Kontrowersje wokół plaży na placu Łukiskim

Kontrowersyjnie oceniana plaża na placu Łukiskim już jest oblegana przez wypoczywających w mieście mieszkańców Fot. Marian Paluszkiewicz

Do końca lata plac Łukiski będzie przypominał nadmorski kurort. Czynna tu od paru dni plaża budzi coraz więcej kontrowersji wśród mieszkańców, polityków, działaczy społecznych. Wicemer Edyta Tamošiūnaitė zaznaczyła, że decyzja otwarcia plaży została podjęta przez mera stolicy, Remigijusa Šimašiusa, bez omówienia tej kwestii z radą samorządową.

O tym, że w centrum Wilna powstanie tymczasowa plaża, władze miasta poinformowały w poniedziałek rano. We wtorek już dokonano otwarcia. Pojawiły się złocisty piasek, parasole i leżaki, boisko do siatkówki plażowej, przebieralnie. Z dużego, zainstalowanego tu ekranu dobiega szum bałtyckich fal. Wieczorami będą wyświetlane filmy, odbywały się koncerty. Zadba o to spółka telekomunikacyjna Telia Lietuva. Tryskające z chodnika fontanny to dodatkowa atrakcja w upalne dni.

Plaża ma powierzchnię 1 660 mkw. Miejsce to już jest oblegane przez wypoczywających w mieście mieszkańców. Jednak obok głosów zadowolenia, pojawia się coraz więcej opinii o niestosowności pomysłu uformowania plaży właśnie w tym miejscu.

Państwowa Komisja Dziedzictwa Kultury uważa, że urządzona na placu Łukiskim plaża nie współgra z historyczno-memorialnym znaczeniem tego miejsca.

„Decyzją Samorządu m. Wilna, plac Łukiski, jedno z najważniejszych reprezentacyjnych miejsc Wilna, zasypano piaskiem po to, by urządzić tam plażę. Historia placu Łukiskiego wiąże się z represjami reżimów okupacyjnych i historią walk o wolność. Podkreślają to nie tylko dane archiwalne, ale także zamieszczona tablica pamiątkowa, upamiętniająca miejsce śmierci uczestników powstania styczniowego oraz kamień pod przyszły pomnik litewskiego oporu zbrojnego. Jest to historycznie ukształtowana, integralna przestrzeń miejska o znaczeniu reprezentacyjnym państwa, społecznym i jako miejsce pamięci walczących o wolność Litwy. (…) Podejmowane w pośpiechu decyzje w kwestii tak ważnych dla historii kraju obiektów, uniemożliwienie mieszkańcom wyrażenia swojego zdania na ten temat, prowokuje rozbicie opinii społecznej co do zarządzania tymi obiektami”– głosi komunikat na stronie PKDK.

Po powstaniu styczniowym 1863 r. na placu odbyły się egzekucje powstańców, między innymi Zygmunta Sierakowskiego i Konstantego Kalinowskiego, w pobliskim budynku przy ul. Aukų (ul. Ofiarna) w czasie II wojny światowej swoją siedzibę miało Gestapo, po wojnie – KGB.

Wicemer Wilna Edyta Tamošiūnaitė w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” zaznaczyła, że decyzja o otwarciu plaży na placu Łukiskim została podjęta przez mera stolicy bez omówienia tej kwestii z radą samorządową.

– Była to decyzja mera i dyrektora administracji samorządu stołecznego Povilasa Poderskisa. Cztery frakcje rady samorządowej nie były powiadomione o zamiarze otwarcia plaży na placu Łukiskim. Sam pomysł utworzenia miejsca tego rodzaju strefy relaksu w mieście jest dobry. Znakomicie, gdy w mieście jest miejsce, gdzie można przyjemnie spędzić czas z rodziną, dziećmi czy przyjaciółmi. Można było do tego wykorzystać tereny w pobliżu Białego Mostu. Plac Łukiski zdecydowanie nie nadaje się do plażowania – mówi wicemer Edyta Tamošiūnaitė.

Zaznacza też, że prawdopodobnie plaża będzie czynna do końca lata.

– To jest dosyć kosztowny projekt, dlatego najpewniej plaża nie zostanie przeniesiona w inne miejsce – tłumaczy wicemer.

Dziwne, ale działająca kilka lat z rzędu na placu Łukiskim ślizgawka nie wzbudzała tyle kontrowersji w społeczeństwie. Podczas ubiegłego sezonu zimowego lodowisko z muzyką i instalacjami świetlnymi było czynne od grudnia do marca.