Mimo pogarszającej się sytuacji rząd łagodzi kwarantannę

Do wprowadzenia godziny policyjnej potrzebna jest sytuacja nadzwyczajna, która powinna zostać ogłoszona przez sejm
| Fot. Marian Paluszkiewicz

Kwarantanna została przedłużona do 17 grudnia. Chociaż sytuacja epidemiologiczna na Litwie wciąż się pogarsza, rząd postanowił poluzować niektóre obostrzenia. Sytuacja w szpitalach staje się coraz bardziej tragiczna, liczba osób z koronawirusem nieustannie rośnie. Tymczasem pełniący funkcję ministra zdrowia Aurelijus Veryga oraz specjaliści twierdzą, że na łagodzenie kwarantanny jest jeszcze za wcześnie.

Rząd poparł wniosek ministerstwa kultury o ponowne zezwolenie na zwiedzanie muzeów, galerii i organizowanie wycieczek z ograniczoną liczbą osób.

Reklama

Tymczasowy minister zdrowia Aurelijus Veryga powiedział przed posiedzeniem rządu, że jest sceptyczny wobec takiej propozycji, ponieważ na wprowadzanie rozluźnienia jest jeszcze za wcześnie. Przyznał również, że kwarantanna nie działa tak, jakby chciał.

Litwa po raz drugi została poddana kwarantannie ponad dwa tygodnie temu. Wstępne prognozy naukowców wskazywały, że trzy tygodnie kwarantanny powinny wystarczyć, aby sytuacja zaczęła się stabilizować. Liczby sygnalizują co innego. Według analityka rządowego, dr. Aistisa Šimaitisa, liczba nowych zakażeń koronawirusem wzrosła w ubiegłym tygodniu o ponad 20 proc.

– Przed wprowadzeniem kwarantanny były dwa scenariusze, optymistyczny i pesymistyczny. Optymistyczny – to była nadzieja, że trzy tygodnie kwarantanny wystarczą. W ciągu dwóch tygodni liczba chorych miała ustabilizować się, no a już w tym tygodniu ta liczba miała spadać. Niestety, optymistyczny scenariusz nie sprawdził się. Dzisiaj mamy ten pesymistyczny, liczba chorych wciąż wzrasta. Dobra wiadomość jest ta, że liczba chorych skacze, a nie wzrasta codziennie. Jednego dnia mamy mniej chorych, drugiego dnia więcej. Tragicznie byłoby, gdyby codziennie ta liczba wzrastała – komentuje dla „Kuriera Wileńskiego” prof. hab. dr Ramunė Kalėdienė, dziekan Wydziału Zdrowia Publicznego Litewskiego Uniwersytetu Nauk o Zdrowiu, członek Grupy ds. Środków Zdrowia Publicznego, Rady ekspertów ds. Zdrowia przy urzędzie prezydenta.

Wskaźnik R, zwany również współczynnikiem reprodukcji wirusa (RO), informuje nas, na jakim etapie jest epidemia. W uproszczeniu można powiedzieć, że wskaźnik ten pokazuje, jaka jest zaraźliwość – ile osób może zarazić jeden pacjent zainfekowany SARS-CoV-2, u którego stwierdzono zakażenie COVID-19.

Cytaj więcej: Kwarantanna w placówkach oświatowych: co trzeba wiedzieć?

– Żeby można było mówić, że epidemia powoli ustępuje, to wskaźnik R powinien być mniejszy niż 1. To znaczy, że chora osoba może zarazić tylko jedną osobę. W ubiegłym tygodniu mieliśmy już dobre wieści, R był prawie 1, ale w tym tygodniu R zaczął wzrastać i mamy już 1,16. To znaczy, że COVID-19 zaczął szybciej się rozprzestrzeniać. A to wszystko mówi o tym, że kwarantanna nie przynosi oczekiwanych wyników. Kwarantanna powinna być przedłużona, a o złagodzeniu jej warunków nie może być nawet mowy, ale odwrotnie, powinny dojść dodatkowe ograniczenia – zaznacza dr Ramunė Kalėdienė.

Ustępujący minister, Aurelijus Veryga, mówi, że kwarantanna nie jest tak efektywna, jakby tego chciała społeczność. „Nie śmiałbym powiedzieć, że kwarantanna w ogóle nie daje efektów. Chociaż mamy wzrost zachorowań, nie jest on już wykładniczy” – powiedział dziennikarzom minister. „Jeśli liczby nadal będą rosły, z pewnością nie wykluczałbym możliwości podjęcia dodatkowych decyzji. A co do godziny policyjnej – potrzebna jest sytuacja nadzwyczajna, która powinna zostać ogłoszona przez sejm” – powiedział Veryga.

