Chcę pomóc tym, którzy tego potrzebują

145
Do Francji sprowadziła mnie miłość. Do mężczyzny i do tego kraju…

Diana Podmostko przyleciała z Lazurowego Wybrzeża z wizytą do rodziny. Nie spodziewała się, że podstępny wirus błyskawicznie sparaliżuje świat, a jej pobyt przedłuży się na czas nieokreślony. Jak na dyplomowaną psychoterapeutkę przystało, nie wpadła jednak w panikę. Czas kwarantanny postanowiła wykorzystać pożytecznie – w sieciach społecznościowych ogłosiła, że udziela bezpłatnych konsultacji online. W czterech językach!

Pandemia koronawirusa sparaliżowała świat, a tysiące podróżujących stara się teraz wrócić do swoich krajów. Znalazłaś się w podobnej sytuacji. Jak to się stało, że utknęłaś w Wilnie?

Mieszkam we Francji, ale studiuję w Warszawie, a w Wilnie mam rodzinę. Przyleciałam do Wilna z powodów rodzinnych na początku marca, musiałam też pojechać na chwilę do Warszawy. Tymczasem parę dni przed moim planowanym powrotem do Francji zabroniono obywatelom litewskim opuszczania kraju. We Francji mieszkają mój mąż i córka, teraz jesteśmy rozdzieleni na czas nieokreślony, więc to jest trudna emocjonalnie sytuacja.

W czasie kwarantanny zaczęłaś udzielać bezpłatnych konsultacji online jako psychoterapeutka. Skąd taka inicjatywa?

Obecna sytuacja dla niektórych osób jest bardzo uciążliwa psychicznie. Widzę jednak, że wielu ludzi zrzesza się, by ofiarować różnego rodzaju pomoc potrzebującym. Najpierw ta pomoc była kierowana do pracowników medycznych, bo to oni są poddawani największemu stresowi. Teraz jednak ludzie proponują pomoc sobie nawzajem w przeróżnych sytuacjach. Niektórzy psychoterapeuci też zaczęli oferować bezpłatne konsultacje, więc w ślad za nimi i ja postanowiłam dołączyć do tej akcji. Chcę pomóc jak mogę tym, którzy teraz tego potrzebują.

CZYTAJ WIĘCEJ: „Nauczyłam się dziękować za to co mam”

Z jakiego rodzaju problemami ludzie najczęściej się zgłaszają?
W obecnej sytuacji ludzie zgłaszają się z różnego rodzaju niepokojami i lękami. Jedni boją się zachorować i umrzeć, inni obawiają się o bezpieczeństwo swoich bliskich. Są osoby, które tracą pracę albo boją się ją stracić i nie wiedzą, jak mają sobie z tym poradzić. Są też tacy, którzy źle znoszą kwarantannę, bo byli przyzwyczajeni do aktywnego stylu życia, kontaktów społecznych, a teraz muszą stawić czoła poczuciu samotności i niepewności, a czasem – zwyczajnej nudzie.

Na Litwie zwracanie się po pomoc psychologiczną bywa stygmatyzowane. Dlaczego ludzie wstydzą się prosić o pomoc psychologa czy psychoterapeuty?

Myślę, że ciągnie się to jeszcze z czasów komunistycznych, kiedy w naszym kraju pomoc psychologiczna nie była rozpowszechniona i kojarzona była wyłącznie ze szpitalami psychiatrycznymi. Osoby z „psychiatryka” były piętnowane przez społeczeństwo, dlatego ludzie zaczęli się wstydzić zwracania po pomoc psychologiczną, bo kojarzyła im się z „byciem nienormalnym”. Do tej pory wiele osób z trudem odróżnia zawody psychiatry, psychoterapeuty i psychologa, tymczasem mimo wspólnego korzenia gramatycznego w nazwie te zawody bardzo się od siebie różnią. Cieszę się, że teraz ludzie coraz bardziej rozumieją, że warto dbać o swoje zdrowie psychiczne, tak samo jak o fizyczne.

Troszczę się o rodzinę: córkę, męża i nasze trzy psy

Koronawirus wywołał niemałe zamieszanie w życiu wielu osób. Jak radzić sobie w tej ekstremalnej sytuacji i nie poddać się panice?

