Nausėda nowym prezydentem Litwy, Tomaszewski ponownie w Europarlamencie

244
Jak zaznaczył w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” prezydent elekt Gitanas Nausėda, jego pierwszą zagraniczną podróżą będzie Polska Fot. ELTA

Drugą turę wyborów prezydenckich na Litwie wygrał kandydat niezależny, były główny doradca prezesa banku SEB, Gitanas Nausėda, który zdobył 65,86 proc. głosów – dwukrotnie więcej od swojej rywalki – konserwatystki Ingridy Simonytė, która otrzymała 32,86 proc. poparcie.

W wyborach do Parlamentu Europejskiego na Litwie najwięcej, trzy mandaty, zdobyli opozycyjni konserwatyści z partii Związek Ojczyzny-Litewscy Chrześcijańscy Demokraci.
Akcja Wyborcza Polaków na Litwie-Związek Chrześcijańskich Rodzin (AWPL-ZChR) zdobyła po raz trzeci z rzędu mandat europosła, uzyskując 5,6 proc. poparcia, co stanowi około 70 tysięcy głosów. Mandat posła do PE obejmie po raz trzeci lider AWPL-ZChR Waldemar Tomaszewski.

Prezydent elekt Gitanas Nausėda był wieloletnim komentatorem ekonomicznym „Kuriera Wileńskiego”.

– Na razie jest ogromna radość, euforia. Jesteśmy szczęśliwi. Swoją pracę zaczynam od tworzenia zespołu, z którym będę współpracować. Nad tym już pracuję. Część zespołu już mam. Już wcześniej mówiłem, że z pierwszą wizytą zagraniczną, po ewentualnym zwycięstwie w wyborach, udam się do Warszawy. Widzę duży potencjał w dalszym rozwoju stosunków z Polską w dziedzinie gospodarczej, społecznej, obronności i bezpieczeństwa. Teraz, gdy wygrałem wybory, mogę tylko powtórzyć, że moja pierwsza zagraniczna podróż będzie do Warszawy – powiedział w rozmowie telefonicznej z „Kurierem Wileńskim” prezydent elekt Gitanas Nausėda.

Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej Gitanas Nausėda powiedział, że popiera pomysł organizowania wyborów sejmowych wiosną, a w rządzie chciałby widzieć co najmniej trzecią część kobiet. Nausėda stwierdził także, że Polska jest krajem proeuropejskim, a Litwie udałoby się zdziałać o wiele więcej, gdyby lepiej rozumiała swoją sąsiadkę.

„Wiosenne wybory sejmowe byłyby lepszą alternatywą, ponieważ nowy rząd mógłby od razu przygotowywać budżet. W obecnej sytuacji nowa władza jeszcze przez rok dziedziczy politykę gospodarczą poprzedniej władzy” – skomentował Nausėda. Według obowiązującego obecnie trybu wybory sejmowe na Litwie odbywają się w październiku. Podkreślił jednak, że obecnie jego celem jest spokój i stabilność w państwie.

„Od inauguracji do kolejnych wyborów sejmowych pozostaje dłużej niż rok, nie byłoby dobrze, gdyby w tym czasie Litwa była w stanie permanentnych perturbacji politycznych” – stwierdził Nausėda. Jak dodał, o zmianach w rządzie będzie można mówić bliżej daty przekazania pełnomocnictw przez obecny gabinet ministrów. Do tej pory, zdaniem nowego prezydenta, mogą zajść zmiany zarówno w rządzie, jak i koalicji sejmowej.

„Gdyby niektórzy ministrowie musieli ustąpić, mam nadzieję, że przy rekonstrukcji rządu będą brane pod uwagę także kandydatury kobiet” – powiedział Gitanas Nausėda, dodając, że jest zwolennikiem skandynawskiego modelu równouprawnienia.

Pytany o relacje z Polską, prezydent elekt zapowiedział, że wykorzysta obecne ocieplenie stosunków.

„Między Litwą i Polską widzę więcej podobieństw niż różnic, dlatego będziemy rozmawiać i współpracować z partnerem, który jest niewątpliwie dla nas bardzo ważny”– mówił Nausėda.