Jedną z możliwych zmian jest ograniczenie godzin pracy supermarketów. Tymczasowy minister zdrowia proponuje ograniczyć funkcjonowanie galerii handlowych, jeżeli sklepy nie będą przestrzegały wymogu ograniczania liczby klientów. Ostatnio w dużych galeriach handlowych zaobserwowano o wiele więcej klientów, nawet więcej niż przed kwarantanną.

Ostatnio na Litwie odnotowano 2 289 nowych zakażeń COVID-19 i 23 zgony, 19 osób zmarło z powodu chorób współistniejących. Sytuacja w szpitalach pogarsza się z każdym dniem, liczba osób z koronawirusem nieustannie rośnie. Coraz bardziej odczuwa się niedobór lekarzy. Rozważa się wysyłanie pracowników służby zdrowia do pacjentów z COVID-19 w drodze przymusu. Na razie miejsca w szpitalu są, ale może ich zabraknąć w każdej chwili, a każdy nowy chory oznacza coraz większe napięcie w placówkach medycznych.

W szpitalach w Santaryszkach leczonych jest obecnie 163 pacjentów z COVID -19, z których 33 przebywa na oddziale intensywnej terapii. Wśród pacjentów z COVID-19 jest 4 dzieci.
Obłożenie łóżek przeznaczonych dla pacjentów z koronawirusem w szpitalach w Santaryszkach wynosi 95 proc., a na oddziale intensywnej terapii – 66 proc.

Pacjentów z koronawirusem z okręgu wileńskiego przyjmują też inne szpitale w Wilnie oraz w Wiłkomierzu, Olicie, Trokach i Druskiennikach.
W Miejskim Szpitalu Klinicznym na Antokolu w Wilnie jest obecnie leczonych 150 takich pacjentów (w tym 6 na oddziale intensywnej terapii), w Wileńskim Szpitalu Uniwersyteckim – 23 (w tym 2 na oddziale intensywnej terapii), w Szpitalu im. S. Kudirki w Olicie – 60 (w tym 2 na oddziale intensywnej terapii), w szpitalu w Wiłkomierzu – 57 (w tym 2 na oddziale intensywnej terapii), w szpitalu w Trokach – 14, w szpitalu w Druskiennikach – 10.

Sytuacja w szpitalach pogarsza się z każdym dniem, liczba osób z koronawirusem nieustannie rośnie
| Fot. Marian Paluszkiewicz

W regionie wileńskim obłożenie łóżek przeznaczonych dla pacjentów z koronawirusem wynosi 78 proc., a na oddziałach intensywnej terapii – 63 proc.

Ogółem, z powodu COVID-19 na Litwie jest leczonych w szpitalach 1 707 osób, z których 126 znajduje się na oddziale intensywnej terapii. 924 pacjentów jest leczonych przy użyciu masek tlenowych, a 82 kolejnych przechodzi sztuczną wentylację płuc.

Z 2 289 przypadków zakażenia koronawirusem 606 zarejestrowano w Wilnie, 559 w Kownie, 267 w Kłajpedzie, 231 w Szawlach, 145 w Poniewieżu, 87 przypadków zakażenia potwierdzono w Olicie, 83 w Telszach, 142 w Mariampolu, 76 w Taurogach i 71 w Ucianie. 22 przypadki nie zostały jeszcze przypisane do żadnego regionu kraju z powodu braku informacji. Regiony, do których należy przypisać te przypadki, zostaną wyjaśnione po dochodzeniu epidemiologicznym. Zarejestrowano 215 przypadków, w których okoliczności zakażenia osób nie są jasne.

Ostatnio zarejestrowano 23 zgony, z których 19 osób zmarło z powodu chorób współistniejących. W okręgu Kłajpeda zarejestrowano 7 zgonów, a osoby należały do grup wiekowych 60-69, 70-79, 80-89 i 90-99 lat. W powiecie szawelskim zarejestrowano 5 zgonow (przedziały wiekowe: 60-69, 70-79 i 80-89 lat). W Ucianie zarejestrowano 3 zgony (50-59, 70-79 i 80-89). W powiecie wileńskim zarejestrowano 2 zgony; osoby należały do grup wiekowych 60-69 lat.

W powiecie mariampolskim zarejestrowano 2 zgony; osoby należały do grup wiekowych 70-79 i 90-99 lat. W powiecie telszewskim zarejestrowano 2 zgony (70-79 i 80-89 lat). W powiecie kowieńskim zarejestrowano 1 zgon; osoba należała do grupy wiekowej 80-89 lat. W Poniewieżu zarejestrowano także 1 przypadek śmiertelny osoby z przedziału wiekowego 70-79 lat. Ponadto zarejestrowano 19 zgonów (8 w Wilnie, 5 w Telszach, po 3 w Kownie i Kłajpedzie), gdy osoby zarażone koronawirusem zmarły z innych powodów.