Myślę, że pierwszą rzeczą, jaką powinniśmy sobie uświadomić, jest to, że sytuacja jest przejściowa i kiedyś minie. W wielu portalach internetowych czytam, że to dobry czas, by zająć się czymś, co od długiego czasu odkładaliśmy: czytać książki, na które nam brakowało czasu, uczyć się nowych umiejętności lub języków, zrobić porządki, nadrabiać różnego rodzaju zaległości. A jednak od wielu ludzi słyszę, że w obecnej sytuacji nie mogą się na niczym skupić, nie idzie im ani czytanie książek, ani nauka języków obcych. Wiele osób ma poczucie winy z tego powodu, myślą, że są do niczego, skoro nie mogą się skupić. Chciałabym w związku z tym podkreślić, że w obecnym czasie bardzo ważne jest współczucie do siebie samych. Nie wymagajmy od siebie czegoś, na co teraz nie mamy sił psychicznych, postarajmy się zadbać o siebie na tyle, żeby móc funkcjonować wystarczająco dobrze, ale bez przesady. Odżywiajmy się zdrowo, wychodźmy na spacery, o ile jest to możliwe, oraz dbajmy o więzi rodzinne i przyjacielskie. Ci, którzy mieszkają z rodziną pod jednym dachem, na pewno muszą się nauczyć cierpliwości, być bardziej wyrozumiali wobec siebie nawzajem. No i, oczywiście, zwracajmy się po pomoc psychologiczną do specjalisty, gdy czujemy, że trudno nam jest sobie poradzić.

Przez wiele lat pracowałaś w branży perfumeryjnej, osiągałaś na tym polu znaczące sukcesy. Czy fascynacja psychologią oznacza koniec przygody z zapachami?

Faktycznie, przez jakiś czas pracowałam w branży perfumeryjnej i sprawiało mi to wielką frajdę. Jednak psychologia była zawsze obecna w moim życiu, już po maturze studiowałam ją w Krakowie. Potem jednak, z różnych powodów, nastąpiła przerwa, w czasie której zajmowałam się perfumiarstwem. Jednak kilka lat temu wróciłam do psychologii i psychoterapii i teraz zajmuję się tym na co dzień.

Południe Francji, gdzie mieszkam, jest jednym z najpiękniejszych zakątków świata

Mieszkasz na stałe z rodziną we Francji. Jak wygląda tam twoje życie, czym się zajmujesz na co dzień?

Na co dzień pracuję z klientami, prowadzę konsultacje online (zdalnie) z ludźmi z całego świata. Dużo czasu poświęcam nauce, bo mój zawód wymaga ciągłego dokształcania się. A ponadto troszczę się o rodzinę – córkę, męża i nasze trzy psy.

Co zaprowadziło Cię do tego kraju?

To zabrzmi banalnie, ale sprowadziła mnie tam miłość. Do mężczyzny i do tego kraju. Południe Francji, gdzie mieszkam, jest jednym z najpiękniejszych zakątków świata. Źle znosiłam litewskie zimy, więc piękna miejscowość z łagodnym klimatem mnie urzekła.

Zabrzmiało to niezwykle romantycznie… Jednak wróćmy do prozaicznej rzeczywistości. Wielkanoc zapowiada się niezbyt radośnie i kolorowo. Nie wszyscy przy świątecznym stole zasiądą tradycyjnie w dużym gronie rodzinnym. Co mogłabyś poradzić osobom, które martwią się z tego powodu?

Myślę, że to bardzo dobra okazja do tego, by wrócić do istoty świąt religijnych. W ostatnich dziesięcioleciach skupiono się bowiem na organizowaniu zgromadzeń rodzinnych. Ludzie zapomnieli o tym, że jest to święto duchowe, podczas którego warto pobyć sam na sam ze sobą i kontemplować wartości duchowe.

Czego z okazji Świąt Wielkanocnych życzysz sobie oraz naszym Czytelnikom?

Z okazji świąt życzę przede wszystkim spokoju i pogody ducha, a także – idąc za symbolem Zmartwychwstania – odrodzenia duchowego i nietracenia nadziei.


Fot. archiwum Diany Podmostko


Psychoterapeutka Diana Podmostko udziela konsultacji terapeutycznych dla dorosłych po polsku, litewsku, rosyjsku i angielsku. Na konsultacje online można się umówić przez internet lub telefonicznie:

e-mail: existential@therapist.net
tel. +370 658 44595
WhatsApp, Viber: +33782595895


Artykuł opublikowany w wydaniu magazynowym “Kuriera Wileńskiego” nr 15(43) 11-17/04/ 2020