Podkreślił, że Polska odgrywa ważną rolę w Unii Europejskiej, a w sporze z Brukselą zademonstrowała gotowość do kompromisu i postawę proeuropejską. W komunikacie prasowym AWPL-ZChR napisano, że „wyniki wyborów do Parlamentu Europejskiego są niebywałym sukcesem AWPL-ZChR”. W wyborach do Parlamentu Europejskiego Waldemar Tomaszewski zdobył mandat europosła, uzyskując 5,24 proc. głosów (69 262).

Mandat posła do PE obejmie po raz trzeci lider AWPL-ZChR Waldemar Tomaszewski Fot. Marian Paluszkiewicz

Konserwatyści zdobyli trzy mandaty, po dwa – Litewska Partia Socjaldemokratyczna i Związek Chłopów i Zielonych, po jednym: Partia Pracy, Blok Waldemara Tomaszewskiego, komitet wyborczy Aušry Maldeikienė oraz Ruch Liberałów. Zmieni się 6 z 11 reprezentantów Litwy w Parlamencie Europejskim.

Litewscy konserwatyści Związek Ojczyzny-Litewscy Chrześcijańscy Demokraci w wyborach do Parlamentu Europejskiego na Litwie uzyskali 18,6 proc. poparcia, zdobywając trzy mandaty w PE. Według Głównej Komisji Wyborczej (GKW) na konserwatystów głos oddało 245 900 wyborców. Do pracy w PE konserwatyści wyślą: prof. Uniwersytetu im. Witolda Wielkiego w Kownie Liudasa Mažylisa, ekspremiera Andriusa Kubiliusa i posłankę Rasę Juknevičienė. Litewska Partia Socjaldemokratyczna uzyskała 199 200 głosów, co stanowi 15 proc. poparcia. Od socjaldemokratów do Europarlamentu trafią europosłanka Vilija Blinkevičiūtė i poseł Juozas Olekas.

Litewska Partia Chłopów i Zielonych zdobyła 12-procentowe poparcie – 157 600 głosów. Mandaty europosła zdobędą europoseł Bronis Ropė oraz nienależący do partii, były koszykarz Šarūnas Marčiulionis. Na czwartej pozycji pod względem liczby zebranych głosów jest Litewska Partia Pracy – 8,6 proc. poparcia. Z tej partii Litwę reprezentować będzie europoseł Viktor Uspaskich.

Na piątej pozycji pod względem poparcia w wyborach do PE uplasował się Litewski Ruch Liberałów – ponad 6 proc. poparcia. Drugą kadencję w Europarlamencie będzie pracować Petras Auštrevičius. 6-procentowe poparcie po raz pierwszy zdobył społeczny komitet wyborczy Aušros Maldeikienės traukinys. Wydeleguje do Europarlamentu założycielkę komitetu posłankę Aušrę Maldeikienė.

5,24 proc. głosów poparcia zdobył Blok Waldemara Tomaszewskiego – koalicja AWPL-ZChR i Aliansu Rosjan. Na trzecią kadencję do PE trafi Waldemar Tomaszewski. Na kolejną kadencję nie zostali wybrani: Laima Liucija Andrikienė, Zigmantas Balčytis, Antanas Guoga, Valentinas Mazuronis, Rolandas Paksas i Agirdas Saudargas.

Obywatele Litwy wybrali 11 z 705 europosłów. Każde państwo członkowskie ma ustaloną liczbę polityków reprezentujących kraj w UE. Najmniej, po sześciu, mają: Malta, Luksemburg, Cypr i Estonia. Najwięcej Niemcy – 96. W niedzielnych wyborach prezydenckich, razem z głosowaniem przedterminowym, wzięło udział 53,43 proc. wyborców. Frekwencja była mniejsza niż w I turze, ale większa niż przed pięcioma laty.

Frekwencja w rejonie wileńskim wyniosła 59,4 proc., a w rejonie solecznickim 56,4 proc. Najbardziej aktywna była gmina rejonu solecznickiego – Biała Waka (83,7 proc.), a rejonu wileńskiego – Bujwidze (90,16 proc.). Frekwencja w Wilnie była na poziomie 57,7 proc., Kownie – 57,9 proc., Kłajpedzie – 54,1 proc.