W czasie epidemii oszuści są bardziej aktywni

Trzeba stale pogłębiać wiedzę na temat tego, jak identyfikować oszustów finansowych
| Fot. Marian Paluszkiewicz

W okresie pandemii oraz kwarantanny uaktywnili się oszuści telefoniczni i internetowi. Wymyślają oni coraz nowsze sposoby wyłudzania oszczędności.

Oszuści wyłudzają nawet wielkie sumy

Reklama

– W okresie kwarantanny zaleca się ograniczanie wpłat gotówkowych i promuje się elektroniczne metody płatności. Prawdopodobnie dlatego oszuści telefoniczni coraz częściej podstępem wyłudzają dane bankowości. Od naszych klientów codziennie otrzymujemy po kilka skarg o tym, że zostali oszukani. Najczęstszym oszustwem, zwłaszcza teraz, gdy wielu zakupy robi przez internet, są oszustwa internetowe. Poprzez takie oszustwa ludzie tracą po kilkadziesiąt euro, czasami kilkaset, chociaż rzadko, ale zdarza się, że oszustom udaje się wyłudzić nawet kilka tysięcy – mówi dla „Kuriera Wileńskiego” Audrius Šapola, dyrektor Departamentu Prewencji SEB Banku.

Uważajmy na zakupy w internecie

Na popularnych portalach reklamowych oszuści umieszczają fałszywe reklamy produktu, który jest sprzedawany poniżej normalnej ceny rynkowej i proszą o zaliczkę lub całą sumę. Po przelaniu zaliczki osoba nie otrzymuje zamówionego przedmiotu, a po chwili reklama zostaje usunięta.

Kolejna forma możliwego oszustwa dotyczy zakupu towarów przez internet. Dosyć często oszuści podają się za klientów chcących nabyć komputery, telefony komórkowe, różnego sprzętu audio i wideo oraz inne popularne towary. Zgadzają się zapłacić za towar przelewem bankowym, po czym wysyłają sprzedającemu sfałszowane potwierdzenie zamówienia. Po przekonaniu sprzedawcy, że pieniądze wkrótce znajdą się na jego koncie, fałszywy klient odbiera towar, zaś sprzedawca zostaje oszukany.

Czytaj więcej: Oszuści wymyślili nowy sposóbna wyłudzanie pieniędzy

Fałszywe inwestycje

– Kolejną dosyć popularną formą oszustw są inwestycje internetowe. Oszuści dzwonią z numerów abonentów operatorów komórkowych w różnych krajach. Większość rozmówców porozumiewa się w języku rosyjskim. Oszust wyjaśnia dzwoniącemu, że pracuje dla dużych firm inwestycyjnych, które prowadzą politykę inwestycyjną i oferują inwestowanie pieniędzy i osiąganie ogromnych zysków – tłumaczy rozmówca.

Zainteresowanym oszuści udostępniają linki do różnych platform finansowych, na których wymagana jest rejestracja. Rozmowy trwają bardzo długo. Oszuści manipulują i zmuszają, pod wpływem stresu, do podejmowania szybkich decyzji. Fałszywi eksperci finansowi oferują pomoc w pomyślnej rejestracji na platformie inwestycyjnej i instruują osoby, aby zainstalowały na swoim komputerze program komputerowy AnyDesk, dzięki któremu oszuści uzyskują zdalny dostęp do komputera osób zainteresowanych.

– Ludzie, niczego nie podejrzewając, przelewają pieniądze na wskazane konto po udanej rejestracji na platformie. Konto platformy finansowej fałszywie pokazuje, że został osiągnięty zysk z zainwestowanej kwoty. Takie inwestycje mogą trwać od kilku miesięcy, nawet do roku. Zazwyczaj to wszystko trwa, dopóki poszkodowany nie poprosi o zwrot pieniędzy – zapewnia dyrektor Departamentu Prewencji SEB Banku.

Jak zaznacza, oszuści nie poprzestają na tym. Po tym, gdy człowiek stracił ogromne pieniądze, dzwonią do niego kolejni oszuści, którzy mówią, że osoby, które oszukały – zostały złapane i teraz wszyscy poszkodowani mogą otrzymać swoje pieniądze. Dosyć często ludzie znów wpadają do tej samej pułapki i przelewają znów pieniądze na obce konto.

