremonii sztandarowej z asystą orkiestry wojskowej i żołnierzy kompanii honorowej Wojska Litewskiego aleją Giedymina przeszedł świąteczny pochód. Centralnym elementem marszu była 400-metrowa żółto-zielono-czerwona flaga państwowa niesiona przez skautów i żołnierzy. W pochodzie nie zabrakło też flag biało-czerwonych niesionych przez litewskich Polaków.

Wieczorem odbył się alternatywny marsz z udziałem litewskich narodowców, podczas którego tradycyjnie skandowano nacjonalistyczne hasło „Lietuva – lietuviams“ (Litwa dla Litwinów). Nie zabrakło plakatów z napisem „Saugok ir apgink savo lietuvybę“ (Chroń i broń swoją litewskość) czy „Sugrąžinsim Vytį Vilniui!“ (Zwrócimy Pogoń Wilnu!). Na czele pochodu uczestnicy marszu nieśli transparent „Didžiuojuosi, jog esu lietuvis“ (Jestem dumny, że jestem Litwinem). Narodowcy przeszli od placu Katedralnego na plac Łukiski. Tutaj odbył się wiec, na którym przemawiający wyrazili niezadowolenie z powodu, iż pomnik ze znakiem Pogoni nie został uwieczniony w tym miejscu.

Kontrowersyjny marsz, zorganizowany przez Związek Narodowców i Republikanów, zgromadził w tym roku około tysiąca osób. Wraz z narodowcami maszerował kandydat na prezydenta, filozof Arvydas Juozaitis oraz poseł Petras Gražulis. Marsz odbył się z towarzyszeniem wzmożonych sił policyjnych, ale obyło się bez incydentów.

W kraju zorganizowano wiele okolicznościowych imprez. Wilno m.in. zaoferowało bezpłatne wycieczki po mieście w sześciu językach: litewskim, polskim, rosyjskim, angielskim, niemieckim i tureckim.

Fot. Marian Paluszkiewicz