Ambasadorowie UE uzgodnili wprowadzenie systemu sankcyjnego za łamanie praw człowieka

Czytaj również...

Ambasadorowie przy Unii Europejskiej zgodzili się na wprowadzenie nowego reżimu, który pozwoliłby państwom członkowskim wspólnoty nakładać ukierunkowane sankcje na osoby odpowiedzialne za łamanie praw człowieka w krajach trzecich.

Flagii Unii Europejskiej przed budynkiem Komisji Europejskiej
Nowy reżim sankcyjny wzorowany jest na amerykańskiej ustawie Magnickiego
| Fot. Guillaume Périgois, Unsplash

Czytaj więcej: Kraje UE wzywają do większej koordynacji ws. pandemii

Decyzja ambasadorów oznacza, że wkrótce można spodziewać się ostatecznej zgody na sankcje na poziomie ministerialnym. Ta decyzja zostanie sfinalizowana w tzw. procedurze pisemnej.

„Tak, po długich negocjacjach państwa członkowskie UE znalazły kompromis i uzgodniły nowy horyzontalny reżim praw człowieka w UE” – poinformował ambasador Litwy w Brukseli Simonas Šatūnas.

Według niego ministrowie spraw zagranicznych Unii Europejskiej powinni podjąć ostateczną decyzję w najbliższy poniedziałek.

Nowy system sankcji umożliwiłby zamrożenie majątku osób i organizacji odpowiedzialnych za poważne naruszenia praw człowieka, a także zakaz wjazdu takich osób do UE.

Ministrowie spraw zagranicznych państw UE dali zielone światło dla prac nad takimi ramami prawnymi w grudniu 2019 r. Prace nad reżimem sankcyjnym przyspieszyła próba otrucia rosyjskiego opozycjonisty Aleksieja Nawalnego, która miała miejsce w tym roku w Rosji.

Czytaj więcej: Nawalnyj jest przekonany, że za jego otruciem stoi Putin

Nowy system środków sankcyjnych jest nieoficjalnie kojarzony z nazwiskiem rosyjskiego radcy podatkowego Siergieja Magnickiego, który zmarł w moskiewskim więzieniu, po tym jak – według obrońców praw człowieka – został ciężko pobity.

Magnicki został aresztowany, gdy podczas przesłuchania w sprawie domniemanych oszustw podatkowych wymienił funkcjonariuszy MSW Rosji zamieszanych w przejęcia spółek i oskarżył ich o zagarnięcie z budżetu państwa równowartości 230 mln dolarów.

W 2012 r. tzw. ustawę Magnickiego uchwaliła amerykańska Izba Reprezentantów, pozwalając tamtejszym władzom odmówić wydania wizy urzędnikom rosyjskim, odpowiedzialnym za przypadki łamania praw człowieka. Ustawa umożliwia też blokowanie kont bankowych tych osób.

Czytaj więcej: Umowa koalicyjna: prawa człowieka i oryginalna pisownia nazwisk

Podobne ustawy funkcjonują obecnie także w Kanadzie, państwach bałtyckich i Wielkiej Brytanii.

Opr. własne


Na podst.: BNS, PAP

Afisze

Więcej od autora

Sygnatariusz aktu 11 marca: „Ojciec mówił coś, co uważałem za niemożliwe: »Poczekaj, ustrój się zachwieje«”

W wydaniu magazynowym dziennika „Kurier Wileński” nr 29 (83) z 25–31 lipca 2026 r. ukazał się wywiad ze Zbigniewem Balcewiczem, sygnatariuszem Aktu Niepodległości Litwy i pierwszym redaktorem naczelnym „Kuriera Wileńskiego”. Balcewicz w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” mówił o zmianie tytułu gazety w 1990 r., o swojej działalności politycznej i o polskich mediach na Litwie. Osobny wątek rozmowy dotyczy jego rodziny — zaścianka Zawiasy, wojennych losów ojca i przepowiedni, jaką ten wypowiadał w czasach sowieckich. Balcewicz podpisał Akt Niepodległości Litwy 11 marca 1990 r.

Polska. Spadła rakieta, najpewniej rosyjska Ch-101. Nie odnotowano ofiar, trwa śledztwo

Była uzbrojonaRakieta, która naruszyła w czwartek polską przestrzeń powietrzną i spadła na Lubelszczyźnie, była uzbrojona i z dużym prawdopodobieństwem rosyjska – przekazał premier Donald Tusk. Podziękował wszystkim przywódcom UE...

Balcewicz przypomina 1990 r.: „Panie Gorbaczow, w ZSRS żyje ponad 3 mln Polaków. Zróbcie coś dla nich”

Balcewicz w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” wspomniał swoje wystąpienie przed Michaiłem Gorbaczowem, gdy ten był w Wilnie w 1990 r. Było to dwa miesiące przed Aktem Niepodległości. Opisał też reakcje dnia następnego na to wystąpienie.