Oszuści podszywają się pod różne instytucje i nadawców

Oszuści telefoniczni opanowali nową metodę wyłudzania pieniędzy, zwaną spoofing, w której za pomocą technologii zmieniają swój numer telefonu, aby wyglądał tak, jakby ktoś dzwonił z oficjalnego numeru telefonu banku. Oszuści, którzy przedstawiają się jako pracownicy banku i rzekomo dzwonią z numeru telefonu banku, wzbudzają zaufanie i wyłudzają dane bankowości internetowej.

– Można zauważyć, że najczęściej tacy oszuści, którzy fałszywie wykorzystują numer telefonu banku, rozmawiają po rosyjsku, bo dzwonią z zagranicy, więc jeśli zaproponujemy rozmowę po litewsku, to mówią, że operatorzy są zajęci, a oni pracują z klientami rosyjskojęzycznymi – informuje specjalista.

Oszuści od pewnego czasu stosują podobną taktykę do wysyłania fałszywych wiadomości SMS i nieuczciwie używają nazwy nadawcy, która może być zarówno nazwą instytucji rządowej, jak i nazwą banku. Ponieważ telefony grupują wiadomości według nazwy nadawcy, takie wiadomości, zwłaszcza jeśli pojawiają się w okienku poprzedniej prawdziwej korespondencji z bankiem lub instytucją, mogą być bardziej przekonujące.

Nikomu nie ujawniajmy haseł!

– Po raz kolejny przypominamy klientom, aby byli uważni i krytyczni wobec treści połączeń lub wiadomości. Należy pamiętać, że bez względu na to, z jaką osobą masz do czynienia, czy przedstawia się jako pracownik banku, Służby Przestępczości Finansowej, Sodry, Państwowej Inspekcji Skarbowej czy policjant – twoje hasła czy dane karty płatniczej nie mogą być nikomu ujawniane – podkreśla szef departamentu.

Na Litwie został przeprowadzony darmowy test bezpieczeństwa online opracowany przez SEB Bank, obejmujący pytania dotyczące najczęściej powtarzanych taktyk oszustów finansowych. Wykonało go ponad 120 000 osób. Tylko 11 proc. osób, które sprawdzały swoją wiedzę, wykonując test, nie popełniło ani jednego błędu. Niepokojące jest to, że ocena wyników wykazała, że większość błędów popełnianych jest przy odpowiadaniu na pozornie proste pytania. Najczęściej błędy popełniano w pytaniu o to, która instytucja działająca na Litwie może zażądać dostępu do danych osobowych do banku internetowego. Odpowiedź zawierała kilka opcji: twój bank, Financial Crime Investigation Service, policja, nikt. I ta ostatnia opcja jest poprawna.

Pamietajmy, że nikt nie ma prawa żądać danych osobowych
ani haseł do naszego banku lub kart płatniczych
| Fot. Marian Paluszkiewicz

Pamiętajmy: nikt nie ma prawa żądać danych osobowych do naszego banku online lub kart płatniczych. Oszustwa finansowe zwykle mają na celu podszywanie się pod kogoś innego w celu zbudowania zaufania. Jednak kodów logowania i haseł nie można nikomu ujawnić. Żadna instytucja nigdy nie prosi o hasła, kody PIN Smart-ID lub inne osobiste dane logowania.

Często też, decydując się na test bezpieczeństwa online, mieszkańcy popełniali błąd, oceniając, czy strona internetowa i wiadomość SMS są autentyczne, czy też są stworzone przez oszustów.

– Jeśli chodzi o SMS-y, ważne jest, aby wiedzieć, że wraz z pojawieniem się technologii, oszuści coraz częściej zmieniają nazwę nadawcy i występują, powiedzmy, w imieniu Twojego banku lub agencji rządowej. Ponieważ wiadomości na Twoim telefonie są pogrupowane według nazwy nadawcy, taka wiadomość, która pojawia się w oknie prawdziwej korespondencji z bankiem lub instytucją, może być przekonująca. Dlatego zawsze należy krytycznie ocenić treść przekazu i pamiętać, że bank nie wysyła w wiadomościach linków do banku internetowego, a także skrótów ((//bit.ly) – podkreśla Audrius Šapola.

W przypadku jakichkolwiek wątpliwości co do połączenia lub otrzymanej wiadomości klienci SEB bankas mogą o każdej porze dnia skontaktować się z bankiem. SEB Bank radzi zadzwonić do banku na numer telefonu banku +370 5 268 2800 lub skontaktować się za pośrednictwem programu Skype (SEB.Lietuvoje).